Izabela Łęcka – charakterystyka

Izabela Łęcka, obiekt dramatycznej, wszechogarniającej miłości Stanisława Wokulskiego, stała się (w odbiorze czytelników) modelowym przykładem salonowej lalki o nienagannych manierach i przy zachowaniu pozorów wrażliwości i delikatności – pustki wewnętrznej, naiwności i głupoty. Wychowana w cieplarnianych warunkach panna Izabela często nie zdaje sobie sprawy, jak godne pożałowania są niektóre jej sądy i opinie, np. na temat małżeństwa.

Dwudziestopięcioletnia panna Izabela (jak na ówczesne normy już nie taka młoda – powinna jak najszybciej wyjść za mąż aby uniknąć staropanieństwa!), jest niezwykle piękną kobietą. Ma blond włosy z odcieniem popielatym, niebieskie, rozmarzone oczy, które przybierają niekiedy ciemniejszą barwę, perłowe zęby, idealną figurę, prześliczne stopy i ręce. Ubiera się wytwornie i ze smakiem, często nosi ubrania w odcieniu popielatym.

Choć jej ojciec jest już niemal bankrutem, panna Izabela nie widzi dramatyzmu swojej sytuacji. Żyje w świecie iluzji i z upodobaniem oddaje się zakupom (na kreskę!), akcjom dobroczynnym, które są okazją do zaprezentowania się w nowym kostiumie wiosennym (prezencie od ciotki), spacerom. Ma dobry gust i lubi piękne przedmioty – począwszy od rękawiczek, a skończywszy na posągu Apolla ozdabiajacym jej pokój – choc jej namiętność do pięknego posążku może wydawać się dziwna i śmieszna. O ciężko pracujacych biedakach uważa, że musieli popełnić jakiś straszny grzech i za to zostali ukarani, zaś małzeństwo według niej to idealne i zgodne spełnianie funkcji reprezentacyjnych (o pieniadze nie trzeba się martwić – te po prostu są i muszą być), a z czasem również wzbogacenie rodziny o małe aniołki, czyli piękne i grzeczne dzieci. Czy panna Izabela była głupia? Dziś moglibyśmy sądzić, że tak, ale jej kuzyn, Ochocki, uważał, ze to nawet inteligenta kobieta, która jest typowym produktem swojej sfery…

A wielką potrzebę bycia podziwianą i adorowaną – uważa, że słusznie jej się to należy. Pozwala się więc adorować Starskiemu, Wokulskiemu, Molinaremu, inżynierowi. Na pewno doceniłaby Wokulskiego i byłaby nim nawet zachwycona, gdyby był on księciem – wtedy wydawałby jej się piękny i fascynujący – a tak nad zalety i osobowość Wokulskiego przedkłada bubków, którzy nie dorastają mu do pięt, za to pochodzą z arystokracji. Takim bawidamkiem, który cieszy się względami Łęckiej, jest Kazio Starski.

Bohaterka nie liczy się z uczuciami innych, choć na pozór wydaje się taktowna i sympatyczna. Izabela, odtrącając kolejnych konkurentów, przez własną pychę i nieostrożność tracąc Wokulskiego, a potem – przez zamiłowanie do flirtu – starego marszałka, ostatnią deskę ratunku, nie zdawała sobie sprawy, że igra z ogniem. Wedle ówczesnych kryteriów nie była już taka młoda, a jej posag pozostawiał wiele do życzenia.

Gdy w końcu okazuje się, że szanse na małżeństwo są równe zeru, Izabela zaskakuje wszystkich i decyduje się wstąpić do klasztoru. To honorowe wyjście, pozwalajace uniknąć ośmieszenia. Tak kończą się losy pięknej kobiety, ozdoby salonów.

Zobacz:

Izabela Łęcka – bohaterka Lalki

Izabela Łęcka – famme fatale czy romantyczna, niedościgniona kochanka?

Lalka Bolesława Prusa – matura

Lalka – praca pisemna

Lalka Bolesława Prusa

Lalka na maturze

Lalka Bolesława Prusa jako powieść metafizyczna