Interpretując wiersz Zbigniewa Herberta Powrót prokonsula, wypowiedz się na temat: jakie postawy może przyjąć człowiek wobec totalitaryzmu?

Wyjaśnienie zadania

Pewne ułatwienie może stanowić to, że sama konstrukcja tematu podpowiada tropy interpretacyjne. Dlatego warto zrobić choćby skrótowy konspekt pracy: poszukać w rzeczywistości Cesarstwa Rzymskiego, którą przywołuje poeta, ponadczasowych znamion władzy autorytarnej i totalitarnej. Wybierz także z wiersza różne opcje, jakie może przyjąć człowiek wobec władzy: wygnanie, zgoda, pozorna zgoda, wewnętrzna migracja. Wypadałoby przywołać także inne wiersze Herberta czy prozatorskie teksty z XX wieku, dotyczące problematyki totalitaryzmu.

 

Warianty wstępu

Wariant 1

Możesz zacząć od krótkiego przedstawienia sylwetki Zbigniewa Herberta. Warto pamiętać, że żyjąc w czasach PRL-u, był on zdeklarowanym pisarzem opozycyjnym, świadomie wybrał nieistnienie na scenie literackiej i pisanie do szuflady, nie chciał jednakże wybrać emigracji. Jego wiersz Powrót prokonsula można odczytywać jako wypowiedź na temat stosunku uczciwego człowieka do władzy, która łamie podstawowe prawa człowieka. Wiele poglądów i wątpliwości zawartych w wierszu można przypisać samemu Herbertowi, chociaż pod żadnym pozorem nie możemy podmiotu mówiącego w wierszu utożsamiać z autorem Potęgi smaku.

Wariant 2

Zacznijmy od zdefiniowania pojęcia totalitaryzmu – kluczowego terminu w naszym temacie. Totalitaryzm jest to skupienie całości władzy w danym państwie w rękach jednej, nielicznej grupy (partii). Ustrój totalitarny najczęściej jako propagandy używa idei postępu, łamie jednak podstawowe prawa jednostki, nie szanuje ludzkiego życia, ogranicza wolność, nierzadko za pomocą aparatu terroru. Herbert w swoim wierszu stawia bohatera (nadawcę komunikatu) wobec dylematu, jak żyć w państwie, w którym panuje taki właśnie ustrój.

Wariant 3

Wiersz Herberta jest pozornie refleksją na temat historii; przywołuje ponure czasy Rzymskiego Imperium, gdzie cesarze sprawowali władzę absolutną, a wygnanie czy morderstwo były karami za najmniejsze przewinienia. Rzeczywistość ta jednak nie jest tylko czasem minionym, nader żywo przypomina współczesne nam czasy władzy totalitarnej. W rzeczywistości system cesarstwa i na przykład hitleryzm czy stalinizm nie wiele różniły się, jeśli chodzi o metody sprawowania władzy. Dlatego Herbertowski prokonsul równie dobrze może być człowiekiem XX wieku, któremu przyszło żyć pod władzą totalitarną, i który musi się wobec tej władzy określić.

 

Warianty rozwinięcia

Wariant 1

Wiersz Herberta jest tak zwaną liryką roli. Autor wprowadza fikcyjnego nadawcę i zarazem bohatera, który opowiada o pewnej określonej sytuacji.
Poznajemy prokonsula w momencie, gdy waha się on przed podjęciem decyzji o powrocie na dwór cesarza (tyrana). Możemy się domyślić, że prokonsul (urzędnik rzymski) jest banitą, czyli został skazany na wygnanie do prowincji, gdyż popadł w niełaskę.
Dlaczego więc ten, który doskonale zna cesarski dwór, panujące tam bezprawie intrygi i bestialskie niszczenie przeciwników, chce powrócić?
Odrzuca wygnanie, choć niesie ono spokój i bezpieczeństwo; nie czuje się tam jednak na swoim miejscu, jest oddalony od wszystkiego, co dla niego ważne, być może tęskni do swojej ojczyzny.
Przerażająca jest wiedza bohatera na temat konwencji panujących na dworze, konwencji, które ratują życie. Trzeba być bez przerwy czujnym, uważać na gesty cesarza i jego otoczenia, udawać także, że nie widzi się morderstw. Życie na dworze tyrana to życie w ciągłym strachu.
Prokonsul obmyśla strategie przetrwania; wybiera pozorną zgodę, a swój wewnętrzny bunt chowa głęboko w duszy. Stosuje też mechanizm racjonalizacji; wydaje mu się, że można się dostosować, wmawia samemu sobie, że okrutny despota jest także człowiekiem.

Wiersz kończy powtórzone postanowienie. Czy jednak bohaterowi, który jest człowiekiem niewątpliwie wrażliwym, uda się powrót? Słowa kończące wiersz, mimo że pozornie optymistyczne, pozwalają w to wątpić.
Bohater wiersza próbuje różnych taktyk, ale być może jest człowiekiem nazbyt tchórzliwym, aby wybrać otwarty bunt i walkę. Nie potrafi poświęcić samego siebie dla idei, w które wierzy, tak jak zrobił to na przykład Kostylew z Innego świata Gustawa Herlinga-Grudzińskiego.

Wariant 2

Rzeczywistość przedstawiona w wierszu, mimo że odwołuje się do czasów Cesarstwa Rzymskiego, wskazuje na pewne cechy władzy, które zaadaptował również totalitaryzm. Jak wygląda ta władza w oczach człowieka, który jej doświadczył?
Dwór cesarski jest miejscem, gdzie szaleje tyrania i despotyzm. Urzędnicy za cenę pewnej władzy i bogactwa zmusza żyć w strachu przed „dowódcą gwardii”, przed wyrokiem śmierci, który może przyjść zupełnie niespodziewanie.

Warto w tym momencie odwołać się do wiersza Czesława Miłosza pt. Który skrzywdziłeś. Nasz noblista pisze o podobnym „dworze”, gdzie trzeba być błaznem, mieszającym dobro i zło, chwalącym okrutnego tyrana, wyrzekającym się własnej godności i wolności.
Prokonsul, zarazem bohater i podmiot liryczny wiersza, nie reprezentuje jednak stanowiska samego Herberta – stanowiska bezwzględnej walki przeciwko nieludzkiemu systemowi. Chce, ryzykując własne życie, powrócić z wygnania, w prowincji czuje się obco, nie ma poczucia własności, może też i władzy, do której przywykł, nawet za cenę upodlenia.

Czyni założenia, które pozwolą mu przetrwać, a także w jego mniemaniu, ocalić własną godność: chce przybrać maskę obojętności, uważa, że w osobistym proteście nie będzie pił z cesarzem wina. Wie jednak doskonale, że będzie musiał patrzeć na morderstwa, wie, że każdy protest, to wyrok śmierci. Dlatego wymyśla sobie sposób przystosowania się, przekonuje czytelnika, a jeszcze bardziej chyba samego siebie, że „jakoś to się ułoży”.

Czy jednak można żyć w zgodzie z systemem, do którego czuje się pogardę? Czy można bić brawo „odmierzoną porcją”? Strategia prokonsula jest strategią konformisty i człowieka słabego. Nie do końca wierzymy, że uda mu się ponownie uzyskać łaskę tyrana.
Herbert w wierszu nie mówi otwarcie, co jest dobre, a co złe; każe nam tylko zastanowić się, czy nadmierny kompromis nie godzi w nas samych.

Wariant 3

Wiersz Herberta możemy odczytać jako swoistą parabolę. Jest to ponadczasowa przypowieść o władzy totalitarnej i jej sposobach działania oraz o reakcjach ludzi, którzy muszą opowiedzieć się za lub przeciw takiej władzy.
Takim człowiekiem jest właśnie prokonsul, urzędnik rzymski, skazany na zesłanie do prowincji, niemogący pogodzić się z odsunięciem od dworu, chociaż doskonale zna zasady autorytarnej władzy, gdyż sam padł jej ofiarą. O ile władzę cesarza rzymskiego (na przykład Nerona) możemy rozpatrywać jako władzę totalitarną, o tyle rozterki prokonsula mają wymiar także uniwersalny: każdy człowiek, który chciałby żyć aktywnie i coś znaczyć, a który jest zmuszony do życia w totalitaryzmie, musi dokonać moralnego wyboru.

Najprościej byłoby prowadzić otwartą walkę z ludobójczym systemem, ale to naraża na utratę życia – z taką opcją prokonsul nie chce się pogodzić. Jest jednak zbyt wrażliwy i inteligentny, aby do końca zaakceptować terror panujący na dworze. Wybiera trzecie wyjście – pozornego przystosowania się i ochrony swojej wewnętrznej prawdy.
Stanowisko prokonsula jest przykładem relatywizmu moralnego, a nawet samooszukiwania się. Prokonsul usiłuje wmówić samemu sobie, a także czytelnikowi, że „wszystko się jakoś ułoży”, „cesarz lubi odwagę cywilną do pewnych granic”, „to człowiek tak jak wszyscy”. Jego poglądy są dalekie od idei samego Herberta, który w Przesłaniu pana Cogito głosi postulat absolutnej wierności samemu sobie i nieuginania się pod presją reżimu.

 

Warianty zakończenia

Wariant 1

Wiersz Herberta wyraźnie pokazuje nam różne postawy ludzkie wobec władzy totalitarnej. Można buntować się i przeciwdziałać otwarcie, nie zgadzać się z danym systemem, przyjąć postawę heroicznej walki. Można także przystosować się do systemu, kosztem strachu i poświęcenia własnej moralności czerpać z niego korzyści. Można wreszcie, tak jak czyni to tytułowy bohater wiersza, przyjąć taktykę podwójnej gry – pozornego przystosowania, z zachowaniem wewnętrznej wiedzy i światopoglądu. Herbert nie ocenia swojego bohatera w kategoriach moralnych, podpowiada jedynie, że w jego postawie tkwią zapowiedzi destrukcji – być może ocali on własne życie, ale czy także dobre mniemanie o samym sobie?

Wariant 2

Jeżeli potraktujemy wiersz Powrót prokonsula jako uniwersalna parabolę, to zobaczymy, że relacja jednostki wobec systemu totalitarnego nie jest prosta i jednoznaczna. Prokonsul mógłby przecież pozostać na wygnaniu, skoro tak bardzo nienawidzi cesarza i pogardza jego metodami władzy. A jednak decyduje się powrócić. Co nim kieruje? Czy chęć zaszczytów, zysku, może wpływania na ważne decyzje państwowe. Cokolwiek by to było, jego motywy są dalekie od bezkompromisowego bohaterstwa. Jego postawa jest co najmniej dwuznaczna moralnie. Chociaż możemy mu współczuć, gdyż rozumiemy jego cierpienie i wątpliwości, musimy przyznać, że przez swój powrót poniekąd zgadza się na istnienie systemu zła.

Wariant 3

Co sprawia, że jako odbiorcy, nie możemy uwierzyć w ostatnie słowa prokonsula? Być może to, że człowiek ten tak doskonale znający mechanizmy tyrańskiej władzy, zgadza się na ponowne wejście w świat zła i terroru. Przecież tak naprawdę ma świadomość, że będzie żył w ciągłym strachu, że wobec despoty nie można zachować własnej godności i indywidualności. Szczególnie wstrząsające jest to, iż czytelnik może być prawie pewien, że intelektualne argumenty prokonsula są iluzją. Człowiek, który wewnętrznie buntuje się przeciwko złu, nie będzie potrafił do końca grać i udawać aprobaty. Można powiedzieć, że prokonsul wybrał najgorsze z możliwych rozwiązań – nie potrafi być ani bohaterem, ani bezdusznym narzędziem systemu, a jego strategia przetrwania okaże się najprawdopodobniej nieskuteczna.

 

Za to na pewno dostałbyś punkty

  • określenie wiersza Herberta jako przykładu tak zwanej liryki roli
  • ukazanie paraboliczności i sensów uniwersalnych wiersza (władza cesarska w Rzymie równa się władza totalitarna)
  • oddzielenie poglądów podmiotu lirycznego i zarazem bohatera od stanowiska poety
  • interpretacje postaci prokonsula w sensie uniwersalnym jako człowieka stojącego przed moralnym wyborem
  • charakterystykę metod władzy totalitarnej na podstawie analizy wiersza
  • pokazanie różnych dróg: wygnania, heroicznej walki, zgody na system, pozornej zgody i wewnętrznej migracji
  • dostrzeżenie faktu, że autor unika ocen moralnych
  • interpretację ostatnich dwóch wersów jako intelektualnego samooszukiwania się narratora wypowiedzi
  • skontrastowanie postawy bohatera z innymi znanymi Ci utworami

Tekst źródłowy
Powrót prokonsula – jest typowym wierszem dla Herberta klasyka. Jest to wypowiedź raczej epicka, przenosi nas do realiów starożytnego Rzymu, ale jako parabola, porusza problemy ponadczasowe.

Konteksty

  • Który skrzywdziłeś Czesława Miłosza – na dworze tyrana można być błaznem, ale powołaniem człowieka uczciwego jest dawanie świadectwa prawdzie.
  • Zniewolony umysł Czesława Miłosza – Ketman jest to metoda intelektualnego samooszukiwania się, polegająca na chronieniu swojej wewnętrznej prawdy i pozornej akceptacji obowiązujących norm.
  • Przesłanie Pana Cogito Zbigniewa Herberta – dowodem prawdziwego człowieczeństwa jest niezgoda na każdy system łamiący prawa człowieka; niezgoda ta wymaga nawet ofiary z własnego życia.
  • Inny świat Gustawa Herlinga-Grudzińskiego – postać Kostylewa jako przykład indywidualnego buntu przeciwko systemowi totalitarnemu.

Ważne!
Czesław Miłosz w Zniewolonym umyśle nazywa taką taktykę Ketmanem – pojęcie to pochodzi ze Wschodu i oznacza zachowanie swoich wewnętrznych przekonań w ukryciu i pozorne przystosowanie się do panującego systemu.
Taką taktykę wybiera nasz bohater, podejmując decyzję o powrocie. Sam chyba jednak nie wierzy, że uda mu się żyć wśród ludzi, wobec których czuje jednocześnie strach i pogardę.

Zobacz:

Zbigniew Herbert – Powrót prokonsula

Zbigniew Herbert – Powrót prokon­sula (pytania i odpowiedzi)