W okresie Młodej Polski miało miejsce bardzo wiele, często dość gwałtownych, artystycznych wystąpień programowych, które zawierały nowe, autorskie wizje sztuki. Dlaczego tak wiele powstało wówczas tych programów? Skoro celem sztuki było „odkrywanie nowych światów”, to niemal każdy z odkrywców czynił to na własny sposób. Co zaś za tym idzie – każdy z nich miał poczucie misji i chętnie prezentował pozostałym swoją wizję sztuki. Twórcy tych programów postulowali w nich różne, często zaskakujące projekty. Wszystkie te idee miały swoje źródła w filozofii tamtych czasów. Młoda Polska to epoka, w której silnie jak nigdy dotąd splotły się ze sobą i powiązały prądy artystyczne i filozoficzne – i niemal każde wystąpienie artystyczne miało w tym okresie mniejszy lub większy związek z myślą filozoficzną.

Spór o literaturę narodową

To prasowy bój teoretyków literatury, rozpoczęty w roku 1898 publikacją w krakowskim Słowie Polskim pochlebnego artykułu o twórczości włoskiego dekadenta Gabriela d’Annunzia. Artykuł ten wzbudził ostrą reakcję „starych”, m.in. Mariana Zdziechowskiego, którzy zarzucili modernistom bezkrytyczne uleganie zachodnim modom, a także brak zainteresowania dla spraw narodowych i brak zdolności do jakiegokolwiek czynu bohaterskiego. W kraju pozbawionym niepodległości były to bardzo mocne oskarżenia. Odpowiedzi na nie początkowo były albo nieśmiałe, albo, przeciwnie, zbyt śmiałe – w stylu Confiteora Przybyszewskiego, przenoszące cały spór w rejony abstrakcji i skrajnego indywidualizmu. Dopiero cykl artykułów Górskiego Młoda Polska stał się całościową wypowiedzią odpierającą zarzuty „starych”.

Młoda Polska Artura Górskiego: nietzscheański indywidualizm i atak na najważniejsze idee pozytywizmu

Cykl artykułów Górskiego pod tym tytułem ukazał się w roku 1898. Górski zajął w nim ostre stanowisko w toczącym się wówczas sporze na temat wartości zachodniej literatury „dekadenckiej”, a jednocześnie sformułował spójny program literacki. W programie tym odrzucił utylitaryzm literatury i materializm filozoficzny, na pierwszym miejscu stawiając idealistyczną duchowość. Poglądy Nietzschego pobrzmiewają przede wszystkim w zaprezentowanej przez Górskiego koncepcji indywidualności artysty – wynikającej z odrzucenia pozytywistycznego kultu zbiorowości.

Confiteor Stanisława Przybyszewskiego i nietzscheańska koncepcja nadczłowieka

Manifest Przybyszewskiego, opublikowany w roku 1899, spotkał się z szerokim oddźwiękiem i, co ważne, znalazł wielu wyznawców. Słowo „wyznawców” całkiem dobrze współgra z tytułem manifestu. Confiteor to bowiem łaciński, liturgiczny termin oznaczający wyznanie wiary.

Przybyszewski głosi w swoim programie pochwałę skrajnego indywidualizmu artystycznego i, równie skrajną, pogardę dla pozaartystycznego „tłumu”, czyli ogółu społeczeństwa. Jednocześnie, także skrajnie, lekceważy zachodnioeuropejską moralność i większość praw rządzących kulturą i życiem społecznym. Podstawową tezą manifestu jest idea sztuki dla sztuki: sztuka ma być całkowicie nieutylitarna i indywidualna!

Kilka cytatów z manifestu Confiteor:

  • Artysta nie jest sługą ani kierownikiem, nie należy ani do narodu, ani do świata, nie służy żadnej idei ani żadnemu społeczeństwu;
  • Artysta stoi ponad życiem, ponad światem, jest Panem Panów, nie okiełznany żadnym prawem, żadną siłą ludzką;
  • Sztuka nie ma żadnego celu, jest celem sama w sobie, jest absolutem, bo jest odbiciem absolutu – duszy.

W programie Przybyszewskiego łatwo dostrzec wpływy koncepcji Fryderyka Nietzschego. Bardzo rzecz upraszczając, można powiedzieć, że Nietzsche najpierw odrzucił chrześcijaństwo i związaną z nim moralność zachodnioeuropejską, by następnie stworzyć koncepcję nadczłowieka – jednostki wolnej od moralnych i kulturowych zahamowań, samodzielnie ustanawiającej pojęcia dobra i zła. Przybyszewski w swoim manifeście podejmuje tę ideę, dość mocno ją jednak spłycając. Z głębokiej i trudnej filozofii Nietzschego wyjął garść sloganów, które uczynił naczelnymi hasłami swego programu. W ujęciu Przybyszewskiego artysta to jakby nadczłowiek, społeczeństwo zaś to nietzscheański tłum podludzi. Zgodnie z manifestem Confiteor artysty, podobnie jak nietzscheańskiego nadczłowieka, nie obowiązują nakazy moralne. Jest też artysta, podobnie jak nadczłowiek, niezrozumiany i zwalczany przez społeczeństwo. Program Przybyszewskiego znalazł wielu wielbicieli. Głównie dlatego, że trafiał w samo sedno modernistycznej wizji sztuki nieutylitarnej.


Stanisław Przybyszewski

Program Miriama i schopenhaueryzm

Arthur Schopenhauer, filozof działający na przełomie wieków XVIII i XIX, głosił kompletny bezsens ludzkiego istnienia, które, pozbawione jakiejkolwiek wartości, ma nam, według filozofa, przysparzać jedynie cierpienia. Jednym z leków na to cierpienie miała być, zdaniem Schopenhauera, kontemplacja Piękna. Piękno w jego filozofii ma szczególne znaczenie – jest jedyną prawdziwą wartością w naszym życiu. W związku z tym w ujęciu Schopenhauera artysta urasta do roli kogoś w rodzaju kapłana religii Piękna.

Z tą koncepcją współgra program artystyczny sformułowany przez Zenona Przesmyckiego (Miriama), warszawskiego krytyka i teoretyka młodopolskiej literatury. W roku 1901 ogłosił on artykuł pod tytułem Walka ze sztuką, który można potraktować jako wypowiedź programową. W tekście tym Miriam określał cały wiek XIX jako epokę niechęci do sztuki – tytułowej walki z nią. Jego zdaniem społeczeństwo jest niechętne temu, co ponadprzeciętne. Co zaś za tym idzie – do odbioru sztuki po prostu nie jest przygotowane. Miriam pogardzał masowymi gustami, twierdząc, że prawdziwe Piękno dostępne jest jedynie garstce nielicznych, zdolnych je dostrzec i zrozumieć. Jednocześnie zaś twierdził, że Piękno jest jedyną prawdziwą wartością – i jako takie powinno być celem ludzkich dążeń. To natomiast, że nim na ogół nie jest, tłumaczył jako szczególne zwycięstwo bezsensu ludzkiego istnienia. Miriam wzywał tych, którzy uważają, że są w stanie oprzeć się masowym gustom, do tworzenia sztuki elitarnej, dostępnej dla nielicznych. Proponował stworzenie schopenhauerowskiej religii Piękna, której wyznawcami byliby tylko wybrani – artystyczna elita.

Spór o dekadentyzm

To z kolei polemika mająca miejsce już w pierwszych latach XX wieku. Spór, o którym mowa, zaistniał pomiędzy samymi młodopolanami. Chodzi tu przede wszystkim o dwie sprawy. Z jednej z strony o pewnego rodzaju znużenie, jakim po pewnym czasie zaczęto reagować na powtarzane bez końca schyłkowe wypowiedzi i ekscesy dekadentów. Z drugiej zaś o rosnącą popularność aktywistycznych, witalnych idei Henryka Bergsona oraz „odkrycie” tych aspektów filozofii Nietzschego, które kładą nacisk na rozwój indywidualny, kształtowanie ducha i „wolę mocy”. Zafascynowane tymi ideami drugie pokolenie młodopolan wystąpiło przeciwko dekadentom, stając po stronie życiowego aktywizmu. „Czyn” – tak jak jeszcze kilka lat wcześniej „schyłek” czy „upadek” – to teraz słowo na ustach wszystkich. Najważniejsi przedstawiciele formacji aktywistycznej to Leopold Staff, Stanisław Brzozowski i Karol Irzykowski, wszyscy pochodzący ze Lwowa. W takich artykułach jak Rekonwalescencja końca wieku Staffa z 1900 r. wypowiadali się oni przeciwko dekadenckiej rezygnacji i bezsile.

.

Młodopolska prasa

Wystąpienia programowe młodopolan miały miejsce na łamach prasy. Podobnie rzecz się miała z późniejszymi słynnymi młodopolskimi sporami literackimi. Oto najważniejsze z czasopism, które udostępniały swe łamy dla literatury „młodych”.

Kraków

  • Prym wiedzie Życie, tzw. krakowskie, ukazujące się w latach 1897 – 1900. Pisali tam Artur Górski, Kazimierz Przer­wa-
    -Tetmajer
    , Tadeusz Miciński. Od roku 1898 redaktorem pisma był Stanisław Przybyszewski, pod którego rządami Życie przeżyło największy rozkwit. To w nim ukazały się Confiteor Przybyszewskiego i Młoda Polska Górskiego.
  • Prócz tego ukazywała się w Krakowie Krytyka, pismo Wilhelma Feldmana, krytyka związanego z Młodą Polską, głoszącego jednak postulat sztuki społecznie zaangażowanej.

Warszawa

  • Początkowo, od roku 1887 do 1889, Życie tzw. warszawskie, redagowane przez Zenona Przesmyckiego (Miriama). Ukazały się tam przekłady najważniejszych dzieł symbolistów francuskich i wiele rozpraw o nowych zjawiskach w sztuce. Pismo odegrało wielką rolę w kształtowaniu się modernistycznego światopoglądu w Polsce.
  • Chimera, wychodząca w latach 1900 – 1907, redagowana także przez Miriama. Ukazywały się tam m.in. wiersze Kasprowicza i Leśmiana, a także powieści Berenta. Prócz tego – szkice krytyczne i teoretyczne oraz przekłady dzieł modernistów zachodnich. To pismo było dziełem sztuki, żywą realizacją postulatów sztuki elitarnej. Ilustrowali je najlepsi artyści, na przykład Edward Okuń. Oni także tworzyli całą jego szatę graficzną. Chimerę wydawano na najlepszej jakości papierze, tekst drukowano starannie dobranymi czcionkami. Pismo zawierało także reprodukcje ówczesnych dzieł sztuki – na specjalnych, chronionych bibułką wklejkach.

 

Zobacz:

Młoda Polska na maturze

MŁODA POLSKA – TABELA

Młoda Polska – zestawienie

Młoda Polska – ludzie epoki

Młoda Polska – przegląd najważniejszych lektur

Młoda Polska – charakterystyka epoki