Cyprian Kamil Norwid – Moja piosnka II

Norwid kochał kobietę, która nie zwraca na niego najmniejszej uwagi. Jakże miała go zauważyć? Maria Kalergis była znakomitością swoich czasów – królowała w europejskich salonach, była piękna, sławna i bogata. Obiekt zdecydowanie nieosiągalny dla skromnego, biednego poety z Polski. W dodatku poety wcale nie uznanego, bo twórczości Norwida nie zrozumiał jego wiek.

Cyprian Kamil Norwid

Moja piosnka (II)

Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba
Podnoszą z ziemi przez uszanowanie
Dla darów Nieba …
Tęskno mi Panie…

Do kraju tego, gdzie winą jest dużą
Popsować gniazdo na gruszy bocianie
Bo wszystkim służą …
Tęskno mi Panie…

Do kraju tego, gdzie pierwsze ukłony
Są – jak odwieczne Chrystusa wyznanie:
„Bądź pochwalony!”
Tęskno mi Panie…

Tęskno mi jeszcze i do rzeczy innej,
której już nie wiem gdzie leży mieszkanie
Równie niewinnej …
Tęskno mi Panie…

Do bez-tęsknoty i do bez-myślenia
Do tych co mają tak za tak – nie za nie
Bez światło-cienia …
Tęskno mi Panie…

Tęskno mi owdzie, gdzie któż o mnie stoi
I tak być musi, choć się tak nie stanie
Przyjaźni mojej! …
Tęskno mi Panie…

Oto sześć krótkich strofek – wyznań poety, który daleko na obczyźnie wspominał ojczysty kraj. Dokładnie – w Nowym Jorku, w połowie XIX stulecia. Wieżowce pewnie nie były tam jeszcze tak wysokie, jak dziś, lecz amerykańska ziemia już wtedy musiała być zupełnie odmienna od polskiej – tej, którą pozostawił Norwid za sobą tak dawno.

Zauważmy, że motyw tęsknoty do kraju to ważny i dość popularny w polskiej literaturze temat. Występuje szczególnie w czasach romantyzmu, trwa dopóki kraj znajduje się pod zaborami. Rzecz zrozumiała – emigranci z różnych przyczyn musieli wyruszyć w świat, często nie mieli możliwości powrotu do rodzinnego domu. Inaczej zaś ogląda świat rozentuzjazmowany turysta, inaczej tułacz – wygnaniec.

Rodzaj liryki
Liryka wyznania. Wiersz liryczny, przypominający piosenkę, ale także modlitwę.

Tytuł wiersza
Sugeruje jego przynależność gatunkową czy raczej podobieństwo do piosenki. Słowo „moja” sugeruje osobisty charakter utworu, charakter osobistego wyznania.

Kontekst historyczny, literacki
Wiersz powstał na obczyźnie, w czasie gdy wielu polskich emigrantów przebywało poza ojczyzną, a Polska była w niewoli.
Ważne jest, że wiersz ten pisze emigrant tęskniący za ojczyzną, cierpiący biedę i raczej niemający szans na powrót do rodzinnego kraju, człowiek samotny.

Postać mówiąca w wierszu
Ujawnia się bezpośrednio w wierszu (wskazują na to zaimki „moja”, „mi” i formy czasowników w 1. os. liczby pojedynczej, np. „wiem”). Mówiący w wierszu to ktoś oderwany i oddalony od swej ojczyzny, ktoś, kto za nią bardzo tęskni.

Nastrój wiersza
Tęskny i smutny, rzewny, pełen żalu za ojczyzną, wielki pesymizm.

Symbole w wierszu

  • Gniazdo bocianie, którego nikt nie odważy się popsuć – symbol ojczyzny dobrych ludzi.
  • Podnoszenie okruchów chleba z ziemi – symbol pobożności rodaków i poszanowania przez nich darów Bożych.

Przesłanie wiersza
Ojczyzna przedstawiona zostaje jako kraj idealny i wytęskniony, jako kraj sielski, niemal arkadia. Z wiersza bije wielka tęsknota tułacza za rodakami, ojczyzną, rodzimymi zwyczajami, ale także niewinnością, prostotą i miłością. Uderza samotność emigranta i przekonanie, że nikt o niego nie dba. A także rezygnacja, brak nadziei na jakiekolwiek zmiany. Ojczyzna przedstawiona zostaje jako obiekt marzenia i tęsknoty, jako miejsce idealne.

Rymy
Układ rymów: abab (krzyżowe, czyli przeplatane)
Rymy dokładne, żeńskie
uszanowanie – Panie,
chleba – Nieba
Rymy niedokładne: stoi – mojej

Środki poetyckie

  • Epitety przymiotnikowe: „winą dużą”, „pierwsze ukłony”, „odwieczne wyznanie”, „rzeczy innej”, „równie niewinnej”, „przyjaźni mojej”.
  • Epitety rzeczownikowe: „kruszynę chleba”, „arów nieba”, „Chrystusa wyznanie”.
  • Neologizmy: „bez-tęsknoty”, „bez-myślenia”.
  • Anafory:
    Do kraju tego, gdzie winą jest dużą

    Popsować gniazdo na gruszy bocianie,
    Bo wszystkim służą…
    Tęskno mi, Panie…
    Do kraju tego, gdzie pierwsze ukłony
  • Parafraza cytatu z Biblii: „Do tych, co mają t a k za t a k – n i e z a n i e”

Zapamiętaj!
Neologizm – wyraz wymyślony na potrzeby utworu przez artystę. Nie znajdziesz go w słowniku, bo nie funkcjonuje w języku ogólnym, ale utworzony został zgodnie z regułami słowotwórczymi.

 

„Tęskno mi, Panie”

Każdą strofę wieńczy refren (powtarzalny wers) „Tęskno mi, Panie”. To swoista apostrofa do Boga, powierzenie swojego wyznania Stwórcy. Nadaje całości utworu ton modlitewny, podkreśla samotność mówiącego, nadaje też całej sytuacji lirycznej wzniosłości.
Ten refren decyduje o „pokrewieństwie” wiersza Norwida z Hymnem Słowackiego. Norwid mówi: „Tęskno mi Panie”, Słowacki mówił: „Smutno mi Boże…”

W ten sposób tworzy się portret romantyka – poety sam na sam rozmawiającego z Bogiem – aby powierzyć mu swój ból, czy też wyrazić bunt… W utworze Norwida nie ma buntu, ale za to została tu wspaniale zarysowana Polska – tak jak o niej myśleli romantycy, jak to zostało utrwalone w świadomości późniejszych pokoleń. Jeśli z ojczyzną, domem, Polską w jakiś sposób kojarzą Ci się bociany, wiara i chleb – to znaczy, że w Twojej świadomości też jest romantyczna, Norwidowska Polska.

 

Trzy pierwsze strofy – trzy obrazy Polski

  • Obraz pierwszy – tu „kruszynę chleba podnoszą z ziemi”. Jest bowiem darem Nieba (wielką literą). Zobaczcie, jak trafny element tradycji wybrał Norwid – szacunek dla chleba. Po dziś dzień nie traktujemy go jak zwykłą rzecz: nikt chleba nie wyrzuca, gdy komuś wypadnie z rąk, szybko podnosi się go.
  • Obraz drugi – bociany… Któż ich nie widział w polskim pejzażu!? Jest ich naprawdę sporo, gniazda swoje budują dziś częściej na słupach elektrycznych niż na gruszach, nadal jednak budzą szacunek i radość. Nic dziwnego: oznaczają wiosnę, szczęście, podobno roznoszą potomstwo… Wszystkim służą! Poczciwe polskie boćki – miłe sercu, ogólnie lubiane, nie po raz pierwszy trafiają do poezji. Pamiętasz „Hymn Słowackiego?

Dzisiaj, na wielkim morzu obłąkany,
Sto mil od brzegu i sto mil przed brzegiem.
Widziałem lotne w powietrzu bociany
Długim szeregiem
Żem je znał kiedyś na polskim ugorze
Smutno mi, Boże!

  • Obraz trzeci – powitanie. Dziś powitanie „bądź pochwalony” wyszło już z mody, ale nie zaginęło. Używa się go do osób duchownych, używają go ludzie na wsiach, zwłaszcza starsi. To ślad dawnej tradycji, przywołującej pochwałę Chrystusa przy spotkaniu – dowód jak zrośnięta jest wiara mieszkańców tej ziemi z polskością.

Podsumowanie trzech pierwszych strof
W trzech pierwszych strofkach zarysowuje Norwid trzy obrazy ojczyzny, „widokówki” polskiego pejzażu, za którym tęskni. Szacunek do chleba, gniazda bocianie; pozdrowienie chrześcijańskie – to trzy ujęcia polskości według poety – emigranta.

 

Trzy strofy następne – o własnych pragnieniach

Odchodzimy od poetyckich opisów ojczyzny, zauważ, że czwarta strofa nie zaczyna się już, tak jak trzy pierwsze, słowami: „do kraju”. Tęsknota trwa jednak nadal i teraz dotyczy sfery psychicznej.

  • Pierwsze wyznanie – tęsknota do „rzeczy innej”.
    Cóż to mogło być za tajemnicza rzecz, która przypłynęła do pamięci Norwida, po wspomnieniach ojczystych widoków? Równie niewinna, czysta, ale bez przypisanego miejsca: „której już nie wiem, gdzie leży mieszkanie” – wyznaje Norwid. Tak jakby dawniej wiedział… Tak jakby nie zależała od geografii, mapy, adresu. Czemu nie nazywa jej wprost? Może to coś bardzo osobistego? Może szczęśliwa miłość, której nie znalazł? Może spełnienie marzeń? Może mądrość, której szuka się przez całe życie? To miejsce dla wyobraźni odbiorcy wiersza.
  • Drugie wyznanie – o własnych rozterkach.
    Tęskni za prostotą myślenia, jasnością odczuć, jednoznacznością ocen. Nie myśl, że bez-myślenie to bezmyślność, a bez-tęsknota to brak uczuć. To spokój. To pewność swojego życia i wyznawanych zasad. Jeśli jesteście pewni swojego „tak” i swojego „nie” – to Wam zazdrości Norwid i wszyscy ludzie dręczący się niepewnościami, dylematami, wewnętrznie rozdwojeni. Poeta daleki od kraju widział niejedno, przeżył niejedno, spotkał różnych ludzi, fałsz i kłamstwo także. Dlatego nie zawsze wie, co jest czym i tęskni za szczerością – ludźmi „bez światł-ocienia”. Światłocień to pewne przemieszanie cech: trochę światła i trochę cienia, prawda? Tak bardzo chciałoby się mieć wszystko jasno określone i rozgraniczone: tu cień, tu światło, tu czarne, tu białe… Niestety.
  • Trzecie wyznanie – o swojej samotności.
    Ostatnia strofka jest nieco skomplikowana składniowo. Tęskno mi do tego miejsca, w którym mnie nie chcą, nikogo nie obchodzę. Do przyjaźni, której nie będzie. Dlaczego tak być musi? Norwid głosił, że współczesność rzadko rozumie swoich geniuszy, dopiero potomni przyjmą i zrozumieją ich słowa. Czuł lub miał nadzieję, że dotyczy to również jego poezji. I nie pomylił się.

Podsumowanie trzech kolejnych strof
Przejmująca tęsknota za czymś nieokreślonym, za jednoznacznością pojęć, za przyjaźnią. Skarga na wewnętrzne rozterki, na samotność, niezrozumienie. Tęsknota za ojczyzną uruchomiła ciąg dalszych uczuć, przerodziła się w refleksję nad sobą, również nad sytuacją człowieka samotnego i odepchniętego.

 

Kompozycja wiersza

To kompozycyjnym zabiegom Norwida zawdzięczamy, że wiersz łatwo zapada w pamięć, swą melodyką jest miły dla ucha, a przy tym ma cechy typowe dla norwidowskiej poezji. Zajrzyjmy do tych sześciu strofek:

  • Zauważ, że trzy pierwsze zaczynają się od powtórzenia tych samych słów „Do kraju”. Taki zabieg to anafora.
  • Norwid wyznaje swoje uczucie tęsknoty – mamy więc do czynienia z liryką wyznania, ale zarazem (dzięki refrenowi) z modlitewną apostrofą do Boga.
  • Podmiot liryczny możemy utożsamić z poetą (jest to zatem liryka bezpośrednia, pierwszoosobowa).
  • Bez trudu zauważamy regularność rymu abab, w dodatku uważny odbiorca spostrzeże powtarzalność rymu komponowanego do refrenu: uszanowanie, bocianie, mieszkanie… Taka powtarzalność wpływa na melodyjność utworu.
  • W utworze została zachowana regularna rytmika (ta sama ilość sylab w czasach, powtarzalne rozłożenie akcentów).
  • Neologizmy. Wyrazy nowo utworzone, specjalnie przez poetę, na użytek utworu. Norwid tworzył specyficzne, oryginalne neologizmy: bez-tęsknotę, i bez-myślenie. nie ma ich w zwykłej mowie. To przecież nie to samo co bezmyślność czy brak tęsknoty.
  • Trzy kropki, wielokropki, puste miejsca. Zmusza tym samym do zawieszenia głosu, do własnego domysłu: co dalej, do własnego dopowiedzenia wersu. W tym utworze wykorzystuje siłę wielokropka. Znasz ten znak interpunkcyjny – pozostawia do myślenia, sugeruje, że coś jest jeszcze nieskończone, i nasza myśl za tym podąża.

 

Dlaczego poezję Norwida wielu uważa za trudną?

  • Na pewno ze względu na to, że tworzy on obrazy, przenośnie, dość skomplikowane. Do ich odczytania potrzebna jest czasem znajomość kultury antyku, historii, filozofii, literatury. Ich przesłanie dotyczy także trudnych dziedzin – bywa refleksją filozoficzną, historiozoficzną, literacką.
  • Również ze względu na nowatorstwo tej poezji. Tu znaczą kropki, przerwy, wielkie litery. Tu roi się od neologizmów, których sens trzeba odczytać. Ale zarazem – to zaproszenie do przygody, nie do zwykłej lektury.

 

Pytania do wiersza

Jaka zasada rządzi budową wiersza? Zwróć uwagę na zapis poszczególnych strof, ich początkowe słowa oraz ostatnie wersy.

Można zauważyć dużą powtarzalność w budowie wiersza: trzy pierwsze strofy zaczynają się od słów „do kraju tego”, w czwartej strofie i w ostatniej powtarza się na początku sformułowanie: „tęskno mi”.
Każdą strofę kończy wers „tęskno mi, Panie”, powtarzający się refren (w końcu to „piosnka”).

Czy dostrzegasz tu jakieś cechy pieśniowości czy muzyczności?
Cechy pieśniowości czy muzyczności to właśnie wymienione wyżej powtórzenia, refren, a także rymy. Wiersz jest w większości pisany jedenastozgłoskowcem, czwarty wers jest zawsze pięciosylabowy, po czym następuje refren: „tęskno mi, Panie” (też pięciosylabowy).

Czym wytłumaczysz wyodrębnienie niektórych słów odmiennym zapisem graficznym?
Wyodrębniono graficznie słowa-cytaty: dary nieba, bądź pochwalony i parafrazę (przeróbkę) słów Biblii: „tak za tak, nie za nie”. Te wszystkie cytaty odnoszą się do sfery bardzo ważnej, religijnej. Wyróżnienie graficzne ma wyodrębnić te słowa, podkreślić ich wagę i pokazać, że są słowami zaczerpniętymi, pożyczonymi skądś.

Zwróć uwagę na występujące w przedostatniej strofce neologizmy – stworzone przez poetę nowe formy wyrazowe. Spróbuj znaleźć najbliższe im znaczeniowo odpowiedniki wśród wyrazów używanych w języku potocznym. Czy możesz zastąpić nimi słowa Norwida bez szkody dla sensu wiersza?

  • Bez-tęsknota – brak tęsknoty, poczucie, że jest się we właściwym miejscu, stan dobrego samopoczucia.
  • Bez-myślenie – beztroska, szczęście.

Zastąpienie tych słów przez inne spowodowałoby wypaczenie sensu wiersza. Wywołałoby nadmierne jego skomplikowanie i rozbudowanie. A poza tym neologizmy są bardzo charakterystyczne dla twórczości Norwida, tak jak np. dla twórczości Leśmiana.

 

Wskaż w tekście odwołania poety do modlitwy i Ewangelii. Jak nazywamy takie celowe nawiązanie w utworze literackim do innego tekstu?

Odwołaniem do modlitwy jest kończenie każdego wersu apostrofą: Panie (w sformułowaniu tęskno mi, Panie). Odwołaniem do Biblii są słowa: „do tych, co mają tak za tak – nie za nie”.

Celowe nawiązania do czegoś, np. utworu literackiego, nazywamy aluzjami. Celowe nawiązanie do jakiegoś cytatu z utworu literackiego i nieznaczne zmodyfikowanie go nazywamy parafrazą (np. „tak za tak – nie za nie” jest parafrazą słów biblijnych).

 

Spróbuj sobie wyobrazić okoliczności powstania wiersza i jego nadawcę. Jaki człowiek i w jakiej sytuacji mógł wypowiedzieć takie słowa?

Takie słowa mógł wypowiedzieć człowiek samotny, opuszczony przez wszystkich, przebywający na wygnaniu, odizolowany od swego kraju, tęskniący za nim i niemający nadziei na powrót, bezradny, postrzegający swą sytuację jako beznadziejną, bez wyjścia.
Nadawcę wyobrażam sobie jako człowieka oddalonego od rodziny, niespełnionego w miłości, zaniedbanego przez przyjaciół na obczyźnie i źle się tam czującego, idealizującego rodaków w kraju. Wydaje mu się, że każdy rodak mieszkający na ojczystej ziemi byłby jego przyjacielem.

 

Co to za kraj, do którego tęskno osobie mówiącej swoją piosnkę? Wymień elementy krajobrazu, scharakteryzuj mieszkańców (czy to ważne, że podnoszą oni z ziemi właśnie „kruszynę chleba”, a nie np. kromkę czy bochenek?)

W kraju tym dominuje sielski krajobraz, pełen bocianich gniazd, to zapewne krajobraz wiejski. Ludzie pozdrawiają się słowami przypominającymi o istnieniu Boga, podnoszą z ziemi okruchy chleba. Można się domyślać, że to rolniczy kraj, w którym ceni się podstawowe wartości: ziemię, chleb, bocianie gniazda i religię, Boga.

Mieszkańcy tego kraju to dobrzy, wrażliwi ludzie, nie skrzywdzą nawet bociana, nie zmarnują nawet okruszyny chleba. Oczywiście, że ma to znaczenie, iż w wierszu mowa o kruszynie, nie bochenku czy kromce. Pokazując obraz podnoszenia kruszyny chleba, poeta eksponuje niespotykaną dobroć, pobożność i szacunek rodaków dla darów nieba.

Można sądzić, znając życiorys pochodzącego z Polski Norwida i jego tęsknotę za krajem oraz polskie zwyczaje, iż opisany kraj to Polska, jednakże Polska wyidealizowana, wymarzona, niemalże cudownie przemieniona.

Zastanów się nad sensem tytułu. Jaką perspektywę wnosi zaimek „moja”? Jakie skojarzenia budzi rzeczownik „piosnka”?

Zaimek „moja” nadaje osobistą perspektywę tekstowi. Rzeczownik „piosnka” kojarzy się z ludowością. Zarówno gatunek piosenki, obecność refrenu, jak i sama forma słowa „piosnka” to akcenty ludowe. Mają one związek z treścią wiersza, który przynosi obraz krainy sielskiej, rolniczej, wiejskiej, krainy pobożnych oraczy. Piosenki ludowe zwykle bywają rzewne, tęskne, i taki jest też utwór Norwida.

Facebook aleklasa 2

Zobacz:

Moja piosnka [II] – Cyprian Kamil Norwid

Kompozycja i wersyfikacja wiersza. Norwid Moja piosnka (II)

Na czym polega nowatorstwo poezji Norwida?

Klaskaniem mając obrzękłe prawice… – Cyprian Kamil Norwid

Cyprian Kamil Norwid – jak pisać o…

Cyprian Kamil Norwid – praca domowa

Norwid na maturze

Cyprian Kamil Norwid jako filozof

Na czym polega nowatorstwo poezji Norwida?

PODYSKUTUJ: