Cyprian Kamil Norwid – biografia

Epokaromantyzm XIX wiek

MiejscaWarszawa, Emigracja, Paryż – tu umiera.

OsobyMaria Kalergis – kobieta, którą kochał, znana w Europie dama, nieosiągalna dla poety.

Nurtypóźny romantyzm. Z tym, że artysta wyprzedził swoją epokę. Norwid należy grona poetów romantycznych, lecz jest nowatorem i osobowością oryginalną.

Miejsce w literaturze polskiejwybitne. Jest najciekawszym poetą XIX wieku, późno odkrytym, niedocenionym za życia, posiada oddzielne miejsce i jest nieporównywalny z nikim.

 

Cyprian Kamil Norwid uważany jest za jednego z najtrudniejszych, ale i „najgłębszych” polskich poetów. Ten twórca debiutował po 1840 r., należał więc do tzw. drugiego pokolenia romantyków. Jego przedstawiciele zmuszeni byli żyć i tworzyć w cieniu trójki wielkich wieszczów; to epigoni romantyzmu (najbardziej znani są Wincenty Pol i Teofil Lenartowicz). Norwid wybrał własną, samodzielną drogę twórczą, co zresztą ciężko okupił – klepał biedę, a jego twórczość przez współczesnych mu odbiorców była przyjmowana „bez entuzjazmu” (to eufemizm). Sam pisał, że pojmie go dopiero „późny wnuk”. Zawdzięczamy mu bardzo wiele – „postromantyczną” rewindykację rozumienia takich pojęć jak Piękno, Sztuka, Artysta oraz rewolucję języka poetyckiego i… interpunkcji. Bywał uważany za ostatniego wielkiego romantyka, pierwszego pozytywistę (!) lub za geniusza, którego twórczość ma charakter na wskroś nowoczesny i który urodził się nie w tej epoce, w której powinien. Wielu sądzi, że jego utwory czyta się tak samo jak utwory XX-wiecznych poetów. I że bez niego nie byłoby współczesnej poezji.

Jaka to epoka?

Romantyzm, ale jego schyłek. W czasie, kiedy tworzy Norwid, działają również epigoni romantyzmu, tacy twórcy jak np. Teofil Lenartowicz, Wincenty Pol czy Władysław Syrokomla. W ich wierszach pojawia się sentymentalny ton, patriotyczna nuta, a czasem drażniąca współczesnego czytelnika cukierkowość… Norwid nie idzie utartymi, epigońskimi ścieżkami. Wybiera własną, samotną drogę twórczą, ŚWIADOMIE ryzykując, że jego twórczość pojmie i doceni dopiero „późny wnuk”, czyli przyszłe pokolenia czytelników… Nie pomylił się. Został odkryty w Młodej Polsce przez Miriama, wydawcę elitarnego czasopisma Chimera, który poświęcił twórcy cały numer.
W porównaniu z utworami epigonów romantyzmu twórczość Norwida jest zaskakująca, buntownicza, pełna bólu i goryczy.

Na tle epoki

Na pierwszy rzut oka twórczość Norwida miała się nijak do epoki, w której żył. To tylko pozory – poeta polemizuje z „wielkoludami” (tak nazywał trójkę wieszczów), rzuca im wyzwanie. Zupełnie inaczej pojmuje piękno, inna jest jego koncepcja sztuki.

Podobieństwa?
Śladowe, np. fascynacja folklorem i ludowością, której daje wyraz zupełnie inaczej niż np. Adam Mickiewicz w Balladach i romansach. Nie można powiedzieć, by jemu współcześni zupełnie go nie doceniali. Uważali go jednak za dziwaka. Nowatorstwo Norwida przerosło ich, a sam Norwid zaliczany jest do tych, którzy przerośli swoją epokę.

Biografia

Cyprian Kamil Norwid urodził się 24 września 1821 r. we wsi Laskowo-Głuchy pod Radzyminem. Jego matka, Ludwika z domu Zdzieborowska, była po kądzieli spokrewniona z królewską gałęzią rodu Sobieskich. Cztery lata później (1825) matka przyszłego poety umiera – opiekę nad nim i jego rodzeństwem przejmuje wtedy prababcia.

Od 1831 r. (tuż po wybuchu powstania) mieszka z ojcem w Warszawie, gdzie uczęszcza do Gimnazjum Praktyczno-Pedagogicznego. W 1835 r. umiera jego ojciec – opiekunem Norwida i jego rodzeństwa zostaje wtedy ojczym matki. W piątej klasie przyszły twórca rzuca naukę w gimnazjum i postanawia zająć się malarstwem.

W 1840 r. debiutuje jako poeta wierszem pt. Mój ostatni sonet, który został wydrukowany anonimowo. Nawiązuje kontakty z młodymi literatami i przyjaźni się z Karolem Levittoux, przywódcą tajnej organizacji spiskowej. Podejmuje też pierwszą pracę, jest urzędnikiem w biurze zatwierdzającym dowody szlachectwa. Już rok później nawiązuje kontakt z ważnym pismem kulturalno-naukowym, Biblioteką Warszawską. Bywa w warszawskich salonach literackich, gości między innymi w salonie Magdaleny Łuszczewskiej, matki późniejszej poetki Deotymy. W tym roku popełnia samobójstwo jego przyjaciel, Karol Levittoux, zaś Norwid wyrusza z innym swoim przyjacielem, Władysławem Wężykiem, w podróż krajoznawczą po Polsce. Podczas tej podróży odwiedzają bardzo sędziwego Kajetana Koźmiana, zwiedzają także Czarnolas.

1842 r. przynosi zaręczyny z damą o imieniu Kamila. Po odziedziczeniu spadku po matce Norwid postanawia wyjechać z kraju (chce studiować sztuki plastyczne). Już nigdy nie wróci do kraju. I oto koniec najweselszego etapu w życiu poety.

W 1843 r. rozpoczyna studia w Akademii Sztuk Pięknych Florencji. Interesuje się rytownictwem, zwiedza zabytki i czyta namiętnie Dantego. Tę sielankę przerywa list od narzeczonej, Kamili, która informuje go o mającym niedługo nastąpić ślubie z innym. Norwid popada w depresję – wtedy właśnie powstaje melancholijna, niemal tragiczna Moja piosnka (I). W tym samym roku poznaje Marię Kalergis, przepiękną pianistkę. Jak się okaże, ­będzie to kolejna nieszczęśliwa miłość.

W 1845 r. przyjmuje sakrament bierzmowania (wybiera imię Kamil na pamiątkę utraconej miłości – czyż nie jest to romantyczny gest?). Ale jego serce należy już chyba do Marii, za którą jedzie do Berlina. W 1846 r. ma miejsce przykra historia: do ambasady rosyjskiej docierają informacje o kontaktach poety z emigracyjnymi emisariuszami. Pada „propozycja” wstąpienia do carskiej służby dyplomatycznej, odmowa Norwida i próba jego nielegalnego wyjazdu do Królestwa. Zostaje schwytany i spędza kilka tygodni w więzieniu. Tam nabawia się początków późniejszej głuchoty. W 1847 r. w Rzymie poznaje Józefa Bogdana Zaleskiego; obaj poeci zaprzyjaźniają się. 1848 r. przynosi kolejną ważną znajomość – nawiązuje serdeczne stosunki z Zygmuntem Krasińskim, poznaje Mickiewicza i zapisuje się do legionu – szybko się jednak wypisuje (powód – spór z Mickiewiczem). Powstaje poemat Zwolon.

Po opuszczeniu Rzymu udaje się do Paryża – tam w 1849 r. poznaje Słowackiego i Chopina. Pieśni Norwida zostają bardzo źle przyjęte przez krytykę; wtedy odwraca się od niego Krasiński, który zamierzał pełnić funkcję jego mecenasa (jednak pod pewnymi warunkami, których Norwid nie chciał i nie umiał zaakceptować). Kończą się serdeczne stosunki między poetami; Krasiński uważa odtąd Norwida za „niewdzięcznika”. Spór z Krasińskim, który zarzuca poecie niejasność stylu i niszczenie języka polskiego, trwa jeszcze w 1850 r. Odpowiedź Norwida to praca nad Promethidionem, w którym wykłada swoją koncepcję sztuki. Rok później nawiązuje współpracę z czasopismem Goniec Polski – tam ukazują się Promethidion i Zwolon. Powstał Bema pamięci żałobny rapsod i fraszka Dewocja krzyczy… (Norwid był bardzo religijnym człowiekiem, ale nigdy nie zahaczył nawet o dewocję). Utwory, które ukazały się na łamach Gońca…, zostały przyjęte bardzo źle. Słynna jest wypowiedź znienawidzonego przez współczesnych wielbicieli Norwida Juliana Klaczki, który pisząc o Dziewczynie Lenartowicza, szyderczo potraktował Norwida: „Dziewczyna to prawdziwy fenomen w czasach, które tylko wydają Promethidiony, Zwolony i inne androny”.

Zniechęcony tym szyderczym przyjęciem, postanawia zająć się sztukami plastycznymi – ale i tu spotykają go same niepowodzenia. Tymczasem nie ma już właściwie z czego żyć… Wyjeżdża do Stanów Zjednoczonych (1852). W Stanach nie czuje się jednak dobrze i tęskni za Europą. W 1854 r. postanawia wrócić do Paryża. Odnawia kontakty ze starymi przyjaciółmi. W 1856 r. bierze udział w pogrzebie Mickiewicza (bardzo przeżył jego śmierć). Pod koniec lat 50. powstają: poemat Quidam i liryk Klaskaniem mając obrzękłe prawice…

1860 r. jest trochę lepszy – sześć wykładów Norwida o Słowackim spotyka się z dość dużym zainteresowaniem. W 1862 r. otrzymuje od lipskiego wydawcy propozycję opublikowania swoich wierszy – dostaje z góry honorarium i w końcu żyje mu się trochę lepiej. Bardzo przeżywa wybuch powstania (1863), ale głuchota i choroba oczu uniemożliwiają mu wyjazd do kraju. Zajmuje się więc działalnością dyplomatyczną. W związku z dramatycznymi wydarzeniami powstania pisze Fortepian Szopena.

W 1865 r. znów otrzymuje propozycję wydania swoich utworów i Norwid zaczyna prace nad cyklem utworów lirycznych Vade-mecum; kończy je w 1866 r. Dwa lata później jego kuzyn Kleczkowski przestaje wypłacać Norwidowi niewielką rentę i… postanawia umieścić go w przytułku prowadzonym przez siostry zakonne, Domu św. Kazimierza. Poeta zrywa stosunki z podłym kuzynem i w latach 70. cierpi straszną biedę. Choruje na gruźlicę. Mimo to intensywnie pracuje – zamierza wysłać na konkurs organizowany przez teatr krakowski swój dramat pt. Pierścień wielkiej damy. W 1875 r. z powodu niewyobrażalnej biedy decyduje się sprzedać oryginalne rysunki Rafaela i Leonarda da Vinci. Pieniądze kończą się jednak, niesłowny książę Władysław Czartoryski nie udziela Norwidowi obiecanej pożyczki i załamany poeta decyduje się zamieszkać w Domu św. Kazimierza. Czuje się tam samotny i nieszczęśliwy. Nadal pisze. W 1883 r. kończy nowelę Stygmat. Wtedy też powstają inne nowele: Ad leones! i Tajemnica lorda Singelworth.

Ostatnie miesiące życia spędza zupełnie sam; właściwie nie opuszcza swojego pokoiku. Umiera 23 maja tegoż roku. Jego ostatnie słowa brzmiały: „Przykryjcie mnie lepiej!”. Skierowane były do Michała Zaleskiego, mieszkańca zakładu, który się nim opiekował.

Najważniejsze wydarzenia

  • 1821 – Cyprian Norwid przychodzi na świat.
  • 1825 – śmierć matki.
  • 1835 – śmierć ojca.
  • 1840 – debiut poetycki, Mój ostatni sonet, wydrukowany anonimowo.
  • 1842 – wyjazd z Polski na studia za granicą; zaręczyny.
  • 1843 – zerwanie zaręczyn przez narzeczoną (co poeta przypłaca depresją); pojawia się jednak największa miłość jego życia – Maria Kalergis.
  • 1848 – początek znajomości z Krasińskim, która bardzo dobrze się zapowiada. Gdy okazuje się, że ten chciał „wychować sobie” Norwida, dochodzi do zerwania.
  • 1849 – poznanie Juliusza Słowackiego (już dogorywającego) i Fryderyka Chopina.
  • 1850 – koniec serdecznych stosunków z Krasińskim; ukazanie się Promethidiona na łamach Gońca Polskiego. Krzywdząca opinia Juliana Klaczki – jak się potem okazało – bardzo zaciążyła na późniejszej recepcji dzieł Norwida.
  • 1866 – koniec pracy nad Vade-mecum, zbiorem liryków.
  • 1875 – od tego czasu aż do śmierci poeta przebywa w przytułku prowadzonym przez siostry zakonne.
  • 1883 – ciężko chory i osamotniony umiera.

Twórczość

Cyprian Kamil Norwid zajmował się twórczością prozatorską (preferował małe formy, takie jak nowela), dramatopisarską i poetycką. Mówiąc o jego dorobku, nie możemy także pominąć jego dzieł plastycznych. Do historii literatury przeszedł dzięki swej poezji. Choć jak widzimy interesowały go różne formy literackie i tworzył sporo, nie była to bynajmniej produkcja masowa. „Produkcja literacka” Norwida nie mogła nawet się równać z tym, co stworzył Józef Ignacy Kraszewski (jeżeli brać pod uwagę liczbę zapisanych stron). Jego pierwszy wydany zbiór zawierał po prostu poezje (w romantycznym znaczeniu tego słowa, tzn. utwory różnego rodzaju, oprócz liryków także poemat Quidam i tragedię Krakus). Został wydany w Lipsku w 1862 r.

Drugi zbiór, zatytułowany Vade-mecum jest bardzo konsekwentny, tworzy zamkniętą całość 100 liryków. Nie ukazał się jednak za życia poety ze względu na nikłe zainteresowanie pierwszym zbiorkiem. Znaczna część jego twórczości, np. Pierścień wielkiej damy, Aktor, Kleopatra i Za kulisami pozostały w rękopisach.

Za pierwszą ważną datę graniczną można uznać powstanie Promethidiona – to bardzo rzadki przypadek, by niewiele więcej niż 10 lat po debiucie poeta sformułował tak dojrzały program i tak dojrzałe poglądy na sztukę, piękno, rolę i zadania artysty. Co dziwne, utwory, które powstały przed nim, są dość różnorodne.

Początek jego twórczości – od debiutu poetyckiego w 1840 r. to czas, gdy z jednej strony romantyzm przekształcał się w narodowy mistycyzm, z drugiej zaś rozpływał się w gawędziarstwie. Był to czas bardzo trudny na debiut, zwłaszcza dla takiego artysty jak Norwid, który nie chciał iść w stronę patriotycznego mistycyzmu ani gawędy szlacheckiej. W latach 1848-1863 formuje się dojrzała postawa artystyczna Norwida. W tym czasie romantyzm polski przezywa kryzys ideologiczny i powoli umiera. Kończy się dotychczasowe idealistyczne i romantyczne patrzenie na świat. Ostatnia faza twórczości poety, lata 1863-1883 to triumf pozytywizmu, realizmu i utylitaryzmu. Norwid nadal konsekwentnie zachowuje swoją niezłomną postawę outsidera.

Choć jest rówieśnikiem takich twórców jak Wincenty Pol, Teofil Lenartowicz i Władysław Syrokomla, jego twórczość ma zupełnie inny charakter od dzieł stworzonych przez epigonów romantyzmu. Dlaczego tak wielkiego talentu nie docenili współcześni mu artyści i krytycy? Niektórzy przyznawali co prawda, że to niezwykle utalentowany poeta, zarzucali mu jednak „ciemność” – dziwny, niezrozumiały styl, niedomówienia i przemilczenia. Sprawę pogarszał jeszcze nieakceptowany stosunek Norwida do języka – niektórym wyrazom nadaje niezwykłe, wywiedzione z ich etymologii znaczenie. Była to próba dotarcia do prawdziwego, najgłębszego sensu słów, uznawana jednak powszechnie za dziwactwo.

Twórczością Norwida na początku XX w. zainteresował się Miriam, wydawca Chimery. W swoim piśmie opublikował liczne utwory poety. Pisma wszystkie Norwida w opracowaniu Juliusza Wiktora Gomulickiego ukazały się w latach 1971-1976.

 

Artystyczne inspiracje

„Ja od żadnego poety polskiego z żywych i umarłych nigdy nic nie wziąłem” – tak napisał w styczniu 1868 do Bronisława Zaleskiego.

  • We wczesnych utworach związanych z interpretacją wydarzeń Wiosny Ludów znajduje się pod wyraźnym wpływem frazeologii Zygmunta Krasińskiego i Maurycego Mochnackiego.
  • Inspiruje go także narodowa filozofia Augusta Cieszkowskiego i Bronisława Trentowskiego.
  • Drobiazgowa obserwacja codzienności, która znajduje odbicie w rozmaitych przedstawieniach symbolicznych.
  • Wybitni ludzie, którzy stali się bohaterami jego utworów (Józef Bem, John Brown i inni).
  • Historia, zwłaszcza antyczna.
  • Sztuka: malarstwo, rzeźba, rysunek, muzyka.

 

Tego szukaj w wierszach Norwida

  • Metafor i wielu skrótów myślowych. Przemilczeń, niedopowiedzeń, Neologizmów, które często niosą filozoficzny sens. Technika przemilczeń: puste wersy, myślniki zamiast kropek, urwane zdania to specyfika poezji Norwida.
  • Oryginalnego sposobu zapisu wiersza. Norwid stosował w zaskakujący sposób znaki przestankowe, wyróżniał poszczególne słowa czy wyrażenia rozstrzelonym drukiem, kursywą itd. To zawsze ma jakieś znaczenie.
  • Jego utwory przypominają nowoczesne wiersze, powstałe w XX czy nawet w XXI w. poezję awangardową. Pauzy, przemyślenia, neologizmy artystyczne, wiersz wolny, zmuszanie odbiorcy do wysiłku i współtworzenia sensu wiersza oraz graficzne wyróżnienia pewnych treści to cechy charakterystyczne poezji II połowy XX w. Na pewno nie poezji romantycznej…
  • Środków takich jak: ironia, parabola, aluzja i kontrast.
  • Tematu ludzi wybitnych i odrzucenia ich przez współczesność. siebie współczesnych nie może znaleźć zrozumienia i pojmie go dopiero „późny wnuk”.
  • Uniwersalizmu. Norwid, w odróżnieniu od innych romantyków, rzadko podejmował tematy związane z historią Polski. Jeżeli jednak podejmował, ujmował je w szerszym kontekście i w kategoriach ogólnoludzkich.
  • Koncepcji sztuki i artysty inne niż w przypadku głównych romantyków. Romantyczne rozumienie artysty to przecież postrzeganie go jako jednostki zupełnie wyjątkowej, „rządcy dusz” obarczonego wielką misją. Norwid zaś dostrzegł w artyście rzemieślnika – architekta słowa. Pisanie to ciężka praca, a nie tylko nagłe natchnienie. Poezja musi spełniać cele praktyczne – walczyć o prawdę, nie może więc być oderwana od świata… n Norwid zdecydowanie potępiał „śliczność” w poezji – efekty czysto malarskie, czysto literackie i czysto estetyczne. Istotą poezji jest myśl.

Jego rola w literaturze polskiej

  • Twórczość tego artysty (z wykształcenia rzeźbiarz – wszechstronnie uzdolniony twórca: rzeźbił, malował, rysował) należy do najoryginalniejszych i najciekawszych zjawisk w literaturze polskiej.
  • Za życia poety ukazał się tylko jeden jego zbiór – Poezje (1863). Z publikacji kolejnego zbioru, Vade-mecum, przygotowywanego przez poetę w latach 1864-1865, wydawca się wycofał.
  • Artysta uprawiał różne gatunki literackie – pisał wiersze, poematy, dramaty, listy poetyckie i traktaty. Tworzył prozę poetycką.
  • W swojej twórczości posługiwał się często ironią, niedopowiedzeniem, alegorią i symbolem.
  • W lekturze utworów poetyckich Norwida olbrzymią rolę odgrywa ich forma graficzna – znaki interpunkcyjne w pozornie bardzo niezwykłych miejscach, które wpływają na sposób odczytywania wierszy i ich interpretację. Spotkamy również wyrazy, wyrażenia czy zwroty wyróżnione rozstrzelonym drukiem lub kursywą oraz przemilczenia, pauzy, zapisywane mniej więcej tak: “————————”.
  • Odkrywał również nowe znaczenia słów – czasem cofał się do ich etymologicznego znaczenia, tworzył bogate znaczeniowo neologizmy.
  • Osiągnął mistrzostwo w krótkich, aforystycznych, bardzo celnych utworach z cylu Vade-mecum (Pójdź za mną). Są to takie utwory jak Przeszłość czy Fatum, które negują „antyczne” rozumienie tego pojęcia.
  • Norwid prowadził swego rodzaju spór z romantycznymi wieszczami. Odrzucał m.in. koncepcję podporządkowania życia jednostki wielkiej idei społecznej czy politycznej, romantyczną z ducha gloryfikację męczeńskiej ofiary; krytykował również etykę spisku i zemsty oraz romantyczny tyrteizm.
  • W twórczości Norwida najważniejszy był CZŁOWIEK, postrzegany przez pryzmat chrześcijańskiego systemu wartości i głębokiego humanizmu.

Zawsze możesz o nim pisać:

  • Poeta wielokrotnie podkreślał potrzebę WSPÓŁPRACY (współdziałania) CZYTELNIKA w odbiorze jego wierszy, kształtowaniu ich sensu.
  • Poezja Norwida uważana jest za szczególnie trudną ze względu na odkształconą składnię, neologizmy, wieloznaczne symbole. Trudne do ogarnięcia są także horyzonty myślowe poety.
  • Wiele uwagi poświęcał Norwid wybitnym postaciom, wielkim indywidualnościom i bohaterom (takim jak on sam!) odtrącanym i niezrozumianym za życia. Potwierdzą to takie utwory, jak: Coś ty Atenom zrobił, Sokratesie…, Bema pamięci żałobny-rapsod, Do obywatela Johna Brown.
  • Liczne utwory poświęcił roli i miejscu sztuki w społeczeństwie. Interesowało go też zagadnienie roli artysty w społeczeństwie i kategoria piękna. Te zagadnienia pojawiają się w Fortepianie Szopena i traktacie Promethidion.
  • Znajdziemy również utwory, które Norwid poświęcił własnej twórczości. Artysta miał świadomość, że jest niezrozumiany przez sobie współczesnych, niedoceniany, skazany na opinię dziwaka. Ten temat porusza np. słynny utwór Klaskaniem mając obrzękłe prawice…
  • W swoich utworach dość ostro krytykował Polaków jako społeczność: zwracał uwagę na brak u rodaków poczucia obowiązku wobec kraju, miernotę, zacofanie, prymitywizm… Mimo to jako emigrant, tułacz-wygnaniec odczuwał głęboki i wzruszający związek z ojczyzną, za którą po prostu tęsknił. Dał temu wyraz w licznych wierszach, takich jak Moja piosnka II, Epos-nasza.
  • Norwid nie pisał wierszy sensu stricto religijnych (poza nielicznymi wyjątkami, np. litanią Do Najświętszej Maryji Panny…), jednak cała jego twórczość jest wyrazem głębokiego i dojrzałego chrześcijaństwa, różniącego się od chrześcijaństwa współczesnych mu poetów, którzy przeżywali religię zupełnie inaczej – np. tworzyli własne, nieortodoksyjne wizje (np. towianizm, którego wyznawcą był Mickiewicz i przez krótki czas Słowacki).

 

Najważniejsze dzieła

Klaskaniem mając obrzękłe prawice…

Bardzo osobisty utwór, w którym Norwid scharakteryzował epokę, na którą przypadły jego młodzieńcze lata. Zamknął to w krótkim, ale bardzo obrazowym zdaniu: „Było w ojczyźnie laurowo i ciemno”. W tym utworze zaznaczony jest także stosunek poety do trójki wieszczów, który zamknięty jest w równie krótkim i wymownym stwierdzeniu: „Nie wziąłem od was nic, o! wielkoludy, (…)/ Samotny wszedłem i sam błądzę dalej”. To wiersz, w którym deklaruje wybór swojej drogi twórczej. Postanawia nie naśladować poprzedników, chociaż ma świadomość, że będzie się stykał z reliktami „uwielbionej” przeszłości. Ten wiersz jest słynny także z powodu… ostrej krytyki romantycznych dam, „zaklętych w umarłe formuły” przesądów i konwencji, zimnych salonowych lalek.

W Weronie

Jeden z najsłynniejszych liryków, hołd złożony wielkiemu uczuciu. To zaduma nad dziejami miłości, która zatriumfowała nad wzajemną nienawiścią zwaśnionych rodów i nad upływem czasu. Pokazuje także, że na to samo zjawisko można patrzeć zupełnie inaczej. Według jednych spadające meteory to „łza znad planety” dla Romea i Julii, inni „mówią uczenie”, że to po prostu kamienie.

Liryka i druk

Zawiera ważną wypowiedź o poezji i nie-poezji. Rozpoczyna się skontrastowaniem postawy „drukarza rymów” („Nie czuję strun, drżących pod palcem twym –/ Jesteś poezji drukarz!”) i poety, który nie daje się zwieść gładkiej, starannej formie. Wyczuwa pustkę duchową ukrytą za pięknymi wersami. Jednak taka wygładzona poezja jest najchętniej drukowana no i najbardziej przypada do gustu odbiorcom. Czysta liryka nie jest fałszywa, skażona „udaniem”. Są różne rodzaje lir… Tylko prawdziwym poetom patronuje jednak Orfeusz.

Ciemność

To odpowiedź na zarzuty stawiane często poecie, zaczynająca się od słynnych słów: „Ty, skarżysz się na ciemność mojej mowy”. Ten utwór powstał na przełomie lat 1865/ 1866; poeta zwracał się w nim do Kajetana Koźmiana. Zdawał sobie sprawę, że sąd Koźmiana podziela bardzo wiele osób.

Fatum

Wiersz o przeznaczeniu i wolnej woli, zmaganiach z okrutnym losem. Nieszczęście zostaje porównane do dzikiego zwierzęcia, które obserwuje swoja ofiarę, skrada się i krąży wokół niej, a potem atakuje. Jeżeli człowiek podejmie wyzwanie, nie załamie się – wygra. Fatum jest tu postrzegane zupełnie inaczej niż w antycznej tragedii greckiej. Wiersz jest mocna repliką na pokutujące w społeczeństwie przekonanie, że nie warto bronić się przed spadającymi na nas nagle nieszczęściami. Nie można wygrać z losem. Zdaniem poety – można.

Jak…

Liryk zbudowany na niedomówieniach, napomknieniach, przemilczeniu i wzruszeniu. Bywa interpretowany jako wspomnienie o dawnej, pięknej i delikatnej miłości, która się skończyła. Dominujące uczucie to łagodny smutek zawodu i „czuła melancholia”.

Fortepian Szopena

Wspomina ostatnią wizytę u Szopena. Pisze o niej także w Czarnych kwiatach: opisuje jego mieszkanie; salon, w którym stał fortepian. O kompozytorze zaś pisze, że choć bardzo chory, Szopen piękny był bardzo, tak jak zawsze, w najpowszedniejszego życia poruszeniach mając coś skończonego, coś monumentalnie zarysowanego. Echa tych wspomnień znajdziemy także w Fortepianie Szopena: „Byłem u Ciebie w dni te, przedostatnie,/ Gdy podobniałeś – co chwila, co chwila – / Do upuszczonej przez Orfeja lir”. W czasie tej wizyty Norwid miał, oczywiście, świadomość, że niedługo nastąpi koniec ziemskiej wędrówki zniszczonego chorobą Szopena. Najbardziej znana jest IX część poematu – opis dramatycznych wypadków przed pałacem Zamoyskich, kiedy to z mieszkania siostry kompozytora wyrzucono na bruk jego fortepian. Komentarz poetycki Norwida wszedł do języka poetyckiego – „ideał sięgnął bruku”.

Moja piosnka (II)

W tym wierszu rozbrzmiewa żal człowieka, który wiele przeżył i wycierpiał. W trzech pierwszych strofach dominującym uczuciem jest tęsknota za ojczyzną, prostym i prawym polskim ludem. To tęsknota za krajem, którego mieszkańcy z szacunkiem podnoszą z ziemi okruchy chleba. W kolejnych zwrotkach tęsknota za krajem ustępuje miejsca pragnieniu niespełnionych dotąd nadziei.

Bema pamięci żałobny-rapsod

Poeta chciał tym utworem uczcić pierwszą rocznicę śmierci generała Józefa Bema, co podkreś­la wybrana przez artystę uroczysta forma rapsodu.
Pogrzeb Bema został tu ukazany jak pogrzeb dawnego wielkiego bohatera – palą się pochodnie i żałobne gromnice, wiatr rozwiewa proporce, zawodzą płaczki. Rytm wiersza przekazuje sugestywnie wizję niezwykłego, smutnego pochodu żegnającego bojownika o wolność.

Do obywatela Johna Brown

Wiersz ku czci wolności i „Mojżesza Murzynów” (tak określa Johna Browna Miriam). Ten sędziwy amerykański farmer, bojownik o prawa i wolność Murzynów, przywódca nieudanego powstania skazany na karę śmierci przez powieszenie 2 grudnia 1859 r. Wiersz Norwida powstał przed zapadnięciem wyroku, a przed jego wykonaniem, pod koniec listopada tegoż roku. postawa Johna Browna została podniesiona do rangi symbolu: sprzeciwu wielkiego człowieka przeciwko nikczemności i okrucieństwu tłumu. Wiersz rozpoczynają znane, piękne słowa: „Przez oceanu ruchome płaszczyzny/ Pieśń Ci, jak mewę, posyłam”.

Coś ty Atenom zrobił, Sokratesie

Gorzki utwór traktujący o niewdzięczności tłumów i smutnych losach wielkich ludzi, którzy umierają w biedzie i zapomnieniu, zostają pochowani bez należnego szacunku, zaś po jakimś czasie, gdy ludzie uświadomią sobie, że mieli do czynienia z kimś wybitnym, zaczynają otaczać go czcią i organizują drugi pogrzeb, sto razy bardziej wspaniały i okazały, decydują się na uczczenie tego człowieka wspaniałymi pomnikami. Ten los spotkał m.in. Sokratesa i Kolumba. Może to także przeczucie własnego losu?

Promethidion. Rzecz w dwóch dialogach z epilogiem

Poemat napisany w 1850 r. i opublikowany rok później w Paryżu w postaci samodzielnej broszury. Nawiązuje formą do dialogów platońskich, treścią zaś do dyskusji w środowisku emigrantów. Tytułowe dialogi to Bogumił. Dialog, w którym jest rzecz o sztuce i stanowisku sztuki i Wiesław. Dialog, w którym jest rzecz o prawdzie, jej promieniach i duchu. W Promethidionie poeta przedstawił własną koncepcje sztuki. Wiąże pojęcie piękna z użytecznością (użyteczność dzieła ma być jedną z jego miar. Ważny jest także związek między pięknem a postawą czynną, twórczą – jej wyrazem jest ludzka praca pojmowana jednak nie w sposób, do którego jesteśmy przyzwyczajeni, lecz w sposób metafizyczny. Z poematu pochodzi znany cytat: „Bo piękno na to jest, by zachwycało/ Do pracy – praca, by się zmartwychwstało”.

 

Zapamiętaj utwory

  • 1840 – Mój ostatni sonet, debiut poety.
  • 1844 – Moja piosnka, wiersz powstały we Francji, którego głównym tematem jest tęsknota za ojczyzną.
  • 1848-1949 – Zwolon (pierwszy z wielkich dramatów, wyd. 1851).
  • 1851 – Promethidion – poemat, w którym wyłożył swoją koncepcję sztuki.
  • 1857 – Czarne kwiaty – zbiór esejów wspomnieniowych, z których najsłynniejszy jest poświęcony Szopenowi.
  • 1861 – O Juliuszu Słowackim – wydany w Paryżu cykl odczytów.
  • 1865-1866 – opracowanie tomiku Vade-mecum (wydanego po raz pierwszy w 1947 r.), który zawierał cykl liryków (m.in. Fortepian Szopena, Klaskaniem mając obrzękłe prawice).
  • 1872 – Pierścień wielkiej damy – dramat o ubogim artyście poniżanym przez arystokratów.
  • 1883 – Ad leones! – rzeźbiarz dla pieniędzy przerabia swoje dzieło o tematyce religijnej na dzieło prostacko świeckie.

Uwaga!
Twórczość Norwida nieobecna właściwie w świadomości czytelnika do końca wieku XIX, od początku wieku XX znalazła się w centrum zainteresowania: 1901-1907 – spuściznę rękopiśmienną poety publikuje po raz pierwszy Zenon Przesmycki na łamach Chimery.

 

Odkrycia i sukcesy

  • Bogactwo warsztatu poetyckiego: wielorodzajowość i wielogatunkowość jego sztuki literackiej.
  • Oryginalność i wszechstronność: był malarzem, rzeźbiarzem, znawcą muzyki, myślicielem – wszystko to wywarło ogromny wpływ na obrazowanie poetyckie w utworach pisarza.
  • Nowatorstwo sztuki poetyckiej: wynikało ono z niechęci do tego, co zastane.
  • Przygotowując do druku słynne Vade-mecum, tak określił swoją pracę: „rzecz na progu nowego cyklu poetycznego w Polsce”. W Vade-mecum też najpełniej wyraził swój model liryki oparty na prostocie sytuacji, słów i użytych środków poetyckich.
  • Stworzył nowy typ poezji romantycznej: jego twórczość skupiła się nie na narodzie i gloryfikacji męczeństwa – ale na sprawach codziennej rzeczywistości, na człowieku i jego powinnościach; nie na spotęgowanych uczuciach – ale na myśli.
  • Bogactwo środków poetyckich, zwłaszcza archaizmów i neologizmów, obok nich zwrotów zaczerpniętych z mowy potocznej. Teksty jego „nasączone” są znaczeniami symbolicznymi, aforyzmami, sentencjami. Mowa obfituje w subtelne odcienie ironii, przemilczenia i niedopowiedzenia, parabole, aluzje, kontrasty. Wszystko to wymaga od czytelnika zaangażowania i wysokiego stopnia aktywności intelektualnej.
  • Młodopolskie „odkrycie” Norwida sprawiło, iż modernizm uznał poetę za swego prekursora. Wpłynęła na to również biografia pełna fatalizmu, obrazująca losy niedocenionych geniuszy.

 

Zapamiętaj o Norwidzie

  • Pośmiertny triumf – za życia poety mało drukowano jego poezji i mało o niej dyskutowano. Dopiero w okresie Młodej Polski zainteresowano się na nowo poetą, a jego „odkrywca” Zenon Przesmycki (ps. Miriam) zaczął specjalnie szukać rozproszonych w prasie utworów, by wydać je wszystkie w pierwszej zbiorowej edycji.
  • Dramaturg – jego dramaty mają bardzo specyficzną formę i rzadko są wystawiane. Być może i one czekają jeszcze na odkrycie.
  • Poeta intelektualista – uważał, że poezja powinna zmuszać do wysiłku intelektualnego i wcale nie dbał o schlebianie gustom odbiorców. „Jedzą, piją, bawią się i czekają, aż Francuzi przyjdą zrobić im ojczyznę” – takie było zdanie poety o bohaterach Pana Tadeusza, choć doceniał artyzm i wielkość Mickiewicza i jego poematu.
  • Największy poeta polski? Często jest tak określany. Niezwykle oryginalny język, ładunek intelektualny jego poezji, zdumiewające rozwiązania poetyckie to przyczyny, dla których wielu Polaków uważa Norwida za największego z wielkich, zaś dla innych poetów pozostaje niedościgłym wzorem.

 

Zobacz:

Na czym polega nowatorstwo poezji Norwida?

Poezja Cypriana Kamila Norwida

Cyprian Kamil Norwid – jak pisać o…

Norwid na maturze

Cyprian Kamil Norwid – praca domowa

Cyprian Kamil Norwid jako filozof

Na czym polega nowatorstwo poezji Norwida?

PODYSKUTUJ: