Człowiek igrzysko Boże

Cóż jest świat? Szachownica. Właśnie mu to służy. (1)
A ludzie co są? Szachy rozmaitej struży.
Tu żywot białe pole, czarne śmierć zaswoi. (2)
Skoro hufce ze strony postawią obojej,
Dwaj doświadczeni gracze usiędą za stołem;
O, jakie bezpieczeństwo: pokusa z aniołem.
Białym anioł, czarnym czart, i słusznie, hetmani,
Nieproszona fortuna przyświeca i na niej
Siła należy, ona nadzieją i strachem
Miesza graczów, u niej met często w ręku z szachem.
Prostą drogą stateczne zwykły chodzić rochy;
Raz w prawo, drugi w lewo skacze rycerz płochy; (3)
Księża na krzyż; latają wszędzie wściekłe baby;
Król tylko o jeden krok dokoła, chybaby,
Co się więc trafia, że mu kto z bliska w nos dmuchnie,
Uchyliwszy powagi, przeskoczy do kuchnie:
Znośniejszy dym niżli strach. Mieszają się pieszy,
Ale cóż, dalej kroku żaden nie pospieszy.
W tej ci i świat, i ludzie położeni mierze,
Stąd śmierć i żywot wiecznie oboje swych bierze.
Prosto idą prostacy, nic to, choć leniwo;
Rzadki żołnierz do nieba trafi, skacząc krzywo.
Niech jak najświątobliwiej krzyżem władną księża.
Pamiętajcie niewiasty na rajskiego węża: (4)
O was się naprzód kusił. Statek w ludziach kocham,
Który należy, jako wspomniało się, rochom.
Bóg z nieba spektatorem oraz tej gry sędzią, (5)
Własne sumienie świadkiem; kto upadnie piędzią (6)
Z niechcenia, ratować go święty anioł zdole,
Ale kto się na czarne gwałtem ciągnie pole,
Kto śmierci w garło lezie, nie chce powstać z grzechu,
Wiecznie ginie, diabłu się dostawszy do miechu.
Ma anioł, ma i diaboł osobliwą puszkę,
Do której chowa wziętą z swego pola duszkę,
Więc tu każdy żołnierską niech obiera sobie,
Żeby z białego pola położył się w grobie.
Z czarnego się umykać, ba, co tchu, co pary
Uciekać radzę, kiedy wieczne rodzi mary.

Człowiek Boże igrzysko to tytuł znanej fraszki Jana Kochanowskiego, w której człowiek został ukazany jako igraszka w rękach Boga. Tak jest i w tym utworze.

[1] – Świat został tu porównany do szachownicy, a ludzie do pionków o różnej hierarchii. Z dalszej części wiersza dowiadujemy się, na czym polega ta gra.

[2] – Symbolem życia są białe pola, śmierci – czarne. Los pionków zależy od szczęścia i umiejętności graczy – a nasz los jest w rękach anioła i szatana, którzy zasiadają za szachownicą.

[3] – Tu mamy do czynienia z dość hybrydalną wersją motywu danse macabre – ukazani tu zostali ludzie różnych profesji i stanów, którzy nie unikną śmierci.

[4] – Nagle pojawia się przestroga skierowana do kobiet, obarczanych – jako córki Ewy – za grzech pierworodny. To właśnie pramatka Ewa pierwsza uległa szatanowi pod postacią węża, który nakłonił ją do zjedzenia zakazanego owocu.

[5] – U Kochanowskiego „Bóg śmieje się z nieba”, patrząc na ludzką śmieszność. Potocki ukazał Go jako Widza i sędziego tej gry.

[6] – Człowiek nie jest jednak tak zupełnie bezwolny… Powinien kierować się własnym sumieniem. Ci, którzy pchają się na czarne pola, działają na własną zgubę. A „ciągnąć na czarne pole” to nic innego jak żyć w grzechu i nie chcieć zrezygnować ze zgubnego stylu życia.

Zobacz:

Czym jest fraszka? Omów fraszki Jana Kochanowskiego

FRASZKI Jana Kochanowskiego

Fraszki – błahostki czy wielka poezja?

Według jakich kryteriów możemy podzielić fraszki Kochanowskiego?

Fraszki Jana Kochanowskiego jako wyraz poglądów renesansowego myśliciela.

Jakie tematy i wartości znajdujesz we fraszkach Jana Kochanowskiego

Najważniejsze fraszki Jana Kochanowskiego