Z reguły trzech jedności zrezygnował Szekspir, za co został ostro skrytykowany przez większość swoich współczesnych. Dopiero po jakimś czasie odstąpienie Szekspira od klasycznych wzorców zostało uznane za arcygenialne. Szekspir wprowadził sceny zbiorowe, zrezygnował z chóru, przenosił akcję z miejsca na miejsce (zmiany scenografii), przeplatał ze sobą kolejne wątki, zakłócając następstwo czasowe, rozbudował wątki poboczne.

Reguły trzech jedności przestrzegał Jan Kochanowski w Odprawie posłów greckich

    • jedność miejsca – plac przed pałacem króla Priama,
    • jedność czasu – jeden dzień,
    • jedność akcji – przybycie posłów greckich do Troi po odebranie Heleny).
  • Również budowa Odprawy… wzorowana jest na dramacie antycznym. Składa się z pięciu epizodów („epeisodionów”) przedzielanych trzema pieśniami Chóru.
  • Ale – istnieje ,,ale’’, bowiem autor Odprawy… odstępuje nieco od niektórych reguł klasycznych.
  • Zwróć uwagę na tytuł – nie jest to imię głównej postaci, lecz zdarzenie.
  • Trudno też byłoby tę centralną postać wskazać, bo jest nią bohater zbiorowy: Troja i jej mieszkańcy.
  • Ponadto wprowadza nasz wieszcz pewne polskie realia, by wskazać, iż mamy do czynienia z wielką metaforą.
  • I co najważniejsze – brak ostro zarysowanego konfliktu tragicznego, zderzenia równorzędnych racji. Przecież wybór Parysa: czy wybrać własne dobro, czy ojczyzny – nie jest wyborem tragicznym.

Adam Mickiewicz w Dziadach daleko odbiegł od wzorców tragedii antycznej.

Dziady – część II, IV, III, niby jeden tytuł, a kolejne części (trudno tu o właściwą kolejność) znacząco różnią się od siebie.

  • W części II zachowana jest jedność miejsca (kaplica). Byłaby też jedność czasu (noc w Święto Zmarłych), gdyby akcja się skończyła. Jedność czasu i akcji niweczy pojawienie się Widma, które nie chce słuchać Guślarza.
  • Przeskakujemy do części IV – noc Zaduszek, plebania księdza, niby wszystko toczy się po kolei, ale znów pojawia się jakieś indywiduum, które wszystko psuje. Niby-Pustelnik, który okazuje się Gustawem, czyli Widmem z II części. I zamienia sceny w godziny: miłości, rozpaczy i śmierci przedzielone gaśnięciem świec.
  • Część III – tu już nie pozostaje ani trochę antycznych „jedności”. Akcja toczy się raz w Wilnie, raz w Warszawie, na wsi pod Lwowem, na cmentarzu. Skaczemy z więzienia na bal, z akcji osadzonej w realiach do scen fantastycznych z udziałem duchów i upiorów. I znowu pojawia się znany z poprzednich części bohater, ale już nie jako Gustaw i nie Widmo, lecz Konrad.
  • Wszystko jest nie po kolei, trzeba się nagłowić, żeby znaleźć logikę, połączyć to w całość. Na koniec – zamiast antycznego „eksodusa” jeszcze jedna niespodzianka: Ustęp, czyli obraz Rosji widziany oczyma… Konrada-Pielgrzyma!

Facebook aleklasa 2

Zobacz:

Jakie zasady rządziły tragedią grecką?

Który dramaturg zrezygnował ze stosowania trójjedności?

ANTYK – Test 1