Kim jest Robinson Crusoe?

W chwili rozpoczęcia powieści Robinson ma siedemnaście lat, jest synem kupca i mieszka w Yorku. Marzy o bogactwie, ale nie uśmiecha mu się uczciwa i systematyczna praca, z wolna dająca stabilizację materialną. Mimo rad i próśb rodziców, którym morze zabrało już jednego syna, potajemnie wyrusza na spotkanie swojej wielkiej przygody. A potem… nie raz przeklinał swoje nieposłuszeństwo i zlekceważenie rodzicielskich przestróg.

W żyłach Crusoe płynie krew żądnego przygód awanturnika, który jednak potrafił poradzić sobie w każdej sytuacji. Pomysłowość i szczęście pomogły Robinsonowi przetrwać, a nawet wzbogacić się. Kiedy morze wyrzuciło go na ląd z jednym małym nożem, którym miał się bronić i zdobywać pożywienie, nic nie wskazywało na to, że uda mu się przeżyć.

A jednak… nie tylko przeżył, ale założył hodowlę kóz, jęczmienia i bawełny, urządził grotę na wzór prawdziwego domu i wzbogacił się, gdyż wyłowił z zatopionego statku znaczne ilości monet. Tylko co mu po nich na bezludnej wyspie?

Angielski rozbitek to samotnik. Milczenie otaczające naszego bohatera przerywał tylko od czasu do czasu krzyk papugi Polly: „Biedny Robinson Crusoe”, a towarzyszami rozmowy były jedynie kozy i pies Friend, który musiał mu zastępować ludzkich przyjaciół. Dopiero potem litościwe niebo zesłało mu karaibskiego tubylca, poganina, ochrzczonego imieniem Piętaszek.

Crusoe zaciekle walczy z naturą o przetrwanie, dlatego obraz jego losów jest symbolem losów ludzkości, która budowała cywilizację, wydzierając zazdrosnej naturze tajemnice. To historia w pigułce o cierpliwym, żmudnym i inteligentnym stwarzaniu dzisiejszego świata.

Robinson jest prawdziwym synem swoich czasów – urodzonym kapitalistą. Cała powieść stanowi jakby księgę handlową, w której nasz bohater liczy straty i zyski: „Jestem na wyspie bezludnej, pustej i bez nadziei ratunku” – pisze Robinson w swym pamiętniku – „ale żyję i nie zatonąłem jak moi towarzysze”.

Co wieczór po znojnym dniu zapisywał Robinson, na wzór kupca w kantorze, co mu się przydarzyło. Więzi międzyludzkie nie mają dla niego zbyt dużego znaczenia, liczy się przede wszystkim zysk. Śmierć Piętaszka, który był bardzo przywiązany do Crusoe, ten kwituje paroma słowami żalu i nadaniem nowemu okrętowi jego imienia. Xury’ego, młodego Araba, który pomógł mu uciec z niewoli, a potem w dowód przywiązania gotów był poświęcić własne życie, postanawia Robinson „kochać do śmierci”. Przypadkiem spotyka portugalskiego kapitana, który ofiarowuje za chłopca sześćdziesiąt talarów. I… sprzedaje go, niepomny na wcześniejsze zaklęcia i obietnice. Kruzoe jest samolubny, ale pobożny i sprawiedliwy, lekkomyślny, ale zaradny.

Robinson Crusoe, bohater powieści Daniela Defoe

Kim jest Piętaszek?

„Był to młody chłopak o skórze koloru jasnej miedzi i regularnych, miłych rysach twarzy. Mógł mieć lat dwadzieścia… Obfite, prawie granatowe włosy opadały mu miękko na szerokie ramiona, a czarne oczy patrzyły bystro i czujnie”.

Ten drugoplanowy bohater od pierwszego wejrzenia wzbudza sympatię. Dla Robinsona to egzotyczny tubylec, wyznający inną religię, przestrzegający odmiennych zwyczajów, żyjący w harmonii z naturą. Wierzył we wszechpotężnego Benamuki. Radość i zachwyt wyrażał tańcem. Doskonale obywał się bez zdobyczy cywilizacji – bał się panicznie huku strzelby, nie potrafił nosić ubrań, które ograniczały mu swobodę ruchów.

Robinson uratował życie Piętaszkowi, przywiezionemu przez ludożerców na wyspę z przeznaczeniem na „przekąskę”. Dlatego młody chłopiec obdarzał swego wybawcę uwielbieniem, przywiązaniem, miłością. Panem wyspy był Robinson, Piętaszek zaś wykonywał jego polecenia. Jego uczucia były szczere, ofiarował Crusoe prawdziwą przyjaźń. Mając możliwość powrotu do domu, nie chce z niej skorzystać. Jest gotowy nawet płynąć z Robinsonem do Anglii. Przyjął wiarę chrześcijańską, nauczył się mówić po angielsku (co przyszło mu w miarę łatwo, gdyż był pojętny i zdolny).

Jego życie kończy się tragicznie. Podczas podróży, w którą wyrusza z Robinsonem, zostaje zastrzelony przez współplemieńca i umiera w ramionach przyjaciela.

 

W jakim stopniu fabuła tej powieści jest prawdopodobna?

Z punktu widzenia psychologii raczej mało prawdopodobna. Główny wątek tego utworu stanowi samotny pobyt Robinsona na wyspie. „Lekarze dusz” twierdzą, że przedłużające się odosobnienie od ludzi skazuje nas na cofanie się w rozwoju.

Daniel Defoe korzystał przy pisaniu powieści z różnych dzienników okrętowych, relacji rozbitków itp. Wskazują one, że los samotników z przymusu często kończył się na wyniszczeniu fizycznym i psychicznym. „Zwierzęcy” poziom życia, utrata mowy, przejawy obłędu. Jedną z książek, którą Defoe na pewno czytał podczas pisania powieści, były „Podróże J. Alberta de Mandelslo”. Opowiada ona o dwóch takich przypadkach. Pewien Francuz, zabłąkany na wyspie Mauritius, po dwóch latach samotności i diety złożonej z surowych żółwi porwał w ataku szału ubranie na sobie. Holenderski żeglarz, uwięziony na Wyspie św. Heleny, zwariował, odkopał ciało pogrzebanego towarzysza i w jego trumnie wypłynął w morze. A Robinson nie tylko uratował się od śmierci, ale stworzył sobie małe imperium, wziął w posiadanie całą wyspę. Nie zatracił zdolności mowy ani pisania, nie zwariował, a nawet czytywał Biblię dla podtrzymania ducha.

 

Dlaczego tak się dzieje?

Bo w literaturze nie musi być jak w prawdziwym życiu. Daniel Defoe niejednokrotnie czuł się wśród ludzi sam jak palec. Napisał więc książkę, w której upiększa obraz samotności człowieka. Pokazuje taką, która nie niszczy, lecz jest motorem działań. Z tego względu książka podoba się wszystkim, którzy czują się samotni, a któż z nas nie czuł się tak choć przez chwilę?

Ta powieść jest jedyną w dorobku Daniela Defoe, co do której sam autor wyraźnie sugerował, że nosi rys autobiografizmu. W swoim życiorysie napisał: „Jakże samotny jestem na tym świecie, opuszczony przez tych samych ludzi, którzy przyznają, że wyświadczyłem im wiele dobrego…”. W dalszych wersach gorzko stwierdza, że zawsze dawał radę sobie sam, nikt mu nie pomagał w kłopotach i że wszystko zawdzięczał własnej pracowitości i wytrwałości. A niejeden raz znajdował się Defoe w opałach. Zawsze ciągnęło go do handlu, najpierw terminował w wielkim domu handlowym, w końcu sam został londyńskim kupcem. Trzynaście razy się wzbogacił i trzynaście bankrutował. Mieszał się do polityki, uprawiał dziennikarstwo. Za napisanie pamfletu, ośmieszającego pomysł wytępienia pewnych sekt religijnych w Anglii, został osadzony w więzieniu i skazany na trzykrotne wystawienie pod pręgierzem. Kiedy pachołkowie wiedli go na miejsce kaźni, lud obsypywał go kwiatami, widząc w nim obrońcę swobód. Defoe przez całe życie torował sobie drogę z niesłabnącym uporem, zupełnie jak Crusoe.

Zapamiętaj!

  • Pamflet – utwór publicystyczny albo literacki demaskujący działanie jakiejś instytucji albo osoby, najczęściej związany z polityką.
  • Autobiografizm – skłonność do czerpania tematu literackiego z życia autora, z jego własnych przeżyć.

 

Jak nazywał się pierwowzór Robinsona Crusoe?

W roku 1705 szkocki marynarz Aleksander Selkirk pokłócił się ze swoim kapitanem i zażądał, aby go wysadzono z okrętu na najbliższy ląd. Na bezludnej wyspie Juan Fernandez, leżącej na Oceanie Spokojnym u brzegów Chile, spędził cztery lata i cztery miesiące, aż zabrał go stamtąd angielski okręt pod dowództwem słynnego podróżnika Woodes Rogersa. Selkirk prawie zapomniał ojczystego języka, nie umiał nic opowiedzieć o swoim pobycie na wyspie, a po powrocie do Anglii rozpił się. To właśnie ta historia zainspirowała Daniela Defoe do stworzenia dzielnego bohatera i jego przygód.

Czy bezludna wyspa Robinsona to miejsce fikcyjne?

Prawdopodobnie nie. Dzisiaj dwie „kropeczki” na mapie wiodą spór o marynarza z Yorku. Mieszkańcy egzotycznej Mass Atiera leżącej na Oceanie Spokojnym pokazują pieczarę Robinsona i sprzedają okruchy wypalonych przez niego garnków. Natomiast gubernator Tobago (wyspy usytuowanej na morzu Karaibskim na północ od ujścia rzeki Orinoko) odnalazł ślad stopy ludożercy (który tak przestraszył Robinsona) i szkielet starego kozła zakopany u wejścia do jaskini.

Jakim cudem oddalone od siebie o przeszło pięć tysięcy kilometrów wyspy spierają się o historię Crusoe? Otóż prototyp bohatera literackiego – Selkirk, wylądował na Mass Atiera, ale akcja powieści rozgrywa się na Tobago. Ta ostatnia należała przez jakiś czas do Księstwa Kurlandzkiego. W 1661 mistrz Zakonu Kawalerów Mieczowych, władający Kurlandią, poddał się Polsce i do 1664 rządził nią już jako lennik Polski. Tobago to jedyna w dziejach Rzeczpospolitej kolonia. Może Robinson był więc przez kilka lat poddanym króla Jana Kazimierza? Stałby się nam jeszcze bliższy.

 

Zobacz:

Ważni bohaterowie literaccy powieści ­oświeceniowej

Mapa podróży bohaterów powieści XVIII w.

Motyw podróży w literaturze oświecenia

Guliwer, Doświadczyński, Robinson – bohaterowie powieści XVIII w.

Oświecenie wiekiem narodzin powieści