Każda epoka poruszała temat wsi polskiej. I wcale nie tak samo. Trzeba uświadomić sobie przynajmniej trzy rodzaje ujęć życia wiejskiego, aby móc porównać i opisać te literackie obrazy.

  • Pierwszy – to ujęcie sielankowe
    To tu wpisuje się wieszcz Jan Kochanowski z Pieśnią świętojańską o Sobótce, sentymentaliści z Karpińskim na czele, sielanki typowe Szymonowicza, a nawet Mickiewicz z Soplicowem oraz Orzeszkowa z Bohatyrowiczami. Tam, gdzie wioska mlekiem i miodem płynie i jest Arkadią dla swoich mieszkańców – tam mamy do czynienia z sielanką. A to znaczy – że z prawdą nie do końca.
  • Drugi – realistyczna wizja wsi
    Otwiera ją Szymon Szymonowic niekonwencjonalną sielanką Żeńcy. Potem o trudnym życiu wsi pisać będą pozytywiści żądający reform. O niedoli wiejskiego dziecka, o zbyt ciężkiej pracy na roli, o biedzie, chorobach, ciemnocie i umieraniu – jak choćby Sienkiewicz w Szkicach węglem. Z epoki, która interesuje nas najbardziej – czyli Młodej Polski – w ten nurt wpiszemy Jana Kasprowicza (wczesną twórczość), w pewnej, realistycznej warstwie – Chłopów Reymonta i Żeromskiego, który nie tylko każe siłaczce oświecać lud, ale namiętnie analizuje problem postawy chłopa wobec sprawy polskiej. Tam, gdzie znajdujemy opisy prawdziwego życia wiejskiego, pracy, obrzędów, mentalności – tam mamy do czynienia z realizmem.
  • Trzeci – ludomania młodopolska
    Trudno nazwać ją wizją sielankową – to coś więcej. Moda, fascynacja, zachwyt barwą i siłą wsi. Nieco wymięty i bezradny dekadent z radością chwyta się „chamskiej dziewki”, chce zawirować w weselnym tańcu, bo czuje tu źródło siły bijącej ze związku z naturą, z ziemią. W ten nurt oczywiście wpisuje się Wesele, ale także Chłopi Reymonta, w tej warstwie, z której bije zachwyt obyczajowością, oczarowanie wiejskim trybem życia.

Znawcy współczesnych dylematów sięgną po problem przemiany wsi, który nastąpił po II wojnie światowej. Przyda się tu Konopielka Redlińskiego (ale uwaga – on więcej śmieje się z miasta niż ze wsi) i powieści Wiesława Myśliwskiego: Pałac, Kamień na kamieniu albo Kawalca Tańczący jastrząb. Żadne z tych ujęć nie jest w pełni realistyczne czy też sielankowe. Operują parodią, groteską, humorem, ale… zauważcie, że dopiero teraz piszą o wsi – ludzie wsi, stamtąd się wywodzący. Dotąd zdarzało się to rzadko, zawsze pisano o wsi z zewnątrz, bo chłopi byli niepiśmienni. I w tym momencie przyznać trzeba, że najciekawszą, najżyczliwszą wsi, a tym samym najprawdziwszą wersję wiejską stworzyli w literaturze młodopolscy ludomani.

 

Zobacz:

Radości i smutki życia na wsi – różne wizje polskich pisarzy renesansowych

Realizm i idealizacja – dwa spojrzenia na wieś w literaturze renesansu

Przedstaw różne ujęcia tematyki wiejskiej w literaturze renesansu