Był czas. że proza Marka Hłaski nie miała wstępu do szkół, a oczywiście była czytana i wielbiona przez młodych czytelników. Pewnie, że nic nie wpływa tak dobrze na poczytność jak zakaz czytania, posmak buntu… Ale nie tylko to. Mit samej postaci – tułacza, buntownika, być może samobójcy – niepokornego Marka Hłaski, dodaje rumieńców lekturze, która zresztą – bogata w akcję, wartka, nie jest nużąca. Ba – bywa sensacyjna. Ale i to nie wszystko. Proza Hłaski wy-dała się głosem pokolenia, wyrażała obawy młodych ludzi lat pięćdziesiątych, pozbawionych nadziei, karmionych ideologicznym fałszem. Opowieści wyrażały ból tamtych czasów. Czy przeminął?

Baśń o prawym, dumnym robotniku, który z płomiennym wzrokiem spogląda z plakatu na radosny las kominów fabrycznych, baśń o aktywistce z blond warkoczem, czyli dziewczynie na traktorze – znacie tę baśń. I 300% normy, plan, miliony rąk, serca co biją jedno, kolektyw, świadomość klasową… Znacie to wszystko (na szczęście) z opowiadań, z filmów, z plakatu. Baśń o szczęśliwej krainie socjalizmu, której krajobraz psuł tylko niecny wróg klasowy, łańcuchowy pies imperializmu, przyczajony, czyhał – ale za to było z kim walczyć. Piękny obraz, szkoda że fałszywy, aż zabawny.

Tę baśń przekreślił Marek Hłasko, odwrócił barwy, wyeksponował ciemne strony rzeczywistości. Miasto odarte z chorągiewek okazało się obskurne i brudne, z krzaków wypełzł prymitywny margines… Śliczna dziewczyna okazała się ordynarną dziwką a robotnik głupcem. Alkoholizm, prostytucja, beznadziejność wyparły ideę. miłość i prawdę – nie to, żeby w ogóle takich wartości nie było, lecz po prostu nie mają szans, nie ma dla nich miejsca. Smutne to było, lecz bliższe prawdzie, więc spodobało się młodemu pokoleniu. Krytycy natomiast kręcili nosem, choć oczywiście nie wszyscy. Zarzucano Hłasce, że wyrósł z socrealizmu, że jest wiernym uczniem tej stylistyki, że jedyne co uczynił to zamienił obraz na negatyw. Powiela schemat – tyle że białe zastąpił czarnym. Odmawiano mu nowatorstwa, bowiem czerpał z pomysłów romansowo-kryminalnych, a jego utwory były destrukcyjne. Natomiast kiedy nie powrócił z zagranicznego stypendium został na dobitkę wrogiem klasowym. Kiedy umarł, a mówiono o samobójstwie – legenda stała się faktem, narodził się mit powojennej literatury polskiej. Spróbujmy rozejrzeć się w tym wszystkim.

Był postacią barwną i wiele można by prawić o jego życiowych perypetiach. Został idolem młodych jako jeszcze jeden zbuntowany, edukacji nie dokończył, realizował typ trampa, włóczęgi, imał się różnych zawodów, znał różne środowiska. W kraju opublikował opowiadania, otrzymał nagrodę literacką, wyjechał na stypendium zagraniczne. Gdy samowolnie przedłużył pobyt we Francji, zabroniono mu powrotu do kraju. Stał się więc jeszcze emigrantem-wygnańcem, tułaczem tęskniącym za ojczyzną. Pracował jako szofer, robotnik, pilot, zjeździł Europę, USA, Izrael. Do-świadczenia życiowe stały się pożywką jego literatury i zwykło się dzielić twórczość Hłaski na dwa przedziały:

  • Okres krajowy: Sonata Marymoncka, Baza sokołowska, Pierwszy krok w chmurach, Pętla, Ósmy dzień tygodnia, Następny do raju
  • Okres emigracyjny (po r. 1958): W dzień śmierci Jego, Wszyscy byli odwróceni, Drugie zabicie psa, Nawrócony w Jaffte, Palcie ryż każdego dnia, Sowa córka piekarza, Piękni dwudziestoletni.

14 czerwca 1969 roku w hotelu w Wiesbaden znaleziono Marka Hłaskę martwego. Do dziś mówi się o samobójstwie, lecz nie jest to kwestia pewna – i chyba nigdy nie zostanie wyjaśniona do końca. Ruchliwe życie, tragedia tęsknoty za krajem, bunt, specyficzna twórczość, niejasna śmierć – to wystarczy, by narodził się mit.

 

Specyfika opowiadań

Przejrzyjmy reprezentatywne opowiadania.

Pierwszy krok w chmurach – to opowieść o zderzeniu marzeń i rzeczywistości, o zgwałconej niewinności, o dwojgu młodych, kochających się ludziach, który marzą o tym, by być z sobą w pełni. Akt miłosny ma być tym wyczekiwanym pierwszym krokiem w chmury, lecz próba zostaje zbrukana przez kilku prymitywnych pijaczków, którzy dla rozrywki wkraczają ze swoimi szyderstwami i wulgarnością w schadzkę młodych. Niszczą ich marzenia i miłość.

Pętla jest tragiczną opowieścią o alkoholiku Kubie, który pragnie wyrwać się z nałogu, ma udać się do poradni, z kobietą, którą kocha. Gdy czeka na nią, bombardują go dręczące telefony życzliwych ludzi gratulujących tej decyzji. Kuba nie może znieść tego psychicznie, ucieka z domu i zanurza się w odysei po mieście – knajpach i spelunach, wraca do wódki a ucieka od nadziei. Tragiczny dzień ma tragiczny samobójczy finał – Krystyna znajduje go w domu powieszonego.

Śliczna dziewczyna – to śliczny z pozoru obrazek. Na ławce w parku oglądamy – najpierw z pewnej odległości – piękną parę ludzi młodych, zdaje się zakochanych, szczęśliwych. Zbliżenie ukazuje brudną prawdę – młodzi nie kochają się, lecz ordynarnie kłócą, dziewczyna żąda pieniędzy na usunięcie ciąży, chłopak nie przyznaj ; się jako jeden z wielu jej kochanków do ojcostwa. Niesmak i wewnętrzna brzydota kontrastują z zewnętrzną urodą, otoczeniem i wyobrażeniem ludzi o bohaterach.

Ósmy dzień tygodnia uznano za głos w sprawie beznadziejności i bezdomności młodego pokolenia, choć jest to też opowieść o miłości Agnieszki, Grzegorza, miłości zniszczonej przez otoczenie, zniweczonej przez brak mieszkania.

Kancik, czyli wszystko się zmieniło – ironiczne opowiadanko o dziennikarzu z wielkiego miasta, który przypadkiem zawitał do rodzinnego, prowincjonalnego, szarego miasteczka. Tu – wszystko się zmieniło, ale tak naprawdę, w ludziach, atmosferze nie zmieniło się nic. Symbolem i dowodem staje się tytułowy kancik – fryzura, którą wykonywał od wieków i będzie wykonywał miejscowy fryzjer, choć nazwie ją najmodniejszym, nowym uczesaniem.

 

Świat opowiadań

Powyższy przegląd powinien wprowadzić nas w świat wykreowany przez Hłaskę. Jest to świat straconych złudzeń i wiecznego zderzenia marzeń z rzeczywistością. Świat pesymistyczny, nic co dobre nie ma w nim szans przetrwania, żadna miłość nie może zakończyć się happy endem. Taki wydźwięk przyświeca każdemu kręgowi przestrzennemu, środowisku, tematowi.

A tematy są dla pisarza charakterystyczne:

  • miasto. Warto pamiętać, że Hłasko jest jednym z nielicznych pisarzy polskich przenoszących w literaturę krajobraz miasta. Właściwie środowisko miejskie wkracza tu dopiero po wojnie, z naturalnych przyczyn w epokach wcześniejszych eksponowano dwór szlachecki i wieś (Lalka Prusa była wyjątkowa). Miasto Hłaski poznajemy od kulis – poprzez mit lumpa, knajpy, speluny, margines społeczny.
  • miłość i kobieta-demon. Prawdziwą miłość zniszczy otoczenie. Kobieta jest fałszywym demonem – nieziszczalnym złudzeniem mężczyzny. Symbol – śliczna dziewczyna o brudnej duszy.
  • fałsz i kłamstwo – nie tylko w miłości, również w przyjaźni, w pracy, w wyobrażeniach o życiu, nade wszystko w propagandzie politycznej.
  • środowiska: robotników, kierowców, marginesu społecznego, prostytutek, rozmaitych wykolejeńców. Hłasko nie tylko umieszcza tu akcję – dokonuje również charakterystyki tych społeczności. Trzeba pamiętać, że nie są to tylko negatywne, czarne postacie, złe z gruntu i zło czyniące. Pisarz ukazuje raczej ich negatywne czyny jako wytwór otoczenia, ukształtowanie przez rzeczywistość.
  • miłość, zdrada, piętno przeszłości – motywy, które ulegną nieco zmianie w okresie emigracyjnym, w powieściach staną się bardziej złożone, ale wciąż obecne w twórczości pisarza.
  • walka dobra ze złem – jest osnową wszystkich prawie utworów. Zło zostało tu już wielokrotnie nazwane: fałsz, gwałt, zdrada, dobrem jest niewinność, złudzenia, marzenie o miłości.

 

Kwestie kompozycyjne

Są bardzo ważne. Wprawdzie bardzo poczytne są utwory Hłaski ze względu na legendę autora, na nieśmiertelność tematyki (miłość, zło rzeczywistości, zdrada, fałsz), ale ze względu na typową poetykę też.

Zwróćmy uwagę na:

  • behawiorystyczną technikę narracji. Polega narym, że narrator unika wglądów we wnętrze bohatera, w jego psychikę. Oceniamy go i poznajemy z zewnątrz – oglądamy jego zachowanie (behaviour). Au-tor prezentuje i zostawia nas ze swoimi wnioskami. Behawioryści twierdzili bowiem, że tak naprawdę wnętrze ludzi jest niepoznawalne z zewnątrz, że badać można tylko zachowanie.
  • dialogowość utworów. Dialogi wartkie czyta się szybciej niż opisy, a choć Hłasko nie unika ich zupełnie, to dużą wagę w prowadzeniu fabuły odgrywają partie dialogowe.
  • typ bohatera. Istnieje nawet termin „Hłaskowera” – człowieka podążającego przez życie w poszukiwaniu swoich marzeń, niewinne-go i wciąż kaleczącego się o twardą rzeczywistość. Ta pozbawia go wiary w wartości, staje się nieufny aż wręcz cyniczny, twardy – lub przegrywa. Inny typ to mit lumpa właśnie wykolejeńca, człowieka z marginesu, czarnego typa zrodzonego przez otoczenie.
  • specyficzny język – oszczędny w komentarzach, lecz oddający wiernie środowiska, którym przynależy. Padają tu wulgaryzmy, terminy środowiskowe – typowe np. dla kierowców lub pilotów, charakteryzujące wykształcenie lub pochodzenie osób.
    * technika kontrastu – jest naczelną zasadą konstrukcyjną opowiadań. Dobro – zło, piękno – brzydota, marzenia – rzeczywistość, obłoki – ziemia to główne hłaskowskie opozycje.
  • nawiązywanie do technik pisarskich
    • Hemingwaya (behawioryzm, dialogowość, typ bohatera),
    • Faulknera (choćby niezdzieralne piętno przeszłości),
    • powieści socrealistycznej (odwrócenie schematu),
    • romansu i kryminału (miłość, zdrada, zbrodnia).

 

Zobacz:

Marek Hłasko

Opowiadania Marka Hłaski

Omów kwestie kompozycyjne opowiadań Marka Hłaski

Jaka jest tematyka opowiadań Marka Hłaski

Na czym polega nowatorstwo Marka Hłaski i skąd bierze się popularność jego prozy?

Scharakteryzuj twórczość Marka Hłaski