Lord Jim Conrada

Powieść modernistyczna charakteryzuje się specyficzną narracją, tendencją do poetyzacji języka, psychologizmem postaci, który przejawia się w uzależnieniu zachowań bohaterów i przyjmowanych przez nich postaw od cech ich charakterów; unika podsuwania czytelnikowi gotowych sądów.
Na tym tle Lord Jim jest istotnym ogniwem w ewolucji powieści – jako wnikliwe psychologiczne studium, zawierające wątki sensacyjne i egzotyczne. Jest powieścią awangardową – ze względu na niechronologiczny układ zdarzeń, specyficzną, wielostronną narrację. W utworze tym występuje wielu narratorów, a ich subiektywne relacje zostały połączone obiektywizującą narracją autorską. Autor zawarł tu wiele punktów widzenia, co umożliwia czytelnikowi wyrobienie sobie własnego zdania na temat losów bohatera i jego postawy. Wyraźnie zaznaczona jest różnica między czasem akcji i czasem narracji.

Czas i przestrzeń powieści

Conrad w nowatorski i eksperymentalny sposób operuje tymi dwiema płaszczyznami. Według Conrada bowiem wszystkie składniki dzieła muszą tłumaczyć się wewnętrzną potrzebą tekstu. Potrzeba autorskiego dystansu zaznaczyła się wprowadzeniem nie tylko „pomocniczej” narracji, ale też swobodnymi przeskokami czasowymi. Utwór dzieli się zasadniczo na trzy części. Akcja obejmuje część „morską” życiorysu Jima i część „lądową” na „Patusanie”. Jednak pierwsza część utworu to swoista przedakcja relacjonująca nam młodość Jima. Gdyby czas akcji miał równać się czasowi narracji, to byłby to jeden wieczór – opowieść snuta przez Marlowa na werandzie. Gdyby zaś spróbować dokładnie określić czas wydarzeń fabularnych, okazuje się to dość trudne, gdyż narracja rozmija się znacznie z chronologią. Znacznie precyzyjniej można natomiast oznaczyć miejsce akcji – są to miejsca na morzu i lądzie oraz wyspa Patusan, czyli krąg Malajów.

  • Wszystkie te chwyty narracyjne, retrospekcje i wybieganie w przyszłość służą wzmocnieniu epickiego dystansu.
  • Świadomie przyjęta różnorodność punktów widzenia ma na celu relatywizację sądów o Jimie, służy ukazaniu prawdy, iż człowieka nie można poznać do końca.
  • Dodatkowo narrator poprzez własne słowa charakteryzuje nie tylko bohatera, ale i samego siebie, to samo, jeszcze bardziej plastycznie, czyni Marlow.

Wszystko to wpływa na swoiste zamglenie postaci Jima – tak jak spoza zasłony naszych odczuć i opinii nigdy nie widzimy w pełni istoty innego człowieka.
Marlow w pewnym momencie mówi: „Blask morza mnie oślepił, nie mogłem dojrzeć Jima wyraźnie, to już mój los, że go nigdy dojrzeć wyraźnie nie mogę.”

Narracja – odzwierciedleniem pewnej filozofii

Biografia Jima jest fragmentaryczna, pełna luk i niedomówień. Układ zdarzeń nie zachowuje chronologii, mnóstwo tu inwersji czasowych, nagłych powrotów do tych samych zdarzeń. Czytelnik poznaje bohatera w momencie, gdy ten pracuje jako akwizytor pewnej spółki handlowej na Dalekim Wschodzie. Jest już dawno po wypadku na Patnie, dopiero kolejne rozdziały odsłonią tamte dramatyczne wydarzenia, które zadecydują o dalszych losach Jima. Zresztą do wypadku na Patnie autor będzie wracał wielokrotnie, przedstawiając go w coraz to innym świetle. Zrezygnuje z logicznego, rozwijającego się w czasie ciągu sekwencji połączonych ściśle więzią przyczynowo-skutkową. Biografię bohatera ułoży z luźnych, samodzielnych epizodów. Dopiero lektura całości pozwoli wypełnić brakujące elementy mozaiki, uporządkować zdarzenia z życia Jima według chronologii.

Dodatkową komplikację w dotarciu do prawdy o głównej postaci stanowi struktura narracyjna wprowadzona do powieści. Autor ogranicza znacznie wszechwiedzę narratora. Wprowadza do utworu co najmniej kilku narratorów, budując skomplikowaną konstrukcję wielopiętrową.

  • I piętro narracji – obejmuje rozdziały I – IV – dominuje w nich relacja auktorialna (odautorska). Narrator odautorski cofa się w czas miniony – rekonstruuje lata młodości Jima, zwracając uwagę na typ wychowania, jaki otrzymał bohater, i zasady etyczne, które mu wpojono. Doprowadza opowieść o losach Jima do wypadku na Patnie. Do tego momentu wszystko jest jasne i klarowne.
  • II piętro narracji – rozpoczyna się od rozdziału V – w narrację auktorialną zostaje wpisana relacja Marlowa. Jego wiedza o Jimie jest szczątkowa, jawi się poprzez szereg wątpliwości. Angielski kapitan ma przed sobą zadanie niełatwe – przejmuje obowiązek prezentacji dalszych losów Jima, które od momentu wypadku na Patnie nie są już tak jednoznaczne.
  • III piętro narracji – Marlow dla uzyskania większego stopnia wiarygodności i obiektywizmu w swoim opowiadaniu o Jimie przytacza na temat bohatera opinie innych osób ze środowiska marynarzy, a także cytuje samego Jima.

W efekcie krzyżują się ze sobą różne punkty widzenia, najbardziej sprzeczne opinie, kontrowersyjne wypowiedzi. Sądy o postępowaniu Jima formułują ludzie szlachetni, kulturalni, jak i typy spod ciemnej gwiazdy, których w żadnym porcie nie brakuje. Mówi o sobie także sam Jim, daleki od jakichkolwiek usprawiedliwień i kłamstw. Każda z wypowiedzi przybliża jakąś małą część prawdy o tajemniczym, pogmatwanym losie bohatera, odkrywa nowy aspekt wypadku na Patnie. Żadna jednak nie ma wymiaru prawdy ostatecznej, obiektywnej, taka bowiem po prostu nie istnieje. Niejednokrotnie narratorzy zdradzają swoją bezradność wobec rozwikłania zagadki Jima. Marlow, który jest niezwykle powściągliwy w ferowaniu wyroków na temat innych, oświadcza z rezygnacją: „Chciałem się o nim wszystkiego dowiedzieć – a do dziś dnia nie wiem o nim nic, mogę tylko zgadywać.”

W wyniku zburzenia chronologii wydarzeń i wielogłosowej narracji opowieść o Jimie staje się grą poszczególnych obrazów, emocji, spostrzeżeń, które przesuwają się przed oczami czytelnika. Sprawia wrażenie migotliwej, ulotnej, przypomina dzieła impresjonistów. Niespójna, poszarpana konstrukcja w symboliczny sposób obrazuje proces dochodzenia do prawdy o Jimie, akcentując jednocześnie jego daremność, każdą z opinii na temat bohatera podważa kolejna równie niepewna i wątpliwa jak poprzednia.

Autor nie narzuca żadnych odgórnych ocen, i on, i narrator Marlow podkreślają swą niepełną wiedzę o motywacjach i przeżyciach Jima. Takie założenia narracyjne stawiają odbiorcę w uprzywilejowanej, ale i niełatwej sytuacji. Może kreować własne opinie, ale jednocześnie… powinien to robić ostrożnie. Conrad sugeruje, że nie jesteśmy w stanie posiąść całej wiedzy o człowieku, gdyż nawet on sam nie zna siebie do końca. Jim „rozbija się” właśnie o nieznajomość własnej istoty, nie bierze bowiem pod uwagę przepaści między ja idealnym a swoją realną osobowością, na którą wpływ mają nieuświadomione instynkty i impulsy. Czy więc w takiej sytuacji mamy prawo do ocen, do ferowania wyroków? Człowiek w powieściach Conrada jest niezgłębioną tajemnicą.

Lord Jim – cechy kompozycyjne utworu

Lord Jim jest powieścią skomplikowaną. Autor przedkłada warstwę refleksji i rozważań nad wartką, spójną i chronologiczną akcję. Wśród cech wpływających na oryginalność utworu należy wymienić:

  • Specyficzną narrację. Conrad nie organizuje tu przezroczystej, wszechwiedzącej narracji, lecz posługuje się głosem Marlowa – postaci funkcjonującej w świecie powieści. Posługuje się chwytem opowieści w powieści, tzn. – Marlow opowiada słuchaczom dzieje Jima (dwie warstwy fabularne).
  • Rozłam biografii na dwie części: Jim tułający się w poszukiwaniu pracy po portach i Jim na Patusanie.
  • Ważną rolę opisów przyrody, zwłaszcza żywiołu morskiego w powieści: Conrad przywołuje plastyczne wizje morza nie tylko po to, by uformować przestrzeń, lecz również po to, by ukazać związek ludzi z naturą, by obrazować istotne prawdy o człowieku.
  • Brak chronologii – poznajemy wydarzenia nie po kolei, przyczyny i następstwa często są przestawione, co utrudnia zrozumienie utworu, lecz zarazem stwarza atmosferę tajemniczości, a na plan pierwszy wysuwają się odczucia bohaterów.
  • Konstrukcję bohatera. Jim to postać złożona, jest w swojej ułomności i zarazem szlachetności bardzo prawdziwy. Jego problem dociera do czytelnika, który mu szczerze współczuje, lecz też trudno usprawiedliwić jego czyn. Poza tym Jim nosi znamiona bohatera romantycznego: jest samotny, tajemniczy, szlachetny, wrażliwy, jest marzycielem i idealistą. Błąd młodości – grzech to też domena tego typu postaci, jak i próby odpokutowania winy (przykład Księdza Robaka). Egzotyczny, rzec można orientalny wątek jego biografii w Patusanie też pasuje do romantycznego schematu, choć wiele rozwiązań oczywiście różni się od tego wzorca literackiego.

Co utrudnia dotarcie do prawdy o bohaterze?

Biografia Jima jest fragmentaryczna, pełna luk i niedomówień. Układ zdarzeń nie zachowuje chronologii, mnóstwo tu inwersji czasowych, nagłych powrotów do tych samych zdarzeń. Czytelnik poznaje bohatera w momencie, gdy ten pracuje jako akwizytor pewnej spółki handlowej na Dalekim Wschodzie. Jest już dawno po wypadku na Patnie, dopiero kolejne rozdziały odsłonią tamte dramatyczne wydarzenia, które zadecydują o dalszych losach Jima. Zresztą do wypadku na Patnie autor będzie wracał wielokrotnie, przedstawiając go w coraz to innym świetle. Zrezygnuje z logicznego, rozwijającego się w czasie ciągu sekwencji połączonych ścisle więzią przyczynowo-skutkową. Biografię bohatera ułoży z luźnych, samodzielnych epizodów. Dopiero lektura całości pozwoli wypełnić brakujące elementy mozaiki, uporządkować zdarzenia z życia Jima według chronologii.

Dodatkową komplikację w dotarciu do prawdy o głównej postaci stanowi struktura narracyjna wprowadzona do powieści. Autor ogranicza znacznie wszechwiedzę narratora. Wprowadza do utworu co najmniej kilku narratorów, budując skomplikowaną konstrukcję wielopiętrową.

  • I piętro narracji – obejmuje rozdziały I – IV – dominuje w nich relacja auktorialna (odautorska). Narrator odautorski cofa się w czas miniony – rekonstruuje lata młodości Jima, zwracając uwagę na typ wychowania, jaki otrzymał bohater, i zasady etyczne, które mu wpojono. Doprowadza opowieść o losach Jima do wypadku na Patnie. Do tego momentu wszystko jest jasne i klarowne.
  • II piętro narracji – rozpoczyna się od rozdziału V – w narrację auktorialną zostaje wpisana relacja Marlowa. Jego wiedza o Jimie jest szczątkowa, jawi się poprzez szereg wątpliwości. Angielski kapitan ma przed sobą zadanie niełatwe – przejmuje obowiązek prezentacji dalszych losów Jima, które od momentu wypadku na Patnie nie są już tak jednoznaczne.
  • III piętro narracji – Marlow dla uzyskania większego stopnia wiarygodności i obiektywizmu w swoim opowiadaniu o Jimie przytacza na temat bohatera opinie innych osób ze środowiska marynarzy, a także cytuje samego Jima.

W efekcie krzyżują się ze sobą różne punkty widzenia, najbardziej sprzeczne opinie, kontrowersyjne wypowiedzi. Sądy o postępowaniu Jima formułują ludzie szlachetni, kulturalni, jak i typy spod ciemnej gwiazdy, których w żadnym porcie nie brakuje. Mówi o sobie także sam Jim, daleki od jakichkolwiek usprawiedliwień i kłamstw. Każda z wypowiedzi przybliża jakąś małą część prawdy o tajemniczym, pogmatwanym losie bohatera, odkrywa nowy aspekt wypadku na Patnie. Żadna jednak nie ma wymiaru prawdy ostatecznej, obiektywnej, taka bowiem po prostu nie istnieje. Niejednokrotnie narratorzy zdradzają swoją bezradność wobec rozwikłania zagadki Jima. Marlow, który jest niezwykle powściągliwy w ferowaniu wyroków na temat innych, oświadcza z rezygnacją:

Chciałem się o nim wszystkiego dowiedzieć – a do dziś dnia nie wiem o nim nic, mogę tylko zgadywać….

W wyniku zburzenia chronologii wydarzeń i wielogłosowej narracji opowieść o Jimie staje się grą poszczególnych obrazów, emocji, spostrzeżeń, które przesuwają się przed oczami czytelnika. Sprawia wrażenie migotliwej, ulotnej, przypomina dzieła impresjonistów. Niespójna, poszarpana konstrukcja w symboliczny sposób obrazuje proces dochodzenia do prawdy o Jimie, akcentując jednocześnie jego daremność, każdą z opinii na temat bohatera podważa kolejna równie niepewna i wątpliwa jak poprzednia. Spróbujmy zatem z tej fragmentarycznej, tajemniczej opowieści wydobyć przynajmniej najważniejsze fakty, które nie podlegają dyskusji.

Zapamiętaj

  • W Lordzie Jimie zastosował autor technikę impresjonistyczną. Dzięki wprowadzeniu inwersji czasowych oraz wielogłosowej narracji powieść staje się w efekcie wirem obrazów, emocji, przeżyć poszczególnych postaci. Te zabiegi mają wywołać u odbiorcy subtelną grę wzruszeń. Lord Jim jest zatem powieścią impresjonistyczną.

Bohaterowie powieści

Jim – wykształcony dżentelmen – według Marlowa „człowiek w dobrym gatunku”
• Egzaltowany i wrażliwy.
• Tajemniczy i wyalienowany.
• Przypisuje szczególne znaczenie wszystkim spotykającym go przygodom.
• Stara się być wierny określonemu kodeksowi moralnemu. Liczą się dlań: odwaga, obowiązek, odpowiedzialność, męstwo.
• Chętnie pomaga innym.
• Jest honorowy – próbuje całym swoim życiem „odkupić” ucieczkę z tonącej Patny.
• Ambitny – ma ciągłą potrzebę sprawdzania swego charakteru i umiejętności, co może świadczyć o niedojrzałości psychicznej.
• Jim ma tak bogatą i złożoną osobowość – nie sposób ocenić go jednoznacznie.

Brown, wróg Patusanu
Czarny charakter – podstępny, mściwy, nieludzki.

Marlow
• Wierny obserwator Jima i jego życia.
• Człowiek uczciwy i godny zaufania.
• Świetny gawędziarz.
• Zna się na ludziach.
• Dobry przyjaciel.

Dain Waris, syn Doramina
• Oddany i szczery.
• Przyjaciel Jima – ginie z jego winy.

Klejnot, piękną Malajką , ukochana Jima
• Półsierota, a tak naprawdę dziewczyna zupełnie samotna.
• Mieszkała z matką, która zmarła jakiś czas temu.
• Pełna uroku, piękna.
• Tkliwa, czuła i oddana Jimowi.

Kapitan Brierly, jeden z ławników w procesie Patny
• Łasy na dowody uznania.
• Niedługo po zakończeniu śledztwa popełnia samobójstwo, skacząc do morza.

Doramin, naczelnik Durysów, wódz Patusanu
• Cieszył się autorytetem.
• Nieustępliwy i pełen godności.
• Władczy i silny.
• Podobnie jak Jim – postać wybitna, wyjątkowa.

Stein
• Bogaty i szanowany kupiec.
• Zapalony podróżnik, kolekcjoner owadów.
• Odziedziczył spory majątek, ale stracił żonę i córkę.
• Chętnie pomaga innym, traktując to jako spłatę osobistego długu wobec zmarłego przyjaciela – opiekuna.

Dzieje bohatera

Jim był synem anglikańskiego pastora z Essex. Wyniósł z domu surowe zasady moralne. Już jako młody chłopiec przejawiał skłonność do marzeń, egzaltacji, pragnął zostać bohaterem. Marzył o sytuacji, w której mógłby się sprawdzić, przekonać się, czy jest w stanie sprostać trudnym wymogom rzeczywistości. Sądził, że twarde, pełne niebezpieczeństw życie marynarza spełni w tym względzie jego oczekiwania. Na statku szkolnym uczy się morskiego rzemiosła, przechodzi z czasem wszystkie szczeble edukacji, zostaje w końcu pierwszym oficerem na statku Patna.

Stary parowiec w trakcie przewozu ośmiuset mahometańskich pielgrzymów zaczyna tonąć. Następują chwile prawdziwej grozy. Dla Jima jest to sytuacja, w której mógłby sprawdzić samego siebie. Pragnął przecież takiego życiowego egzaminu. Niestety, tchórzy. Wraz z czterema członkami załogi skacze do łodzi ratunkowej. Ucieka, pozostawiając ośmiuset ludzi na pastwę losu. Łamie przy tym wszelkie prawa kodeksu morskiego, nakazującego załodze statku pozostać w razie katastrofy do końca na pokładzie.

Odtąd Jim żyje z poczuciem hańby, czuje pogardę do samego siebie. Staje przed sądem morskim. Zostaje zdegradowany i pozbawiony prawa wykonywania zawodu. W trakcie procesu zachowuje godność, nie stara się tłumaczyć, usprawiedliwiać, wie, że postąpił haniebnie.

Po zakończeniu sprawy sądowej bohater znajduje sobie pracę akwizytora. Podróżuje od portu do portu, aż wreszcie, znużony ciągłą wędrówką, postanawia zamieszkać na jednej z wysp archipelagu malajskiego, o nazwie Patusan. Z czasem zyskuje zaufanie i sympatię tubylców, którzy nazywają go Tuanem – czyli Lordem Jimem. Zaprzyjaźnia się z Doraminem, przywódcą jednej z partii działających na wyspie.

W Patusanie trwa jednak wojna domowa. Jim zwycięża wroga i przeciwnika Doramina – Szarifa Alima, przywraca wyspie utracony ład. Nie pozostaje mu nic innego, jak odnaleźć szczęście w związku z młodą, piękną Malajką o imieniu Klejnot.

Niestety, wyspie grozi kolejna wojna domowa. Pojawia się opryszek Brown wraz ze swoją bandą i podżega do walki. Jim próbuje zapanować nad sytuacją, nie udaje mu się jednak namówić Browna do dobrowolnego opuszczenia Patusanu. Brown staje się sprawcą masakry tubylców, wśród których ginie również syn Doramina – Dain Waris. Jim czuje się odpowiedzialny za krwawy przebieg wypadków na wyspie, to on przecież wpuścił Browna do Patusanu, naiwnie ufając zapewnieniom opryszka, że ten nie będzie podżegać do wojny. Stało się jednak inaczej. Jim, przytłoczony ciężarem winy dobrowolnie oddaje się w ręce Doramina, by ponieść karę. Wódz, zrozpaczony po śmierci syna, nie waha się, podnosi broń i strzela prosto w pierś Jima.

Nietrudno zauważyć, że biografia głównego bohatera oparta jest na schemacie hańby i ekspiacji (oczyszczenia). Moment zwrotny w dziejach Jima stanowi ucieczka z Patny. Do chwili owego tragicznego skoku z tonącego statku wszystko w życiu bohatera jest w miarę jasne i uporządkowane, prawdziwy zamęt i niepokój wprowadza dopiero wypadek Patny, który zaważy nad dalszym losem, sprawi, że Jim będzie rozpaczliwie poszukiwał dla siebie szansy odkupienia, między innymi w Patusanie.

Wyspa, której nazwa rozpoczyna się zgłoską pat-, tą samą, która tworzy również nazwę statku Patna, staje się przestrzenią symboliczną, obrazującą miejsce zadośćuczynienia. Obecność tej samej zgłoski w nazwie Patusan wskazuje, że działania Jima na wyspie są konsekwencją haniebnego postępku na Patnie.

Ale autor nie próbował zafrapować czytelnika przede wszystkim motywem hańby i ekspiacji. Zresztą pisarz chyba sam dostrzega jego iluzoryczność i podaje w wątpliwość optymistyczną wymowę tego rodzaju konstrukcji, udowadniając poprzez układ finalnych losów Jima, że raz utraconego honoru nie da się tak łatwo odzyskać. Bohater przecież ginie, przytłoczony poczuciem winy. Finał powieści nie jest bajkowy. Jim nie stanowi dzięki temu kolejnej, literackiej wersji pokutnika, który poprzez szlachetne uczynki odkupuje duszę splamioną grzechem.

Co szczególnie zastanawia w postaci głównego bohatera?

Rekonstrukcja losów Jima odsłania najważniejsze fakty z jego biografii. To suma wiedzy pewnej, której nie sposób podważyć. Same fakty nie dają jednakże kompletnej prawdy o bohaterze. Za nimi kryją się emocje, przeżycia, motywacje. Spośród wielu wydarzeń z życia bohatera szczególną ciekawość budzą dwie zasadnicze kwestie.

  • Dlaczego Jim uciekł z Patny, mimo że zawsze pragnął być wzorem obowiązkowości?
  • Dlaczego dobrowolnie oddał się w ręce Doramina, chociaż wiedział, że zginie? Co się za tym kryje? Jaka jest tajemnica Lorda Jima?

 

Wypadek na „Patnie” i jego konsekwencje

Czy pan myśli, że bałem się śmierci? […] Przysięgam, że nie, że nie… Nie, na Boga!…

Czy strach przed śmiercią spowodował, że Jim skoczył z Patny? Odpowiedź wydaje się zbyt prosta i niezadowalająca. Opis tragedii przedstawiony przez samego Jima, obok konkretnych faktów, odsłania przede wszystkim obraz świadomości wprawionej w wibrację. Uwagę bohatera absorbuje wówczas kilkanaście rzeczy naraz. W uszach brzmi mu bezustannie rozpaczliwy okrzyk mechanika: „Ta nędzna gródź lada chwila puści i parszywy gruchot pójdzie razem z nami na dno, jak kamień”. Jima przeraża wizja tonących ludzi, w myślach desperacko powtarza sobie, że jest ośmiuset pasażerów, a tylko siedem łodzi ratunkowych, zdolnych pomieścić zaledwie jedną trzecią pielgrzymów. Wpada w popłoch. George nazywa go tchórzem, ponieważ nie chce skoczyć ze statku. Rani to męską ambicję Jima. Jednocześnie z dołu, z łodzi ratunkowej dobiega ponaglający okrzyk „Skacz, George! Złapiemy ciebie! Skacz!”. Jim wie, że mechanik już nie żyje, że mógłby skoczyć zamiast niego, ale zostało przecież „Ośmiuset ludzi!”…

Skoczyłem… […] Tak mi się zdaje – dodał.

Relacja Jima ujawnia wieloznaczność motywów ucieczki. Zadecydował chyba impuls, rozum niewiele miał tu do powiedzenia, nie było czasu, aby zrobić z niego użytek. Ocena czynu również nie jest prosta i jednoznaczna.
W opinii marynarzy ucieczka z Patny była czynem niegodnym i haniebnym. Oficer francuskiej kanonierki, która przyholowała tonący parowiec do portu, mówi:

Na służbie, rozumie pan, odważnym być się musi, tego wymaga nasz zawód…
Ale honor, honor monsieur… Honor! to, to jest rzeczywiście, to, to naprawdę istnieje. A co życie może być warte… jeśli honor jest stracony…

Dla marynarzy skok z Patny był równoznaczny z utratą honoru. Jim okrył się w ten sposób hańbą, sprzeniewierzył się zasadom kodeksu morskiego.
Sam bohater nie ucieka przed oskarżeniem, wie, że postąpił źle, ale jednocześnie zdaje sobie sprawę, że wszelkie zeznania złożone w sądzie nie są w stanie oddać tego, co zaistniało w trakcie wypadku. Z desperacją woła: Co za sposobność przepadła! Mój Boże, co za sposobność…

Skok z Patny oznaczał dla niego nie tylko utratę honoru czy naruszenie surowych reguł marynarskiego dekalogu, był przede wszystkim zdradą samego siebie. Jim nie mógł znieść, że nie sprostał sytuacji, że dał się jej zaskoczyć i nie był gotowy na to, by zwycięsko przetrwać próbę charakteru. Chodzi przecież o to:

…żeby człowiek był w pogotowiu. Ja nie byłem i nie byłem – wtedy…

  • Zdaniem Jima człowiek nieustannie musi świadczyć o wierności wartościom, tym niepodważalnym i bezdyskusyjnym. Czas, miejsce, sytuacja nie mają większego znaczenia. Nie można iść w życiu na żadne kompromisy. Zwłaszcza z etyką.
  • Nic tak naprawdę nie usprawiedliwia naszego postępowania. Nawet najbardziej trudne okoliczności, nawet chwile największego zagrożenia. Tylko niełatwa i paradoksalna wierność wartościom pozwala zachować nam naszą tożsamość. Jeśli je zdradzamy, zdradzamy jednocześnie samych siebie.Oto kilka prostych prawd Conrada, tak prostych i oczywistych, że nie wymagają dodatkowego uzasadnienia. Pisarz jest maksymalistą etycznym. Nie uznaje etyki, która idzie na kompromisy. Stawia człowiekowi wymagania najwyższe, nie dając w zamian gwarancji nagrody za szlachetne uczynki. Po prostu „tak trzeba”.

Każdy, kto jest „jednym z nas”, dobrze to rozumie. Być „jednym z nas”, znaczy umieć odróżnić dobro od zła, bez dwuznaczności, bez niedomówień. Czy Jim był kimś takim?

Był jednym z nas, był w dobrym gatunku…

Tak mówi o nim Marlow, podkreślając wielokrotnie nienaganność zasad etycznych, które Jim wyznawał. Bohater miał świadomość dobra i zła, potrafił krytycznie ocenić siebie, nie uciekał od „ponurego cienia samowiedzy”. W tym kontekście nie może dziwić nas decyzja dobrowolnego oddania się w ręce Doramina, aby ponieść śmierć.
Pobyt w Patusanie stanowił dla Jima nie tylko szansę odkupienia dawnej przewiny, bohater szukał tam kolejnej „sposobności”, kolejnej sytuacji, która pozwoliłaby mu zdać egzamin życiowy, udowodnić sobie, że już teraz jest cały czas w pogotowiu. Miał już za sobą okres próby, który przeszedł jako akwizytor spółki handlowej, zanim jeszcze zamieszkał w Patusanie. Na wyspie również niejednokrotnie dał dowód, że potrafi być „niezłomny jak bohater z książki”. Sposobności ku temu było niemało. Bohater zdobywa przecież sławę, zaufanie tubylców, miłość pięknej kobiety. Jest szczęśliwy. I wtedy ponownie zawodzi go gotowość, zaskakuje sytuacja. Nie przewidział w swej naiwności, do czego w istocie jest zdolny Brown. Idzie więc do Doramina, by zginąć. W tej sytuacji śmierć z rąk wodza jest dla Jima ostatnią szansą, ostatnią „sposobnością”, by potwierdzić siłę swojego charakteru:

Odchodzi od żywej kobiety, aby zawrzeć bezlitosne śluby z mglistym ideałem postępowania. Czy jest już teraz zupełnie zadowolony? Powinniśmy to wiedzieć. Jest jednym z nas – a czyż nie stawiłem się kiedyś, jak duch wywołany zaklęciem, by dać świadectwo o jego niezłomnej wierności?

Etyka Conrada

Conrad stawia swoich bohaterów w sytuacjach ekstremalnych, w sytuacjach wyboru między wartościami najwyższego rzędu. Nie zawsze są to bohaterowie bez skazy – wszak Jima można śmiało oskarżyć o tchórzostwo. Jednak Jim, jak wielu innych bohaterów stworzonych przez Conrada, musi być wierny własnym zasadom, wierny nawet wbrew zdrowemu rozsądkowi, instynktowi samozachowawczemu.

Co bowiem decyduje o naszym człowieczeństwie?
Kilka praktycznych zasad, takich jak honor, prawość, obowiązek i odpowiedzialność za własne czyny, stawianie czoła ich konsekwencjom.

Jim nie uznaje żadnych kompromisów moralnych ani okoliczności łagodzących.
Conrad, przeciwnie niż Dostojewski, nie szuka źródeł moralności w Bogu i religii. Nawet jeśli Boga nie ma, etyka obowiązuje. Tkwi ona bowiem w kulturze i tradycji, normy moralne ukształtowało społeczeństwo. Każde odstępstwo od tych norm musi się dla jednostki skończyć tragicznie. Pewne prawdy są niepodważalne, nie podlegają dyskusji – ich złamanie pociąga za sobą nieodwracalne skutki.

Ten „rygoryzm moralny” charakterystyczny dla Conrada znalazł oddźwięk w wielu późniejszych epokach – zwłaszcza tych, które obfitowały w sytuacje trudne, wymagające jednoznacznych decyzji. Ślady conradyzmu możemy więc odnaleźć u Hemingwaya (postawa Roberta Jordana z Komu bije dzwon), w literaturze wojennej i powojennej powieści Romana Bratnego. Obowiązkiem człowieka jest walka ze złem w imię prawdy – walka za wszelką cenę.

Zapamiętaj

  • Moralistyka Conrada ma wymiar uniwersalny. Pisarz stał się patronem niezachwianej postawy moralnej, która szczególnie bliska stała się twórcom czasu wojny i okupacji oraz pisarzom współczesnym.
  • Elementy Conradowskiej etyki odnaleźć można między innymi w:
    • poezji pokolenia Kolumbów (Baczyński, Gajcy),
    • Dżumie, Upadku i innych powieściach Alberta Camusa (o Upadku sam autor powiedział: „Taki Lord Jim w miniaturze”),
    • Innym świecie Gustawa Herlinga-Grudzińskiego,
    • poezji Zbigniewa Herberta,
    • pisarstwie Marii Dąbrowskiej.

 

Conrad – prekursor egzystencjalistów

Pisząc Lorda Jima Conrad zastosował swoisty eksperyment narracyjny – właściwie mamy tu dwóch narratorów. Pierwszy z nich, odautorsko-osobowy (auktorialny) występuje tylko w pierwszych czterech rozdziałach. Kolejne (4 –35) opowiada „narrator wprowadzony”, czyli postać ze świata przedstawionego powieści – kapitan Marlow. Nie jest on w pełni obiektywny, raczej przychylnie nastawiony do głównego bohatera i skłonny usprawiedliwiać go. Sprawę komplikuje fakt, że w tok narracji Marlowa wplecione są relacje innych osób.
W kilku rozdziałach odzywa się także narrator odautorski z własnymi opiniami i komentarzami. Czemu ma służyć ta wielogłosowość, czyli polifoniczność?
Sam Conrad pisał: Sztukę można określić jako rzetelną próbę oddania najwyższej sprawiedliwości widzialnemu światu przez wydobycie na światło dzienne wielorakiej i jedynej prawdy.

Dlatego poprzez relację Marlowa, inteligentną i współczującą, czytelnicy zostają wciągnięci we współuczestnictwo w losach Jima. Autor nie narzuca żadnych odgórnych ocen, i on, i narrator Marlow podkreślają swą niepełną wiedzę o motywacjach i przeżyciach Jima. Takie założenia narracyjne stawiają odbiorcę w uprzywilejowanej, ale i niełatwej sytuacji. Może kreować własne opinie, ale jednocześnie… powinien to robić ostrożnie. Conrad sugeruje, że nie jesteśmy w stanie posiąść całej wiedzy o człowieku, gdyż nawet on sam nie zna siebie do końca. Jim „rozbija się” właśnie o nieznajomość własnej istoty, nie bierze bowiem pod uwagę przepaści między ja idealnym a swoją realną osobowością, na którą wpływ mają nieuświadomione instynkty i impulsy.

Czy więc w takiej sytuacji mamy prawo do ocen, do ferowania wyroków?

Człowiek w powieściach Conrada jest niezgłębioną tajemnicą. Żyjąc w świecie bez Boga, w świecie, którego etykę wyznacza tylko kultura i społeczne normy, z determinacją walczy o własny honor i godność. W każdej chwili życia musi wybierać, nie mając jasno określonych kryteriów, zarazem nie będąc pewnym, jakie konsekwencje pociągnie za sobą taki, a nie inny wybór. Ta niezwykle skomplikowana sytuacja człowieka wobec egzystencji zbliża Conrada do takich późniejszych twórców, jak Camus czy Sartre – dlatego możemy zaryzykować stwierdzenie, że autor jest swego rodzaju prekursorem egzystencjalizmu.

 

Dzieło ważne, bo

  • Maksymalizm, rygoryzm moralny Conrada, zwany niekiedy conradyzmem, stał się przedmiotem wielu dyskusji na temat człowieka i literatury, między innymi powojennej. Camus inspirował swoimi poglądami na przykład Romana Bratnego i Ernesta Hemingwaya (Komu bije dzwon).
  • Lord Jim to powieść nowoczesna, polifoniczna (wielogłosowa), oddająca trudne prawdy o skomplikowanym świecie, w jakim żyjemy, niejednoznaczność ludzkich ocen.
  • Conrad stał się prekursorem egzystencjalistów, jako wyznawca poglądu, że człowiek staje przed trudnymi wyborami i powinien umieć im sprostać.

Zapamiętaj

  • Narracja Lorda Jima nosi miano narracji szkatułkowej. Polega ona na wpisywaniu jednego planu narracji w drugi, drugiego w trzeci itd.
  • Etyka Conradowska – maksymalizm, rygoryzm moralny, przekonanie, że człowiek powinien być wierny takim wartościom, jak honor, odpowiedzialność, obowiązek bez względu na sytuację, nawet gdy wymaga to heroizmu, poświęcenia życia.
  • Sytuacja Conradowska – taka, w której człowiek staje przed koniecznością podjęcia niezwykle trudnej decyzji, często o wymiarze tragicznym, np. postąpić honorowo i zginąć czy żyć w hańbie?
  • Narracja Lorda Jima nosi miano narracji szkatułkowej. Polega ona na wpisywaniu jednego planu narracji w drugi, drugiego w trzeci itd.
  • Moralistyka Conrada ma wymiar uniwersalny. Pisarz stał się patronem niezachwianej postawy moralnej, która szczególnie bliska stała się twórcom czasu wojny i okupacji oraz pisarzom współczesnym.

Lord Jim jako powieść impresjonistyczna
W Lordzie Jimie zastosował autor technikę impresjonistyczną. Dzięki wprowadzeniu inwersji czasowej oraz wielogłosowej narracji powieść staje się w efekcie wirem obrazów, emocji, przeżyć poszczególnych postaci. Te zabiegi mają wywołać u odbiorcy subtelną grę wzruszeń. Lord Jim jest zatem powieścią impresjonistyczną.

Pytania najczęściej stawiane przez Josepha Conrada:

  • Jakim próbom charakteru jest w stanie sprostać człowiek?
  • Jakie są granice naszej odpowiedzialności w obliczu zagrożenia?
  • Czy ludzka solidarność ma jakieś znaczenie wobec zła?
  • Jak człowiek potwierdza to, że jest wolny?
  • Czy należy za wszelką cenę trwać przy swoich zasadach moralnych w momencie, gdy grozi nam śmierć?

Elementy Conradowskiej etyki odnaleźć można między innymi w:

  • poezji pokolenia Kolumbów (Baczyński, Gajcy);
  • Dżumie, Upadku i innych powieściach Alberta Camusa (o Upadku sam autor powiedział: „Taki Lord Jim w miniaturze”);
  • Innym świecie Gustawa Herlinga-Grudzińskiego;
  • poezji Zbigniewa Herberta;
  • pisarstwie Marii Dąbrowskiej.

Do jakich tematów może przydać się lektura Lorda Jima?

  • Po pierwsze do tematów podejmujących kwestie etyczne. Powieść Conrada jest świetnym przykładem konfrontacji maksymalizmu etycznego z innymi, mniej radykalnymi w tym względzie systemami etyki, na przykład z relatywizmem, który zakłada, że wszelkie normy etyczne mają charakter względny, a tym samym nie można ostatecznie ocenić postępowania człowieka. Warto by się przy tym zastanowić, czy bohater Conrada nie był przypadkiem fanatykiem moralności? Czy Jim nie wymagał od siebie zbyt wiele? Czy nie oceniał siebie zbyt surowo?
  • Po drugie do tematów dotyczących problemu wyboru, trudnych, życiowych dylematów, jakie podejmują bohaterowie literaccy. Przy prezentacji Jima należałoby zwrócić uwagę na aspekt tragizmu jego losów, na uwikłanie bohatera w sytuacje bez wyjścia. Zastanówcie się, czy gdyby Jim nie zdecydował się przyjąć kary z rąk Doramina, mógłby być dalej szczęśliwy, mając tak wielkie poczucie odpowiedzialności za to, co stało się w Patusanie?
  • Po trzecie do tematów o charakterze teoretycznoliterackim. Powieść Conrada wyraża nowatorskie tendencje, jakie zaistniały w obrębie gatunku na przełomie wieków. Uzmysławia, jak daleko odeszła powieść od klasycznego, Balzakowskiego modelu. Jest wyrazem prawdziwego kunsztu w sposobie budowania narracji, zrywa z tradycyjnym następstwem zdarzeń. To wszystko warto wziąć pod uwagę przy realizacji tematów dotyczących formy powieści XIX i XX wieku.

Cechy charakterystyczne prozy Conrada:

  • Tematyka morska
    Pisarz umieszcza akcję swoich powieści najczęściej na morzu, a bohaterami jego dzieł są ludzie morza. Conrad zdradza wciąż fascynację siłą morskiego żywiołu, przestrzenią wód, lecz zarazem groźbą i wyzwaniem, jakie stawia człowiekowi. Specyfika życia marynarzy stwarza szczególną atmosferę tych powieści. Sam pisarz wiódł pełne przygód życie marynarza – stąd zapewne jego zamiłowanie do tematyki tego typu.
  • Problematyka moralna
    Conrad znany jest z tego, że wciąż stawia swoich bohaterów w trudnych, ostatecznych sytuacjach, w których muszą dokonywać wyboru. Te decyzje nigdy nie przychodzą łatwo, lecz przyświeca im idea wierności kodeksowi moralnemu, który przyjęli. W imię czystego sumienia należało poświęcić wartości inne – odstępstwo od zasad nie wchodziło w grę, dyskwalifikowało człowieka i pociągało niebagatelne skutki. Punkty zasadnicze conradowskiej etyki to natomiast: honor, obowiązek, wierność przyjętym zasadom, poczucie odpowiedzialności, odwaga, prawość.
  • Bohater – sam przeciw światu
    Jest to typowa dla Conrada kreacja postaci – wiodą pojedynczą walkę z żywiołem (np. Tajfun), ze złem, z ludźmi, wreszcie z pokusą… Są to postacie samotne, gdyż nie znajdują zrozumienia u innych, muszą podjąć decyzję samodzielnie, same też ponoszą za nią odpowiedzialność. Pisarz poddaje swoje postacie psychologizacji, wnika w głąb odczuć i przemyśleń, otacza je aurą tajemniczości, co widać na przykładzie Lorda Jima.

Facebook aleklasa 2

Zobacz:

Omów kompozycję Lorda Jima Josepha Conrada

O czym jest Lord Jim?

Na czym polegał problem Lorda Jima – tytułowego bohatera powieści Conrada?