Tradycje pogańskie czy chrześcijańskie w cyklu Jana Kochanowskiego „Pieśń świętojańska o Sobótce”?

Dlaczego chcemy szukać tradycji pogańskich w utworze, którego tytuł zawiera imię bohatera chrześcijańskiego? Przecież Jan Chrzciciel to święty uznany przez Kościół katolicki. To prawda, ale obrzęd zwany sobótką lub kupałą należy z całą pewnością do tradycji pogańskiej.

Obchodziły go prastare, przedchrześcijańskie plemiona słowiańskie w noc tzw. letniego przesilenia, czyli z 23 na 24 czerwca (gdy Słońce wchodzi w znak Raka). Tej właśnie nocy rozpalano sobótkę, czyli ogień ku czci Słońca. Obrzędy odprawiane przy sobótce miały zapewnić jej uczestnikom zdrowie i powodzenie u płci odmiennej, chroniły ich przed złymi urokami, a wszystkim gospodarzom uprawiającym ziemię gwarantowały urodzaj. Przy palących się ogniskach spotykały się młode dziewczyny i ich adoratorzy:

Gdy słońce Raka zagrzewa,
A słowik więcej nie śpiewa,
Sobótkę, jako czas niesie,
Zapalono w Czarnym Lesie.
Wszyscy młodzi razem śpiewali i tańczyli:
Siedli wszyscy na murawie;
Potym wstało sześć par prawie
Dziewek jednako ubranych
I belicą przepasanych.

Był to czas nie tylko kultu religijnego, ale flirtów, zalotów, wróżb i frywolniejszych niż zwykle zabaw. W tę najkrótszą w roku noc można było mocniej przytulić się do dziewczyny albo wziąć ją na ręce czy skraść jej całusa. Chłopcy ubrani w odświętne stroje skakali przez ogień, starając się jak najwyżej wzbić w górę. Ubrane w białe długie suknie dziewczyny za pomocą ognia albo aromatycznych ziół miały okazję wywróżyć sobie męża. Obrzęd kończył się puszczaniem na wodę wianków z zapalonymi świeczkami. Dokąd wianek dopłynie, stamtąd miał przybyć narzeczony.

Ważną rolę w sobótkowym obrzędzie pełniła bylica, zwana też bożym drzewkiem. Zdobiła ona białe suknie dziewcząt, palona wydawała bardzo silny aromat, wrzucano ją też do wody albo wplatano w wianki puszczane na wodę.

Gdy na ziemiach słowiańskich pojawiła się religia chrześcijańska, obchodzenie święta kupały (zwanego też kupalnocką) zostało zakazane. Dopiero po wielu latach tępienia sobótki Kościół zaczął ją tolerować, a w końcu nawet chrystianizować. Dziś łączy się sobótkę z imieninami Jana Chrzciciela przypadającymi na 24 czerwca.

W obrzędzie pogańskim można nawet znaleźć coś, co łączy go z chrześcijaństwem: podobną symbolikę WODY i OGNIA!
To Jan Chrzciciel zapoczątkował obrzęd chrztu (ochrzcił też Chrystusa). Kiedyś poganin, który chciał przyjąć wiarę chrześcijańską, musiał zanurzyć się w wodzie. Dziś w czasie obrządku chrztu kapłan używa tylko symbolicznej ilości wody. Pokropienie nią człowieka symbolizuje oczyszczenie, odnowienie go, powołanie do nowego życia. Podobne znaczenie przywiązywali poganie do ognia zapalanego w sobótkę. Był on ogniem świętym, dlatego każdy uczestnik obrzędu zabierał go do swego domu. Sobótkowa woda zaś symbolizowała nadzieję na nowy los, zmianę życiową.

O czym śpiewano w czasie sobótki?

Prawdopodobnie śpiewano o wszystkim. O ciężkiej pracy, o codziennym życiu, o kłopotach sercowych panien i kawalerów. Podobnie w świętojańskich pieśniach Kochanowskiego. Pieśń świętojańska o sobótce to cykl składający się z dwunastu pieśni wykonywanych przez dwanaście panien. Pieśni te poprzedzone są krótkim wstępem wskazującym na czas (noc świętojańska) i miejsce (Czarny Las) obrzędu. A potem występują kolejne panny śpiewające o swych smutkach i radościach, o życiu na wsi, o miłosnych zawodach, chwalące Boga i dzieło stworzenia świata i człowieka.

Do najsłynniejszych należy pieśń Panny XII chwaląca życie w zgodzie z naturą, Bogiem i samym sobą, rozpoczynająca się od apostrofy:

Wsi spokojna, wsi wesoła,
Który głos twej chwale zdoła?
Kto twe wczasy, kto pożytki
Może wspomnieć za raz wszytki?

 

Gdybyś chciał wzbogacić swą wypowiedź:

  • Przypomnij wątek sobótki występujący w powieści Józefa Kraszewskiego Stara baśń (początek 2 tomu). W czasie tej nocy, gdy młodzieńcy i dziewczęta bawili się przy rozpalonych ogniskach, zgodnie z przepowiednią starej wiedźmy Jaruhy, Doman porwał Dziwę.
  • Możesz też wspomnieć o sobótce obchodzonej przez bohaterów Nad Niemnem. Jan Bohatyrowicz i Justyna Orzelska po raz pierwszy wyznali sobie miłość właśnie w noc świętojańską. W wersji filmowej Nad Niemnem Niemen aż iskrzył się od świeczek wplecionych w wianki.
  • Do nocy świętojańskiej nawiązuje też jedna z polskich legend. W noc sobótkową niektórzy ruszali na poszukiwania kwiatu paproci, który miał przynieść im bogactwo i szczęście.

Zobacz:

Pieśń świętojańska o Sobótce Jana Kochanowskiego i Pan Tadeusz Adama Mickiewicza – porównaj dwa sposoby realizacji mitu arkadyjskiego.

Jan Kochanowski – Pieśń świętojańska o Sobótce

Pieśń świętojańska o Sobótce Jana Kochanowskiego i Pan Tadeusz Adama Mickiewicza – porównaj dwa sposoby realizacji mitu arkadyjskiego.

Jan Kochanowski – Pieśni

Porównaj dwa sposoby ukazania toposu Arkadii na podstawie lektury fragmentu Pieśni świętojańskiej o Sobótce Jana Kochanowskiego i Na wsi Jana Twardowskiego

Jaką wizję wsi prezentuje Jan Kochanowski w Pieśni świętojańskiej o Sobótce?

Pieśni – filozofia życia Kochanowskiego

Kochanowskiego Pieśni

Pieśni Kochanowskiego na maturze

Jaką filozofię zawarł Jan Kochanowski w pieśniach i fraszkach?