Kryzys światopoglądowy w Trenach Jana Kochanowskiego.

Zacznij

Żeby mówić o kryzysie myślowym w Trenach, trzeba krótko scharakteryzować światopogląd poety przed napisaniem cyklu żałobnego, czyli przed rokiem 1580. Wcześniejsze poglądy Jana z Czarnolasu odczytujemy w jego licznych pieśniach i fraszkach. Panuje tam nie tylko renesansowa radość życia, ale również nawiązuje się do starożytnych filozofii stoicyzmu i epikureizmu. Stoicyzm zalecał spokój i niewzruszoną postawę wobec przeciwności losu, akceptację zmienności Fortuny („Lecz na szczęście wszelakie/ serce ma być jednakie”). Epikureizm zaś nawoływał, by żyć chwilą bieżącą, cieszyć się przyjemnościami tego życia, bo, być może, innego życia w ogóle nie ma i dusza umiera wraz z ciałem. Chwytajmy więc chwilę, póki ona trwa. Zarówno filozofia stoicyzmu, jak i epikureizmu, próbowała łagodzić czy wręcz niweczyć lęk przed śmiercią. Stoicy mówili, że mędrzec nie może odczuwać strachu przed tym, co nieuchronne i niezależne od woli człowieka. Epikurejczycy zaś utrzymywali, że dopóki my jesteśmy, śmierci nie ma, zaś gdy przyjdzie śmierć, wtedy nas już nie będzie.

Rozwiń

Obie filozofie upadają wobec tragedii, którą jest śmierć dziecka. Świątynia otuchy i spokoju, którą przez lata budował poeta-myśliciel, legła w gruzach. Urszulka – bohaterka liryczna Trenów – umiera na początku 1580 r. Prawdopodobnie w połowie tego roku Jan Kochanowski pracuje nad Trenami, które stanowią cykl dziewiętnastu utworów. Są poematem-płaczem nad utratą kogoś bliskiego. Są jednocześnie dramatem myśliciela, który uwierzył w możliwość obojętności mędrca i jego niezależności od smutków tego świata.

Już pierwsze słowa cyklu (Tren I) przywołują nie tylko te łzy, które wylała ludzkość (symbolizowane przez smutek Heraklita i skargi Symonidesa), ale stanowią dyskusję ze stoikami:

Prózno płakać” – podobno drudzy rzeczecie.
Cóż, prze Bóg żywy, nie jest prózno na świecie?

To gniew na tych, którzy nawoływali do idei wyzbycia się uczuć, a za jednego z największych wrogów człowieka uznali smutek i obawę. Poeta uwierzył w tę filozofię.Teraz został

nagle z stopniów [mądrości] ostatnich zrzucony
I miedzy insze, jeden z wiela, policzony
(Tren IX).

Świadectwem największego bólu i zarazem największych wątpliwości jest Tren X. Szuka nieszczęsny ojciec swej córki po zaświatach, znanych z różnych systemów religijnych i filozoficznych. Błądzi więc poeta po chrześcijańskim niebie, porusza się wśród zwiewnych cieni Hadesu, wyraża platońską wiarę w preegzystencję dusz („życie przed życiem”): „Czyś po śmierci tam poszła, kędyś pierwej była?”. A wreszcie w jego słowach pobrzmiewa szokujący w przypadku wierzącego bunt: „Gdzieśkolwiek jest, jeśliś jest”. Bo może w ogóle cię nie ma, może dusza twoja umarła razem z ciałem? W ustach chrześcijanina XVI w. słowa takie brzmiały jak bluźnierstwo.

 

Zakończ!

Po tak dramatycznie wyrażonym bólu myśli i serca powoli przychodzi ukojenie. W próżni powstałej po filozofach coraz wyraźniej pojawia się obraz Stwórcy. Tren XVII i XVIII stylizowane są na nutę psalmiczną. Słychać tony pocieszenia. Kryzys powoli ustępuje. W ostatnim, dziewiętnastym trenie cyklu, pojawia się matka poety z Orszulką na rękach. Pociesza słowami pełnymi wiary:

Tego się, synu, trzymaj, a ludzkie przygody
Ludzkie noś; jeden jest Pan smutku i nagrody.
Ludzkie noś – znaczy: znoś po ludzku

Warto zwrócić uwagę na wykorzystanie innych tworzyw konstruujących formę sztuki teatralnej. Obserwujemy w dramacie ogromną kondensację czasu, przestrzeni i doskonałe wykorzystanie rekwizytu. Np. gdy ma się dokonać przewrót społeczny, scena jest podzielona na dwie części: w jednej uwięzieni szewcy, w drugiej warsztat szewski. Szewcy zdobywają władzę wtedy, gdy wyłamują dzielące obie części sali balaski, zagarniają narzędzia i rzucają się w wir opętańczej pracy. Dekoracja, ruch, rekwizyty (narzędzia pracy) dają tu o wiele bardziej znaczący efekt, niż wyraziłoby to niejedno słowo.

Podsumuj!
W okresie dwudziestolecia tradycyjne środki wyrazu artystycznego przestały działać i wystarczać odbiorcy. Artysta zaczyna więc deformować przedstawiany przedmiot, zmierzając w kierunku bezsensu. Działając w ten sposób, przyczynia się do wywołania efektu Czystej Formy.

Dodaj:
Witkacy wzbogaca teorię formy o nieistniejący w niej element fascynacji złem. Rozbudowuje ją również o takie jakości, jak komizm, parodia, groteska, błazenada.

Uwaga
Świadectwem największego bólu i zarazem największych wątpliwości jest Tren X. Szuka nieszczęsny ojciec swej córki po zaświatach, znanych z różnych systemów religijnych i filozoficznych. Błądzi więc poeta po chrześcijańskim niebie, porusza się wśród zwiewnych cieni Hadesu, wyraża platońską wiarę w preegzystencję dusz („życie przed życiem”): „Czyś po śmierci tam poszła, kędyś pierwej była?”. A wreszcie w jego słowach pobrzmiewa szokujący w przypadku wierzącego bunt: „Gdzieśkolwiek jest, jeśliś jest”. Bo może w ogóle cię nie ma, może ­dusza twoja umarła razem z ciałem? W ustach chrześ­cijanina XVI w. słowa takie brzmiały jak bluź­nierstwo.

 

Zobacz:

TRENY – Jan Kochanowski

Czym są Treny Jana Kochanowskiego?

Treny Kochanowskiego

Jan Kochanowski – Treny (wybór)

Dlaczego mówimy, że Treny Kochanowskiego to nie tylko dramat człowieka, lecz także artysty-filozofa?

Kompozycja Trenów Jana Kochanowskiego

Jan Kochanowski – Treny IX, X, XI

Treny Jana Kochanowskiego