Wiersze polityczne tworzył Tuwim już w młodzieńczym okresie swojej twórczości. Takie są Rewizja i Pogrzeb prezydenta Narutowicza.

Z wielkiego wyboru późniejszych zbiorów istotny wydaje się utwór pt. Do prostego człowieka. Tuwim występuje w nim jako rzecznik poglądów pacyfistycznych, żarliwy wróg wojny demaskujący jej mechanizm – odwieczną prawidłowość, że ideologia i propaganda wojny (sztandary, bohaterstwo) to fałsz i magia dla tłumów – a prawda o wojnie to śmierć jednych, a pieniądz i zysk, który mają z niej inni. Jest to wiersz apel, „spleciony” z popularnych haseł („za Ojczyznę”, „Bóg, Honor”) z zakresu stylistyki propagandowej, z wulgaryzmów i mowy potocznej, ze zwrotów ekspresywnych, obrazów w rodzaju żołnierzy witanych kwiatami przez „stada dzikich bab”. Jest to także wiersz wzywający do buntu przeciw takiej wojnie, gdyż nawołuje Tuwim prostego żołnierza:

Rżnij karabinem w bruk ulicy!
Twoja jest krew, a ich jest nafta!
I od stolicy do stolicy
Zawołaj broniąc swej krwawicy:
Bujać to my, panowie szlachta!

Wiersz Do prostego człowieka przysporzył Tuwimowi wiele kłopotów. Krytycy zarzucili wyrazicielowi pacyfistycznych poglądów brak patriotyzmu, pytali, czy wobec wroga także należy odrzucić karabin i nie bronić swojej ojczyzny. Tuwim bronił się, twierdząc, że miał na myśli wojnę jako ogólne pojęcie, a pacyfizm ten oczywiście nie dotyczy sytuacji wojny obronnej.

Tematyka satyryczna jaskrawo uderza w utworze pt. Mieszkańcy. Motyw centralny wiersza to obraz przeciętnych ludzi miast, mieszczańskiej kołtunerii żyjącej „w strasznych mieszkaniach” w uporządkowanym kieracie mieszczańskich konwencji, którymi poeta pogardza. Mieszkańcy to opis całego dnia tych ludzi od świtu po zaśnięcie. Jest to „tępy” dzień, pełen rozmów i działań bez sensu, bez dociekań, bez myślenia i bez twórczości. Życie tych ludzi oddaje cytat: „trochę pochodzą, trochę posiedzą…”. Mieszczanie nie kojarzą faktów, bo „widzą wszystko oddzielnie”, dzień kończą bezmyślną modlitwą, „Łbem o nocniki chłodne trącając” i „zasypiają z mordą na piersi”. Ogromny jest ładunek pogardy i niesmaku, jakim obdarza Tuwim tych ludzi.

Utwór jest także bogaty kompozycyjnie:

  • Poeta stosuje tu instrumentację głoskową przez nagromadzenie szeleszczących głosek sz i cz.
  • Zabiegi leksykalne (w zakresie słownictwa) polegają na użyciu mocnych epitetów i wulgaryzmów (mordy, spodnie na tyłkach zacerowane, nocniki).
  • W sposób bardzo sugestywny podaje skrótowy opis mieszczucha, który budzi odrazę u czytelnika.

Zobacz:

Julian Tuwim – portret

Julian Tuwim na maturze

Julian Tuwim – jak pisać o…