Zbuntowane i walczące zło – obraz szatana w Biblii i literaturze wieków późniejszych.

Portret szatana w literaturze

W Pieśni o Rolandzie

We wczesnym średniowieczu szatan nie występuje jeszcze w jednej konkretnej postaci. Pojawia się w kulturze europejskiej w wieku XI, a wyobrażenia na jego temat są ściśle związane ze strukturą społeczeństwa feudalnego. On i wszyscy zbuntowani aniołowie traktowani są jako niewierni wasale, którzy sprzeciwili się Najwyższemu Seniorowi – Bogu.

Istotą średniowiecznego widzenia świata był podział na królestwo Boże i królestwo szatana. Każdy chrześcijański rycerz był traktowany nie tylko jako wasal swojego pana, ale przede wszystkim jako wasal Boga. Ci, którzy nie służą Bogu, jak Saraceni, uznani zostają za wasali szatana, dążących do poszerzania jego królestwa na ziemi. Walka pomiędzy Bogiem i diabłem nie toczy się bowiem tylko w sferze ducha, lecz także w rzeczywistości ziemskiej – to walka o panowanie nad światem. Dlatego Roland, który oddaje życie w walce z Saracenami, a więc przedstawicielami szatana, umiera w chwale, a jego duszę aniołowie prowadzą przed tron Boży.

W Boskiej Komedii Dantego

Piekło to pierwszy etap podróży Dantego. Oprowadza go po nim Wergiliusz. Razem z nimi widzimy potępionych, grzeszników, którzy, zamiast służyć Bogu, przez swoje uczynki oddawali za życia cześć szatanowi. Piekło znajduje się pod ziemią, bo strącony z nieba Lucyfer, spadając, zrobił w niej dziurę i utknął pod powierzchnią. W każdym z dziewięciu kręgów piekielnych cierpią męki innego typu grzesznicy. Lucyfer, uznany za najgorszego zdrajcę, pozostaje na samym dnie, w ostatnim kręgu. Także system kar dostosowany jest do rodzaju grzechów – częściowo Dante wymyślił go sam, ale w dużej mierze nawiązał do nauki świętego Tomasza z Akwinu.

W poezji Mikołaja Sępa Szarzyńskiego

W sonetach Sępa Szarzyńskiego szatan pojawia się jako ten, który przywodzi człowieka do grzechu, nieustannie wystawia go na pokuszenie, zwodzi pięknem rzeczy ulotnych, błahostkami, przemijającą urodą tego świata. W wierszu O wojnie naszej, którą wiedziemy z szatanem, światem i ciałem życie człowieka nazywa poeta nieustanną walką, bojem, w którym zmagamy się z szatanem, kuszącym nas przez świat i nasze ciało. Diabła zaś nazywa srogim ciemności hetmanem, który czyni nasze „zepsowanie”. Znajdujemy tu barokowy kontrast: Bóg jest „królem powszechnym”, pokojem, w nim jedyna nadzieja na zbawienie, jest miłosierny, nieskończony, stworzył świat doskonały, a szatan wywołuje chaos, mrok duszy, niepokój, nieustannie trzeba z nim toczyć walkę, by nie poddać się złudnemu pięknu świata, rozkoszom ulotnym – by wiernie stać przy Bogu.

W Fauście Goethego

Goethe nawiązuje do legendy o średniowiecznym alchemiku Fauście, który, by zachować wieczną młodość, zaprzedał duszę diabłu. Pierwszy historię tę opisał Christopher Marlowe, kolega po piórze Szekspira, w dramacie Tragiczne dzieje doktora Faustusa. Goethe przedstawia Mefistofelesa, szatana wyjątkowego, piekielnie inteligentnego. To szatan filozof, który wie, jak oddziałać na duszę naukowca, jak zasiać w nim niepokój. W trakcie przemyślnych dyskusji budzi w doktorze wątpliwości. Jego imię w języku hebrajskim znaczy: niszczyciel, kłamca. Przybywa do ludzi wyjątkowych, wrażliwych, szukających sensu życia, stawiających pytania egzystencjalne: filozofów, poetów, artystów. Na swojej drodze spotyka go Hrabia Henryk z Nie-Boskiej Komedii Zygmunta Krasińskiego, Kordian, tytułowy bohater dramatu Słowackiego.

W Nie-Boskiej komedii Zygmunta Krasińskiego

Na początku szatan tworzy Dziewicę – upiora, który ma zwieść Hrabiego Henryka, odciągnąć go od żony i dziecka. Hrabia stanie na czele arystokracji walczącej z rewolucjonistami w obronie starego stworzonego przez Boga porządku. Szatan utożsamiany jest tu z rewolucją, która burzy ten porządek. Obóz rewolucjonistów przypomina piekło Dantego. Przecież już tytuł dramatu Krasińskiego wyraźnie nawiązuje do tego utworu. Dramat kończy się iście apokaliptyczną klęską szatana: po zwycięstwie rewolucji na ziemię zstępuje Chrystus, by przywrócić ład Boży.

W Dziadów cz. III Adama Mickiewicza

Spotykamy tu różne diabły. Pojawiają się już w Prologu jako Duchy z Lewej Strony, próbujące zawładnąć myślami śpiącego Więźnia. Przeciwstawione im zastały anioły, które go chronią. Duch w Prologu wyjaśnia, że człowiek „wiarą i myślą może zwalać i podźwigać trony”. To od Konrada zależy, komu da przystęp do swoich myśli i komu pozwoli działać poprzez siebie – Bogu czy szatanowi.

Podobną funkcję pełnią Duchy z Lewej Strony pojawiające się w Wielkiej Improwizacji: opętują Konrada, który coraz bardziej popada w pychę, by w końcu zrównać się z Bogiem. Jest dla nich niebezpieczny, ponieważ ma przynieść wolność ojczyźnie. Szatan się temu sprzeciwia, bo wolność to dar od Boga. Ponadto w Dziadów cz. III szatan jest utożsamiany z carem, jego tyranią. Car zdaje się tu namiestnikiem diabła na ziemi. Prometeizm Konrada, wybrańca, który ma przynieść wolność ojczyźnie, nabiera cech lucyferycznych: nie tylko buntuje się on przeciwko Bogu, lecz także równa się z Nim.

Prócz diabłów-demonów pojawiają się również w Dziadów cz. III diabły przypominające te z wierzeń ludowych: proste, rogate, sprytne, kłótliwe niczym chłopi, pyskate. Takie są te, które pod koniec Wielkiej Improwizacji kłócą się ze sobą o to – dlaczego jeden z nich za Konrada nazwał Boga carem. Takie są również w scenie egzorcyzmów i w scenie Sen Senatora. Senator to człowiek niemoralny, dla tytułu i władzy gotowy poświęcić wszystko i wszystkich.

W Kordianie Juliusza Słowackiego

W Przygotowaniu szatan tworzy przywódców powstania listopadowego, którzy mają doprowadzić do upadku zrywu, a przez to sprawić, że Polacy zapragną zemsty, w myśl etyki chrześcijańskiej uznawanej za grzech i przypisywanej szatanowi. To także oczywista krytyka przywódców tego zrywu.

W chacie Twardowskiego w Karpatach pojawiają się różne typy postaci związanych z siłami ciemności. Są tu: sam szatan, także pod imieniem Astarot, utworzonym od imienia fenickiej bogini miłości Astarte, pod imieniem Mefistofeles, pod imieniem Gehrnna, oznaczającym piekło, są po prostu diabli, jest mowa o Lewiatanie – potworze morskim, starotestamentowym symbolu sił szatańskich, jest i czarownica.

W akcie III szatan pojawia się jako człowiek z ludu podżegający mieszkańców Warszawy do buntu przeciw koronującemu się na króla Polski carowi. Jako diabeł wychodzi z komnaty cara, gdy Kordian idzie zabić monarchę. Przychodzi do Domu Wariatów do niedoszłego zamachowca pod postacią Doktora. Przypomina Mefistofelesa– prowadzi z Kordianem filozoficzne dysputy, by udowodnić mu, że jego samotne działanie dla ojczyzny jest skazane na klęskę. Chce odwieść Kordiana od działalności patriotycznej.

W Mistrzu i Małgorzacie Michaiła Bułhakowa

To wyjątkowy utwór, ponieważ występujący w nim Szatan – Woland – czyni dobro, co zapowiada już motto powieści, słowa z Fausta Goethego. Woland przybywa do Moskwy, by obnażyć panujące tam zło, stworzone przez człowieka, które przewyższa to czynione przez szatana. Tym złem jest zniewalający ludzi, krepujący ich rozwój, podporządkowujący ich sobie całkowicie, ingerujący we wszystkie sfery życia system totalitarny. Mieszkańcy Moskwy ulegli deprawacji – są chciwi, kłamią, kradną, kombinują, postępują nieetycznie, dla kariery i dóbr materialnych gotowi są zrobić wszystko. Woland i jego świta, kot Behemot, Korowiow-Fagot, Asasello, wiedźma Hella, straszą, karzą, niszczą ludzi działających na rzecz systemu. Pomagają zaś ludziom prawym jak Mistrz i Małgorzata czy Iwan Bezdomny.

Bułhakow nawiązuje do Fausta Goethego i bezpośrednio do Starego Testamentu. Woland przypomina Mefistofelesa; jego imię to jedno z imion tego szatana. Ponadto wielekroć wypowiada on słowa zaczerpnięte z tekstu Goethego lub przypominające je nieco. A Korowiow-Fagot przypomina samego Fausta, zwłaszcza w przedostatnim rozdziale, kiedy świta Wolanda odsłania swoje prawdziwe oblicze. Asasello pojawia się w Księdze Kapłańskiej i jest demonem pustyni, ale przypomina również jedną z postaci Mefistofelesa. Behemot w języku hebrajskim oznacza dzikie zwierzę, a w Księdze Hioba wyobraża mitycznego potwora. Kot to wyraźna aluzja do wierzeń ludowych, w których jest on łączony z uprawianiem czarnej magii. Hella to imię kobiet wampirów z wyspy Lesbos.

Uwaga

Hebrajskie słowo „satan” znaczy dosłownie: nieprzyjaciel. Inne imiona szatana to Lucyfer, diabeł, czart, książę ciemności, władca piekieł, upadły anioł, zły duch. Święty Paweł w Liście do Efezjan nazywa go władcą, który rządzi w powietrzu. Jest wężem, Bestią, w Biblii występuje jako książę Tyru, Babilonu – miejsc symbolizujących zło i grzech. Pojawia się już w Księdze Rodzaju, jako wąż kuszący Adama i Ewę. Wiele imion i wiele twarzy ma ten, który zbuntował się przeciwko Bogu i stał się twórcą zła i grzechu. Od chwili buntu walczy z Bogiem o panowanie nad światem. Znienawidził człowieka, ponieważ Bóg stworzył go na Swoje podobieństwo i uczynił ukochanym stworzeniem. Dlatego doprowadził do upadku człowieka i w ten sposób przejął panowanie nad ziemią, nad którą władzę Bóg przekazał ludziom. W Biblii widzimy go nieustannie walczącego z Bogiem, jako kusiciela, niszczyciela. To on prosi Stwórcę, by sprawdził wiarę Hioba. To z nim walczy i zwycięża Archanioł Michał – dowódca zastępów anielskich w bitwie nad Babilonem, w którym rządził szatan, wprowadzając tam bezprawie, czyniąc go symbolem zła i grzechu.

W Nowym Testamencie przychodzi, by kusić samego Chrystusa, obiecując oddanie Mu władzy nad światem za złożenie pokłonu diabłu. Bóg zapowiedział człowiekowi zbawienie, uwolnienie spod władzy szatana– grzechu, a samemu szatanowi klęskę, której obraz widzimy w Apokalipsie. Ta prorocza księga zapowiada upadek, przegraną w walce z Bogiem i ostateczne zniszczenie szatana, a z nim zła, grzechu, choroby, cierpienia. Apokalipsa zapowiada więc koniec świata, ale tego, w którym panuje szatan i to, co szatańskie.

Zapamiętaj!

Lucyfer
Po łacinie znaczy: niosący światło, gwiazda zaranna, jutrzenka. Imię to nadane zostało upadłemu aniołowi, księciu ciemności, szatanowi przez pomyłkę. Otóż w biblijnej Księdze Izajasza (14, 12) prorok mówi do pokonanego przez Medów króla Babilonu Nabuchodonozora: „Jakże to spadłeś z niebios,/ jaśniejący Synu Jutrzenki?”. W Wulgacie, czyli łacińskim przekładzie Biblii oddano tę myśl za pomocą określenia Lucifer – a później niesłusznie odniesiono to słowo do upadłego z niebios anioła. To właśnie słowo jest odtąd imieniem szatana, przywódcy zbuntowanych aniołów. Lucyfer był archaniołem odpowiedzialnym za prowadzenie chórów anielskich oddających cześć Bogu. Pewnego dnia uznał, że jest równy Stwórcy i że aniołowie winni oddawać cześć i składać hołd nie Panu, lecz jemu. Został za to strącony z nieba i wygnany z Edenu, a z nim jedna trzecia aniołów, które go usłuchały. Nazwane upadłymi aniołami – stały się sługami Szatana, demonami.
Opisy upadku Lucyfera i informacje o tym, kim był, a kim stał się, kiedy popełnił grzech – rozsiane są po całej Biblii. Wiele szczegółów jest w Księdze Ezechiela, w Apokalipsie św. Jana, o jego naturze mówią Chrystus i apostołowie w swoich listach.