Na czym polegają eksperymenty twórcze w literaturze?

Pytanie o eksperymenty twórcze to w zasadzie pytanie o istotę literatury. Czy ma ona po prostu odtwarzać otaczający świat albo przekazywać wartości moralne? Nie! Kim jest pisarz? Według wielu – kimś niezwykłym, wyrastającym ponad przeciętność. Drugim Stwórcą. Drugim Bogiem. Sztuka słowa ma więc być czymś zaskakującym.

Najczęściej za źródło twórczości uznaje się natchnienie – jakąś „iskrę Bożą”, przebłysk geniuszu. Ale nawet gdy odrzuca się kult natchnienia, pozostaje przeświadczenie, iż spojrzenie pisarza różni się od spojrzenia zwykłego człowieka. Jeśli jest on „rzemieślnikiem słowa”, to i tak ma kreować nową rzeczywistość (patrz: Awangarda Krakowska). Artyści odrzucają prawa wcześniej rządzące literaturą. Szukają nowych sposobów wyrażenia tego, co czują. Ważną okolicznością towarzyszącą powstawaniu literatury jest swego rodzaju „inność” – podejmowanie przez artystów prób stworzenia czegoś nowego. Jeśli są jakieś zasady – oni je łamią. Kreują nowe światy. To zjawisko dobrze oddaje słowo „eksperyment”. Oznacza ono właśnie realizację jakiegoś nowatorskiego pomysłu, próbę przeprowadzaną po raz pierwszy.

 

Gdzie w dziele literackim można dostrzec eksperyment twórczy?

Niemal we wszystkich jego składnikach. Zawsze polega on na zerwaniu z ujęciami tradycyjnymi – z tymi, do których odbiorcy się przyzwyczaili.

  • Najwyraźniej eksperymenty twórcze są widoczne w warstwie językowej dzieła.
    Artyści starają się odświeżyć język, który nie jest w literaturze tylko środkiem opisu świata. Słowa same w sobie mogą być interesujące! One wpływają na sposób, w jaki postrzegamy rzeczywistość. Jeśli jest to świat wyobraźni twórcy, odmienny język, nowe środki wyrazu pozwolą go lepiej oddać. Zdaniem niektórych twórców literatura powinna tworzyć własne kody językowe, odmienne od tych używanych na co dzień. Najlepiej widać to w poezji, w której słowa z założenia nie służą do prostego przekazywania informacji, ale nowe kształty może przybierać też język prozy i dramatu. Pisarze wprowadzają różnego rodzaju środki stylistyczne, tworzą niezwykłe neologizmy, rozbijają tradycyjne struktury składniowe czy frazeologiczne. Czasem łączą w bezsensowne ciągi słowa o podobnym brzmieniu. Albo odwrotnie: rezygnują z wszelkich upiększeń, wybierając język ascetyczny, prosty (przykład: poezja Różewicza). Wszystkie zabiegi tego typu pozwalają na odkrywanie nowych znaczeń, a dzięki temu na dokładniejsze pokazywanie świata i emocji przeżywanych przez autora.
  • Nowatorstwo można dostrzec także w kreacji bohatera czy w kształcie przedstawionego świata.
    Zerwanie z tradycją może polegać np. na łączeniu realności z fantastyką (tak było w romantyzmie) czy wykorzystywaniu groteski. Ta ostatnia zyskała szczególną popularność w literaturze XX wieku. Utwory groteskowe pokazują świat zdeformowany, nielogiczny, pełen sprzeczności. Pisarze posługują się karykaturą i absurdem. W takim świecie możliwe jest przeniesienie trzydziestolatka do szkoły, gdzie jest traktowany jak każdy uczeń (Ferdydurke). Możliwy jest udział widma w życiu towarzyskim: pije wódkę, pomaga wynieść mężczyznę, który zemdlał (W małym dworku). Bohaterowie utworów groteskowych mogą być przerysowani, często łączą w sobie tragizm i śmieszność. Taki jest bohater Kartoteki – leży w łóżku, nic mu się nie chce. Dezintegracja (rozpad) jego osobowości to jednak wynik przeżyć wojennych.
    P
    isarze starają się wyzwolić literaturę także z rygorów logiki.
    Stąd na przykład nowatorstwo surrealizmu, głoszącego wyzwolenie wyobraźni. W twórczości korzystającej z pomysłów surrealizmu pojawiają się sny, halucynacje, swobodne skojarzenia. Inspiracją były poglądy Zygmunta Freuda, odkrywcy sfery podświadomości.
  • Eksperyment twórczy może dotyczyć również kompozycji dzieła.
    Różewicz w Kartotece zrywa z podziałem na akty i sceny, w utworze brakuje zakończenia, a nawet akcji. Tekst powieści Andrzejewskiego Bramy raju to tylko jedno, rozbudowane zdanie.

 

Jakie niebezpieczeństwo wiąże się z eksperymentami twórczymi?

Budzą one wiele kontrowersji. Czytelnik może nie zaakceptować nowych środków wyrazu, może nawet nie uznać danego utworu za dzieło sztuki. Ileż razy krytycy mówią o tym, że jakiś utwór jest pozbawiony wartości artystycznej! O Sonetach krymskich Mickiewicza, w których poeta daleko odszedł od zasad klasycznych, Kajetan Koźmian tak wyraził się w swoim liście: „Nie wiem, co tam mogłeś wynaleźć dobrego, wszystko bezecne, podłe, brudne, ciemne, wszystko może krymskie, tureckie, tatarskie, ale nie polskie”. Podobnie krytyczne uwagi słyszeli o swoich dziełach futuryści, Witkacy, Gombrowicz i wielu innych. Czasem jest w tym trochę prawdy. Jeśli eksperyment opiera się tylko na negacji dotychczasowych reguł – nie będzie miał wielkiej wartości. Co najwyżej może być inspiracją dla następnych twórców.

Tak było na przykład z dadaistami i futurystami, przedstawicielami awangardy dwudziestolecia międzywojennego. Dadaizm był bliski anarchii – głosił nie tylko całkowite odrzucenie tradycji, ale nawet logiki i zdrowego rozsądku. „Wrzućcie słowa do kapelusza, wyciągnijcie je na chybił trafił, a otrzymacie poemat dada” – zachęcali przedstawiciele tego kierunku. Czy można się dziwić, że tak ostentacyjne negowanie wszystkiego nie zostało przyjęte przez czytelników z entuzjazmem? Po dadaistach pozostał jedynie collage (kolaż) jako metoda twórcza.

Prowokacje i skandale były także specjalnością futurystów. Precz z tradycją! Niech żyje technika, nowoczesność! Futuryści odrzucili nawet tradycyjny język literacki. Ostentacyjnie łamali zasady ortografii i interpunkcji. Po co dwie litery na oznaczenie jednej głoski? Ich zdaniem wszelkie zasady tylko ograniczają wyobraźnię.

Inne dokonania, które także pozostały tylko w sferze eksperymentów:

  • zapis automatyczny (ecriture automatique) – pomysł surrealistów, polegający na mechanicznym zapisywaniu pojawiających się myśli, bez jakiejkolwiek rozumowej kontroli;
  • teoria Czystej Formy Witkacego – niemożliwe do praktycznej realizacji założenie, że twórczość artystyczna, w tym także literacka, ma być uwolniona od wszelkich treści. Utwór powinien oddziaływać na odbiorcę dzięki połączeniu różnych elementów formalnych (m.in. scenografii, muzyki, gry aktorskiej) i w ten sposób pozwolić mu na przeżycie metafizyczne.

Eksperymenty twórcze, nawet te odrzucone przez odbiorców i krytyków, mają jednak znaczenie. Stanowią inspirację dla innych twórców, wyznaczają nowe drogi. Hasła futurystów zainspirowały twórców Awangardy Krakowskiej (przypomnij sobie dzieła programowe Tadeusza Peipera). Dramaty Witkacego zyskały sławę i trafiły na scenę w latach sześćdziesiątych. Okazało się, że bardzo pasują do powojennego teatru absurdu.

Eksperymenty twórcze niosą ze sobą jeszcze inne niebezpieczeństwo. Zrywanie z zasadami i logiką może zostać uznane za łatwiejsze niż inne sposoby kreowania świata. Zdaniem niektórych pisarzy: im dziwniej, tym lepiej. Błąd! Eksperyment także powinien czemuś służyć. Na przykład ilustracji problemu, realizacji jakiejś idei, wprowadzeniu w życie założeń programu. Niezwykła forma nie powinna być przykrywką dla myślowej pustki.

 

Czemu mogą służyć eksperymenty twórcze?

Są dowodem wrażliwości i wyobraźni twórcy.

Najlepszym przykładem może tu być poezja. Właściwie każdy wiersz to swego rodzaju eksperyment twórczy! Czytelnik może go nie rozumieć, a mimo to zachwycić się oryginalnością formy czy niezwykłością języka. Poezja Białoszewskiego nie wszystkim się podoba, ale mało kogo pozostawia obojętnym. Twórczość futurystów może dziś śmieszyć, a jednak jest w niej jakaś energia, młodzieńcza chęć zmieniania wszystkiego. Eksperymenty twórcze są dowodem literackich poszukiwań. Utwory tego typu zawierają nowe wizje świata, w których możemy jednak zobaczyć odbicie tego, co nas otacza. Gombrowicz w Ferdydurke deformuje znaną mu rzeczywistość, ale zauważa też problem uniwersalny: „gęby” przyprawianej jednostce przez społeczeństwo. Niby rzecz oczywista, ale ilu przed Gombrowiczem umiało ten problem zauważyć i tak sugestywnie, przekonująco ukazać?

Są dowodem stosunku wobec tradycji literackiej.

Twórca eksperymentator to jednocześnie buntownik wobec tego, co już było. Jeśli są jakieś zasady, on je złamie. Tradycyjne motywy zdeformuje, odwróci. Po co? Na przykład by pokazać pustkę tkwiącą w tradycji. Stałe zasady, prawidła to często „szczudła umysłowej niemocy partaczów” (tak romantyk Maurycy Mochnacki odpowiadał na zarzuty klasyków). Krótko mówiąc, tradycja literacka może hamować, ograniczać. To dlatego Słonimski cieszył się, że może „zrzucić z ramion płaszcz Konrada”, a futuryści chcieli zwozić „ńeświeże mumje mickiewiczuw i słowackih”. Eksperyment pozwala odświeżyć literaturę, podkreśla potrzebę oryginalności.

Ta kwestia może się też wiązać z poglądami na zadania dzieła literackiego i pisarza. Jeśli literatura ma być tylko jak najdokładniejszym odwzorowaniem świata (mimetyzm), nie trzeba uciekać się do eksperymentów. Czy jednak taka literatura faktycznie odda całą prawdę o rzeczywistości? Jeśli artysta ma być tylko obserwatorem, nauczycielem, także nie musi prowokować i zrywać z zasadami. Eksperymenty twórcze pojawiają się wraz z pragnieniem stworzenia czegoś nowego – wtedy, gdy pisarz widzi w sobie kreatora i za pomocą nowych środków wyrazu próbuje oddać skomplikowanie świata.

Wyrażają postawę autora wobec otaczającej rzeczywistości.

Bardzo ważna kwestia! Eksperymenty twórcze zbyt często są kojarzone z pragnieniem wyróżnienia się za wszelką cenę albo jedynie ze zrywaniem z tradycją. Tymczasem nie biorą się znikąd – na ich pojawienie się ma wpływ otaczający świat.
Poglądy futurystów, program poetycki Awangardy Krakowskiej wiązały się z rozwojem techniki i cywilizacji. „Zmieniła się skóra świata” – pisał Peiper w swoim artykule programowym.

A jeśli pisarz ma poczucie chaosu, zagubienia? Też będzie szukał nowych środków wyrazu, by to opisać. Stąd na przykład niezwykła popularność groteski w literaturze XX wieku. Obecny w niej absurd jest interpretowany jako odpowiedź na absurdalność świata. Język w utworach groteskowych nigdy nie jest „przezroczysty”. Znajdziemy w nim różnego rodzaju eksperymenty słowne, niezwykłe neologizmy. Czasem przypomina bełkot! W taki sposób twórcy wyrażają samotność współczesnego człowieka, niemożność porozumienia się z innymi.

Nieco inne uzasadnienie mają eksperymenty językowe w twórczości poetów tzw. Nowej Fali (np. Stanisława Barańczaka, Ewy Lipskiej, Adama Zagajewskiego). Wyrażają oni swoją nieufność wobec oficjalnego języka propagandy. Pełna sloganów nowomowa jest według nich kolejnym sposobem na to, by pozbawić ludzi wolności. Twórcy Nowej Fali pragną „odkłamać” język. Robią to, bawiąc się słowami (zwłaszcza tymi z języka oficjalnego, języka biurokracji), pokazując dwuznaczności, które tkwią w związkach frazeologicznych.

 

Którzy twórcy szczególny nacisk kładli na potrzebę eksperymentów twórczych?

Romantycy, u nas np. Mickiewicz, Słowacki, Krasiński.

Odważyli się odrzucić wszystkie zasady, które rządziły literaturą od czasów starożytnych. Dla nich dowodem wielkości dzieła jest oryginalność, a nie zgodność z utrwalonym zwyczajem. Postawą wobec świata – bunt, a nie dostosowywanie się. Krytycznie odnosili się do poprzedników (może poza Szekspirem!). Konrad woła w swojej improwizacji: „Depcę was, wszyscy poeci./ Wszyscy mędrce i proroki,/ Których wielbił świat szeroki” (Dziadów cz. III Mickiewicza). Wielki poeta może się równać jedynie z Bogiem – tak jak Stwórca potrafi kreować nowe światy i rządzić tym, który już istnieje. Język może być jednak pewnym ograniczeniem. Konrad mówi z żalem: „Myśl z duszy leci bystro, nim się w słowach złamie”. Innego zdania jest Słowacki, który w Beniowskim twierdzi: „Chodzi mi o to, aby język giętki/ Powiedział wszystko, co pomyśli głowa”.

Romantycy stworzyli specyficzny typ bohatera (buntownika, nadwrażliwego marzyciela, nieszczęśliwego kochanka). W obrazie świata łączyli realność i fantastykę, swobodnie mieszali przeciwieństwa. Łamali nawet utrwalone w literaturze podziały na gatunki i rodzaje literackie. Odrzucili postulat „czystości” gatunkowej na rzecz synkretyzmu. Dla romantyków poezja jest czymś jednolitym – widzą ją nie tylko w utworach lirycznych, ale też epickich (patrz: Pan Tadeusz) i dramatycznych (przykład: Kordian).

Awangardowi twórcy dwudziestolecia międzywojennego.

Ważne kierunki: awangarda poetycka we Francji (przedstawiciel: Apollinaire), dadaizm, futuryzm, surrealizm (nadrealizm), ekspresjonizm.

Zrywający z tradycją twórcy współcześni.

Lingwiści: Białoszewski, Karpowicz.
Cóż to za dziwactwo! – może powiedzieć czytelnik nieprzyzwyczajony do takiej poezji. Zabawy słowne, językowe eksperymenty, rozbijanie słów, urywane zdania… Ma to jednak ukryty sens. Zdaniem Białoszewskiego przeżywanie świata przez człowieka jest zwykle bogatsze niż możliwości określenia tych przeżyć. Te stany psychiczne trudno byłoby wyrazić za pomocą „normalnego” języka. Dlatego lingwiści tworzą własne kody językowe. Budują nowe słowa, a także demaskują ułomności języka. Białoszewski odwołuje się często do języka mówionego, zwłaszcza potocznego, np. gwary podmiejskiej. Stąd bierze się na przykład skłonność do zabawnego przekręcania znaczeń i brzmień. W jego utworach zdania są niepełne, poszarpane. Słowa rozbija na cząstki – na przykład oddziela rdzenie i formanty, łączy je inaczej, czasem pozostawia jako samodzielne wyrazy. Białoszewski chętnie wykorzystuje brzmienie języka: w jego utworach pojawiają się onomatopeje, instrumentacja głoskowa, powtórzenia. Czasem ich zadaniem jest tylko sugerowanie treści, budowanie nastroju. Białoszewski odchodzi od tradycji jeszcze w inny sposób. Jego twórczość, którą Artur Sandauer określił jako „poezję rupieci”, czerpie tematy z życia codziennego. Bohaterami wierszy są tu na przykład łyżka durszlakowa, piec czy wielkanocne baranki.

Twórcy teatru absurdu: Beckett, Ionesco, Różewicz.
Teatr ten nazywany bywa czasem antyteatrem, bo przełamuje skostniałe formy tradycyjnego dramatu. Nie ma w nim akcji, konfliktów, analizy psychologicznej bohaterów. Zamiast tego pojawiają się absurd, groteska, parodia, paradoks, a także czarny humor czy burleska. Scenografia przedstawień w teatrze absurdu jest oszczędna, dekoracje są umowne. Postacie przywodzą na myśl marionetki, czas jest unieruchomiony, a język przypomina bełkot. Właśnie przez taką obłąkaną, nielogiczną rzeczywistość twórcy pokazują prawdziwy kształt świata. Bo świat jest, niestety, właśnie taki… Posługujemy się pustym, nieużytecznym językiem, który nie pomaga się porozumieć – twórcy teatru absurdu pokazują to przez rozbijanie na różne sposoby tradycyjnych form językowych. Nasza kultura jest zdehumanizowana, brak w niej prawdziwych wartości. Eksperymenty twórcze teatru absurdu pozwalają pokazać pustkę, w jakiej żyje współczesny człowiek.
Ważne utwory: Czekając na Godota Samuela Becketta, Krzesła Eugène’a Ionesco, Kartoteka Tadeusza Różewicza.

 

Jakie dzieła z literatury powszechnej można podać jako znakomity przykład eksperymentów twórczych?

Poezja Guillaume’a Apollinaire’a
Przedstawiciel tzw. awangardy poetyckiej we Francji. Przedmiotem eksperymentu stał się dla niego także graficzny zapis utworu. Miesza różne wielkości i kroje czcionek, wykorzystuje formę wiersza obrazkowego. To tzw. kaligram – utwór, którego układ graficzny ma konkretny kształt i ten kształt w dodatkowy sposób wyraża zawarte w wierszu treści. Wiersze Apollinaire’a mają kształt krawata, zegarka, wieży Eiffla…
Przeczytaj: wiersze Apollinaire’a z tomu Kaligramy w tłumaczeniu Artura Międzyrzeckiego.

Ulisses Jamesa Joyce’a
Jedna z tych powieści, o których się mówi, ale czyta mniej chętnie ze względu na skomplikowaną kompozycję i objętość. A szkoda! Ulisses, uważany za jeden z ważniejszych utworów XX wieku, mówi o wędrówce Leopolda Blooma po ulicach Dublina. Realia współczesnego miasta Joyce połączył z mitem o Odyseuszu. Bloom to właśnie błąkający się Odys (a może też Żyd Wieczny Tułacz?), Penelopą jest jego żona Molly. Znajdziemy w powieści także Telemacha, Kalipso, Kirke. Już samo to można uznać za ciekawy eksperyment twórczy, a towarzyszy mu jeszcze niezwykła forma. Joyce wykorzystuje bardzo różne style: od naturalistycznego po symbolizm. Stosuje nowatorskie metody pokazywania psychiki bohaterów. Jedną z nich jest technika „strumienia świadomości”( to rodzaj monologu wewnętrznego, będącego wiernym zapisem ludzkiego myślenia). Nowatorstwo Ulissesa obejmuje także język, w którym pojawiają się ciekawe neologizmy, w przekładzie polskim oddane na przykład jako: „3mać”, „whiskogłowie”.

Czekając na Godota Becketta
Bohaterowie tego dramatu to dwaj włóczędzy: Vladimir i Estragon. Wciąż czekają na mitycznego Godota. Kim on jest? Może Bogiem, może sensem życia, może jeszcze kimś lub czymś innym. Czekanie jest bezsensowne, bo Godot nie przybywa. Bohaterowie wypełniają je potokami słów. Mówią, ale nie mogą zdobyć się na jakiekolwiek działanie. Marazm, apatia… Tacy są właśnie współcześni ludzie – przypominają marionetkowe postacie z dramatu Becketta. Nie umieją wziąć swego życia we własne ręce.

„ESTRAGON To co, idziemy?
VLADIMIR Chodźmy.
Nie ruszają się”.

Utwór Becketta zrywa z tradycyjną dramaturgią nie tylko w sposobie kreowania bohaterów. W Czekając na Godota nie ma podziału na akty i sceny. Zamiast akcji – kilka powtarzających się scenek i pełne pustki dialogi.

 

Jakie dzieła polskie będą dobrymi ilustracjami tego aspektu rozważań o literaturze?

Poezja Cypriana Norwida
To nowator, który wyprzedził swoją epokę, sławę zyskał dopiero po śmierci. Należał do ostatniego pokolenia romantyków, ale się wobec nich dystansował. „Od was… – o! laury – nie wziąłem/ listka jednego” – podkreślał swoją niezależność w wierszu Klaskaniem mając obrzękłe prawice. Norwid pisał o innych problemach i w inny sposób.

Zamiast tematów narodowo wyzwoleńczych znajdujemy w jego wierszach kult pracy i problemy artysty w świecie kapitalizmu. Zamiast uczuciowości i rytmu – przemilczenia, oszczędność słowa, wiersz wolny. Norwid tworzył poezję intelektualną, pełną symboli, metafor, aluzji. Odwoływał się do kultury antycznej, Biblii, historii. Taka poezja wymaga od odbiorcy wiele wysiłku. Zakładał jednak, że czytelnik jest w pełnym stopniu współtwórcą dzieła. Zachęcał go do aktywności, wymuszał refleksję przez liczne pauzy, myślniki, miejsca wykropkowane. Aby coś podkreślić, stosował zapis rozstrzelonym drukiem, twórczo wykorzystywał interpunkcję. Okazał się twórcą nowej poezji, bliższej raczej naszym czasom.

Przeczytaj wiersze Norwida: Bema pamięci żałobny-rapsod, Pielgrzym, Język-ojczysty, Fortepian Szopena.

Poezja Bolesława Leśmiana
Leśmian, przez dłuższy czas mało znany i niedoceniony, to twórca poezji wyrosłej z symbolizmu, ale jedynej w swoim rodzaju, całkowicie nowatorskiej – tworzącej zupełnie nowy świat. Chyba najbardziej odkrywczej pod względem językowym.
Poeta buduje plastyczne, oddziałujące na wyobraźnię obrazy; zainspirowany przez podania ludowe – powołuje do życia fantastyczne postaci (jak Dusiołek i Bajdała); tworzy neologizmy. Jego dziełem jest nowy typ stylizowanej na ludowo poezji balladowej, w której znalazło się miejsce na refleksję filozoficzną. Odświeżył nie tylko gatunek ballady. Także lirykę osobistą o charakterze erotycznym i elegijnym. Poezja Leśmiana to również nowy sposób mówienia o śmierci.

Przeczytaj wiersze Leśmiana: Topielec, Śmiercie, W malinowym chruśniaku, Dusiołek, Strumień, Strój.

Poezja Juliana Przybosia
To najlepszy przykład realizacji założeń Awangardy Krakowskiej. Jej teoretyk Tadeusz Peiper twierdził, że „poeta pisze neologizmami nawet wtedy, gdy używa zwykłych, słownikowych słów”. Co jest zadaniem artysty? Na pewno nie odtwarzanie otaczającego go świata. Po co zajmować się czymś, co lepiej zrobią fotografia czy film? Sferą poszukiwań powinien być dla poety język. Zadaniem artysty jest tworzenie konstrukcji pięknych słów i zdań, kreowanie własnych światów. Jeśli wyrażanie uczuć, to nie wprost. Lepsze jest sugerowanie treści.

W poezji Przybosia dominują takie środki wyrazu, jak elipsy czy wielopoziomowe, spiętrzone metafory. Za pomocą tych ostatnich świat zostaje przetworzony w jakąś nową rzeczywistość – czysto poetycką. Poeta unika klisz językowych, zbanalizowanych elementów stylistycznych. Wiersze Przybosia są zwięzłe, a jednocześnie pełne treści – wymagają od czytelnika intelektualnych poszukiwań.

Przeczytaj wiersze Przybosia: Z Tatr, Notre-Dame, Równanie serca, Lipiec.

Pamiętnik z powstania warszawskiego Mirona Białoszewskiego
Niezwykłe wspomnienie czasów powstania, widzianego z perspektywy czasu (utwór ukazał się w roku 1970). Pierwszoosobowy narrator opowiada nie tylko o zdarzeniach. Więcej – odtwarza świadomość cywila próbującego w piwnicach skryć się przez groźbą śmierci. Przerażonego nalotami, widmem głodu. Jak o tym opowiedzieć w zwykły sposób?

Białoszewski tworzy własny język: chaotyczny, jakby poszarpany, zbliżony do mówionego. Pisarz stosuje krótkie zdania (często jednowyrazowe!), równoważniki, elipsy, wypowiedzenia urywane. Często pojawiają się w tym tekście powtórzenia, wykrzyknienia, wielokropki (znak urwania wypowiedzi). Ale ten chaos w języku jest potrzebny. W taki właśnie sposób – daleki od metod tradycyjnych – Białoszewski opowiada o chaotycznej rzeczywistości powstania. Czytelnik odczuwa lęk, pośpiech tamtych ludzi, rozpacz i nadzieję. Eksperyment twórczy był niezbędny, by wyrazić prawdę o tamtych czasach. Język utworu przypomina czasem język dziecka: zawiera błędy gramatyczne, dziwne neologizmy. Nieprzypadkowo! Wobec koszmarnej wojennej rzeczywistości człowiek jest bezradny jak małe dziecko – nieudolnie próbuje ją określić.

 

Ćwiczenie 1.

Ferdydurke to także przykład eksperymentu twórczego, bo…

Propozycja:

Powieść Gombrowicza to niezwykłe połączenie porządku i chaosu. Ma uporządkowaną kompozycję: akcja toczy się od porwania do porwania – najpierw Pimko porywa Józia, na końcu Józio Zosię. Poznajemy trzy środowiska, każda z tych trzech części kończy się typową Gombrowiczowską „kupą”.
Tylko skąd ten przedziwny tytuł? I zakończenie: „kto nie czytał, ten trąba”? Ferdydurke jest zdecydowanie innym utworem niż mimetyczne powieści, do których czytelnik się przyzwyczaił. Gombrowicz kpi zresztą z tych przyzwyczajeń i z tradycji literackiej. Jego świat jest groteskowy, zdeformowany, nielogiczny. Kim jest główny bohater? Józio ma 30 lat, a przez profesora Pimkę zostaje przeniesiony do szkoły. Więcej – zaczyna zachowywać się jak uczeń! Inne postacie także są karykaturalnie przerysowane: nieuświadomione chłopięta, ciotka ziemianka (Hurlecka z domu Lin), Zuta Młodziakówna
– nowoczesna pensjonarka…
Eksperymentem jest także język Ferdydurke. Powtarzając te same słowa i treści, Gombrowicz pokazuje, jak wyrazy tracą dotychczasowe sensy i zyskują nowe. Najlepszy cytat? „Słowacki wielkim poetą był”!
Próbka Twojej pracy:
„Mózg wariata” na scenę czy ze sceny? Moje zdanie na temat dramatów Witkacego.

Ćwiczenie 2.

Przeczytaj podany niżej fragment wiersza Juliana Tuwima Słowisień (z cyklu Słowopienie). Jak oceniasz ten eksperyment lingwistyczny?

A gdy sierpiec na niebłoczu łyście,
W cieniem ciemnie jeno niedośpiewy:
W białodrzewiu ćwirnie i srebliście
Słodzik słowi słowisieńskie ciewy.

Propozycja:

Tuwim tworzy własny język – na pierwszy rzut oka dziwaczny, ale też, o czym przekonujemy się z czasem, pociągający. Wyobrażam sobie ciepły letni wieczór, śpiew słowika wśród kwiatów… Pewnie to chciał pokazać poeta, ale jednocześnie daje do zrozumienia, że proste rzeczy wcale nie tak łatwo opisać. Próbuje to zrobić za pomocą niezwykłych neologizmów, przekształceń wyrazów. Z powodzeniem! Słowik u Tuwima nie jest pustym dźwiękiem – naprawdę śpiewa. Taki efekt daje skoncentrowanie się twórcy na warstwie dźwiękowej słów.