Refleksje o przemijaniu poety barokowego i poety dwudziestowiecznego – analiza i interpretacja porównawcza Krótkości żywota Daniela Naborowskiego i Chwili Leopolda Staffa.

Daniel Naborowski

Krótkość żywota

Godzina za godziną niepojęcie chodzi:
Był przodek, byłeś ty sam, potomek się rodzi.
Krótka rozprawa: jutro, coś dziś jest, nie będziesz,
A żeś był – nieboszczyka imienia nabędziesz;
Dźwięk, cień, dym, wiatr, błysk, głos, punkt – żywot ludzki słynie.
Słońce więcej nie wschodzi to, które raz minie,
Kołem niehamowanym lotny czas uchodzi,
Z którego spadł niejeden, co na starość godzi.
Wtenczas, kiedy ty myślisz, jużeś był, nieboże;
Między śmiercią, rodzeniem byt nasz ledwie może
Nazwan być czwartą częścią mgnienia: wielom była
Kolebka grobem, wielom matka ich mogiła.

 

Leopold Staff

Chwila

Że mija? I cóż, że przemija?
Od tego chwila, by minęła,
Zaledwo moja, już niczyja,
Jak chmur znikome arcydzieła.

Chociaż się wszystko wiecznie zmienia
I chwila chwili nie pamięta,
Zawsze w jeziorach na przemiany
Kąpią się gwiazdy i dziewczęta.

Komentarz

Zadanie polega na dokonaniu analizy i interpretacji porównawczej dwóch tekstów z różnych epok. Ponieważ wiersze wyraźnie się między sobą różnią, można osobno przedstawić analizę i interpretację najpierw jednego, potem – drugiego z nich.

W temacie wypracowania mówi się o „poecie barokowym” i „poecie współczesnym”, na co w poniżej zaproponowanej wersji pracy nie położono specjalnego nacisku. Ale można by podkreślić fakt przynależności utworu Naborowskiego do konwencji barokowej i wskazać istotne jej cechy (specyficzne środki artystyczne: przerzutnie, inwersje; koncept). Z kolei wiersz Staffa trudno byłoby zakwalifikować jako typowy utwór dwudziestowieczny. To na pewno tekst bardzo charakterystyczny dla tego właśnie poety, który jednak był artystą bardzo specyficznym i swym optymistycznym światopoglądem wyróżniał się spośród twórców dwudziestego wieku.

Motyw przemijania obecny był w literaturze od starożytności.

Przemijanie, czyli ukazywanie nieuchronnego upływu czasu i związanych z nim przemian prezentowane jest w mitologii, w twórczości pierwszych filozofów i w Biblii. Heraklit z Efezu podkreślał dynamiczność i zmienność świata – śmierć jednych równoznaczna jest z narodzinami innych. W przyrodzie trwa bezustanny ruch – pantha rei, czyli: wszystko płynie. Biblijna Księga Koheleta także mówi o przemijaniu – życie ludzkie jest przemijalną marnością („marność nad marnościami i wszystko marność”), wszelkie dobra materialne i niematerialne przemijają, a człowiek nigdy nie dociecze ich prawdziwego sensu. „Na pociechę” Kohelet dodaje, że i złe rzeczy mijają, jednak najważniejszy sens jego rozważań kryje się w myśli, aby zaufać Bogu i dzięki temu przeżyć godnie swoje – marne! – życie.

Motyw przemijania w literaturze bardzo często wiąże się z przykrą świadomością śmierci bezradnością człowieka wobec niej; można także dostrzec bezowocność wszelkich ludzkich wysiłków i dojść do refleksji na temat bezsensu (a w najlepszym razie – niepoznawalnej tajemnicy) ludzkiego życia. Do tego rodzaju wniosków prowadzić może lektura Krótkości żywota Daniela Naborowskiego. Chwila Leopolda Staffa wpisuje się w rzadszą tradycję mówienia o przemijaniu. Wzorem wielu utworów (nie wszystkich!) Jana Kochanowskiego, Staff głosi pochwałę życia i wszelkich jego cech. Przemijanie ukazuje jako taką właśnie cechę – nie ma sensu polemizowanie z nią, ale też nie warto z jej powodu cierpieć – należy ją zaakceptować i czerpać radość życia z wszelkich innych jego przejawów.

Plan pracy

I. Wstęp

Prezentacja obu utworów (i – ewentualnie – ich autorów, z uwzględnieniem cech charakterystycznych). Podkreślenie podobnej tematyki wierszy, lecz różnic w sposobie jej ukazania oraz wnioskach. Postawienie tezy na ten temat.

II. Rozwinięcie

Interpretacja i analiza każdego z utworów. Najpierw osobna, potem porównawcza. Analiza i interpretacja Chwili w kontekście dokonanej wcześniej analizy i interpretacji Krótkości żywota Naborowskiego.

III. Wnioski

Oba wiersze podejmują podobną tematykę – przemijalność i krótkość życia ludzkiego – lecz prowadzą do różnych wniosków. Dla poety barokowego życie i śmierć wydają się niezrozumiałymi tajemnicami, budzącymi niepokój, a może nawet strach; poecie dwudziestowiecznemu życie jawi się jako rodzaj stale odradzającego się, powtarzalnego cudu. A o śmierci – nie mówi on właściwie nic, zadowalając się eufemistycznym „przemijaniem”.

Co może być oceniane

Podobny temat obu utworów – przemijanie, lecz inne wnioski:

  • u Naborowskiego: refleksyjna zaduma, niepokój, rozgoryczenie, żal, niezrozumienie świata;
  • u Staffa: zachwyt nad światem, przemijanie jako fakt, który się akceptuje, radość życia.

Podmiot liryczny

  • Krótkość żywota – podmiot liryczny zdystansowany wobec adresata, choć raz wspomina: „byt nasz”, czyli częściowo utożsamia się, mentor, znawca życia i jego prawideł.
  • Chwila – podmiot liryczny nie stwarza barier między sobą a odbiorcą, jakby bagatelizuje swoje znaczenie, nie przejmuje się swoją rolą, wypowiada się w pierwszej osobie liczby pojedynczej.

Środki artystyczne użyte w utworach:

  • Krótkość żywota: personifikacje, specyficzne użycie czasów (czas teraźniejszy określa potomka), elipsy, przerzutnie, inwersje, jednosylabowe, określające ulotne cechy porównania, interpretacja metafor.
  • Chwila: personifikacje, pytania retoryczne, kontrast („znikome arcydzieła”), prostota, klasycystyczne cechy języka, używanie czasu teraźniejszego, interpretacja metafor.

Elementy analizy porównawczej:

  • różne cechy podmiotów lirycznych,
  • inne funkcje personifikacji w każdym z wierszy,
  • skomplikowanie języka i formy u Naborowskiego,
  • prostota wypowiedzi Staffa,
  • użycie czasów gramatycznych i ich funkcje.

Wnioski:

  • w zakresie formy,
  • w zakresie treści.

 

Przykład realizacji

Pierwsze wrażenie po lekturze obu tekstów dotyczy tego, że bardzo się one od siebie różnią. Podobieństwem jest to, że oba utwory stanowią refleksję na temat przemijania, jednak Krótkość żywota to refleksja smutna i niepokojąca, zaś Chwila do niepokoju ani smutku nie prowokuje. Analiza i interpretacja porównawcza służyć będzie udowodnieniu tej tezy.

Krótkość żywota barokowego poety Daniela Naborowskiego to utwór niezwykle kunsztowny. Jego forma jest bardzo adekwatna w stosunku do treści. Wykorzystujący bogactwo środków artystycznych wiersz udowadnia, że w istocie życie jest niezwykle krótkie.
Podmiot liryczny to ktoś, kto posiadł wiedzę na temat owej krótkości – rodzaj mędrca, świadomy przemijalności i kruchości życia ludzkiego.
W niewielkim stopniu podmiot liryczny utożsamia się z odbiorcą, na przykład, kiedy mówi: „byt nasz”. Generalnie jednak od owego odbiorcy raczej się dystansuje. Zwraca się do odbiorcy z pewną dozą współczującej wyższości: „niebożę” oraz w czasie… przeszłym: „Wtenczas, kiedy ty myślisz, jużeś był, nieboże”.

Użycie czasów jest w ogóle specyficzną cechą wiersza. Dla odbiorcy, do którego zwraca się podmiot zarezerwowany jest właśnie czas przeszły! Taki sam, jak dla przodka; czas teraźniejszy określa jedynie potomka: „Był przodek, byłeś ty sam, potomek się rodzi”.
Z kolei personifikacja czasu („godzina za godziną niepojęcie chodzi”) służy ukazaniu czasu jako stałego, ciągłego, towarzysza życia człowieka.

Krótkość życia związana jest z jego błahością. Życie ukazane w utworze poza ową krótkością właściwie nie ma innych cech. Porównane zostało do dźwięku, cienia, dymu, wiatru, błysku, głosu, punktu, czyli do jakości bardzo ulotnych, chwilowych, niemożliwych do zatrzymania – zachowania na dłużej, zatem właśnie – błahych, nieistotnych.

O kunsztowności autora świadczy to, że dla określenia tych jakości dobrał on wyrazy niezwykle krótkie – jednosylabowe – to dodatkowo podkreśla tytułową „krótkość żywota”. Kulminacją owej krótkości jest zdanie „Między śmiercią, rodzeniem byt nasz ledwie może/ Nazwan być czwartą częścią mgnienia” – tu nawet nie ma czego interpretować: zdanie jest jednoznaczne.

W ostatnich wersach wiersza podmiot liryczny mówi o tym, że wielu ludzi umiera w niemowlęctwie („wielom była/ Kolebka grobem”), a równie wielu – w łonie matki („wielom matka ich mogiła”). Ta ostatnia metafora dotyczyć też może matki – ziemi.

Podsumowując – cały wiersz zarówno swą formą, jak i treścią wyraża, jak krótkie jest życie ludzkie. A zarazem to, jak jest ulotne, błahe i nieistotne; można powiedzieć: trudne do zauważenia, skoro jest „czwartą częścią mgnienia”. Owe wrażenia potęgują skojarzenia ze śmiercią ukazaną jako coś nieprzewidywalnego, skoro z „koła” życia „spadł niejeden, co na starość godzi” (a więc – liczący na to, że dożyje starości) oraz liczne w utworze inwersje i przerzutnie, stwarzające nastrój niepokoju i zamętu. W rezultacie życie jawi się jako rodzaj tajemnicy, której człowiek nigdy nie zgłębi, wobec której jest zupełnie bezradny. Wiersz Leopolda Staffa Chwila także mówi o ulotności i przemijalności życia, jednak w zupełnie inny sposób.

Podmiot liryczny zadaje retoryczne pytania: „Że mija? I cóż, że przemija?” Wydaje się dlań oczywiste, że na te pytania nie ma odpowiedzi, nie oczekuje wcale na nie, ale to zupełnie nie jest to dla niego źródłem niepokoju czy frustracji. Podmiot liryczny zdaje się być całkowicie pogodzony z przemijalnością chwil, czyli w ogóle z przemijaniem… czasu, a więc i życia ludzkiego.

To, że „się wszystko wiecznie zmienia/ i chwila chwili nie pamięta” jest w utworze ukazane po prostu jako cecha świata, która nie budzi żadnych negatywnych skojarzeń. Podkreśla to forma wiersza – jasna i prosta. Czytelnik nie musi – jak w przypadku utworu Naborowskiego intensywnie zastanawiać się, rozmyślać nad skomplikowanymi metaforami i wydobywać ich ukryte znaczenia – sens utworu wydaje się jasny: przemijalność jest faktem, ale życie kryje w sobie wystarczająco wiele niespodzianek i cudów, nad którymi warto się zastanawiać, zamiast rozmyślać nad owym oczywistym faktem i niepokoić się nim.

Podmiot liryczny wypowiada się w pierwszej osobie liczby pojedynczej („Zaledwo moja, jak niczyja”), ale cechą tej wypowiedzi jest też rodzaj „bezosobowości” – w tym przypadku daje to taki efekt, że odbiorca może się z owym podmiotem utożsamiać, nie czuje w nim takiego „mentora”, jak w wierszu Naborowskiego. Odwrotnie – można dostrzec, że podmiot liryczny Chwili niejako podkreśla swoją „zwyczajność”, może nawet bagatelizuje swoje znaczenie, co wyraża się w słowach „zarówno moja, jak niczyja”.

Akceptując przemijalność życia, podmiot liryczny akceptuje także… samo życie. Jawi mu się ono jako coś bardzo ulotnego, ale zarazem zachwycającego – obrazuje to zbudowana na zasadzie kontrastu metafora „chmur znikome arcydzieła”, wyrażająca jednocześnie i podziw nad cudownością świata, i refleksję nad jego przemijalnością.

Personifikacja czasu, a precyzyjniej mówiąc: chwili służy tu czemuś innemu niż w wierszu Naborowskiego – to, że chwila chwili nie pamięta nie jest źródłem frustracji, lecz prostą konstatacją faktu: tak w życiu bywa, że o wielu rzeczach się nie pamięta… Dominującym czasem w utworze Staffa jest czas teraźniejszy. To bardzo istotne, jeśli przypomnimy, że podmiot liryczny Krótkości żywota Naborowskiego skupiał swą uwagę na przeszłości; w odróżnieniu od niego, podmiot liryczny Chwili zachwyca się teraźniejszością. Paradoksalnie można by powiedzieć, że główną cechą tytułowej chwili jest nie to, że przemija, lecz, że… trwa. Trwanie podkreśla słowo „zawsze”. W wierszu Naborowskiego nacisk położony był na bezpowrotne przemijanie tak silnie, że czasu teraźniejszego właściwie się nie używało. W przeciwieństwie do tego, w Chwili mówi się o czymś, co będzie „zawsze” – trudno chyba o bardziej wyrazistą afirmację dla cech życia: owszem, przemija ono w wymiarze jednostkowym, jednak zarazem trwa… w kolejnych pokoleniach.

Wiersz Naborowskiego kończy się ponurym przypomnieniem, że wielu ludzi umiera już w niemowlęctwie, a nawet w łonie matki i nie ma szans na zrealizowanie swojego życia. W odróżnieniu od niego, w wierszu Staffa w zakończeniu mamy bardzo miły, radosny obraz „kąpiących się gwiazd i dziewcząt” – obraz, kojarzący się ze spokojem, radością, harmonią, pięknem.
Początkowa teza, jak się wydaje, została udowodniona – wspólna obu utworom jest refleksja nad przemijaniem, ale prowadzi ona do zasadniczo różnych wniosków w każdym z wierszy
Krótkość żywota podkreśla i swą formą, i treścią, to, że życie ludzkie jest bezpowrotnie mijającą, niezrozumiałą, pełną niepokoju, tajemnicą.

Chwila mówi o tym samym, jednakże ze spokojem, a nawet radością. Życie ludzkie ukazane jest w niej jako rodzaj cudu – zjawiska ulotnego i skazanego na przeminięcie, ale bardzo pięknego i dzięki temu mającego wielką wartość.

Zobacz:

Leopold Staff – jak pisać o…

Zinterpretuj wiersz Daniela Naborowskiego pt. Krótkość żywota, zwracając szczególną uwagę na to, jak został w nim ukazany los człowieka.

Porównaj dwa utwory: sonet O krótkości i niepewności… Sępa-Szarzyńskiego oraz Krótkość żywota Naborowskiego