Klechda domowa

Wierną rzekę napisał Żeromski w 1912 roku, by uczcić pięćdziesiątą rocznicę powstania. Podtytuł klechda domowa oznacza legendę, podanie, związane z lokalnymi tradycjami, wierzeniami i obyczajowością danego regionu. A więc sugeruje, że opowieść ma związek z konkretnymi miejscami, w przypadku Wiernej rzeki z Kielecczyzną.

W powieści odtworzone zostało konkretne wydarzenie z powstania styczniowego, osadzone w określonej miejscowości, Rudzie Zajączkowskiej. Nie tylko ta miejscowość, ale także przepływająca przez nią rzeka Łośna zostały nazwane i urzędowo, i nieoficjalnie przez mieszkańców Wierną Rzeką.
Również inne nazwy geograficzne wymieniane w powieści, np: Święta Katarzyna związane są z kieleckim regionem, wspomniane są także Kraków i Puławy. Tam kształcili się krewni głównej bohaterki – bracia Rudeccy.

Treść

Historia miłosna opowiedziana w powieści jest prosta. Młoda i piękna, osierocona we wczesnym dzieciństwie przez matkę uboga dziewczyna – Salomea Brynicka mieszka w podupadającym majątku swego opiekuna i krewnego – pana Rudeckiego, w Niezdołach… Właściciele opuścili dom: on został uwięziony w czasie powstania, ona pojechała przekupić kogo trzeba, by mąż mógł powrócić do domu. Trzej starsi synowie Rudeckich: Julian, Ksawery i Gustaw, poszli do powstania: Gustaw i Ksawery zginęli. Zwłoki Ksawerego matka znalazła w jakiejś szopie, został pochowany w zbiorowej mogile. Gucio, ulubieniec matki, który poszedł do powstania wprost ze szkoły w Puławach, został rozsiekany przez wrogów – zmasakrowano go tak, że koń poniósł jedynie w pola kadłub bez głowy i bez rąk. Dwaj najmłodsi synowie Rudeckich przebywają w szkole w Krakowie…

Nie ma w domu także ojca Salomei, który przez dwadzieścia lat był rządcą w Niezdołach u swych krewnych – poszedł do powstania…

Jest patriotą, walczy, kiedyś chyba też działał w konspiracji, bo majątek objął po… powrocie z Syberii. Wraz z wybuchem powstania służba rozpierzchła się z domu. Dwudziestodwuletnia panna Salomea pozostała w Niezdołach sama ze starym kucharzem-dziwakiem, Szczepanem, który ma jeszcze jednak sporo siły i energii (to wszystko wiemy z relacji głównej bohaterki). Dom pustoszą na przemian wojska rosyjskie i powstańcy, drewno z płotów idzie na opał, nie starcza go na ogrzanie sporego domu…

I oto w takim momencie pojawia się we dworze powstaniec, ciężko ranny, obszarpany, umierający z głodu, ran i zimna. Cudem wyczołgał się ze stosu trupów powstańców, zabitych w bitwie pod Małogoszczą. Cudem dowlókł się do wioski, tam jednak chłopi, o których wolność – jak mu się wydawało, walczył – nie tylko mu nie pomogli, ale chcieli go zabić lub wydać Rosjanom. Cudem uniknął uwięzienia i śmierci (chłopom szkoda było sznurka na wiązanie umierającego), dowlókł się jakoś do dworu, gdzie Szczepan przyjął go ze strachem i niechęcią, ofiarując mu miskę ciepłej strawy. Na wyrzuconego przez kucharza Józefa Odrowąża przypadkiem natknęła się panna Salomea. To ona ofiarowała mu dach nad głową, skromną gościnę i opiekę, a po upływie miesięcy również swoje serce i… ciało.

Powstaniec, opatrywany i karmiony przez Salomeę nieustannie narażał mieszkańców dworu na rewizje rosyjskich wojsk, przetrząsanie domu (ukrywany był w tym czasie w szopie lub… beczce). Wdziękom, odwadze i wytrwałości Brynickiej zawdzięczał życie – nigdy nie usłuchała jego nalegań, by pomogła mu popełnić samobójstwo. W krytycznym momencie sprowadziła starego, wrażliwego na wdzięki niewieście lekarza – odważnie w nocy pojechała sankami pożyczonymi od zaprzyjaźnionej Żydówki z pobliskiej karczmy do miasteczka i zmusiła do przyjazdu niechętnego i przestraszonego doktora.

Ale wszystkie jej wysiłki poszłyby na marne, gdyby nie kochał jej rosyjski oficer Wiesnicyn, który znalazł powstańca w beczce podczas kolejnej rewizji w Niezdołach, kiedy to rozprawiał się z przypadkowo nocującymi tu wodzami powstania (jeden uszedł z życiem, drugiego zabił w okrutnym, nierównym pojedynku i zakazał pogrzebać). Nie informując o niczym gardzącej nim dumnej panny, Wiesnicyn postanowił jej zrobić prezent z życia rywala i jak sądził – kochanka Brynickiej…

Tymczasem powstanie dogorywa, Odrowąż, który zyskał już trochę siły, zapada ciężko na zdrowiu, do domu wracają gospodarze. Pan Rudecki, z takim trudem wydarty z więzienia przez żonę, zachoruje i umrze, gdy ujrzy, w jakim stanie jest jego majątek. Do dworu przyjedzie nieznajoma elegancka pani, która okaże się… matką księcia Józefa Odrowąża. Sprowadzi najlepszych lekarzy i służbę, wynagrodzi finansowo Szczepana, będzie doceniała Salomeę, dopóki ta… będzie jej potrzebna. Gdy stan zdrowia syna się polepszy, jego ukochaną… wynagrodzi pieniędzmi, a Józefa wywiezie za granicę, zmusiwszy uprzednio pannę, by pomogła nakłonić kochanego człowieka do wyjazdu. Matka Odrowąża, na swój sposób wdzięczna Salomei, nie dopuszcza myśli o jej ewentualnym małżeństwie z Odrowążem.

Brzemienna Salomea zostaje sama – jeszcze dużo wcześniej odebrała przyniesioną przez chłopa z odległej wioski wiadomość o śmierci ojca (umarł z ran po bitwie). Nie wytrzymuje upokorzenia – choć snuje marzenia o bogactwie, wrzuca pieniądze do Wiernej Rzeki. Na brzegu, zemdloną, znajduje ją Szczepan. Tak kończy się klechda domowa…

 

Odważnie i niestereotypowo

potraktował Żeromski autentyczną historię powstańczą. W Wiernej rzece przekreślił co najmniej dwa stereotypy: idealną wizję zrywu niepodległościowego i idealny, z Sienkiewicza i Grottgera wzięty, portret niewinnej kobiety – patriotki.

Powstanie przedstawione przez Żeromskiego nie jawi się już jako patriotyczny bunt całego narodu: chłopstwa ze szlachtą pospołu (jak to zostaje pokazane na przykład w Nad Niemnem). Autor Rozdzióbią nas kruki, wrony z naturalistycznym okrucieństwem pokazuje, jak bardzo los powstańców jest obojętny mieszkańcom wsi. Odrowąż – arystokrata jest przekonany, że brata się z ludem, walcząc o jego wolność, tymczasem zastraszeni i skłonni do konszachtów z Moskalami chłopi są gotowi wydać go zaborcom, bo taki jest rozkaz. Ci sami włościanie boją się pogrzebać trupa jednego z przywódców powstania, zabitego przez Wiesnicyna – Huberta Olbromskiego – będą patrzeć ze zdumieniem, jak chowają go Szczepan z Salomeą…

Żeromski nie jest jednak w sprawie chłopskiej nieobiektywny: obok okrutnych, obojętnych, ograniczonych chłopów z okolic majątku w Niezdołach pokazuje też piękną postać innego włościanina z Kielecczyzny, który w swej chacie pielęgnował rannego powstańca – ojca Salomei – i przewędrował wiele kilometrów, by doręczyć napisany drżącą ręką umierającego ostatni list do córki.

Temat powstania, często powracający u Żeromskiego typowy jest dla pozytywizmu. Jednak jego realizacja jest zupełnie inna, młodopolska, przesycona naturalizmem. Powstańcy Grottgera i Orzeszkowej to optymiści, przekonani o słuszności swej idei. Scena pożegnania powstańców jest u Grottgera przesycona wzniosłością, patosem…

Tymczasem Żeromski lubuje się w naturalistycznych obrazach przedstawiających prozę życia, eksponujących jego brzydotę i okrucieństwo.

Zwróćmy zwłaszcza uwagę na obraz broczących ran Odrowąża, wlokącego się do dworu w Niezdołach czy opis śmierci Gucia, syna Rudeckich, rozsiekanego przez Moskali i wleczonego przez konia po polach. Podobnie ostatni, desperacki pojedynek Huberta Olbromskiego – opis śmierci starego powstańca może wzbudzić przerażenie czytelnika.

Zauważmy też biologizm Wiernej rzeki – autor na każdym kroku podkreśla grę instynktów, to one władają Salomeą i Odrowążem i są silniejsze od moralnych wątpliwości panny i jej wyrzutów sumienia wobec ojca, które powrócą dopiero, gdy dziewczyna dowie się, że pan Brynicki walczył ze śmiercią prawdopodobnie właśnie w tę noc, gdy ona straciła dziewictwo…

Salomea w niczym nie przypomina kobiety żegnającej powstańca z obrazu Artura Grottgera, nie wpasowuje się w rolę córki Polki, narzeczonej Polki, matki Polki.
Nie jest posłuszną córką – gdy ojca nie ma w domu, ulega namiętności. Nie jest narzeczoną Odrowąża, tylko jego kochanką. Nie jest matką Polką, tylko matką nieślubnego dziecka…

W dodatku, mimo że wielokrotnie daje dowody swej odwagi i zaangażowania w sprawę narodową (przyjmuje pod swój dach przywódców powstania, z narażeniem życia ukryje Odrowąża i pogrzebie Olbromskiego), miewa też poważne wątpliwości i chwilami nienawidzi powstania. Tęskni za ojcem, nie potrafi pogodzić się z jego nieobecnością w domu, żałuje Gucia rozsiekanego przez Moskali, ma dość ciągłych najść powstańców i rosyjskich żołnierzy, głodu, biedy, a przede wszystkim traci wiarę w sens ofiary…

Salomea Brynicka jest interesującą postacią na tle innych wielu stereotypowych kobiet z naszej literatury. Jest piękna, jest namiętna i jest odważna. Dlatego Wierna rzeka otwiera szerokie pole do rozważań krytyce feministycznej. Przecież to powieść o powstaniu, której główna bohaterka na tle dziejowych burz i dramatów przeżywa osobistą tragedię: tęsknotę za ojcem i jego utratę, utratę młodzieńczych złudzeń, wtajemniczenie w dorosłe zycie, kobiecość i macierzyństwo, w układy społeczne i trudy codziennego życia.

Wierna rzeka to nie tylko powieść o naszych narodowych dziejach, to także książka o kobiecych doświadczeniach.

 

Wątki poruszone przez pisarza w Wiernej rzece

są dość typowe dla Żeromskiego. Można określić je następująco:

  • motyw historyczny – powstanie 1863, bitwa pod Małogoszczą, losy powstańców i działania wrogów,
  • motyw miłosny – tragiczna miłość Salomei Brynickiej i Józefa Odrowąża,
  • motyw społeczny – bardzo ostro ukazuje tu Żeromski problem stosunku chłopów polskich do powstania, ich niechęć do powstańców, wręcz donoszenie na nich i wydawanie w ręce wroga. Losy miłości kochanków też są w pewnym stopniu kwestią traktującą o układach społecznych, podziale między arystokracją a uboższą szlachtą, rozdźwięku, który uniemożliwiał małżeństwo.

Historia miłosna. Opowieść o powstaniu styczniowym. Jedna z najbardziej poczytnych powieści Żeromskiego, oparta na autentycznej historii.

Filmowano ją trzykrotnie, dwa razy w międzywojniu, ostatnio – w latach osiemdziesiątych.

Książka nosi taki tytuł, bo motywem łączącym wszystkie wątki jest rzeka Łośna – jej fale pochłaniają dokumenty powstańcze, nad jej brzegiem płacze samotna Salomea.

Wierna rzeka otwiera szerokie pole do rozważań krytyce feministycznej. Przecież to powieść o powstaniu, której główną bohaterką jest kobieta, gdzieś w dworku w Niezdołach na tle dziejowych burz i dramatów przeżywająca osobistą tragedię.

Zobacz:

Stefan Żeromski

Jakie tematy porusza Żeromski w powieści pt. Wierna rzeka?

Wiedza niezbędna do prac o Żeromskim

Stefan Żeromski – jak pisać o…

Omów styl pisarski Stefana Żeromskiego