Noce i dnie Marii Dąbrowskiej opisują dzieje rodziny Niechciców usytuowane na przełomie wieków XIX i XX. Bogumił brał udział w powstaniu styczniowym – a w finale książki obserwujemy wybuch I wojny światowej. Historia Niechciców rozgrywa się na planie polskiego krajobrazu wsi i dworku ziemiańskiego: najpierw w Krępie, potem Serbinowie, a w końcu w Pamiętowie.

Bogumił i Barbara to przedstawiciele zdeklasowanych rodów szlacheckich, „wysadzeni z siodła” ziemianie, którzy w nowej rzeczywistości szukają własnego miejsca, zrywając z konserwatywnym przekonaniem, że gospodarować można jedynie we własnym majątku. Hołdują wartościom bardziej nowoczesnym, takim jak: praca, etyka, wierność zasadom, walka o wolność. Niechcicowie muszą zatem utrzymywać się z własnej pracy – dzierżawią kolejne majątki.

W Krępie bohaterowie rozpoczynają wspólne życie. Idąc do ołtarza, kierują się różnymi pobudkami. Bogumił kocha Barbarę, jednak ona wychodzi za niego bardziej z rozsądku. Raczej boi się samotności i chce mieć własną rodzinę. Przez pewien czas mieszka z nimi wuj Klemens, stary powstaniec, który przysparza im wielu zmartwień, gdyż w napadach szaleństwa ucieka z domu. W Krępie rodzi się pierwszy syn Niechciców, Piotruś. Niestety, po czterech latach umiera, pozostawiając rodziców w straszliwej rozpaczy. Barbara ciężko choruje, Bogumił jest o krok od popełnienia samobójstwa. Ratunkiem dla rodziny staje się przeprowadzka do Serbinowa, podupadającego majątku bawiącej nieustannie w Paryżu pani Mioduskiej.

W Serbinowie Niechcicowie odzyskują spokój i równowagę wewnętrzną. Stabilizuje się również ich sytuacja finansowa. Jednak nie prowadzą już wystawnego trybu życia. Nie stać ich na to – administrują przecież cudzym majątkiem. Starają się mimo wszystko kultywować tradycje przodków. Cechuje ich staropolska gościnność i kult tradycji niepodległościowych. Zapraszają do siebie rodzinę i znajomych z Kalińca, nawiązują przyjaźń z mieszkającymi nie opodal Wojnarowskimi.

Bogumił doprowadza majątek do kwitnącego stanu. Barbara zajmuje się domem. Na świat przychodzi trójka dzieci: Agnieszka, Emilka i Tomaszek. Niechcicowie starają się zapewnić im konieczną edukację, zatrudniają we dworze kolejne nauczycielki, które nie zawsze spełniają ich oczekiwania. Kiedy dorasta Agnieszka, Barbara na pewien czas przeprowadza się z dziećmi do Kalińca, by tam córka mogła uczęszczać do szkół. Niechcicowie są bardzo oddanymi rodzicami, choć mają różne metody wychowawcze. Nadopiekuńcza i wiecznie przerażona Barbara zwłaszcza swojemu synkowi nie potrafi wyznaczyć granic swobody. Tomaszek kradnie i kłamie, ale matka wszystko mu wybacza. Niestety, chłopiec wyrasta na złotego młodzieńca żyjącego z pieniędzy rodziców. Najstarsza córka, Agnieszka, wyjeżdża do Szwajcarii, by studiować na uniwersytecie. Tam poznaje działacza rewolucyjnego, Marcina Śniadowskiego, i wkrótce wychodzi za niego za mąż. Przyłącza się także do organizacji młodzieżowych przygotowujących się do walki o niepodległość kraju. Jest bez wątpienia najbardziej udanym dzieckiem Niechciców.

W Serbinowie życie Niechciców wypełniają więc codzienne radości i kłopoty, a czasami nawet zabawne sytuacje, czego przykładem jest kupno pianina czy odczynianie uroków nad dziećmi. Nie brakuje jednak chwil bardzo tragicznych jak przedwczesna śmierć Teresy, siostry Barbary, czy śmierć starej pani Ostrzeńskiej, która u swej najmłodszej córki dożywała ostatnich dni.

Pobyt w Serbinowie, zajmujący większą część powieści, kończy się dla Niechciców dramatycznie. Daleniecki sprzedaje Serbinów za ich plecami, mimo że Bogumił włożył w ten majątek nie tylko serce i lata pracy, ale też własne pieniądze (planował meliorację). Oszukał Niechciców też ich własny bratanek, Anzelm Ostrzeński, który odkupił od nich place na Oczkowie, by później samemu sprzedać je z zyskiem.

Po sprzedaży Serbinowa Niechcicowie kupują od zaprzyjaźnionych Wojnarowskich Pamiętów. Bogumił nie jest już jednak w stanie odnaleźć swojego miejsca, podupada na zdrowiu i wkrótce potem umiera. Barbara przeprowadza się do Kalińca. Tu zastaje ją wybuch pierwszej wojny światowej. Miasto płonie, bohaterka zabierając kilka najbardziej bliskich sercu drobiazgów, ucieka z ogarniętego pożarem Kalińca…

Śledząc zatem fabułę Nocy i dni, obserwujemy na przełomie około trzydziestu lat Bogumiła i Barbarę najpierw jako ludzi młodych, rozpoczynających wspólne życie, potem dojrzałych, przeżywających kłopoty z dziećmi, wreszcie starych. Niechcicowie stworzyli polską, tradycyjną rodzinę. Ich życie układało się wśród codziennych zmartwień i radości, zmuszało ich do kompromisów, wspólnego pokonywania przeszkód. Przez lata zżyli się ze sobą, zmienili pod swoim wpływem. Choć okazali się ludźmi o odmiennych charakterach, łączyły ich wspólne wartości i to dzięki nim przetrwali wszelkie trudne chwile.