Charakterystyka Jagny

Jagna jest tajemnicza, leniwie i bezwolnie poddana kosmicznym prawom świata – jak natura. Jest utkana z cielesnych żądz, którym bezwiednie podlega.

To nie ona ma władzę nad swoim ciałem, lecz jej ciało rządzi nią całą, jej duszą.

Jej kondycja sprowadza się do ustawicznego oczekiwania na zaspokojenie namiętnych cielesnych żądz, dlatego Jagna poddaje się każdemu, kto przynosi jej owo zaspokojenie:

„jako tę ziemię brał wicher każdy, obtulał sobą i kołysał, i niósł tam, gdzie chciał… i jako tę ziemię o wiośnie budziło ciepłe słońce, zapładniało życiem, wstrząsało dreszczem ognia, pożądania, miłości – a ona rodzi, bo musi; żyje, śpiewa, panuje, tworzy i unicestwia, bo musi… bo jako ta ziemia święta, taka była Jagusina dusza – jako ta ziemia!…”

To nie Jagna uwodzi, lecz jest uwodzona, jakby coś działo się w niej bez jej woli – jakaś wewnętrzna konieczność.
Raz jest bezwolną kochanicą Mateusza, to znowu za Jasiem idzie „niemal bezwolnie jakby urzeczona jego oczyma jarzącymi”.
Nieświadoma siebie, gnana wiecznym palącym ją głodem pożądania Jagna jest obojętna na pragnienia tych mężczyzn, którzy będąc w zasięgu jej ręki stają się zwyczajni, a przez to pozbawieni kuszącej tajemnicy.

W istocie nie należy do żadnego mężczyzny.

Jej dusza i ciało syci się dążeniem do zespolenia, do napełnienia się pożądaniem kochanka. Jednak po osiągnięciu tego spełnienia Jagna natychmiast odrzuca partnera, ponownie zostaje sama i ponownie poszukuje nowych emocji związanych z nowymi poszukiwaniami pieszczot nowego mężczyzny.

Kiedy po ślubie Boryna patrzy w nią jak w święty obrazek, Jagna w samotności rozmyśla o Antku, którego nazywa mocarzem. Kiedy jednak Antek staje się jej kochankiem, kiedy potajemne spotkania powtarzają się regularnie, Jagna zniechęca się do mężczyzny, o którym jeszcze tak niedawno namiętnie marzyła dniem i nocą. Z kolei po śmierci Boryny spogląda pożądliwie na Mateusza, który zbija trumnę dla Macieja. Nie zna świętości, zatracając ludzką miarę odczuwania mogłaby oddać się mężczyźnie w obecności męża – nieboszczyka.

Kiedy Jasio karmi jagodami jej rozchylone pożądaniem usta, Jagna równocześnie patrzy łakomie na przechodzącego obok Antka.

Swój stosunek do małżeństwa wyraża w przedślubnym oświadczeniu do matki: „Mnie ta wszystko jedno, każecie to pójdę… wasza w tym głowa, nie moja.” Swój los powierza innym, ponieważ nie interesuje ją historia jej życia, zaplanowana kolejność zdarzeń; Jagna żyje poza czasem; jest trwaniem. Żadne okoliczności nie mogą jej zmienić.

Istota tajemnicy jej egzystencji sprowadza się do modernistycznego paradoksu czasu. Jagna w swej kapryśnej zmienności jest niezmienna. Stanowi niezniszczalne wcielenie mocy przyciągającej, zniewalającej, niszczącej, nieczułej na uczucia innych.
Kiedy Mateusz chce się żenić z owdowiałą Jagną, dziewczyna ma szansę zostać gospodynią, zostawić przeszłość kochanicy, zjednać sobie tym samym przychylność społeczności wiejskiej. Jednak odrzuca propozycję Mateusza, ponieważ instynktownie przeczuwa, że musi bronić się przed wszelką stabilizacją, która pozbawi ją niczym nieskrępowanej wolności.

Ta rozpierająca Jagnę potencjalna płodność, niezmienna erotyczna gotowość, dionizyjska energia życiowa promieniują. Nie pozostaje na nie obojętna cała społeczność lipecka. Kobiety czują się zagrożone, mężczyźni ulegają jej kobiecej sile.

Przyciąga ich jak magnez; na jej widok tracą panowanie nad sobą, zatracają zdrowy rozsądek. Nawet Antek rozwścieczony ślubem Jagny ze starym Boryną ustępuje natychmiast na wspomnienia byłych spotkań z Jagną. Po powrocie z więzienia uświadamia sobie, że był głupi oddając się bezwolnie pożądaniu Jagny, a równocześnie „Jagusia ciągle przychodzi mu na pamięć”, męczy go „żrąca tęsknica”, równocześnie utwierdza się w przekonaniu, że „takiej drugiej na świecie nie ma”.

Sama obecność Jagny zniewala mężczyzn odzierając ich z godności.
Niewinny kandydat na księdza – Jasio wpatruje się w lekko roznegliżowaną Jagnę, kraśniejąc jak burak. „Nie było już zmiłowania i poratunku” – wrażliwy Jasio uległ Jagnie, która go w sobie rozkochała swoją grzeszną namiętnością. Wybiera się z pielgrzymką do Częstochowy, jednak nie celem samooczyszczenia z grzesznych myśli, ale po to, by prosić Boga o wybaczenie grzechów Jagusi. Emanujący z niej erotyzm potrafi najbardziej hardych, niezależnych i mających wysokie mniemanie o sobie uczynić niewolnikami. Z twardym i nieustępliwym dla wszystkich Boryną może robić, co chce. Patrzy na wszystko jej oczami, a na nią – jak w święty obrazek. Umierający już Boryna wciąż przygląda się triumfującej pięknem i pogardą żonie, gdy ta rozczesuje włosy przed lustrem. Jest pod wpływem jej uroku nawet ksiądz lipecki, który wstawia się za nią u wiejskiej gromady prosząc: „nie każcie jej srogo”.

Zobacz:

Jagna – charakterystyka

Jagna – bohaterka Chłopów

Maciej Boryna, bohater Chłopów

Młodopolska epopeja wiejska – Chłopi Władysława Stanisława Reymonta

Chłopi – prace pisemne

Chłopi Reymonta na maturze

Chłopi – Władysław Reymont

Chłopi w pytaniach i odpowiedziach