Literacki obraz dążeń i marzeń Polaków o wolności. Przedstaw temat, sięgając do konkretnych przykładów.

Temat na romantyzmie się nie kończy, ale z pewnością w tej epoce się zaczyna. Utrata niepodległości czyni ten właśnie temat jednym z podstawowych w wieku XIX. Największe dzieła: Dziady, Pan Tadeusz, Kordian ujmują go – i to w różny sposób. Marzenia o powrocie świetności ojczyzny, dążenia – i przez uczestnictwo w kompanii napoleońskiej, i poprzez bunt, konspirację, spisek, zamach, wreszcie wszelkie odmiany mesjanizmu narodowego – wszystko to będą prawidłowe odpowiedzi. Nie zapomnijcie o Konradzie Wallenrodzie – jednoznacznie odebranym przez polskie społeczeństwo, a przecież dyskusyjnym w swoich metodach walki. Nie zapomnijcie o ważnych wierszach: Testament mójGrób Agamemnona Słowackiego mówią i o marzeniach i o dążeniach, oba zawierają przesłanie do walczącego narodu. Mickiewicz utrwalił wielkość polskich bohaterów: Śmierć pułkownika, Reduta Ordona, obraz matki – Polki, od zarania wychowującej dziecko do walki o wolność. Rozpiętość materiału jest duża, myślę, że warto zaznaczyć model romantycznej walki – tej właśnie spod znaku spisku i konspiracji. Ten bowiem stanie się najbardziej polskim i będzie powracać w następnych epokach.

Propozycja doboru późniejszych lektur:

  • S. Wyspiański – Wesele (naród wobec próby zrywu)
  • S. Żeromski – Wierna rzeka, Rozdziobią kruki, wrony (model powstańczy)
  • E. Orzeszkowa – Gloria victis (model powstańczy)
  • E. Orzeszkowa – Nad Niemnem (ocalenie polskości poprzez pracę na ziemi i pielęgnowanie tradycji)
  • Kolumbowie rocznik 20 R. Bratnego
  • Kamienie na szaniec A. Kamińskiego motyw powstania 1944 r.
  • Ziele na kraterze M. Wańkowicza

.

Miłość – złudne szczęście, ulotna chwila życia, źródło cierpień. Do jakich refleksji na ten temat skłoniła cię lektura wybranych dzieł literackich?

Proponuję wybrać następujące dzieła romantyczne – Dziady Część IV, Kordiana, Śluby panieńskie. W dramatach romantycznych odnajdziemy obraz uczucia jako źródła cierpień i złudnego szczęścia – ale Fredro zaprzecza tej definicji, daje własną, bardziej optymistyczną. Warto w takiej pracy pokusić się o próbę zrekonstruowania modelu romantycznej miłości – owego związku dusz, który nigdy zrealizowany być nie może, za to nieszczęście w miłości pcha mężczyzn do wielkiej metamorfozy w bojowników sprawy narodowej. Doskonałym pomysłem może być porównanie z historią Stanisława Wokulskiego (kontynuacja miłości romantycznej) lub sercowymi przygodami bohaterów Sienkiewicza (bliższe koncepcji Fredrowskiej).

.

,,O ludziach rozsądnych i ludziach szalonych”. Tytuł artykułu Adama Mickiewicza uczyni mottem swojej wypowiedzi o bohaterach literackich okresu oświecenia i romantyzmu.

To taki wariant modnych kiedyś tematów z cyklu,,porównaj romantyzm i oświecenie (lub romantyzm i pozytywizm)”. Wariant wsparty na bohaterach literackich, nie na ideologii epok – ale zawiera sugestię, że ludzie rozsądni przynależą do oświecenia, a szaleńcy do romantyzmu. To udowodnić łatwo – porównajcie bohatera romantycznego z oświeceniowym reformatorem – choćby Walerym z Powrotu Posła, choćby z,,chudym literatem” Naruszewicza albo idealnym typem epoki – erudytą, rozsądnym, wierzącym w rozum i wiedzę, a jeśli jest artystą – to tworzącym według nakazów Boileau. Ponieważ bohater romantyczny buntuje się przeciw wszystkim tym założeniom – kontrast jest faktycznie widoczny. A mimo to – pracę maturalną na ten temat ozdobiłaby teza o (wcale nie odkrywczą), że wszelkie sztywne podziały są sztuczne, a przyporządkowania do epok dyskusyjne. Spróbujcie wprowadzić do swych rozważań trochę polemiki i z tym podziałem. Poza zestawieniem racjonalisty (z bohaterem romantycznym, czyli typów najbardziej reprezentatywnych, pozostaje nam jeszcze cała plejada bohaterów trudnych do podobnego zakwalifikowania:

  • Oto sarmata – pieniacz i awanturnik, tylekroć portretowany w oświeceniu. Czy nazwiesz go rozsądnym?
  • Oto niezwykły szaleniec osiemnastowieczny – Jan Potocki. Egzotyczny, orientalny, mistyczny – i on, i jego bohaterowie pasują raczej do romantyzmu. Mówimy o Wallerym i patriotach Dobrójskich z Powrotu posła. Zupełnie podobną szlachtę znajdujemy w Panu Tadeuszu. Czy samego tytułowego Tadeusza nazwałbyś szaleńcem? W sumie bardzo podobni są z Wallerym. Sporo ujęć i tez utrzymanych w oświeceniowej konwencji proponuje też romantyczny komediopisarz – Fredro.

Wniosek? Romantyzm eksponuje szaleńca, oświecenie rozsądnego wolnomyśliciela, lecz w obu epokach napotkamy postacie obu kategorii – rozsądny nie umarł w romantyzmie, a szaleniec żył już wcześniej.

.

,,Aby żyć człowiek musi się buntować” – Antoine Saint-Exupéry
,,Samotność – cóż po ludziach” – Adam Mickiewicz
Te dwa słynne cytaty mogą zdobić tematy prac o buntownikach w literaturze i samotnikach w literaturze.

Potraktowane zostały tu razem, bowiem w obu przypadkach, pasuje jak ulał – bohater romantyczny. Bunt jest istotą jego natury.
Bohater romantyczny buntuje się przeciw wiedzy, konwencji, władzy, całemu światu – a nawet przeciw Bogu. Nawet wcześniejsze typy: werterowski i bajroniczny – pełne były buntu. Werter do tego stopnia nie mógł pogodzić się z zasadami świata, że go opuścił, popełnił samobójstwo. Bohater Byrona odwracał się dumnie i pogardliwie od świata i próbował samotnie z nim walczyć. O, właśnie, ci sami romantycy działali samotnie. Samotność, cóż po ludziach… Tak mówi Konrad. Zwykła ludzka gromada nigdy nie byłaby w stanie zrozumieć tak indywidualnej jednostki – a kto wie, czy owa jednostka chciała rozumienie tłumów.

Jedynym działającym wśród rzeszy szlacheckiej – jest Jacek Soplica już jako emisariusz. Ale i on jest samotnikiem… Oczywiście tematu o buntownikach czy samotnikach nie należy zamknąć na repertuarze romantycznym. Ale zauważ: wszyscy późniejsi polscy samotnicy są,,spadkobiercami” bohatera romantycznego czy to Wokulski czy Judym. Pewne podobieństwa znajdziemy nawet w samotnikach z literatury powszechnej – w przypadku lorda Jima czy doktora Rieuxa. Podobieństwa zawsze wolno nam wskazać, choć teza o kontynuacji naszego typu bohatera w tej literaturze byłaby już ryzykowna. Poza tym – nie zapomnij o samotności cierpiących. Interesującym przykładem jest trędowaty Lebbros z Wieży Herlinga-Grudzińskiego, choć to inny typ bohatera. Niemniej cierpienie – też jest cechą bohatera romantycznego, cierpiącego bólem świata.

.

Poezja! Jakie twoje imię? Tworząca? Cóż tworzysz? Siebie” – skomentuj słowa Juliana Tuwima, pisząc o możliwościach kreacyjnych artysty.

Cytat jest Tuwima, ale jak pisać o możliwościach kreacyjnych artysty bez romantyzmu? I bez Młodej Polski, oczywiście też. Ale to romantycy wykreowali ten mit – o poezji ponad wszelkie inne dziedziny życia, o poecie – przywódcy narodu. W oczach romantyków poezja przestała być dziedziną użytkową, służącą do rozrywki, czy też propagowania jakichkolwiek idei. Sama w sobie – sama dla siebie – jest Boska siłą tworzenia. Taka moc wyeksponowana została w Wielkiej Improwizacji (przecież Konrad czuje się równy Bogu właśnie dlatego, że jest poetą). W innych utworach też poezja dominuje jako temat – Słowacki pisze o niej w Kordianie (Prolog), w wierszu Testament mój (tam poeta to duchowy przywódca narodu), w Grobie Agamemnona (lutnia Homera wywołuje wzniosłe obrazy). Motyw,,sztuki dla sztuki” rozwiną poeci młodopolscy. Niemniej w przypadku tego tematu warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden romantyczny wymiar.

,,Płomień rozgryzie malowane dzieje, skarby mieczowi spustoszą złodzieje, pieśń ujdzie cało…”

Ten cytat jako motto do rozważań o roli literatury w kształtowaniu świadomości narodowej proponowano w roku 1998 maturzystom z Torunia. Zresztą – często pojawia się w takim wariancie: pieśń o życiu narodu, poezja w historii i tradycji narodów. Na przykładzie cytowanego wyżej Konrada Wallenroda widać to najlepiej – jak wielką siłą, bo utrwalającą tradycję, bo będącą pamięcią i skarbnicą narodu – może być poezja, a właściwie po prostu literatura ojczysta.,,Nie miecz, nie tarcz bronią języka – lecz arcydzieła”, głosi Norwid. A wspólny język, to jedna z najważniejszych cech narodu. Pana Tadeusza będzie czytał Skawiński (Latarnik Sienkiewicza) z taką tęsknotą, że zapomni o włączeniu latarni morskiej. Redutę Ordona recytować będzie Zygier na lekcji polskiego w Syzyfowych pracach Żeromskiego – i tak najlepiej dotrze do serca Marcina Borowicza.,,Zwykłych zjadaczy chleba w anioły przerobić” chciał poezją Słowacki. Wszystko to możliwe, według romantycznej koncepcji postrzegania poezji.

* Tę wersję zechcą odrzucić młodzi poeci dwudziestolecia wojennego. „Odrzucam z ramion płaszcz Konrada” – pamiętacie to zuchwałe hasło Słonimskiego? Więcej w nim prowokacji niż prawdziwej deklaracji. Z kolei Gombrowicz w Ferdydurke próbuje sparodiować poezję romantyczną, nazwie ją kolejną Formą (obronna mowa Syfona na lekcji polskiego).

.

Dziewiętnastowieczny patriotyzm w postawach trzech wybranych bohaterów – a twoje rozumienie miłości ojczyzny.

Jeden spośród tychże trzech bohaterów powinien pochodzić z literatury romantycznej. Świetnie byłoby, gdyby każda z postaw prezentowała nieco odmienną realizację patriotyzmu, a autor pracy maturalnej mógł wypowiedzieć własne zdanie. Nieśmiertelny Konrad Wallenrod pcha się nam przed oczy – ale ma prawo, to bardzo dobry przykład patriotyzmu w określonej, w dodatku dyskusyjnej formie. Walka powstańców – to inny typ, bo przecież jest to walka otwarta, jawna – nie podstępny spisek. Spiskuje, podobnie jak Wallenrod, Kordian – ale ze zgoła odmiennym skutkiem. Idzie walczyć otwarcie, pod wodzą Napoleona, szlachta w Panu Tadeuszu. Potem – jako następną postawę – wziąć można Rzeckiego z Lalki, Benedykta Korczyńskiego z Nad Niemnem, Salomeę Brynicką i Odrowąża z Wiernej rzeki Żeromskiego… Modele te – choć różne – mają jedną wspólną cechę: są patriotyzmem zwróconym przeciw konkretnemu wrogowi – zaborcy, w okolicznościach utraconej wolności ojczyzny. Dzisiejszy patriotyzm, w sytuacji gdy mamy wolną ojczyznę – z natury rzeczy może kształtować się inaczej.

.

Taka radosna – i taka gorzka. Taka jasna – i taka bezlitośnie rozpaczliwa. Tak łagodnie rozmarzona – i tak okrutnie prawdomówna (I. Opacki) Twoje rozważania o wybranych kategoriach estetycznych i moralnych literatury romantycznej.

Temat, gdy się w niego porządnie wgryziemy – okazuje się, że nie jest trudny, a co więcej, daje sporo możliwości popisania sobie o ulubionej epoce, czyli romantyzmie. Cytat groźny jest tylko na pierwszy rzut oka. Po prostu zestawia kontrasty epoki: radość – i gorycz, optymizm – i rozpacz, marzenie – i prawdę swoich czasów. Praca natomiast nie ma zawierać oceny tego cytatu, lecz własne rozważania o kilku kategoriach estetycznych i moralnych. Z moralnością pójdzie łatwiej: dylemat szpiega – Wallenroda, dylemat Konrada – obrazoburcy, Kordiana – niedoszłego królobójcy, wreszcie walka dobra ze złem, która rozgrywa się w Dziadach i w Nie-Boskiej komedii – to jest dobry materiał. Romantyzm stawia pytanie o moralną wartość spiskowca czy zabójcy, pyta o to na ile cel uświęca środki. Jasno określa dobro i zło, zarysowując strony w III Części Dziadów (młodzi – starzy, patrioci – arystokracja, Polacy-Rosjanie, anioły-diabły) Adam Mickiewicz. Również Nie-Boska komedia jest interesującym studium zagadnień moralnych – samo morale poety jest już odrębnym tematem, a rewolucja przedstawiona została jako starcie siły dobra i zła. Natomiast kategorie estetyczne romantycznej literatury mogą budzić niepokój. Przestaną, gdy jasno ustalimy sobie o co chodzi. Piękno – romantyczne rozumienie piękna – to przecież nie tylko hołd złożony urodzie natury (Ballady i romanse, Pan Tadeusz, Sonety krymskie). To ekspozycje pewnych elementów i swoistej romantycznej sytuacji: księżycowej nocy, śpiewu słowika, tajemniczych mgieł itp. Krok tylko do pytania o istoty żywe. A otóż estetyka romantyczna wprowadza do literatury całe bogactwo świata fantastycznego: rozmaite rusałki, zjawy i inne chochliki, poważne duchy itp. indywidua. To jest nowość – i tak jak w przypadku zagadnień moralnych, tak i w przypadku estetycznych – śmiało możecie dowodzić tezy, że romantyzm dowartościowuje i wprowadza do literatury ludowe spojrzenie i na etykę i na estetykę.

Tak jak w przypadku moralności romantyzm stawia trudne pytania, a nie daje jasnych werdyktów – tak i w kwestiach estetyki nie jest jednoznaczny. Obok piękna pejzażu, kobiety, poezji – daje sceny okrutne, eksponuje zbrodnię i cierpienie. Tak jest w Balladynie, w Zamku kaniowskim – a w Nie-Boskiej komedii Zygmunt Krasiński serwuje wyraźne sceny dantejskie.

Nowe gatunki wprowadzone do literatury – też są pewną rewolucją w dziedzinie estetyki – zupełnie różne od klasycznych: poemat epicki, ballada, czy dramat romantyczny, który zupełnie nie stosuje się do zasady decorum, a w dodatku potrafi operować groteską.

.

,,Romantycy muszą wyginąć… Dzisiejszy świat nie dla nich” (Bolesłąw Prus). Twoje refleksje o wartościach upowszechnianych przez pisarzy epoki romantyzmu.

Wydawać by się mogło, że szczególnie w dzisiejszych czasach aktualne są słowa Prusa. Gdzie romantyzm a gdzie nasz świat pagerów, komórek, pieniądza i komercji – aż do bólu. Cóż robić dziś mogą romantycy – układać biznesplany, wnikać w marketing swojego przedsiębiorstwa? Walka o wolność – już niepotrzebna. Miłość? Jeśli nieszczęśliwa, to nie przez podziały społeczne. Uroda świata? Trzeba wyjechać za betonowe miasto. A czy tam spotka się krainę fantazji? Otóż trudno bronić romantycznych wartości w dzisiejszych czasach – ale spróbuj. Może właśnie w domach z betonu samotność daje znać o sobie? Może bardziej niż kiedykolwiek potrzeba siły wyobraźni i wrażliwości? Sztuka wciąż funkcjonuje – wciąż istnieje poezja. Może to ostatni romantycy mają być obrońcami ludzkości? Skąd w naszych czasach kariera parapsychologii, magii i tym podobnych sfer życia? Trzeba rzecz rozważyć – a po rozważeniu wybrać jedną z bardzo wielu dróg wypowiedzi. Można przytaczać kolejne wartości romantyzmu i sprawdzać je w realiach dzisiejszego świata. Można spróbować osadzić w naszym świecie romantycznych bohaterów – dać pole do własnej twórczej wyobraźni. Można zweryfikować ze współczesnością romantyczne konflikty i dylematy. Spróbuj, chyba że… zgadzasz się z Prusem i uważacie, że nie ma już miejsca dla romantyków.