Jedno z najbardziej poruszających opowiadań Stefana Żeromskiego, przemawia zarówno dramatyczną akcją, jak i siłą nakreślonych w utworze makabrycznych obrazów. Oddziałuje narracją opartą na kontraście szyderstwa i patosu, liryzmu i naturalizmu.

Fabuła opowiadania osadzona jest w czasach powstania styczniowego. O związku tematyki utworu z tradycją walki narodowowyzwoleńczej świadczy sam tytuł zaczerpnięty ze starej pieśni żołnierskiej oraz podtytuł Obrazki z ziemi mogił i krzyżów. Opowiadanie przywołuje obraz powstania w ostatniej, dogasającej fazie.

 

Materia fabularna utworu realizuje się w kilku zasadniczych sekwencjach.

Najważniejsze z nich to:

  • Opis jesiennego pejzażu – brak roślinności, błotniste pola, drogi, ściernie i kartofliska, bure, odpychające niebo.
  • Opowiadanie o straszliwej poniewierce jednego z ostatnich powstańców Andrzeja Boryckiego (pseud. Szymon Winrych), który usiłuje przemycić broń dla swojego oddziału. Przez kilka dni idzie przy wozie bosy, przemoknięty do szpiku kości, rozmyślając jednocześnie o przyczynach klęski powstania.
  • Makabryczny opis śmierci Boryckiego schwytanego i zasieczonego przez oddział carskiej armii.
  • Obraz zbezczeszczenia zwłok powstańca przez chłopa z pobliskiej wsi, który znajdując ciało zabitego, zdziera z niego ubranie, ściąga skórę i uprząż z martwego konia, a drugiego, ze złamaną nogą, próbuje udusić.
  • Obraz kruków i wron szarpiących ciało powstańca, wydziobujących jego mózg.

Przywołane ujęcia szokują naturalizmem, surowością, makabrą. W sposobie obrazowania nie odnajdziemy niczego, co odpowiadałoby wzniosłej, romantycznej stylistyce, eksploatującej archetyp męczennika opromienionego aurą Chrystusową, ginącego w bohaterski, sposób. Do takich ujęć przyzwyczaiły nas dramaty romantyczne, malarstwo Artura Grottgera, cykl opowiadań powstańczych, Gloria victis Elizy Orzeszkowej czy Nad Niemnem. Wszystkie wymienione utwory mitologizują powstanie, cechuje je wzniosłość i egzaltacja. Prezentują powstańców, którzy są piękni, nieskazitelni moralnie, stać ich na tytaniczny heroizm i ofiarę z życia.

Bohater Żeromskiego, Andrzej Borycki, ani w chwili swej wędrówki z bronią, ani w momencie śmierci nie przypominał romantycznych męczenników. Bosymi stopami zapadał w błoto aż po kostki, zmęczony i przemarznięty „żarł chciwie razowiec ze szperką i żłopał gorzałę”, w chwili śmierci zasłaniał głowę rękoma i błagał o darowanie życia. W końcu „(…) jeden ohydnie rozpłatał mu brzuch, a drugi złamał klatkę piersiową (…) rozbili butelkę na jego czaszce i podarli mu ostrogami policzki”.

Scenerii towarzyszącej śmierci powstańca daleko do wzniosłości. W jednym z dołów kartoflanych spoczęły jego pohańbione zwłoki. Znów brak upiększeń i idealizacji, ale wskutek zastosowania techniki naturalistycznej prezentowane obrazy są prawdziwe, sugestywne, przemawiają siłą wyrazu.

Opisy okrutnej poniewierki Boryckiego i upodlającej śmierci stanowią w utworze formę oskarżenia.

 

W kogo wymierzony jest utwór?

Kto ponosi odpowiedzialność za klęskę powstania i tak poniżający los jego uczestników?
Częściowa odpowiedź zawarta jest w monologu wewnętrznym bohatera. Winrych poddaje ostrej krytyce całe społeczeństwo, które zbyt szybko załamało się, zabrakło mu wytrwałości i hartu ducha. W głównej mierze oskarża „metafizyków reakcji i proroków ciemności”, czyli lojalistów niechętnych polityce i jakiejkolwiek walce.

Myśli o zwolennikach Wielopolskiego, którzy przeciwni od początku powstaniu usiłowali je przeczekać, nie angażując się w walkę, by potem w razie klęski nie ponosić konsekwencji. Rozpoznanie to potwierdza ostatnia scena ukazująca ptactwo rozszarpujące zwłoki powstańca:

Wrony z wielką rozwagą, taktem, statkiem, cierpliwością i dyplomacją zbliżały się przekrzywiając głowy i uważnie badając stan rzeczy. (…) Dotarła szczęśliwie aż do głowy i poczęła dobijać się zapamiętale do wnętrza tej czaszki, do tej ostatniej fortecy polskiego powstania…

„Rozwaga”, „takt”, „statek”, „dyplomacja” to pojęcia jednoznacznie przypominające frazeologię polityczną konformistów i ugodowców. Użyte na określenie zachowań żarłocznego ptactwa konkretyzuje je jako znaki lojalizmu, symbole podejrzanej rozwagi politycznej. Kruki i wrony usiłujące wydziobać „warcholski mózg” uosabiają zagorzałych przeciwników powstania postrzegających narodowy zryw jako przejaw szlacheckiego warcholstwa i zmierzających do zniszczenia jakichkolwiek przejawów myśli narodowowyzwoleńczej.

Przyczyn klęski powstania szuka autor nie tylko w aktualnych uwarunkowaniach społeczno-politycznych, lecz także czynnikach historycznych.

Wstrząsająca scena, w której chłopski nędzarz bezcześci zwłoki powstańca, ściągając z niego ubranie i buty, a potem zdziera skórę z konia, sugeruje głębszy aspekt sprawy. Nie ma na celu formułowania aktu oskarżenia wobec chłopa szargającego zwłoki swojego rodaka, poległego za świętą, narodową sprawę. Ironicznie ukazuje, jak wielowiekowe przewiny szlachty wobec chłopskiego stanu mszczą się teraz na niej samej. Warstwa chłopska zaniedbywana przez stulecia przez szlachtę, żyjąca w ciemnocie, nędzy, poniżeniu nie ukształtowała w sobie poczucia tożsamości narodowej, nie rozumiała idei powstania, gdyż słowo ojczyzna było dla niej jedynie pustym dźwiękiem. Wiejski nędzarz nie zdawał sobie sprawy, że postępuje niegodnie.

„Głęboko, prawdziwie, z całej duszy wielbił Boga za to, że w bezgranicznym miłosierdziu swoim zesłał mu tyle żelastwa i rzemienia” – pisze z ironią Żeromski. Autor wyraźnie sugeruje, że gdyby warstwa chłopska miała wyższą świadomość narodową, scenariusz powstania mógłby być zupełnie inny.

 

Opowiadania Stefana Żeromskiego

opublikowane w 1895 roku w dwóch tomach obejmują osiemnaście utworów. Stanowią debiut prozatorski autora Popiołów i Przedwiośnia, zapowiadają talent wielkiej miary. Podejmują motywy i wątki, które pisarz będzie konsekwentnie kontynuował w dojrzałej fazie swojej twórczości.

Stefan Żeromski od dzieciństwa wzrastał w atmosferze kultu dla tradycji walk narodowowyzwoleńczych, a zwłaszcza dla powstania styczniowego. Ten wątek podejmuje w wielu swoich utworach, jak Echa leśne, Uroda życia czy Wierna rzeka.

Ważne zagadnienie

W opowiadaniu Rozdzióbią nas kruki, wrony… autor niszczy mit solidaryzmu społecznego stworzony m.in. przez Orzeszkową w Nad Niemnem. Ukazuje, że szlachta i chłopstwo żyją w dwóch odrębnych światach.

Utwór Rozdzióbią nas kruki, wrony… został wydany w 1895 roku w Krakowie jako głos wymierzony w ideologię lojalistyczną krakowskiej szkoły historycznej zwanej stronnictwem stańczyków. Głosiła ona konieczność współpracy z zaborcą, nakłaniała do postaw ugodowych.

 

Zobacz:

Stefan Żeromski – jak pisać o…

Porównaj ze sobą fragmenty Pieśni o Rolandzie i opowiadania Rozdzióbią nas kruki, wrony…. Zwróć uwagę na sposób przedstawienia sceny śmierci.

Jaką wymowę zawiera opowiadanie Stefana Żeromskiego pt. Rozdzióbią nas kruki, wrony…?

Motyw ptaków. Omów jego występowanie w literaturze.

Stefan Żeromski

Jakie znasz nowele i opowiadania Stefana Żeromskiego?

Przegląd lektur pozytywistycznych