To jeden z najbardziej znanych wierszy-testamentów. Występuje w nim stworzona przez Zbigniewa Herberta postać Pan Cogito – Europejczyka, inteligenta, spadkobiercy kultury antycznej i dawnych ideałów.

Zbigniew Herbert

Przesłanie pana Cogito

Idź dokąd poszli tamci do ciemnego kresu
po złote runo nicości twoją ostatnią nagrodę

Idź wyprostowany wśród tych co na kolanach
wśród odwróconych plecami i obalonych w proch.

Ocalałeś nie po to aby żyć
masz mało czasu trzeba dać świadectwo

bądź odważny gdy rozum zawodzi bądź odważny
w ostatecznym rachunku jedynie to się liczy

a Gniew twój bezsilny niech będzie jak morze
ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych

niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda
dla szpiclów katów tchórzy oni wygrają
pójdą na twój pogrzeb i z ulgą rzucą grudę
a kornik napisze twój uładzony życiorys

i nie przebaczaj zaiste nie w twojej mocy
przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie

strzeż się jednak dumy niepotrzebnej
oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz
powtarzaj: wstałem powołany – czyż nie było lepszych

strzeż się oschłości serca kochaj źródło zaranne
ptaka o nieznanym imieniu dąb zimowy
światło na murze splendor nieba
one nie potrzebują twego ciepłego oddechu
są po to aby mówić: nikt cię nie pocieszy

czuwaj – kiedy światło na górach daje znak – wstań i idź
dopóki krew obraca w piersi twoją ciemną gwiazdę

powtarzaj stare zaklęcia ludzkości bajki i legendy
bo tak zdobędziesz dobro którego nie zdobędziesz
powtarzaj wielkie słowa powtarzaj je z uporem
jak ci co szli przez pustynię i ginęli w piasku

a nagrodzą cię za to tym co mają pod ręką
chłostą śmiechu zabójstwem na śmietniku

idź bo tylko tak będziesz przyjęty do grona zimnych czaszek
do grona twoich przodków: Gilgamesza Hektora Rolanda
obrońców królestwa bez kresu i miasta popiołów

Bądź wierny Idź
(z tomu Pan Cogito)

Wiersz ten pochodzi z tomu Pan Cogito. „Cogito” znaczy po łacinie „myślę”. Nasuwa się tu skojarzenie z kartezjańskim „Myślę, więc jestem”. Herbert, odwołując się do filozofa – racjonalisty, w jasny sposób daje do zrozumienia, że wiersze cyklu należy odbierać w kategoriach intelektualnych, że to, od wiedzy i mądrości czytelnika zależy ich interpretacja. Mniej w nich zatem będzie emocjonalnych wzruszeń, a więcej odniesień rozumowych – co nie powinno dziwić u poety-klasyka.

Uwaga!

  • Poezja Herberta ma charakter intelektualny – wymaga od czytelnika pewnej wiedzy i umiejętności odczytywania kulturowych aluzji. Herbert nieprzypadkowo wykorzystuje elementy stale obecne w kulturze i świadomości europejskiej – nawiązuje do dzieł Szekspira i innych „mitotwórczych” tekstów literackich.
  • Poezja Herberta to dzieło wielkiej metafory i paraboli – poeta, wykorzystując mity i elementy tradycji, mówi o niezmiennych prawach świata i historii.
  • Tytułowe „przesłanie” to pewien manifest, credo. Herbert stworzył w tym wierszu rodzaj Dekalogu, dotyczącego tak ważnych wartości w ludzkim życiu, jak godność, wolność, honor.
    Można przypuszczać, że zamiarem poety było stworzenie spisu zasad, którymi człowiek powinien się w życiu kierować.

Tytuł
zawierający słowo „przesłanie” sygnalizuje, że mowa nim o zasadach i sprawach najważniejszych, które Pan Cogito pozostawia niejako w testamencie.

Utwór można uznać za przykład liryki inwokacyjnej (występuje wyraźne „ty” liryczne – formy tryby rozkazującego „idź”, „strzeż się”, „niech nie opuszcza cię”). A sam wiersz uznać można za testament poetycki.

Kim jest tajemniczy Pan Cogito – bohater poezji Zbigniewa Herberta?

Pojawia się w wielu wierszach poety nie tylko z tytułowego zbioru, również w tekstach późniejszych, opublikowanych po 1974 roku. Jego stała obecność w twórczości Herberta sugeruje, że jest dla autora kimś niezwykle ważnym, powołanym do spełnienia jakichś istotnych funkcji.

Kim zatem jest?
Kluczem do interpretacji będzie nazwisko bohatera jednoznacznie wskazujące na filozoficzny rodowód postaci. Stanowi trawestację Kartezjańskiej formuły „Cogito ergo sum” („Myślę, więc jestem”). Pan Cogito to inaczej Pan Myślę. Postać to po trosze abstrakcyjna, stanowiąca poetyckie uosobienie samego faktu myślenia. Jak zapewne pamiętasz, umiejętność myślenia była dla Kartezjusza wyznacznikiem bytu, jego istotą. Człowiek potrafiący czynić użytek z własnego rozumu potwierdzał swoje istnienie, a także swoją niezależność. Umiał rozpoznać rzeczywistość, dokonać jej krytycznego, ale obiektywnego osądu, rozum jest bowiem narzędziem uwolnionym od jednostkowych, prywatnych korzyści, pretensji, przekonań. I taką postacią jest Pan Cogito. Żyje po to, by przemyśleć świat, rozważyć najbardziej zasadnicze kwestie, także te ostateczne. Ma „dwie nogi”, jak podkreśla autor, twardo stoi na ziemi, próbuje zracjonalizować i uporządkować to wszystko, co go otacza. Konsekwencją jego poczynań jest przesłanie, jakie pozostawia czytelnikowi.

 

Pierwsze spostrzeżenie

Odnosi się do określenia formy wiersza.

  • Pamiętajmy zawsze, że każdy tekst poetycki ma określony kształt, może być listem, apostrofą, wyznaniem, pożegnaniem, odpowiedzią itp. W przypadku utworu Herberta sprawa jest prosta, wiersz stanowi rodzaj poetyckiego przesłania, co sugeruje już sam tytuł. Fakt ten wskazuje automatycznie na typ sytuacji lirycznej zarysowanej w tekście i na ukształtowanie podmiotu mówiącego. Wiersz realizuje zatem konwencję liryki inwokacyjnej, jest rozbudowaną apostrofą skierowaną do czytelnika, o czym świadczy ciąg czasowników użytych w drugiej osobie trybu rozkazującego: „idź”, „ocalałeś nie po to”, „bądź odważny”, „niech nie opuszcza…”, „nie przebaczaj”, „strzeż się”, „czuwaj”, „powtarzaj” itd.
  • Roskaźniki umiejscowione na początku każdej strofy stanowią rodzaj nakazów skierowanych do odbiorcy, który ma się im bezwzględnie podporządkować. Tworzą w efekcie zbiór zasad postępowania, swoisty dekalog niezbędny człowiekowi zawsze i wszędzie.
  • Formę przesłania zawierającego konkretne nakazy podkreśla także budowa wiersza. Utwór nie odznacza się rygorystyczną dyscypliną formalną, ale w układzie kompozycyjnym poszczególnych strof wyraźnie dominuje forma dystychu (dwuwersu). Krótkie, zaledwie dwuwersowe zwrotki akcentują stanowczość, niepodważalność formułowanych reguł, akcentują, że nie wymagają one szerszego uzasadnienia, są po prostu oczywiste. Pozwalają ponadto zrobić pauzę, aby krótko przemyśleć treść poszczególnych nakazów. Z ciągiem dwuwersów bądź strof o większych rozmiarach kontrastuje wyraźnie ostatnia, krótka, zaledwie jednowersowa zwrotka. Jest to pointa, ostateczny nakaz wynikający z wywodu przeprowadzonego przez osobę przemawiającą w tekście. Spełnia funkcję mocnego akordu zamykającego całość.
  • Autorem przesłania jest Pan Cogito, w rzeczywistości jednak wyraża on poglądy samego poety. Liryka inwokacyjna staje się jednocześnie liryką maski, za którą kryje się autor. Nie zaznacza on bezpośrednio swojej obecności w tekście, celowo tworzy fikcyjną kreację literacką – Pana Cogito, który stanowi jego liryczną maskę. W ten sposób osiąga w wierszu maksymalną obiektywizację wzruszenia poetyckiego.

 

Drugie spostrzeżenie

  • Fakt, iż Pan Cogito formułuje przesłanie zawierające zbiór zasad postępowania, sugeruje, że rzeczywistość, w której funkcjonuje bohater, wymaga koniecznej przebudowy i sensownego uporządkowania. Jej obraz, fragmentaryczny i niekompletny, buduje ciąg metaforycznych określeń: „głos poniżonych i bitych”, „tych, których zdradzono o świcie”, „kornik napisze twój uładzony życiorys”, „tych, co na kolanach/wśród odwróconych plecami…”.
  • Świat Pana Cogito jest zatem przestrzenią wewnętrznie pękniętą, zamieszkałą przez „katów szpiclów tchórzy” i „poniżonych i bitych”. To rzeczywistość, zagrożonych wartości, w której triumf odnoszą kłamstwo, przemoc, zbrodnia, pogarda, uległość. Nic zatem dziwnego, że ten zachwiany, ludzki ład, stwarzający okazję do zachowań nieetycznych, wymaga jasno sprecyzowanych postaw i jednoznacznych moralnie gestów. Ich rejestr zawiera właśnie monolog Pana Cogito.

 

Propozycja dekalogu Pana Cogito

Buduje ją Herbert na fundamencie tradycji chrześcijańskiej i antycznej. Wiele jednak założeń myśli chrześcijańskiej weryfikuje. Prześledźmy sens kierowanych do czytelnika nakazów:

  • Musisz zdecydować, kim naprawdę chcesz być. Tak mówi Biblia: „Nikt nie może dwom panom służyć. Bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował, albo z jednym będzie trzymał a drugim wzgardzi. Nie można służyć Bogu i Mamonie”. Pan Cogito, zwracając się do czytelnika, mówi: „masz mało czasu trzeba dać świadectwo”. Oto każdy z nas powinien świadczyć o wyborze wartości, jakie uznał za swoje, świadczyć własnym postępowaniem, nie tylko słowem.
  • Zachowaj postawę wyprostowaną. Bezkompromisowa, jednoznaczna moralnie postawa wyprostowana stanowi manifest wyznawanej przez autora etyki opartej na wierności najistotniejszym wartościom, cnocie, godności, prawdzie, braterstwie. Przeciwstawiona zachowaniom serwilistycznym, tchórzliwym, egoistycznym nabiera szczególnego wymiaru.
  • Pamiętaj, że zostałeś powołany do wypełnienia misji, która jest szczególnym wyróżnieniem, bo „czyż nie było lepszych” – każe z pokorą zapytać siebie Pan Cogito. „Wy jesteście solą dla ziemi. Lecz jeśli sól utraci swój smak, czymże ją posolić” – głosi Ewangelia św. Mateusza. Te słowa miał na uwadze autor, formułując myśl o obowiązku przyjęcia na siebie odpowiedzialności, podjęcia misji świadczenia wartościom.
  • „Bądź odważny, gdy rozum zawodzi…” – w sytuacjach, które nie dają się w żaden sposób zracjonalizować wbrew temu, co dyktuje rozum, zachowaj męstwo.
  • Miej w sobie Gniew i Pogardę, ilekroć widzisz niecne zachowania „szpiclów katów tchórzy”, kiedy słyszysz „głos poniżonych i bitych”. Ten nakaz wyraźnie nie mieści się w przestrzeni etyki chrześcijańskiej. W Biblii przeczytamy: „Każdy, kto się gniewa na swojego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu: „Raka” (człowieku godny pogardy) podlega Wysokiej Radzie”. Nakaz Pana Cogito nie uwzględnia chrześcijańskiej zasady miłosierdzia, każe działać konsekwentnie i odważnie manifestować pogardę dla nikczemników.
  • „i nie przebaczaj” – to kolejne stwierdzenie sprzeczne z założeniami myśli chrześcijańskiej, która głosi: „Lecz jeśli nie przebaczacie ludziom ich przewinienia, i Ojciec wasz nie przebaczy wam waszych przewinień…” (Mt. 6.15) i „Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują…” (Mt. 5.44). Pan Cogito jest przekonany, że nic nas nie uprawnia do wybaczania zarówno w swoim imieniu, jak i w imieniu „tych, których zdradzono o świcie”. Wyznaje tym samym maksymalistyczną zasadę odpowiedzialności za złe czyny. Bliższy jest mu surowy światopogląd głoszący, że „nie ma zbrodni bez kary”, sięgający swym rodowodem prastarej mądrości plebejskiej.
  • Strzeż się „dumy niepotrzebnej” i „oschłości serca” – ten nakaz Pana Cogito, zalecający pokorę i dystans wobec samego siebie, spełnia założenia etyki chrześcijańskiej. „Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz…” (Mt. 7.3) – mówi Biblia. Należy zatem zachować powściągliwość w sądzeniu innych, zwrócić się bardziej ku sobie, surowo osądzić własne czyny, oglądać „w lustrze swą błazeńską twarz”. Zalecenie pokory wypływa ze świadomości o niedoskonałej, ułomnej naturze człowieka, który z łatwością feruje wyroki dotyczące innych ludzi, nie dostrzegając własnych błędów.
  • „kochaj źródło zaranne/ptaka o nieznanym imieniu dąb zimowy…” – te słowa odsyłają nas do założeń filozofii św. Franciszka z Asyżu. Program wiary radosnej, jaki głosił, nakazywał cieszyć się każdym dniem podarowanym przez Boga, głosić Jego chwałę poprzez miłość do świata i wszelkiego stworzenia, które Stwórca zesłał na ziemię. Święty Franciszek kochał zatem naturę, zwierzęta nazywał swoimi braćmi. Jego postawa wobec życia, pełna miłości, pokory i cierpliwości bliska jest Panu Cogito, dlatego bohater każe z niej czerpać wzory, niewykluczone bowiem, że w nich tkwi recepta na życie szczęśliwe.
  • „powtarzaj stare zaklęcia ludzkości bajki i legendy”, „powtarzaj wielkie słowa powtarzaj je z uporem” – to fundamentalny nakaz Herbertowskiego bohatera, żądający wierności prastarym, odwiecznym wartościom, które od najbardziej zamierzchłych czasów konstytuują porządek ludzkiego świata, są gwarantem jego istnienia. Ważkość tego stwierdzenia wzmacnia zastosowany przez autora zabieg anafory (dwukrotne użycie słowa „powtarzaj” na początku wersu). Buduje on jednocześnie napięcie emocjonalne w wierszu.

 

Conradowski ideał wierności

Tak przedstawia się propozycja dekalogu człowieka czasów zagrożenia wartości.
Mimo niezaprzeczalnych odniesień do konkretnych myśli zawartych w Ewangelii kodeks postępowania sformułowany przez Pana Cogito w wielu miejscach podaje w wątpliwość zasadność głoszonych tam przekonań.

Nie uznaje takich wartości ewangelicznych jak miłosierdzie i przebaczenie. Przesłanie Herbertowskiego bohatera, mimo iż manifestuje niewątpliwy związek z tradycją chrześcijańską, odsyła bardziej ku etyce Conradowskiej, opartej na „kilku prostych prawdach”.

  • Wierność samemu sobie, wierność drugiemu człowiekowi i wierność „wobec szeregu” to fundamenty Conradowskiego absolutyzmu moralnego wyznającego maksymalistyczne, surowe reguły.
  • To etyka nie uznająca kompromisów, żądająca od człowieka poświęcenia i męstwa bez względu na złożoność sytuacji, w jakiej się znajduje. Oto musi on nieustannie potwierdzać swoją wierność nietykalnym wartościom, świadomy jednocześnie faktu, że heroizm taki nie bywa nagradzany, spotyka się z pogardą i szyderstwem, nierzadko trzeba za niego gorzko płacić.

Refleksja ta towarzyszy nieustannie Panu Cogito, obudowuje każdy formułowany przez niego nakaz etyczny. W efekcie przesłanie bohatera zawiera dwa równoległe porządki: zbiór reguł postępowania i konsekwencji z niego wynikających. Ten ostatni sumuje się w szeregu dosadnych obrazów, utrzymanych niekiedy w naturalistycznej tonacji. Oto one:

[…] – oni wygrają
pójdą na twój pogrzeb i z ulgą rzucą grudę
a kornik napisze twój uładzony życiorys…”
„one nie potrzebują twego ciepłego oddechu
są po to aby mówić: nikt cię nie pocieszy…”
„jak ci co szli przez pustynię i ginęli w piasku”
„a nagrodzą cię za to tym co mają pod ręką
chłostą śmiechu zabójstwem na śmietniku…

  • Heroizm Pana Cogito jest heroizmem tragicznym; odartym z perspektywy nadziei, świadomym swojej klęski. Prawdę o męstwie nie nagrodzonym eksponują dwa metaforyczne obrazy przywołane w tekście na prawach aluzji literackiej odsyłającej do mitologii i Biblii. Określają one wierność wartościom jako ponurą wędrówkę „do ciemnego kresu po złote runo nicości” lub unicestwiającą podróż przez pustynię do ziemi obiecanej, której się nigdy w rezultacie nie osiągnie.Dramatyzm ludzkiego losu w tej wędrówce potęguje również świadomość obojętności natury, jej autonomii. Ona „nie potrzebuje twego ciepłego oddechu”, przypomina jedynie, że w gestach świadczenia wartościom jesteśmy absolutnie samotni.
  • Co zatem uzasadnia konieczność przyjęcia „postawy wyprostowanej”, skoro wiąże się z tak druzgocącymi konsekwencjami?
    Odpowiedź Pana Cogito jest prosta. To przede wszystkim obowiązek pamięci wobec przodków – obrońców spraw beznadziejnych, admiratorów honoru i godności. Bohaterowie starożytnych i średniowiecznych eposów – Gilgamesz, Hektor, Roland – nazwani w wierszu metaforycznie „obrońcami królestwa bez kresu i miasta popiołów” definiują nas jako spadkobierców wielowiekowej tradycji uświęcającej cnotę, męstwo, honor, prawdę. Dziedzictwu pozostawionemu przez starożytnych herosów winniśmy być wierni – „Bądź wierny Idź” – tak brzmi przesłanie Pana Cogito. Ujęte w formę zwyczajnych zdań odartych z niepotrzebnego patosu, teatralnego koturnu staje się bardziej wiarygodne i prawdziwe.

 

Najbardziej znane cytaty z tego wiersza to:

Idź dokąd poszli tamci do ciemnego kresu
po złote runo nicości twoją ostatnią nagrodę

oraz

idź bo tylko tak będziesz przyjęty do grona zimnych czaszek
do grona twoich przodków: Gilgamesza Hektora Rolanda
obrońców królestwa bez kresu i miasta popiołów

Bądź wierny Idź

Już z tych cytatów wyłania się określana postawa moralna. Od adresata tego wiersza wymaga się zasad na miarę Hektora i Rolanda oraz tych, którzy wyprawili się po złote runo. Wymaga się więc bohaterstwa i odwagi, wierności i honoru. Mówiącego w wierszu cechuje maksymalizm moralny, a więc bezkompromisowość i maksymalne wymagania wobec „ty” lirycznego, a zapewne i wobec siebie. Nawiązuje się tu do ideałów antycznych i średniowiecznych. Za wzór stawia się rycerzy doskonałych, „obrońców królestwa bez kresu i miasta popiołów”. Co to sugeruje? Że zasady moralne są trudne i uniwersalne, niezmienne w ciągu wieków.

Zobacz:

Zbigniew Herbert – Przesłanie Pana Cogito

Portret Pana Cogito na podstawie wierszy Zbigniewa Herberta

Zbigniew Herbert – Pan Cogito czyta gazetę

Zbigniew Herbert – Pan Cogito a ruch myśli

Zbigniew Herbert na maturze

Czym jest dusza Pana Cogito w wierszu Zbigniewa Herberta Dusza Pana Cogito?

Twórczość Zbigniewa Herberta

Demaskacja mitów w poezji Zbigniewa Herberta

Na czym polega oryginalność poezji Zbigniewa Herberta?

Zbigniew Herbert matura

Poezja Zbigniewa Herberta