Tego się naucz!

Chociaż na liście lektur obowiązkowych pojawia się tylko III część dramatu, warto na pewno wiedzieć coś o pozostałych częściach dramatu – II i IV.

Dziady (całość) to utwór o problematyce narodowej i historycznej, a zarazem mistyczny.

Części II i IV dramatu powstały w latach 1821-1822 w Wilnie i Kownie. Stąd ich określenie: Dziady wileńsko-kowieńskie. Te części dramatu zrodziła romantyczna wiara w istnienie jakiegoś innego wymiaru bytu, o którym nie chcieli słyszeć racjonaliści, niechętni temu, co pozaintelektualne, nielogiczne. Dla romantyków, a tym samym dla Mickiewicza, świat był o wiele bardziej skomplikowany, bogatszy o sferę metafizyki, wobec której rozum stawał się bezradny. Dopiero intuicja, wiara, uczucie pozwalały doświadczyć tej przestrzeni, a tym samym wniknąć w najskrytsze tajemnice duchowego życia człowieka i odkryć jego związki z tym, co irracjonalne, mroczne, niepokojące.

Jeśli zaś chodzi o III część dramatu, powinieneś:

  • Znać konstrukcję tego dramatu.
  • Na przykładzie tego dzieła scharakteryzować dramat romantyczny.
  • Wytłumaczyć pojęcie mesjanizmu; scharakteryzować historiozoficzną koncepcję Mickiewicza; zinterpretować i wyjaśnić proroczą wizję księdza Piotra.
  • Niezmiernie ważne są też koncepcje poety i poezji; roli poety w życiu narodu oraz buntu przeciwko Bogu.

Zapamiętaj!

Dziadów część III napisał Mickiewicz po upadku powstania listopadowego, gdy przebywał w Dreźnie – i stąd okreś­lenie tej części: Dziady drezdeńskie. Ta ostatnia część miała być między innymi próbą rehabilitacji pisarza za to, że nie wziął udziału w powstaniu. Osnuta jest wokół wileńskiego procesu filomatów z lat 1823-1824, a zatem wydarzeń z niedawnej historii, w których poeta sam uczestniczył.

W Dziadach, zwłaszcza w III częś­ci dramatu, głównymi wrogami Polski są car i jego urzędnicy, na przykład senator Nowosilcow.

 

III część Dziadów jako dramat romantyczny

To dramat romantyczny. Cechuje go luźna kompozycja: sceny, akty i epizody poboczne nie są ze sobą powiązane na zasadzie przyczynowości i następstwa zdarzeń. Utwór zrywa z zasadą trzech jedności. Rozgrywa się na dwóch płaszczyznach: realistycznej i wizyjno-metafizycznej. To dzieło otwarte, czyli bez wyraźnego zakończenia, i synkretyczne, czyli łączące różne gatunki i rodzaje literackie. Na część III dramatu składają się sceny dramatyczne oraz epicki cykl pt. Dziadów części III Ustęp, zamknięty wierszem Do przyjaciół Moskali.

Zapamiętaj: dramat romantyczny łączy też różne style, na przykład patos z drwiną i groteską, zawiera elementy fantastyczne. Spoiwem różniących się między sobą częś­ci staje się tytuł utworu, obrzęd dziadów, postać zmieniającego się bohatera: Gustawa-Konrada-Pielgrzyma, a także idea związku między światem żywych i umarłych.

Czas i miejsce akcji

Większość scen części III rozgrywa się w wileńskim klasztorze Bazylianów, zamienionym przez władze carskie na więzienie. Miejsca akcji tej części dramatu to także pałac Nowosilcowa w Wilnie, okolice Lwowa i Warszawa. Ostatnia scena dramatu rozgrywa się na cmentarzu. W Dziadów części III Ustępie znajdujemy opisy Petersburga.

Konstrukcja dramatu

Motta Dziadów części III to trzy cytaty z Biblii. Ich przywołanie ma uwznioślić i uświęcić przedstawioną tu martyrologię Polaków.

Zwykło się uważać, że dramat romantyczny jest z zasady pełen kompozycyjnego nieporządku. Opinii tej sprzyja wielość funkcjonujących w obrębie tekstu konwencji. Jeśli jednak przyjrzeć się dokładniej budowie III części Dziadów, można dostrzec, że układ scen wcale nie jest przypadkowy. Co więcej, przypomina średniowieczne misterium. Do takiego odczytania utworu inspiruje Juliusz Kleiner.

Układ scen:

Prolog;
• scena I: scena więzienna;
• scena II: tzw. Wielka Improwizacja;
• scena III: scena egzorcyzmów;
• scena IV: Widzenie Ewy;
• scena V: Widzenie księdza Piotra;
• scena VI: Widzenie Senatora;
• scena VII: Salon warszawski;
• scena VIII: Pan Senator; Bal;
• scena IX: Noc dziadów.

Symetrycznie odpowiadające sobie na początku i na końcu dwie sceny fantastyczne: Prolog i Noc dziadów – tworzą klamrę kompozycyjną. Kluczowa dla dramatu scena to Widzenie księdza Piotra. Znajduje się dokładnie w środku, dzieląc utwór na dwie symetryczne części. Nad pierwszą połową dominuje Konrad, nad drugą Nowosilcow, a obie łączy osoba księdza Piotra. Sceny IV, V, VI to sceny widzeń, tworzą tzw. tryptyk mistyczny. Tu również ksiądz Piotr spaja niejako niebiański sen Ewy i piekielną wizję Nowosilcowa. Tryptyk dzieli ponadto układ dziewięciu scen na trzy części, jak w średniowiecznym misterium przedstawiającym dzieje grzesznej duszy. Bohaterem pierwszej jest Gustaw-Konrad, nawrócony grzesznik i wybraniec nieba, bohaterem drugiej ksiądz Piotr, a bohaterem trzeciej – przynależący do piekła Nowosilcow. Układ scen jest więc przemyślany i zadziwia swoją symetrią.

Prolog

W przerobionym na więzienie wileńskim klasztorze Bazylianów przy ulicy Ostrobramskiej między złymi a dobrymi duchami toczy się walka o duszę więźnia. Bohater ma być uwolniony, ale „z łaski Moskwicina” – i zesłany na wygnanie. Widzimy symboliczną śmierć Gustawa i narodziny Konrada.

 

Konstrukcja czasu w Dziadach

Po pierwsze, oprócz czasu historycznego, w którym została zakotwiczona rzeczywistość dramatu zawierająca dzieje procesu filomatów, odnaleźć można w utworze jeszcze inne dwa wymiary:

  • czas mitu religijnego (Widzenie księdza Piotra)
  • czas agrarny – związany z bajką o ziarnie opowiadaną przez jednego z więźniów w scenie więziennej.

Warto zauważyć, że dwie najważniejsze w dramacie sceny, tzw. Wielka Improwizacja i Widzenie księdza Piotra, mają miejsce w trakcie ważnych świąt: pierwsza odbywa się w noc wigilijną, druga podczas Wielkiejnocy.

Po drugie, uwagę zwraca romantyczny świat grozy (duchów, diabłów, szatanów, aniołów) i jego specyficzny podział na prawą i lewą stronę. Symbolika tego zabiegu związana jest z odwieczną walką dobra i zła.

Spotkamy tu wiele konwencji estetycznych. Dziadów część III to dzieło skonstruowane zgodnie z regułami synkretyzmu rodzajowego i gatunkowego.

Ponadto tragizm miesza się w tym utworze z komizmem, groteską, elementami opery. Mickiewicz zdaje się realizować zalecenia Wiktora Hugo, który przypominał, że w gotyckiej katedrze Notre Dame groteskowe larwy piekielne towarzyszą strzelistym, dostojnym łukom i wieżyczkom, groteska sąsiaduje więc ze wzniosłym pięknem i nie ma w tym nic dziwnego.

 

Martyrologia narodowa i ocena Polaków

Świat przedstawiony Dziadów części III to wiele scen obrazujących narodowe męczeństwo. Już w przedmowie do dramatu czytamy, że cierpienie stało się nieodłączną częścią polskiego losu, a wraz z przybyciem do Warszawy senatora Nowosilcowa przybrało nad wyraz drastyczne formy. Wstrząsająca, pełna detali opowieść Sobolewskiego o młodych spiskowcach wywożonych kibitkami na Sybir, dramatyczna historia Cichowskiego doprowadzonego w wyniku okrutnych metod śledztwa do obłędu, porażające dzieje młodego Rollisona zakończone upozorowaną samobójczą śmiercią, to tylko niektóre przykłady – znaki narodowej martyrologii.

Często porównywano prześladowanych spiskowców do męczenników, świętych opromienionych aurą Chrystusową. Za sprawą ich losów problem wolności ojczyzny zyskał rangę narodowego sacrum, stał się czymś absolutnie najważniejszym, wyjątkowym i świętym. W ich młodym świecie był zapewne jedynym pewnikiem. Stąd też niezgoda i bunt wobec narzuconego bezwzględnie jarzma niewoli.

Obrazy narodowego męczeństwa otwierają bardzo mroczną perspektywę, nasuwają zasadnicze pytanie dramatu – o sens cierpienia, sens dziejów tak okrutnych i krwawych. Czy w tym pełnym chaosu świecie jest gdzieś miejsce na nadzieję? Zapewne tak. Perspektywa odkupienia wiąże się z dwiema głównymi postaciami utworu: Konradem i księdzem Piotrem.

 

Ważna scena

Scena IV, scena więzienna
Ukazuje Wigilię w celi klasztoru Bazylianów, gdzie są więzieni polscy patrioci – filareci. Są to między innymi Sobolewski, Tomasz Zan, Żegota (Ignacy Domejko). Nie znając oskarżenia, Zan chce uratować towarzyszy i wziąć całą winę na siebie. Sobolewski opowiada o potwornych katuszach Polaków, zsyłanych na Sybir. Jeden z nich, dziesięcioletni, uginał się pod zbyt ciężkim łańcuchem. Sobolewski opowiada też o swoim przyjacielu Janczewskim, który z kibitki wzniósł patriotyczny okrzyk „Jeszcze Polska nie zginęła”. Studenci nie tracą humoru, śpiewają szyderczą piosenkę o pracy dla cara oraz pełną pasji pieśń patriotyczną z refrenem „Zemsta, zemsta, zemsta na wroga, z Bogiem i choćby mimo Boga!”.

Scena VII, Salon warszawski
Rzeczywiście rozgrywa się w warszawskim salonie – pozostającego w służbie carskiej generała Krasińskiego, ojca Zygmunta. Kilku Polaków przy drzwiach rozmawia o represjach wobec młodzieży na Litwie. Z kolei towarzystwo przy stoliku konwersuje po francusku. Ci ostatni to jawni zdrajcy, niektórzy skarżą się, że nikt tak jak Nowosilcow nie potrafi urządzać balów. Młody patriota Adolf snuje opowieść o Cichowskim: zabrano go w nocy z domu, zniknął na wiele lat, wrócił zniszczony psychicznie i fizycznie, w stanie obłędu. Towarzystwo „stolikowe”, czyli między innymi poeci klasycy, uznaje temat Cichowskiego za zbyt „współczesny”, a więc nieliteracki. Twierdzą, że Polacy wolą tematy łagodne, sielankowe. Młodzi patrioci dyskutujący przy drzwiach są poruszeni i oburzeni degeneracją moralną wyższych warstw społeczeństwa. Wysocki wypowiada trafny sąd o istocie narodu polskiego. „Nasz naród jak lawa,/ Z wierzchu zimna i twarda, sucha i plugawa,/ Lecz wewnętrznego ognia sto lat nie wyziębi;/ Plwajmy na tę skorupę i zstąpmy do głębi”.

 

Główny bohater dramatu; prometeizm

Jest nim Konrad – poeta, samotnik, wielki indywidualista przekonany o swojej wyjątkowości i sile. Poznajemy go w scenie Prologu, rozgrywającej się we śnie – w planie onirycznym. Przestrzeń snu została wprowadzona nie bez powodu, jest przecież, według romantycznych wyobrażeń, miejscem kontaktu ze sferą pozaziemską, irracjonalną. Tutaj więc rozgrywa się dramatyczna walka złych i dobrych duchów o duszę Konrada, decyzja jednak należy do niego samego. Tę prawdę o niezwykłych możliwościach człowieka wyraża jeden z duchów, mówiąc:

Ludzie! Każdy z was mógłby, samotny, więziony,
Myślą i wiarą zwalać i podźwigać trony…

W scenie Prologu dokonuje się przemiana bohatera. Więzień, pisząc na murze: „Gustavus obiit – hic natus est Conradus” (umarł Gustaw – narodził się Konrad), zaznacza przemianę z kochanka owładniętego wielką, szaloną namiętnością do kobiety w kochanka ojczyzny, patriotę głęboko przeżywającego tragiczny los własnego kraju. Śpiewa pieśń szatańską, buntowniczą, pieśń zemsty: „z Bogiem i choćby mimo Boga”.

Następnie widzimy go w scenie więziennej pośród współtowarzyszy. Porażony dramatyczną opowieścią o narodowym cierpieniu – zaczyna improwizować. Wygłasza dwa romantyczne monologi: tzw. Małą Improwizację i Wielką Improwizację.

 

Ważne fragmenty

Mała Improwizacja
Jest wyrazem siły, mocy, potęgi Konrada, które uosabia orli lot. Konrad próbuje wedrzeć się w świat wielkiej tajemnicy, przeniknąć sferę metafizyki, tam odnaleźć odpowiedź na dręczące pytania. Przegrywa jednak z krukiem – symbolem nauk tajemnych, strażnikiem świata pozaziemskiego. Wkrótce jednak podniesie się, wygłosi najbardziej bluźnierczy monolog.

Wielka Improwizacja
To polemika z Bogiem wpisana w problematykę chrześcijańskiej teodycei.
Zło wszechobecne w świecie staje się powodem monologu pełnego dumy, pychy, ale także rozpaczy i trwogi. Do jego wygłoszenia uprawnia bohatera siła tworzenia i przekonanie o posiadaniu zdolności magicznych. Konrad bowiem twierdzi, że, tak samo jak Bóg, został wyłoniony przez siły kosmosu i włada nim niepodzielnie. Siłą swojej poezji może poruszyć wszechświat, zatrzymać lub wprawić w ruch kometę. Poezja jest czymś boskim, zapewnia nieśmiertelność, predestynuje do roli wyjątkowej – i tej roli bohater próbuje sprostać.

Rzuca Bogu największe bluźnierstwa, oskarżając Go o zło tego świata. Nazywa Go mądrością, obwinia o brak uczuć. Oto Bóg, daleki człowiekowi, z wysokości Swego majestatu rządzi światem, nie dbając o jego ład i szczęście. Nie dość, że czyni ludzkie życie nietrwałe i kruche, to jeszcze naznacza je cierpieniem, którego sensu Konrad nie potrafi pojąć. Żąda więc zuchwale władzy nad światem, „rządu dusz”, sądzi bowiem, że byłby w stanie stworzyć lepszy świat od tego, który istnieje, dać ludziom radość i szczęście. Rządziłby bowiem nie rozumem, lecz uczuciem:

Ja najwyższy z czujących na ziemskim padole…

Ogromna siła uczucia, która drzemie wewnątrz, pozwala temu dumnemu skądinąd indywidualiście na identyfikację z ludźmi, współczucie, wreszcie skłania go do poniesienia największej ofiary:

Nazywam się Milijon, bo za Milijony
kocham i cierpię katusze…

Tak powie Konrad, odkrywając w sobie cechy mitycznego Prometeusza. Porównanie to nie pozostaje bezzasadne, Konrad chce być przecież kreatorem ludzkiego świata, tak jak mitologiczny bohater, który stworzył człowieka z gliny i łez, pragnąc, aby ten był szczęśliwy. Prometeizm Konrada to również bunt i deklaracja cierpienia, poświęcenia się za ogół. To pełne utożsamienie z narodem, zespolenie z ojczyzną – wyzwala największe bluźnierstwo, niewypowiedziane do końca przez samego bohatera, ale niejako doszeptane przez szatana, który obejmuje władzę nad duszą Konrada, podsyca jego pychę, wreszcie dopowiada najpotężniejsze w ustach Polaka oskarżenie: nazywa Boga nie ojcem świata, lecz carem.

Szaleńczy monolog kończy się omdleniem. Jest ono znakiem potępienia wielkiego grzesznika, buntownika, naiwnego uzurpatora, który znieważył Boski majestat. Bóg pozostał niewzruszony, obojętny na prowokacje Konrada. Okazał mu jedynie milczenie, nie odpowiedział na żaden z postawionych zarzutów, objawił swoją potęgę, skazując bluźniercę na potępienie. Bohater zostanie jednak ponownie wyniesiony, otrzyma przebaczenie. Stanie się tak za sprawą księdza Piotra, który odprawi egzorcyzmy, wypędzi diabła z jego duszy.

Prometeizm
To postawa ofiarowania samego siebie, poświęcenia się jednostki dla dobra ludzkości w imię miłości do niej. Konrad jest na tyle dumny, że wywyższa się ponad innych, wie najlepiej, jak ich zbawić, pragnie dokonać tego wielkiego dzieła sam. W imię swoich celów nie waha się przeciwstawić nawet Bogu, ale jego postawie towarzyszą pobudki tyrańskie. Prometejski bunt Konrada jest także efektem szatańskich podszeptów. A zatem jego prometeizm nie jest do końca ofiarą altruistyczną, dlatego jako idea w III częś­ci Dziadów ponosi klęskę.

Bohater Wielkiej Improwizacji
Otrzymuje imię o randze symbolu. Nosił je wcześniejszy bohater Mickiewicza – Konrad Wallenrod, a także przyjaciel poety, rosyjski dekabrysta Konrad Rylejew. Transformacja bohatera z „kochanka kobiety w kochanka ojczyzny” (określenie Marii Janion) jest jedną z podstawowych figur symbolicznych literatury romantycznej.

Mesjanizm

Drugim bohaterem dramatu jest ksiądz bernardyn o imieniu Piotr. Pod względem charakterologicznym stanowi całkowite przeciwieństwo dumnego Konrada. Cichy, skromny, sam siebie nazywa prochem i niczym. To jego Bóg obdarzy zdolnościami prorokowania, każe mu przeżyć mistyczne uniesienie, w którym duchowny ujrzy dzieje Polski i odczyta ich sens.

Ważna scena

Scena V, Widzenie ksiêdza Piotra
Widzenie księdza Piotra uruchamia w utworze czas mitu religijnego. Oto okazuje się, że dzieje męczeńskiej Polski są współczesną realizacją dziejów Chrystusa – powtórzeniem ofiary Jezusa w celu zbawienia innych narodów walczących o wolność. Cała wizja przypomina styl nowotestamentowych Ewangelii i Apokalipsę św. Jana. Jej kolejne odsłony wyraźnie nawiązują do biblijnego opisu męki Chrystusa. Rozpoczyna je opis przestrzeni widzianej jakby z lotu ptaka. Jej centralnym motywem są kibitki wiozące Polaków na Sybir, wśród których znajduje się przyszły zbawca, Mesjasz o tajemniczym imieniu czterdzieści i cztery. Tym konkretnym skądinąd postaciom i wydarzeniom zostają nadane znaczenia religijne. Prześladowanie jawi się jako rzeź niewiniątek. Autor tej rzezi porównany zostaje do biblijnego Heroda, a tajemniczy „namiestnik wolności” – przyszły odkupiciel, który uchodzi z życiem – do Chrystusa. Następnie pojawia się wizja procesu Polski, ukształtowana na wzór procesu Jezusa. Funkcję biblijnego Piłata pełni tu Francja. Tak jak on „umywa ręce”. To wyraźna aluzja do postawy mocarstwa, które zawsze deklarowało swoją przyjaźń dla Polaków i poparcie dla sprawy polskiej, lecz w decydującym momencie, w trakcie powstania listopadowego, nie przyszło powstańcom z pomocą. Następne obrazy odwołują się do konkretnych etapów Męki Pańskiej. Są to: droga krzyżowa, ukrzyżowanie i wniebowstąpienie. Polska zostaje ukrzyżowana, ramiona krzyża są rozpostarte na całą Europę. U jej stóp rozpacza matka Wolność, a moskiewski żołdak przebija bok ukrzyżowanego ciała narodu. Obraz przypomina więc ewangeliczny pierwowzór, w którym Matka Boska opłakiwała śmierć Syna, a rzymski żołnierz Longin przebił bok Chrystusa. Najbardziej tajemniczy jest obraz wniebowstąpienia. Oto cały naród owiany białą szatą wznosi się ku niebu, a następnie obraz ten przemienia się w wizję zbawcy o trzech obliczach. To prawdopodobnie symbol przyszłego triumfu, zwycięstwa nad zaborcą. Ów zagadkowy zbawiciel ponownie otrzymuje imię czterdzieści i cztery. Jego obraz kończy widzenie.

Uwaga!
Losy Polski mają być powtórzeniem dziejów Chrystusa, cierpienie stanowi element filozofii, prowadzi do odkupienia. Tę wymowę podkreśla ponadto czas widzenia. Ma ono miejsce w czasie Wielkiejnocy, z którą związana jest przecież symbolika zmartwychwstania. Taka interpretacja narodowej historii nosi miano mesjanizmu. Polsce przypada tu rola szczególna, Mesjasza, wybrańca narodów, który, tak jak Jezus, aby zmartwychwstać i zbawić innych – musi najpierw ponieść śmierć na krzyżu.

Szukaj powiązań

  • Sformułowana w Kordianie Słowackiego idea winkelriedyzmu: „Polska Winkelriedem narodów” – zostaje tu zastąpione hasłem: „Polska Mesjaszem narodów”.
  • Idea szczególnej roli Polski – Mesjasza narodów obecna jest także w innym dziele Adama Mickiewicza, Księgach narodu polskiego i pielgrzymstwa polskiego.
  • Postać Wernyhory z Wesela Stanisława Wyspiańskiego to demistyfikacja romantycznego wieszcza – zbawcy narodu.
  • Nawiązujące do postaci Mickiewiczowskiej imię Konrad nosi główna postać dramatu Wyspiańskiego Wyzwolenie.
  • Zawarte w poemacie Czarna wiosna Słonimskiego słowa: „więc zrzucam z ramion płaszcz Konrada” – to polemika z koncepcją poezji służebnej wobec celów narodowych.

Skojarz

Profetyzm i prowidencjalizm

  • Profetyzm III części Dziadów nadaje narodowej historii wymiar sakralny, metafizyczny. Wyjaśnia sens cierpienia, wpisując je w ramy szerzej pojmowanej filozofii dziejów zwanej romantycznym prowidencjalizmem.
  • Prowidencjalizm to pogląd, który zakłada, że świat w swoim kształcie został przez Boga wcześniej zaplanowany, a jego scenariusz misternie obmyślany. Tylko Bóg ­bowiem, a nie człowiek, potrafi ogarnąć całość ziemskich spraw i nadać im odpowiedni bieg. Nawet jeśli człowiek nie potrafi pojąć świata skażonego cierpieniem, powinien zaufać opatrzności bożej, wierzyć, że w tej niedoskonałości kryje się jakiś głębszy zamysł. Odsłania go Bóg przed księdzem Piotrem, ukazując, że w historii Polski nic nie dzieje się przypadkowo – że rozwija się ona według Boskiego scenariusza.

Tematy, z jakimi można powiązać III część Dziadów

  • dobro i zło; walka dobra ze złem,
  • bunt,
  • samotność,
  • poeta i poezja,
  • relacja Bóg – człowiek,
  • patriotyzm,
  • szaleńcy, marzyciele,
  • zwycięzcy i pokonani,
  • martyrologia narodu,
  • ofiara,
  • cierpienie,
  • indywidualizm,
  • prometeizm,
  • przemiana wewnętrzna bohatera.
  • Ewolucja polskiego bohatera romantycznego – od Gustawa (nieszczęśliwego kochanka), przez Konrada (poetę i buntownika), do Pielgrzyma (Ustęp) rozumiejącego konieczność współdziałania narodu polskiego i rosyjskiego

Dziady
To nazwa starego, mającego swe źródło jeszcze w czasach pogańskich, obrzędu obchodzonego przez prosty lud na terenach Litwy, Prus i Kurlandii. Obrzęd dziadów był odprawiany w kaplicach lub pustych domach sąsiadujących z cmentarzem. Zgromadzeni ludzie uczestniczyli w wywoływaniu duchów, które zapraszali na ucztę składającą się z jadła, trunków i owoców. Dziady odprawiane były potajemnie, bo Kościół potępiał ten obrzęd, widząc w nim przejaw zabobonu i niepotrzebnego zbytku.

 

Zobacz:

Dziady część III jako wzór dramatu romantycznego

Adam Mickiewicz DZIADY część III

Zaprezentuj treść całości utworu Adama Mickiewicza pt. Dziady

Adam Mickiewicz Dziady – pytania i odpowiedzi

Dziady Adama Mickiewicza

Gustaw-Konrad – bohater Dziadów

Klasówka z III części Dziadów

Dziady cz. III na maturze

Przedstaw i oceń Konrada z III części Dziadów jako bohatera romantycznego i oceń jego postawę

Mickiewiczowskie tematy