Wisława Szymborska

Pochwała złego o sobie mniemania

Myszołów nie ma sobie nic do zarzucenia.
Skrupuły obce są czarnej panterze.
Nie wątpią w słuszności swych czynów piranie.
Grzechotnik aprobuje siebie bez zastrzeżeń.

Samokrytyczny szakal nie istnieje.
Szarańcza, aligator, trychnina i giez
żyją jak żyją i rade są z tego.

Sto kilogramów waży serce orki,
ale pod innym względem lekkie jest.

Nic bardziej zwierzęcego
niż czyste sumienie
na trzeciej planecie od słońca.

Rodzaj liryki, gatunek literacki
Wiersz liryczny, liryka refleksyjna, pośrednia

Tytuł wiersza
Określa tematykę wiersza. Jest przewrotny, jak to u Szymborskiej. Sugeruje, że coś uważanego za negatywne, czyli złe o sobie mniemanie jest… godne pochwały.

Czas powstania utworu, kontekst literacki
Absolutnie nieważny. To typowo uniwersalny wiersz.

Postać mówiąca w wierszu
Nie ujawnia się. To typ liryki pośredniej. Cały czas mówi się bezosobowo o prawach rządzących światem i ludzkością. W tytule mowa o jakimś „sobie”, ale owo nieujawniające się „ja” nie jest bliżej określone.
Możemy jedynie powiedzieć, że to człowiek (w opozycji do zwierząt, płeć obojętna), mieszkaniec trzeciej planety Słońca (Ziemi).

Nastrój wiersza
Cały wiersz utrzymany jest w tonie ironicznym, jest jakby poetycką kpiną, a więc i jego nastrój można porównać do nastroju intelektualnej drwiny, gry.

Przesłanie wiersza

  • Wiwat „złe mniemanie o sobie”! Wyrzuty sumienia odróżniają nas od zwierząt, które nie mają zdolności odróżniania dobra od zła. A my tę zdolność mamy i dlatego czujemy się najwyższymi istotami w ustanowionej hierarchii.
  • Przekornie – nie mamy się czym chwalić. Zwierzęta nie mają sumienia, bo go mieć nie potrzebują: żyją zgodnie z naturą i są na świecie po to, by panowały w nim porządek i harmonia. Człowiek bez sumienia byłby okropnie ZŁY, gorszy od drapieżnego zwierzęcia. Sumienie jest smyczą, dzięki której musimy kontrolować swoje czyny.

Budowa wiersza
Cztery strofy o różnej liczbie wersów. Wiersz kończy się błyskotliwą puentą:

Nic bardziej zwierzęcego
niż czyste sumienie
na trzeciej planecie Słońca.

Rymy
Brak – wiersz biały

 

Środki poetyckie

Antropomorfizacja

  • Myszołów nie ma sobie nic do zarzucenia.
  • Skrupuły obce są czarnej panterze.
  • Nie wątpią o słuszności swych czynów piranie.
  • Grzechotnik aprobuje siebie bez zastrzeżeń.
  • Samokrytyczny szakal (…)
    itd.

Kontrast – między światem ludzkim a zwierzęcym (zwierzęta nie mają sobie nic do zarzucenia, „nie wątpią o słuszności czynów swych”, człowiek (o którym nie mówi się ani słowem w wierszu, ale jego obecność pozostaje w domyśle, sugeruje ją zresztą tytuł – Pochwała złego o sobie mniemania) ma sobie wiele do zarzucenia, wątpi w słuszność swych czynów i tak dalej…
Uczłowieczone zwierzęta w wierszu zostają postawione w opozycji do człowieka.

Paradoks:

Sto kilogramów waży serce orki,
ale pod innym względem lekkie jest.
Zawarty jest też w sformułowaniu:
Nic bardziej zwierzęcego
niż czyste sumienie

Ironia – bije praktycznie z każdego zdania wiersza. Ironiczne jest np. stwierdzenie zawarte w puencie wiersza, iż nie ma nic bardziej zwierzęcego niż czyste sumienie, ironiczny wydźwięk ma tytuł czy odniesienie bardzo intelektualnych czynności do świata zwierząt („nie wątpią o…”, „skrupuły obce są”), ironiczne jest też nazwanie Ziemi – jedynej planety, jaką dobrze znamy – z kosmicznym dystansem („trzecia planeta Słońca”).

Peryfraza (omówienie) – trzecia planeta Słońca (zamiast Ziemia)

Nagromadzenie synonimów:
„nie ma sobie nic do zarzucenia”, „skrupuły obce są”, „samokrytyczny (…) nie istnieje”, „żyją jak żyją i rade są z tego”, „serce (…) lekkie jest”, „aprobuje siebie bez zastrzeżeń”, „nie wątpią o słuszności czynów swych”…
Wszystkie te zwroty oznaczają bezrefleksyjność, brak wyrzutów sumienia, wątpliwości i zdolności do myślenia

Uwaga!
Pojęcia do zapamiętania

  • Antropomorfizacja – to przypisanie zwierzęciu, drzewu, kamieniowi, czyli tworom nieożywionym, zjawiskom natury i kosmosu zachowań albo cech fizycznych czy psychicznych właściwych człowiekowi.
  • Synonimy – wyrazy i określenia bliskoznaczne.
  • Peryfraza (omówienie) – typ metafory, zastąpienie nazwy rzeczy lub zjawiska przez jego rozbudowany opis, np. „z chińskich ziół ciągnione treści” (zamiast słowa; herbata).
  • Ironia – właściwość stylu polegająca na świadomej sprzeczności między dosłownym znaczeniem a faktycznymi intencjami mówiącego (np. o Pałacu Kultury i Nauki – mały ale gustowny). Ironia jest także zaznaczeniem dystansu mówiącego wobec przekazywanych treści.

 

Zajrzyjmy do świata zwierząt…

Bo to o nich głównie mówi w wierszu podmiot liryczny. Myszołów, czarna pantera, piranie, grzechotnik, szakal, szarańcza, aligator, trychina, giez, orka (uff! dużo ich!) reprezentują różne gatunki ptaków, ssaków, ryb, owadów i gadów. Żyją na wielu kontynentach i w rozmaitych wodach. Stanowią więc tym samym umownie cały świat zwierząt, całą ziemską faunę.

„Żyją jak żyją i rade są z tego” – dowiadujemy się z wiersza. Wszystkie przedstawione w nim zwierzęta należą do pasożytów lub drapieżników – żerują na innych lub polują na swoje ofiary, zdobywając w ten sposób pożywienie. Ale nic sobie z tego nie robią. Podmiot liryczny pokazuje przecież w kolejnych strofach brak jakiejkolwiek reakcji na własne czyny:

Myszołów nie ma sobie nic do zarzucenia.
Skrupuły obce są czarnej panterze.
Nie wątpią o słuszności czynów swych piranie.
Grzechotnik aprobuje siebie bez zastrzeżeń.

Samokrytyczny szakal nie istnieje.
Szarańcza, aligator, trychina i giez
żyją jak żyją i rade są z tego.

Zwróć uwagę na wyróżnione wyrazy i zwroty. Zwierzęta nie odczuwają żadnej skruchy z powodu tego, jak żyją. Ich światem rządzą określone prawa – muszą się tak zachowywać, bo takie jest ich miejsce w hierarchii natury. Istnieją w zależnościach, tworząc tym samym łańcuchy pokarmowe, w wyniku czego jedne są drapieżnikami, inne pasożytami, a jeszcze inne ofiarami. I tak musi być, tak jest dobrze, dzięki temu istnieje równowaga w przyrodzie. Dlatego:

Sto kilogramów waży serce orki,
ale pod innym względem lekkie jest.

Orka nie przeżywa rozterek moralnych, nie zastanawia się nad tym, dlaczego musi zabijać. Ma „lekkie serce”, mimo że waży ono aż „sto kilogramów”. Wątpliwości takich nie przeżywa ani myszołów, ani pirania, ani grzechotnik. I nic dziwnego, bo przecież są to uczucia właściwe człowiekowi…
Nie bez powodu Szymborska do określenia natury zwierząt użyła antropomorfizacji.

Poetka za pomocą tego zabiegu poetyckiego chciała zestawić obok siebie świat ludzki i zwierzęcy. Światy te różnią się od siebie przede wszystkim posiadaniem sumienia (człowiek!) lub brakiem sumienia (zwierzę!). Zwierzaki nie mają natury refleksyjnej, nie zastanawiają się nad swoimi czynami, nie analizują zachowań i reakcji. Odpowiedzialność, samokrytycyzm, wysnuwanie wniosków z wydarzeń to atrybut ludzi. Uczłowieczone zwierzęta w wierszu to opozycja w stosunku do ludzi.

Zapamiętaj!
Antropomorfizacja – to przypisanie zwierzęciu, drzewu, kamieniowi, czyli tworom nieożywionym, zjawiskom natury i kosmosu zachowań albo cech fizycznych czy psychicznych właściwych człowiekowi.

 

Ziemia – planeta ludzi…

Ale czy o nich mówi się w wierszu? Bezpośrednio nie. Popatrzmy jednak na ostatnią strofę:

Nic bardziej zwierzęcego
niż czyste sumienie
na trzeciej planecie od Słońca.

Trzecia planeta od Słońca w Układzie Słonecznym to bezsprzecznie Ziemia (wcześniej są Merkury i Wenus). Ziemia jest planetą ludzi, chociaż zamieszkują ją też zwierzęta, rośliny. Ale to ludzie podporządkowali ją sobie. Są najwyższą formą życia, jaką można tutaj spotkać, najdoskonalszym bytem. Po co więc to zestawienie ze zwierzętami? Jest w nim pewna przewrotność. Człowiek powinien mieć „czyste sumienie”, które byłoby sumieniem „zwierzęcym”. Ale przecież zwierzęta nie mają sumienia! Tak – ich zachowanie jest zgodne z naturą. Zwierzęce – czyli zgodne z naturą – zachowanie człowieka stanowi o jego czystym sumieniu. A jeśli zachowujemy się wbrew naturze, wtedy postępujemy po ludzku, czyli mamy sumienie nieczyste.

 

Czy to się nie wyklucza?

Przecież przymiotnik „zwierzęcy” nie kojarzy się nam najlepiej. Jest nacechowany zdecydowanie negatywnie. Trochę dziwnie wypada w takim razie umieszczenie obok zwrotu „czyste sumienie”.
Bo skoro czyste sumienie jest zwierzęce, to nieczyste sumienie jest ludzkie.

Ale człowiek ma prawo wybierać, jest w nim świadomość dobra i zła. Poczucie zła pojawia się wraz z wyrzutami sumienia. Wiwat więc nieczyste sumienie! Wyrzuty sumienia prowadzą do dezaprobaty swojego czynu. Człowiek przyjmuje wobec siebie postawę krytyczną, uczy się odpowiedzialności za własne decyzje i uczynki.
Skoro mamy nieczyste sumienie to – w przeciwieństwie do zwierząt – zarzucamy coś sobie, wątpimy w słuszność własnego postępowania, mamy skrupuły, nie aprobujemy swoich czynów, jesteśmy samokrytyczni, możemy nie być radzi z tego, jak żyjemy i wcale nie mieć „lekkiego serca”.

 

Pochwała nieczystego sumienia!

Wróćmy teraz na moment do początku naszego spotkania z wierszem Szymborskiej. Znalazło się tam pytanie i wątpliwość jednocześnie: “Być chwalonym za to, że się o sobie źle myśli?” TAK! OCZYWIŚCIE! Przecież ten wiersz to „pochwała złego o sobie mniemania”, nieczystego sumienia, wyrzutów tegoż. Jesteśmy ludźmi i takie uczucia nie są nam obce z natury. Każdy rodzi się człowiekiem i od najmłodszych lat boryka się z własnym sumieniem. Ma wolną wolę, więc może się zachowywać dowolnie. Wiersz to więc generalnie pochwała bycia człowiekiem – jego wyborów, wątpliwości, skrupułów, zastrzeżeń.

 

Ale czy jesteśmy lepsi od zwierząt?

Wcale nie! Szymborska trochę z nas kpi, ironizuje, podpuszcza: Ale ważny jesteś, człowiecze – masz sumienie, a zwierzę nie, więc jesteś panem świata (przynajmniej ziemskiego)! A tu – figa z makiem: zwierzęta nie mają sumienia, bo go mieć nie potrzebują. Postępują czysto. Atakują ofiarę, bo są głodne albo czują się zagrożone. A człowiek wszczyna wojnę, bo chce mieć władzę nad światem. Kradnie, bo chce mieć więcej pieniędzy. Mieć i mieć! Zwierzę chce być. I w tym jest lepsze od nas. Pomyśl, co by było, gdybyśmy zatracili wyrzuty sumienia? Zero skrupułów moralnych przy takiej ludzkiej skłonności do różnych pokus. Zjedlibyśmy się, ale… nie z potrzeby zaspokajania głodu. Pozabijalibyśmy się dla pieniędzy albo władzy. Dlatego tak bardzo potrzebne jest nam sumienie. Dostaliśmy prawo jego posiadania, ale to nie wszystko. Mamy obowiązek je pielęgnować, nasłuchiwać, czy przypadkiem głos sumienia nie woła: nie tędy droga, wróć, przeproś, nie tak być powinno!

 

Wnioski, czyli pochwała czego?

  • Wiwat „złe mniemanie o sobie”! Wyrzuty sumienia odróżniają nas od zwierząt, które nie mają zdolności odróżniania dobra od zła. A my tę zdolność mamy i dlatego czujemy się najwyższymi istotami w ustanowionej hierarchii.
  • Przekornie – nie mamy się czym chwalić. Zwierzęta nie mają sumienia, bo go mieć nie potrzebują: żyją zgodnie z naturą i są na świecie po to, by panowały w nim porządek i harmonia. Człowiek bez sumienia byłby okropnie ZŁY, gorszy od drapieżnego zwierzęcia. Sumienie jest smyczą, dzięki której musimy kontrolować swoje czyny.

Uwaga!
Tytuł specjalnie jest sformułowany tak, jak pisano tytuły rozpraw filozoficznych (np. Erazm z Rotterdamu napisał Pochwałę głupoty). Dzięki temu możemy wiersz nazwać małą, poetycką rozprawą filozoficzną. Rozprawy filozoficzne są z reguły bardzo poważne. Wierszom Szymborskiej towarzyszy uśmiech, czasem ironia, czasem dwuznaczne potraktowanie wielkiego tematu. Tak jest i tym razem – nawet tytuł możemy odczytać dwojako:

  • Pierwsze odczytanie – dosłowne. Jak pochwała – to pochwała. Dobrze, że człowiek posiada sumienie, to wyróżnia go spośród innych stworów, jeśli wątpi – to dobrze… Dotąd możemy się zgodzić. Ale „wyróżnia”, nie znaczy „wywyższa”, stawia ponad istotami niższymi. Przypomnijmy: tylko człowiekowi potrzebne jest sumienie!
  • Drugie odczytanie – trochę ironiczne, bo najpierw godna pochwały jest wrodzona czystość sumienia, a ta przysługuje zwierzakom. Pochwała samokrytyki nie jest zatem wychwalaniem człowieka i jego złych czynów. Jest podkreśleniem tego, że człowiek ma obowiązek mieć skrupuły i on jeden musi miewać złe mniemanie o sobie. Nie ma prawa do czystego sumienia. I w tym wyraźnie „pochwała”, choć jest nadal pochwałą, nabiera wymiaru ironicznego.

Filozoficzne wnioski z wiersza
Człowieka odróżnia od zwierzęcia mowa, śmiech, płacz i… posiadanie sumienia. Ale tylko człowiekowi jest ono potrzebne. Tylko człowiek zna zbrodnie i bywa winny. Zwierzęta – nawet te groźne – są niewinne.

 

Odpowiedz na pytania

1. Do czego jest człowiekowi potrzebne samokrytyczne spojrzenie?
Pomaga być obiektywnym, umożliwia rozwój, i mówiąc szumnie, pozwala mieć wrażliwe sumienie, postępować zgodnie z zasadami moralnymi, i – być człowiekiem. W dalszej perspektywie samokrytyczne spojrzenie może przyczynić się do naszej zmiany na lepsze (a więc i rozwoju).

2. Spróbuj uzasadnić, dlaczego poetka zgromadziła w wierszu tak wiele nazw egzotycznych zwierząt.
Poetka zastosowała poetykę wyliczeń egzotycznych gatunków zwierząt, by jeszcze bardziej wyeksponować zabieg antropomorfizacji. Dzięki poetyce wyliczeń mogła powtórzyć go wielokrotnie. A potem jeszcze bardziej zaskoczyć puentą – wnioskiem wyciągniętym z tych wyliczeń.

Poetyka wyliczeń, dążenie do efektownej, zaskakującej, paradoksalnej puenty to cechy typowe dla dawnych wierszy barokowych.
A dlaczego egzotyczne, a nie domowe gatunki, dlaczego myszołów czy pantera, a nie np. pies czy kura? Zderzenie egzotycznego, dzikiego zwierzęcia ze światem ludzkim jest efektowniejsze, kontrast jest większy, światy odleglejsze, a zderzenie intelektualnego słowa „skrupuły” z dzikim światem pantery uwydatnia absurd, ironię.

3. Co, według Ciebie, znaczy wyrażenie „czyste sumienie”? W jakim znaczeniu pojawia się ono w wierszu?
W języku potocznym czyste sumienie to określenie pozytywne. Oznacza ono spokój ducha, harmonię wewnętrzną, ład moralny wynikający z przekonania, że postępuje się zgodnie z własnymi zasadami. Związane jest z zadowoleniem dobrego, wrażliwego człowieka ze swego szlachetnego postępowania. Gdy sumienie nic nie wyrzuca i człowiek zasłużył na spokój, to znaczy, że postępował dobrze i uczciwie i może być spokojny.

Wyrażenie „czyste sumienie” w wierszu Szymborskiej należy rozumieć inaczej. Ma ono wydźwięk ironiczny. Czyste sumienie jest w tym utworze synonimem czegoś „ zwierzęcego” – „nic bardziej zwierzęcego niż czyste sumienie”. Jest ono synonimem braku wątpliwości, bezrefleksyjności, amoralności. Tymi cechami odznaczają się właśnie niezdolne do samokrytycyzmu i wyrzutów sumienia zwierzęta. A więc czyste sumienie, niewyrzucające nic, żadnych grzechów danej istoty, brak poczucia winy ma tu wydŹwięk negatywny. Świadczy o niższości danej istoty, o tym, że ta istota (zwierzę) stoi na niższym szczeblu rozwoju niż człowiek. Czyste sumienie (nieświadome samozadowolenie) jest tu wyjątkowo antonimem (przeciwieństwem) wrażliwości moralnej, czyli „złego o sobie mniemania”.

42. Co znaczy wyrażenie „człowiek samokrytyczny”? Czy każdy z nas powinien patrzeć na siebie samokrytycznie? Dlaczego?
Człowiek samokrytyczny to osoba, która jest zdolna patrzeć z dystansu na własne postępowanie i która próbuje oceniać siebie obiektywnie. Człowiek samokrytyczny widzi swoje wady, błędy i niedociągnięcia oraz umie się do nich przyznać, próbuje z nimi walczyć.

Każdy z nas powinien patrzeć na siebie samokrytycznie, gdyż w przeciwnym wypadku nie będzie się rozwijał, lecz wciąż popełniał te same błędy. Człowiek pozbawiony samokrytycyzmu zwykle robi wrażenie pyszałka bądŹ osoby ograniczonej, nie jest lubiany i nie osiąga wiele, gdyż nie może skorygować swych błędów, a przecież nikt nie jest nieomylny.

 

Facebook aleklasa 2

Zobacz:

Wisława Szymborska – Pochwała złego o sobie mniemania

Poeci-nobliści – Czesław Miłosz, Wisława Szymborska

 

Wisława Szymborska – Kot w pustym mieszkaniu

Szymborska na maturze

Wisława Szymborska – jak pisać o…

Wisława Szymborska – Cebula

Jaka jest funkcja paradoksu w poezji Wisławy Szymborskiej?

Człowiek i świat w wierszach Wisławy Szymborskiej

Wypisz w punktach charakterystyczne cechy poezji Szymborskiej

Wisława ­Szymborska – jej rola w literaturze polskiej