Skąpstwo nie jest dziedziczne ani zakaźne. To dobra wiadomość. Zła jest taka, że jest to trwała cecha charakteru. Sama nie minie, a wraz z wiekiem może się wręcz nasilać.

Najsilniej efekty skąpstwa odczuwają osoby najbliższe, przyjaciele, rodzina. Sknera o swojej przypadłości dowiaduje się zazwyczaj ostatni. Oszczędzanie uchodzi za cnotę. Moment, w którym przeradza się w uporczywą manię, nie jest łatwy do zauważenia. Granica jest bardzo płynna. O chorobliwym skąpstwie możemy mówić w przypadku, kiedy zaczyna ono utrudniać normalne funkcjonowanie w społeczeństwie. Kiedy staje się czynnością przymusową i dominującą. Wymaga konsultacji z psychologiem i dużego zaangażowania ze strony osoby mającej kłopoty z oszczędzaniem.

 

Ewa, 20 lat, studiuje geografię
„Zaryzykowałyśmy, dla 40 euro”

Pomysł, żeby zaproponować wyjazd ledwo co poznanej koleżance z grupy, nie był zbyt przemyślany. Ale nie miałam nikogo innego. Moja propozycja bardzo się jej spodobała. Ale już następnego dnia Marta zmieniła biuro podróży na tańsze. Nawet byłam z tego zadowolona. Niesnaski zaczęły się już przy pakowaniu walizek. Ja chciałam pojechać z bagażami na lotnisko taksówką. Marta stwierdziła, że to wyrzucanie pieniędzy w błoto. Pojechałyśmy autobusem, męcząc się przeokropnie. Na lotnisku Marta była jednak bardzo zadowolona, bo jak mówiła „była do przodu o 30 złotych”. Na miejscu okazało się, że hotel wybrany przez nią rzeczywiście był sporo tańszy, ale był też znacznie gorszy. Rezydent zaproponował nam masę interesujących wycieczek, Marty nie udało mi się namówić na żadną. Stwierdziła, że same możemy wszędzie pojechać i będzie taniej. Marta wpadła na pomysł, że skoro są wakacje, to czemu by nie spróbować autostopu? Musiałyśmy wstać skoro świt, przejść przez całe miasto i stanąć na brzegu autostrady. Nie czekałyśmy długo na pierwszego kierowcę. Okazało się, że nie możemy się z nim porozumieć i nawet uporczywe powtarzanie hasła: „Ateny” nie dociera do niego. Gdy minęliśmy tablicę wskazującą skręt na drogę do Aten, wiedziałam, że to może skończyć się dla nas niezbyt wesoło. Gdy zaczęłam głośno krzyczeć „stop”, kierowca zaczął kiwać głową, że teraz nie może. Wiedziałam, że kłamie. Przy wjeździe do jakiegoś małego greckiego miasteczka, wypchnęłam Martę z samochodu. Cała trzęsłam się ze strachu. Pierwsze zdanie, które od niej usłyszałam brzmiało: „I co, teraz będziemy płaciły po 40 euro za bilet do Aten?”.

Komentarz psychologa

Rozmowy o pieniądzach i stosunku do nich nigdy nie należały do łatwych. Jeśli Ewie naprawdę zależy na znajomości z Martą, to przede wszystkim będzie musiała wykazać się bardzo dużą asertywnością. Musi dojść do sytuacji, kiedy w jasny sposób zostaną wyznaczone własne granice, wymagania i oczekiwania. To wymaga ogromnego kompromisu z obydwu stron. Problem leży jednak w tym, że właściwie trudno ustalić, czy Marcie jest źle z jej dążnością do maksymalnego ograniczania wydatków. Jeśli jej samej w niczym to nie przeszkadza, trudno będzie uświadomić jej, że rujnuje to jej kontakty towarzyskie. Nikogo jeszcze nie wyleczono ze skąpstwa na siłę.

 

Nina, 19 lat, studiuje polonistykę
„Jestem dziewczyną dusigrosza”

Jesteśmy parą jeszcze od liceum. Na początku spacery i spędzanie wieczorów przed telewizorem było nawet fajne. Teraz chciałabym, żebyśmy zaczęli chodzić do restauracji, kina. Nic z tego. Mój chłopak nawet nieźle zarabia, ja też mam swoje pieniądze. Ciągle jednak słyszę, że to są zupełnie niepotrzebne wydatki. Nawet w hipermarketach mój chłopak ciągle stara się znaleźć najtańsze produkty, często nawet kosztem ich jakości. Mieszkanie i tak dostaniemy od moich rodziców. Nie mamy też teraz wielkich potrzeb ani kredytów do spłacenia. Nie rozumiem, skąd u niego takie skąpstwo.

Komentarz psychologa

Dobrym sposobem może być zrobienie, nawet w formie żartu, biznesplanu miesięcznych wydatków. Wtedy łatwiej będzie pokazać, że jednak możliwe jest wyjście raz w miesiącu do restauracji czy raz w tygodniu do kina. Skąpa osoba najczęściej jest też bardzo skrupulatna i wszelkiego rodzaju wyliczenia przemawiają do niej najbardziej. Jeśli jednak skąpstwo narzeczonego ma tendencje do nasilania się, to najlepiej skorzystać z pomocy osoby trzeciej. Najwłaściwszą osobą byłby tutaj rzecz jasna psycholog lub terapeuta. Warto też spróbować porozmawiać z nim o szacunku i wzajemnych potrzebach. Może okazać się, że to właśnie on czuje się nierozumiany. Jego skąpstwo najprawdopodobniej wynika z chęci zabezpieczenia życia obojgu.

 

Renata, 20 lat, studiuje farmakologię
„Mieszkam z mamą, która oszczędza wszystko”

Studiuję w moim rodzinnym mieście. Oczywiście, mieszkam w domu. Moja mama ma dobrą pracę i nie narzekamy raczej na brak pieniędzy. Ja sama też staram się dorabiać w wolnym czasie. Tymczasem mama ma manię gromadzenia niepotrzebnych przedmiotów, słoików, plastykowych opakowań. Chodzi w starych ubraniach, tak jakby nagle zapomniała, że jest kobietą. Nie daje mi pieniędzy na żadne prywatne wydatki jeśli ich potrzebuję. A jeśli już, to muszę się tłumaczyć z każdego grosza. Kocham ją, ale czuję, że muszę się wyprowadzić zanim nasze mieszkanie zamieni się w śmietnik pełen plastykowych pojemników.

Komentarz psychologa

Kłopotem może być już kwestia autorytetów. Rozmowa córki z matką zawsze pozostanie rozmową osoby młodszej ze starszą. Ponadto osoby w pewnym wieku nie są już zbyt elastyczne i przychylne zmianom. Wraz z upływem czasu pewne cechy charakteru nasilają się i mogą być wówczas szczególnie uciążliwe dla rodziny. Matka Renaty w ten sposób stara się zbudować sobie bezpieczny świat, o który dba, oszczędzając. Pewnym rozwiązaniem byłoby znalezienie dla niej zajęcia, pasji, która pomogłaby jej odciągnąć myśli od nieustannego skąpienia sobie i innym.

 

Uwaga!
Przyczyny takiego zachowania (skąpstwa) zakorzenione są najczęściej w dzieciństwie. Podłożem skąpstwa jest lęk, często nieuświadomiony, dlatego pierwszym etapem terapii zawsze powinno stać się znalezienie powodu strachu.

Źródła:

1. Naśladowanie rodziców, opiekunów, którzy tak postępowali.
2. Brak poczucia bezpieczeństwa, zarówno w sensie ekonomicznym, jak i emocjonalnym (np. patologiczna rodzina).
3. Przeżycie okresu niedostatku (np. długotrwałe bezrobocie, choroba, wypadek).
4. Dorastanie w rodzinie, gdzie przedmioty były ważniejsze od uczuć.
5. Nagłe wzbogacenie się.