Tag "Witkacy"

Ośrodki życia kulturalnego w II Rzeczpospolitej

Warszawa A w Warszawie ulica Nowy Świat – oto źródła, z których biły najnowsze artystyczne pomysły, imprezy, tu kształtował się styl dwudziestolecia. W Warszawie działali: Stefan Żeromski (mieszkał w wieży Zamku Królewskiego), grupa Skamander (Antoni Słonimski, Kazimierz Wierzyński, Jan Lechoń, Julian Tuwim, Jarosław Iwaszkiewicz); poeci mieszkali w hotelach i pensjonatach, „pracowali” w kawiarniach i nocnych lokalach – w kawiarni Ziemiańskiej (przy ul. Mazowieckiej) twórcy mieli własny stolik, tu tworzył sztukę kabaretu niezapomniany Marian Hemar, tu przyjeżdżał z Zamościa Bolesław Leśmian, mieszkali

Dlaczego Stanisława Ignacego Witkiewicza nazywa się osobowością renesansową i wielką indywidualnością dwudziestolecia międzywojennego?

Witkacy – bo tak się nazwał w odróżnieniu od ojca, także literata i krytyka literackiego Stanisława Witkiewicza – ogarnął swoją twórczością wiele dziedzin. Witkacy to malarz, powieściopisarz, krytyk literacki, poeta i nade wszystko dramaturg i reformator teatru. Jest twórcą filozoficznej teorii Czystej Formy – którą stosował przede wszystkim do teatru i dramatu. Wychowywał się w intelektualnym środowisku, jako ośmiolatek już czytywał dzieła Szekspira i tworzył własne. Cudowne dziecko wyrosło na zdolnego i obdarzonego poczuciem humoru artystę. W 1911 r. zadebiutował

Wyjaśnij konstrukcję i problematykę Szewców Stanisława Ignacego Witkiewicza.

Czytelnika przyzwyczajonego do tradycyjnego dramatu szokuje już sama prezentacja postaci. Popatrzmy na nazwiska: prokurator Scurvy (zwany czasem pieszczotliwie Skurviątkiem) i księżna Zbereźnicka czy Sajetan Tempe. Przedstawienie osób w rodzaju: „morowe szewskie chłopy”, twarz „jakby z czerwonego salcesonu” (to o Scurvym), „błękitne jak guziki od majtek oczy”, pomijając, że może być krytykowane z punktu widzenia estetyki, przestaje być zwykłym didaskalium, wkracza w obręb dramatu. Obserwujemy w Szewcach dziwnych przedstawicieli różnych klas (czyżby miała to być wizja przyszłego społeczeństwa?).