W jaki sposób romantycy postrzegali naturę?

W romantyzmie termin „natura” miał dwojakie znaczenie – mianem tym określano przyrodę oraz tajemnicze siły wszechświata. To drugie znaczenie, nowe w naszej literaturze, zostało odkryte przez romantyków w twórczości ludowej i przedstawione jako źródło poznania tajników wszechświata, nad którym panują istoty nadprzyrodzone. Pojawiły się one już w programowych Balladach i romansach jako duchy, zjawy, nimfy o nieograniczonych możliwościach i nieodgadnionych często motywach działania. Czasami złośliwe, swawolne, budziły wśród ludzi lęk, gdyż – według odwiecznych wierzeń – utożsamiano je z wyższą sprawiedliwością, karały tych, których nie dosięgały wyroki ziemskie. Niepozorny i bezsilny człowiek nie był zdolny do przeciwstawienia się im (np. Świtezianka, Balladyna). Ale w niektórych sytuacjach mógł uzyskać rady, jak żyć, by zasłużyć na zbawienie (Dziady część II).

  • Przyroda natomiast stanowiła wyraz nastrojów emocjonalnych bohatera: bezkresne morze wyzwalało poczucie swobody, gwałtowność burzy mogła spowodować depresję, pogardę dla życia (sonety Żegluga, Burza Mickiewicza).
  • Piękno egzotycznych pejzaży budziło tęsknotę za opuszczoną ojczyzną (Stepy akermańskie), wywoływało wspomnienia ojczystych krajobrazów – mniej wspaniałych, lecz bliższych sercu (Hymn (Smutno mi, Boże) Słowackiego). Widoki przywoływane z pamięci, przedstawiane za pomocą barwnych opisów, były ucieczką od emigracyjnej rzeczywistości. Okazywały się także przejawem patriotyzmu, dlatego w Panu Tadeuszu litewska przyroda wygrywa w konfrontacji z włoską (dyskusja Telimeny i Hrabiego z Tadeuszem). A głębsza lektura poematu pozwala stwierdzić, że pierwotna natura w wersji romantyka to wizja krainy szczęśliwości (obraz matecznika) – w opozycji do cywilizacji – sztucznej, nienaturalnej właśnie.

Najbardziej charakterystyczną cechą romantycznej koncepcji natury było przekonanie o tym, że kosmos stanowi potężny, żywy organizm, którego cząstką jest człowiek. Romantycy byli przekonani o istnieniu metafizycznej więzi między ludźmi a otaczającym światem. Dlatego kontakt z naturą – zachwyt, zadziwienie jej siłą, lęk przed nią – pomagał dotrzeć do tajników własnej duszy. Potęga przyrody pozwalała niektórym bohaterom odrodzić się wewnętrznie, uwierzyć we własne siły, odnaleźć cel i sens życia (monolog Kordiana na szczycie Mont Blanc). A u innych wywoływała poczucie znikomości, lęk przed niepojętymi siłami, niepokój wewnętrzny wynikający z rozterek, niemożności odnalezienia swego przeznaczenia (sonety Bakczysaraj w nocy, Czatyrdah). W takim ujęciu natura była pojmowana jako sfera pośrednicząca między Bogiem a człowiekiem za pomocą tworzonych przez siebie zjawisk-symboli. Stąd w twórczości poetów tak liczne interpretacje choćby wschodów i zachodów słońca. A zrozumienie owych fenomenów pozwalało zbliżyć się do tajemnicy wszechświata.

 

W jaki sposób traktowali przyrodę pozytywiści?

Pozytywiści w swych założeniach programowych zrezygnowali z metafizycznego pojmowania natury. Ich pogląd na świat opierał się na zaufaniu do nauki i ograniczeniu fantazjowania. Faworyzowali zwłaszcza nauki przyrodnicze, metody w nich stosowane przeszczepiając na grunt tworzącej się właśnie socjologii. W tym czasie powstało pojęcie – monizm przyrodniczy, który jako swoistą odmianę procesu przyrodniczego ujmował historię. Uwalniał tym samym człowieka od obawy przed siłami nadprzyrodzonymi, ale jednocześnie uzależnił od działania praw przyrody, w strukturze charakteru doniosłą rolę przyznając czynnikom biologicznym, panującym nad intelektem i wolą.

Na płaszczyźnie literackiej tendencje te znalazły odzwierciedlenie w naturalizmie. Kierunek ten zakładał m.in. eksponowanie determinant biologicznych w kształtowaniu osobowości, postrzeganie jednostki jako istoty zależnej od natury oraz ukazywanie życia pojmowanego jako walka o byt.

  • Na gruncie polskim popularyzatorem postulatów naturalizmu był Adolf Dygasiński. Przez całe życie obserwował zarówno ludzi (głównie służbę folwarczną), jak i zwierzęta: dzikie, oswojone, gospodarcze, kreując ich na równorzędnych bohaterów literackich. Wszyscy podlegają takim samym odwiecznym prawom jak: miłość, strach, głód, instynkt samozachowawczy. W nierównej walce o byt motywy zwierząt uważał autor za uczciwsze od ludzkich, gdyż wśród ludzi gra o życie przeobraziła się w grę o zyski, władzę. Ale wszędzie i tak zawsze przegrywa słabszy.
  • Innym przykładem wpisania dziejów ludzkich w rytm przyrody i uzależnienia od niej jest Placówka Bolesława Prusa. Pory roku określają sposób życia i pracy. Ale także determinują sposób myślenia, odczuwania; natura prowadzi swoisty dialog ze Ślimakiem, postrzegającego ją okiem gospodarza, który wraz z rodziną zależy od przyrody, lecz i rozwój, rozkwit tej ostatniej zależy od jego działań. Inaczej naturę odczuwał jego nadwrażliwy synek Stasiek – jako niepojętą a wzruszającą swą potęgą siłę, nieodgadnioną, żywą, myślącą i jednocześnie mamiącą, zgubną.
  • Jakże inaczej widziała rolę przyrody Eliza Orzeszkowa w Nad Niemnem! Piękna legenda o Janie i Cecylii świadczy o tym, że to praca stanowi podstawę istnienia człowieka w przyrodzie. Rozumieją to Bohatyrowiczowie, dlatego są szczęśliwi w swym określonym miejscu na ziemi. Powieść ta to także wyraz podziwu dla bujnej nadniemeńskiej przyrody, przejaw patriotyzmu (wzorem Pan Tadeusz).
  • W innym utworze tej pisarki, Gloria victis, wiatr i drzewa głoszą tragiczną historię oddziału powstańczego, składając tym samym hołd odwadze pokonanych, gloryfikując ich heroizm, oddanie, wierność ideałom. Ta personifikacja pomogła autorce wyrazić swój pogląd na sprawę, o której nie można było pisać inaczej, jak za pomocą języka ezopowego.

 

Co młodopolanie w opisywaniu natury przejęli po poprzednikach, a co stanowiło ich oryginalny dorobek?

Także twórcy młodopolscy odżegnali się od romantycznej wizji świata, którego duszę stanowią groźne, swawolne, lecz pełne uroku nimfy, duchy. W plastycznych przedstawieniach, będących tłem stanów emocjonalnych bohaterów, wykorzystywano naturę do ogólniejszych, refleksyjnych, często pesymisty­cznych – zgodnie z modą na dekadentyzm – rozważań. Nastrój smutku, melancholii, niepokoju wynikającego z przeświadczenia o wszechogarniającym złu, nieszczęściu, bezsensie życia, przemijaniu, rozpaczy, cierpieniu itp. dominuje w wierszach dekadentów, wykorzystujących w tym celu pejzaże: puste pola, łąki, zamglone drogi, wieczorne niebo, deszcz jesienny.

  • Dramatu głównego bohatera nigdy nie ilustrują dynamiczne opisy burzy, wichru jak w romantyzmie tylko np. symboliczny obraz rozdartej sosny (Ludzie bezdomni). Przyroda wspaniale nadawała się do wykorzystania w ramach nowego prądu – symbolizmu. Przykładem Krzak dzikiej róży w ciemnych smreczynach Jana Kasprowicza. Opis czerwonego kwiatu na tle szarych skał, srebrzystego potoku i próchniejącego pnia limby posłużył autorowi do ukazania zjawiska przemijania, śmierci. Ale można obraz ten utożsamiać też z klęską, niepowodzeniami. Zestawione kontrastowo barwy: jaskrawa czerwień jako młodość lub bunt przeciwko prawom natury, albo odradzanie się życia oraz błękitnopopielate odcienie wody i głazów jako codzienność, szara rzeczywistość lub twarde normy powodują u odbiorcy zderzenie uczuć optymistycznych – wiary, nadziei z przygnębiającymi, co zapewne miało oddawać zło­­­żoność ludzkiej egzystencji.
    Malarskość tego przedstawienia – kontrastujące kolory, zmieniające się oświetlenie, które rzutuje na postrzeganie przyrody (i jej interpretację), stanowi świetny przykład realizacji założeń impresjonizmu w poezji.
  • Najpełniej jednak złożoność, bogactwo przyrody, jej ogromny wpływ na jednostkę i zbiorowość ukazał w swym dziele Władysław Reymont Chłopi. Po pierwsze, przyroda narzuca rytm pracy – najmniej wolnego czasu mają chłopi w lecie, w tym okresie bowiem wypadają sianokosy, dożynki. Także rytm życia towarzyskiego wyznacza natura – ożywia się ono w zimie, można wtedy spotkać się na tańcach w karczmie lub słuchać bajek i opowieści w domu. Zgodnie z prawami ziemi najważniejsze wydarzenia rodzinne – porody – odbywają się na wiosnę, gdy wszystko budzi się do życia. Zmiany atmosferyczne mają duży wpływ na samopoczucie, nastroje chłopów; inaczej zachowują się, gdy pada deszcz, jest mglisto; inaczej reagują w upalne dni. Przyroda stanowi także źródło inspiracji artystycznej – Jagna na przykład potrafi pięknie wycinać zwierzęta, rośliny z papieru.
    Reymont zauważył również, iż ludzie w swych prawach moralnych przejęli niektóre elementy prawideł natury – pewne cechy walki o byt: w zbiorowości nie ma miejsca dla osobników starych, chorych, którzy zostają zmuszeni do żebrania bądź pracy najemnej u obcych.

 

Twórcy młodopolscy, w przeciwieństwie do romantycznych, nie wypracowali jednolitego kanonu postrzegania przyrody.

Chłopi Reymonta, choć zdeterminowani naturą, pozostają w zgodzie z jej prawami. Chłopi Żeromskiego natomiast (Zmierzch), zmuszeni warunkami bytowymi do pracy ponad siły, wyłamują się, zakłócają odwieczny porządek.

Odkryciem Młodej Polski stały się Tatry. Po raz pierwszy w naszej literaturze zauważono ich piękno i bogactwo. Były wartością, która mogła nadać sens życiu, pozwolić na zapomnienie o bólu istnienia.

  • Najwyższe osiągnięcia i największe mistrzostwo w tej tematyce wykazał Kazimierz Przerwa-Tetmajer. W jego Poezjach pojawiły się sugestywne opisy stawów, łańcuchów górskich, potoków oglądanych przez poetę z miejsc wówczas rzadko odwiedzanych. A także zjawisk atmosferycznych oddawanych za pomocą technik impresjonistycznych.
  • Również innych twórców Tatry zachwycały swą potęgą, monumentalnością, bogatą florą i fauną, ale też stanowiły tło do refleksji związanych z problemem istnienia (Tadeusz Miciński, Jan Kasprowicz).

 

Zobacz:

Młodopolskie tematy

Tematy charakterystyczne dla literatury Młodej Polski

Tematy młodopolskiej literatury

MODERNIZM – charakterystyka epoki

Przyroda, sztuka i erotyzm w poezji Tetmajera

Spotkanie 9. W masce szatana. Poezja Tadeusza Micińskiego.