Hrabia Henryk to postać tragiczna. Jego tragizm wynika ze sprzeczności między uprawianiem poezji a rolą męża i ojca. Poza tym ideały romantycznej poezji (mara Dziewicy – ideał romantycznej kochanki, “stary orzeł wypchany w piekle”- symbol sławy, “spróchniały obraz Edenu, dzieło Belzebuba” – symbol natury) okazują się szatańskimi mamidłami, a obowiązki męża i ojca są nudne, męczące, tchną filisterstwem.

Hrabia Henryk symbolizuje także tragizm ginącej klasy – arystokracji. Zresztą – chce bronić starych rycerskich ideałów i wartości chrześcijańskich, a tak naprawdę staje na czele słabych, tchórzliwych arystokratów i bankierów. Popełnia samobójstwo, rzucając się w przepaść, samotny i potępiony. W chwili śmierci przeklina poezję – źródło nieszczęść najbliższych (obłędu i śmierci jego żony, ślepoty i śmierci syna) i przyczynę jego własnej klęski.

Dobra, skromna, kochająca żona nie wystarczyła do szczęścia romantycznemu poecie. Henryk mówi o swoim małżeństwie: “Od dnia ślubu mojego spałem snem odrętwiałych żarłoków, snem fabrykanta Niemca przy żonie Niemce”. Porzuca żonę, by pospieszyć za Dziewicą – ideałem romantycznej kochanki, wcieleniem poezji i piękna. Efektem zdrady Męża jest rozpad życia rodzinnego (to eufemizm!). Żona hrabiego trafia do szpitala dla obłąkanych i niebawem umiera, syn – wątły chłopiec żyjący w świecie poezji, wyobraźni i duchów – ślepnie.

Gdy Hrabia udaje się za Dziewicą, nie myśli o mdlejącej żonie i małym synku. Po powrocie z tej eskapady ma, oczywiście, poczucie winy i ogromne wyrzuty sumienia. Czuje się winny śmierci żony. Później bardzo cierpi patrząc na wątłego synka – nerwowego, skazanego na bycie poetą, oderwanego od rzeczywistości. Orcio powoli ślepnie. Trudno powiedzieć, czy hrabia kochał syna, czy też Orcio był dla niego jedynie źródłem udręki i cierpienia. Niby gotów jest oddać lekarzowi pół majątku za wyleczenie Orcia, ale nie wiemy, czy kieruje nim miłość do dziecka czy chęć uspokojenia sumienia.

Hrabia Henryk niestety nie jest wieszczem. Tysiąckrotnie lepszym poetą od niego byłby obdarzony niezwykłą wrażliwością Orcio, gdyby dane mu było dożyć odpowiedniego wieku i rozwinąć talent. Hrabia podobny jest do fałszywego proroka, który potrafi mówić o miłości, ale nie potrafi kochać (“nic nie kochał, tylko siebie”). Tworzy piękne rzeczy, dostarcza innym wzruszeń, ale sam doświadcza upadku (“Przez ciebie płynie strumień piękności, lecz ty nie jesteś pięknością”).

Jako wódz hrabia również się nie sprawdza – Pankracy, przywódca rewolucjonistów, zarzuca mu, że ten pogardza ludźmi, na czele których stanął do walki. Był to zarzut trafny. Hrabia Henryk upajał się władzą i gardził swoimi podwładnymi, którzy chcieli układać się z Pankracym, aby ocalić życie. Dumny hrabia nie dopuszcza do żadnych układów – co więcej, w chwili ostatecznej rozprawy nakazuje swoim żołnierzom pędzić przerażonych, ukrywających się w zamku arystokratów na mury, na pewną śmierć. Mówi: “Jakże tu dobrze być panem, być władcą”.

Hrabia Henryk wydaje się być bohaterem niesympatycznym i sztucznym, cechują go egotyzm i megalomania. Jest pusty wewnętrznie, a pozuje na wielkiego wodza i super poetę. Czy zasłużył na tak surowy werdykt: “Za to, żeś nic nie kochał, nic nie czcił prócz siebie i myśli twych, potępion jesteś – potępion na wieki”?