Adam Mickiewicz

Stepy akermańskie

(pierwotny tytuł: Podróż do Akermanu)

Wpłynąłem na suchego przestwór oceanu,
Wóz nurza się w zieloność i jak łódka brodzi,
Śród fali łąk szumiących, śród kwiatów powodzi,
Omijam kolorowe ostrowy burzanu.

Już mrok zapada, nigdzie drogi ni kurchanu;
Patrzę w niebo, gwiazd szukam, przewodniczek łodzi;
Tam z dala błyszczy obłok – tam jutrzenka wschodzi;
To błyszczy Dniestr, to weszła lampa Akermanu.

Stójmy! – jak cicho! – słyszę ciągnące żurawie,
Których by nie dościgły źrenice sokoła;
Słyszę, kędy się motyl kołysa na trawie,

Kędy wąż śliską piersią dotyka się zioła.
W takiej ciszy – tak ucho natężam ciekawie,
Że słyszałbym głos z Litwy. – Jedźmy, nikt nie woła.

Forma: sonet
Sonet to utwór poetycki składający się z 14 wersów podzielonych na dwie strofy czterowersowe (o charakterze opisowym) i dwie strofy trójwersowe (o charakterze refleksyjnym), o ścisłym układzie rymów. Wyróżniamy sonety włoskie i francuskie. Różni je układ rymów. Ta forma narodziła się w XIII w. we Włoszech.
Uważany jest za bardzo trudną, elitarną formę – popis i sprawdzian kunsztu poetyckiego…

 

Nadawca wypowiedzi w Sonetach krymskich

Występuje w kilku rolach:

  • tułacza, obciążonego wspomnieniami wygnańca z ojczyzny,
  • „turysty”, podróżnika,
  • wędrowca, pielgrzyma,
  • uczestnika wspaniałego teatru natury,
  • filozofa historii, myśliciela.

W przedstawionym sonecie mamy do czynienia z liryką pierwszoosobową (bezpośrednią): „słyszałbym głos z Litwy”, „Omijam kolorowe ostrowy burzanu”. Spotkamy jednak wypowiedzi w pierwszej osobie liczby mnogiej – możemy przypuszczać, że wtedy nadawca zwraca się do towarzyszy podróży lub szerzej – do nas, czytelników, którzy także w jakimś sensie jesteśmy jego towarzyszami, np. „Stójmy!”

Budowa wiersza

Jak już wspomnieliśmy, to klasyczny sonet. Jednak nie taki bardzo zwyczajny. Zabiegi składniowe podkreślają różnicę w kształtowaniu dynamiki wypowiedzi. W pierwszej strofie mamy ich tylko cztery, w drugiej – ponad dwa razy więcej. Powolnemu, spokojnemu ruchowi wozu odpowiadają „spokojne” zdania, zaś niepokój pielgrzyma, jego nagłe poruszenie, odzwiercied­lają krótsze wypowiedzenia w kolejnych strofach.

Podróż na Krym

Latem 1825 r. Adam Mickiewicz skorzystał z niezwykłego zaproszenia. Karolina Sobańska (jedna z najbardziej znanych dam epoki!) z polecenia generała Witta zaproponowała poecie wyprawę na Krym, w której miało uczestniczyć jeszcze kilka osób, m.in. Henryk Rzewuski, późniejszy autor Pamiątek Soplicy. Tego zaproszenia nie można było odrzucić – romantycy uwielbiali przecież podróże. Dla wygnańca i pielgrzyma było to także niezwykłe przeżycie duchowe oraz możliwość zetknięcia się z kulturą Orientu i egzotycznymi krajobrazami.
Podróż wzbogaciła poetę intelektualnie i duchowo, poszerzyła jego krąg doświadczeń, wywołała emocje i wspomnienia.

Literackim efektem tej podróży jest cykl osiemnastu sonetów.

 

Przegląd strof

STROFA 1. – Suchego przestwór oceanu

Na niezwykłej metaforze skojarzenia stepu z oceanem, poeta oparł całą pierwszą strofę. W metaforze „suchego przestwór oceanu” zauważmy jej oksymoroniczny charakter: przecież „suchy ocean” to wyrażenie pozornie bez sensu! Jednak bezmiar traw może skojarzyć się z bezbrzeżnym, ogromnym oceanem, a szum i falowanie głaskanych wiatrem roślin – z szumem fal oceanu. Znajdziemy tu inne wyrażenia związane z metaforyką podróży morskiej: „jak łódka brodzi”, „koralowe ostrowy burzanu” itd. To oczywiste, że poeta podróżował przez step nie łódką J, lecz wozem. Metaforyka morska ma podkreślić bezmiar i bujność roślinności. Burzan – co to takiego? To słowo ma orientalny posmak egzotyki… Nie tylko dla nas, ale i dla samego poety, który, jak twierdzą biografowie, wcześniej go nie znał. Na Ukrainie i Pobereżu tym mianem określano wszystkie kwitnące zioła i chwasty rosnące na stepie.

STROFA 2. – Lampa Akermanu

W tej strofie możemy już dokładniej określić sytuację liryczną. Z pierwszej dowiedzieliśmy się, że nadawca wypowiedzi, podróżnik, przygląda się stepowi kojarzącemu mu się z bezmiarem oceanu. Jedzie wozem. Zapewne niezbyt szybko. Dźwięki, które słyszy to szum, szelest. Widzi natomiast falującą roślinność. Może słyszy jeszcze wiatr?

Z kolei ze strofy drugiej dowiadujemy się, że pielgrzym podróżuje nocą: zapadł zmrok, „ja” liryczne wypatruje gwiazd na niebie, w dali wschodzi jutrzenka. „Bohaterką” drugiej strofy jest na pewno niezwykła metafora: „lampa Akermanu”. Można by przypuszczać, że chodzi o księżyc lub o latarnię. Najpewniej jednak poeta nie miał na myśli latarni miejscu – w tamtych czasach jej tam nie było. To również nie księżyc, lecz jakiś niezwykły, błyszczacy punkt na niebie, przy którym podobno gasły nawet księżyc, gwiazdy i latarnia morska. Liman sprawiał, że rozświetlał się cały Dniestr.

W pierwszej strofie dominowały czasowniki ruchu: „wpłynąłem”, „brodzi”, „omijam”. Dużą rolę odgrywały w niej też dźwięki – szum i szelest. W drugiej strofie nadawca wypowiedzi wiele uwagi poświęcił roli światła: „mrok zapada”, „błyszczy obłok”, „weszła lampa Akermanu”.
To ważne uwagi, bo w trzeciej strofie zaobserwujemy nagły bezruch i wielką ciszę.

STROFA 3. i 4. – Nagły bezruch i cisza

Cisza jest tak wielka, że słychać lot żurawi, kołysanie się motyla na trawie i szelest pełzającego węża. W tej strofie obraz przyrody przekształca się z widzialnego w słyszalny (a raczej niesłyszalny J); nadawca wypowiedzi w poprzednich strofach kładł nacisk na zmysł wzroku, teraz – na zmysł słuchu. Cisza jest tak wielka, że można usłyszeć dźwięki, których na co dzień nie dałoby się usłyszeć. To różnego rodzaje szmery, których szemrzący charakter artysta podkreślił przez nagromadzenie głosek szczelinowych, takich jak s, z, ś, ź, sz, ż, np. „Słyszę (…) żurawie”. Prościej moglibyśmy powiedzieć, że mamy do czynienia z przejściem od wrażeń wzrokowych do słuchowych.

W tych strofach zmienia się też rola nadawcy wypowiedzi – dotąd był kontemplatorem pejzażu, opisywał oglądane widoki, a teraz zaczyna pisać o swoich odczuciach, samotności i tęsknocie za krajem rodzinnym.

Przeżycia „ja” lirycznego ewoluują – od zachwytu nad pięknem krajobrazu, fascynacji jego niezwykłością po smutek tęsknoty. Pełne goryczy wyznanie „Jedźmy, nikt nie woła!” podkreśla jego smutek i poczucie osamotnienia na obcej ziemi. Tytuł sonetu sugeruje bardzo wyraźnie, że przedmiotem opisu będzie step. Potem jednak zyskujemy przekonanie, że przyroda odzwierciedla niezwykły nastrój nadawcy – oszołomienie, smutek, gorycz, tęsknotę za krajem, poczucie obcości. To coś w rodzaju psychizacji krajobrazu. Okazuje się, że elementy przyrody są tłem dla ukazania stanu ducha nadawcy. Litwa to jakby utracona arkadia – za nią tęskni poeta, choć urok obcej ziemi na pewno go porusza.

 

Trochę geografii…

Miejsce i geneza tego sonetu… nie wiążą się wcale z wyprawą na Krym! Akerman nie był wcale jego częścią. Prawdopodobnie w maju 1825 r. Mickiewicz wyruszył na sześciodniową wyprawę do Akermanu. Wyruszył na tę wycieczkę z polskim ziemianinem. Celem wyprawy – między innymi – było spotkanie z przybyszem z Wilna, tak bliskiego Mickiewiczowi miasta, który to wileńczyk miał objąć posadę lekarza. Dla poety to spotkanie z filaretą miało ogromne znaczenie – był spragniony wieści o sytuacji w kraju, o kolegach i bliskich.

Przypomnijmy sobie końcowe wersy sonetu:

W takiej ciszy – tak ucho natężam ciekawie
Że słyszałbym głos z Litwy.

Możemy łączyć te wersy z nastrojem człowieka w napięciu oczekujacego na ważne spotkanie. Towarzyszy mu niecierpliwe oczekiwanie na nowiny z kraju i napięcie emocjonalne.
Jak widzimy, Stepy akermańskie wcale nie są sonetem KRYMSKIM.

 

Podział Sonetów krymskich

Można podzielić je na cztery grupy:

  • I-IV – sonety morskie;
  • VI-IX – o ruinach Bakczysaraju;
  • X-XIII – dotyczące doliny Krymu;
  • XV-XVIII – sonety, które łączy motyw gór i Bałakławy.

A co z sonetami V i XIV? Te uważają badacze za „słupy graniczne”, które stawia poeta między częściami utworów.

Sonet, I, został zaliczony do grupy morskich ze względu na wykorzystaną metaforykę morską (w sonecie mowa jest o podróży lądowej). Bezmiar łąk został ukazany jako „suchego przestwór oceanu”, na który się „wpływa”; mamy też wóz przyrównany do brodzącej łódki, fale łąk i powódź kwiatów, i rafy.

 

Zapamiętaj!

Romantyczne cechy cyklu Sonetów krymskich

  • Obecność (można by tak rzec) bohatera romantycznego – samotnego, refleksyjnego indywidualisty.
  • Orientalizm – zachwyt kulturą i przyrodą Wschodu był ważnym zjawiskiem w romantyzmie, nie tylko polskim. W analizowanym sonecie mamy do czynienia z obcym, egzotycznym krajobrazem, egzotycznymi nazwami (Akerman, Dniestr) oraz obcym słownictwem (burzany). Ponadto styl i język sonetów charakteryzuje prawdziwie wschodni przepych metafor, peryfraz i epitetów.
  • Natura – opis piękna przyrody krymskiej, prawda o człowieku, który stanął oko w oko z bogactwem i ogromem natury.
  • Tajemniczość, atmosfera czasem grozy, czasem baśni, nastrojowość – stepy nocą to typowo romantyczna, nastrojowa sceneria.
  • Wyobraźnia twórcza i indywidualizm – poeta nie ogranicza się do opisu krajobrazu. Dynamizuje go, wzbogaca refleksjami i skojarzeniami.

 

Zobacz:

Adam Mickiewicz – Sonety krymskie

Zaprezentuj wybrane Sonety krymskie. W czym upatrujesz ich wartość?

Poezja Adama Mickiewicza

Orientalizm w Sonetach krymskich Adama Mickiewicza

Adam Mickiewicz na maturze

Adam Mickiewicz – jak pisać o…

Adam Mickiewicz – jego rola w literaturze polskiej

Adam Mickiewicz – praca domowa

Mickiewiczowskie tematy

Mickiewiczowskie sceny i klimaty