Motyw buntu i pokory w III części Dziadów.

Na czym polega romantyczny bunt?

To tak silne poczucie własnej potęgi i mocy, że owładnięty nimi, pełen wiary w siebie człowiek uważa się za równego Bogu. Chce – w imię dobra ogółu – zmieniać ustalony porządek świata; mało tego – czuje się na siłach, by podjąć walkę z niesprawiedliwym i zbyt we własnym mniemaniu surowym dla ludzi Stwórcą. W III części Dziadów romantycznym buntownikiem jest ponury poeta Konrad. Jego bunt daje się zauważyć już od samego Prologu. Co prawda, w swojej pierwszej wypowiedzi pokornie broni imienia Matki Boskiej („(…) lecz nie dozwolę bluźnić imienia Maryi”), ale w chwilę później rozlegnie się dumna, obrazoburcza pieśń zapowiadająca rewoltę z Wielkiej Improwizacji:

Tak! Zemsta, zemsta, zemsta na wroga,
Z Bogiem i choćby mimo Boga!

W bohaterze systematycznie narastają duma i pycha.

W Prologu mówi o sobie: „ja śpiewak”, by w Wielkiej Improwizacji stwierdzić: „ja mistrz”. Sądzi, że talent poetycki zrównuje go z samym Stwórcą. Konrad uważa, że „Boga, natury godne takie pienie” i twórczość poetycką zestawia z dziełem stworzenia świata. Jak każdy zbuntowany bohater bajroniczny czuje się samotny („Samotność – cóż po ludziach, czym śpiewak dla ludzi?”), ale wyobcowanie nie jest dla niego karą! Znajduje w nim potwierdzenie własnej wielkości: skoro nie rozumie go tłum, musi być niezwykłym artystą, a jedyną drogą nieprzeciętnych jednostek jest romantyczny indywidualizm.

Konrad–poeta uznaje własną twórczość za jedyną miarę

Depce was, wszyscy poeci,
Wszyscy mędrcy i proroki
Których widział świat szeroki

Konrad – człowiek o nadczułym sercu utożsamiający się z cierpieniem całej ojczyzny („(…) ja i Ojczyzna to jedno”) w kolejnych Improwizacjach chce zobaczyć przyszłość Polski. Gdy mu się to nie udaje, z typową dla romantycznych buntowników zaciekłością przeciwstawia się prawom obowiązującym w stworzonej przez Boga rzeczywistości i wyzywa go na pojedynek. Domaga się, by Bóg przekazał mu chociaż część swojej władzy nad światem („Daj mi rząd dusz!(…)/ Ja chcę władzy, daj mi ją, lub wskaż do niej drogę!”), ale Stwórca uparcie milczy, więc Konrad formułuje pod jego adresem coraz to cięższe zarzuty, wręcz bluźniercze obelgi. Oskarża go o brak uczuć („Kłamca, kto Ciebie nazwał miłością/ Ty jesteś tylko mądrością(…)”; „miłość jest tylko omyłką Boga”) i – uniesiony romantycznym szałem woła: „(…) żeś ty nie ojcem świata, ale … Carem(…)”.

Uwaga!
Buntownik z III części Dziadów jest nowożytnym wcieleniem mitycznego Prometeusza, który – też w imię miłości do ludzi – przeciwstawił się bogom. Został za to surowo ukarany (przykutemu do skały sęp codziennie wydziobywał wątrobę, która wciąż na nowo odrastała). Konrada przed karą – potępieniem wiecznym – broni pokora w stosunku do Matki Boskiej i fakt, że carem nazwał Boga nie on sam, lecz szatan, który opętał jego duszę.

Ale są i inne różnice:
Prometeusz nie żądał nic w zamian za swoje poświecenie, Konrad zaś domagał się od ludzi ślepego posłuszeństwa. Jest całkowicie zdominowany przez pychę i dlatego przegrywa.


Motyw pokory w Dziadach

Przyszłość Polski zostanie jednak objawiona. Jej mękę i poświęcenie za całą ludzkość (mesjanizm!) ujrzy ksiądz Piotr: pokorny sługa Boży, gotowy przyjąć na siebie cudze grzechy – nawet winy Konrada.

Trudno o bardziej kontrastowe sylwetki! Cierpiący „za milijony” Konrad momentami pogardza ludźmi – ksiądz Piotr chciałby wszystkich przytulić do swego serca i wszystkim służyć. Jest otwarty wobec innych, chce z nimi rozmawiać. Konrad albo milczy (Prolog), albo nie wychodzi poza monolog (jest nim cała Wielka Improwizacja). Obaj operują zupełnie innymi wyobrażeniami Boga: dla księdza jest on kochającym, pełnym poświecenia Chrystusem, dla Konrada groźnym, zazdrosnym o swoją władzę panem przypominającym starotestamentowego Jahwe.

Ostatni buntownik
Ta opinia prowokuje do pytania: dlaczego Mickiewicz kazał przegrać akurat romantycznemu buntownikowi? Czy też uznał, że samotny prometeizm jako metoda walki wyczerpał swoje możliwości i nie może przynieść żadnych pozytywnych efektów? O tym można by dyskutować, ale faktem jest, że Konrad z III części Dziadów jest ostatnią z Mickiewiczowskich postaci prezentujących typ bajronicznego buntownika. Pewne jego cechy spotkamy później u Jacka Soplicy z Pana Tadeusza, ale są już one złagodzone pokorą, którą wykazuje jako ksiądz Robak.

Zobacz:

Motyw buntu w literaturze. Omów temat, wykorzystując wybrane utwory.

Bunt – motyw

Wiek buntowników. Przedstaw wybranych literackich bohaterów XIX wieku.

Przedstaw i oceń Konrada z III części Dziadów jako bohatera romantycznego i oceń jego postawę