Szczęście i Arkadia

Temat to wdzięczny, lecz ambitny – wymaga nie tylko zainteresowań literackich, lecz także filozoficznych…

Były już tematy:

  • „Arkadia domu rodzinnego”,
  • „Arkadia dzieciństwa”,
  • „Obcowanie z naturą – prawdziwe szczęście człowieka”,
  • „Literackie wizje szczęścia, ukształtowane w różnych epokach a Twoja koncepcja Arkadii – rozważ w świetle wybranych utworów”.

Trzymając się ściśle ostatniego tematu, należy wystrzegać się rozgadania o wizjach szczęścia innych niż literackie: filmy, sztuka, muzyka znajdują się tu niejako poza tematem. Lecz nie należy obawiać się filozofii i kolejnych teorii filozoficznych. Przecież szczęście – to jedno z centralnych zagadnień nauki zwanej filozofią.

Pokolenia filozofów pytały: czym jest szczęście? Jak ludzkość winna dążyć do szczęścia? Dlatego bez filozofii się nie obędziemy, dzieła filozoficzne, jak np. traktaty – chcąc nie chcąc – można uznać za literaturę. Natomiast rozmaite ujęcia w literaturze pięknej – to już owe „typowe literackie” wersje szczęścia, definicje pisarzy podane odbiorcy w formie powieści, noweli, wierszy. Inna sprawa – to fakt, że autorzy powyższego tematu stawiają znak równości pomiędzy pojęciem szczęścia a Arkadią. A ponieważ Arkadia pojawia się także samodzielnie, warto będzie ów termin jasno sobie uświadomić. Czyli, zanim zabierzemy się do realizowania tematu o szczęściu, ustalmy sobie, że:

  • Nie przywołamy ani nie stworzymy uniwersalnej definicji szczęścia (zbyt wielu już próbowało), lecz możemy mieć prywatne zdanie w tej kwestii. Pytamy zatem siebie czym dla mnie jest szczęście?;
  • Jeszcze raz – szczęście i dążenie do szczęścia to jeden z ośrodkowych problemów filozofii – trzeba będzie do niej sięgnąć;
  • Czym była Arkadia? Jak dziś rozumiemy mit Arkadii? Jak rozumieli ją różni twórcy?

I może od Arkadii zaczniemy.

Była to kraina „mlekiem i miodem płynąca”, pełna szczęśliwości i prostoty, bliskości człowieka z naturą, człowieka, któremu obce były niepokoje i nieszczęścia. Tak w każdym razie widzieli Arkadię poeci greccy, tak opisywał ją Wergiliusz. W rzeczywistości była to kraina położona na Peloponezie, zamieszkała przez ubogi, pasterski lud – częściowo przez długi czas odizolowana od kultury, stąd twórcy chętnie widzieli ją w swojej wyobraźni jako ziemię prostoty i szczęśliwości. Dzięki nim Arkadia jako taka rajska kraina przeszła do historii. I w naszej tradycji nazywamy Arkadią – państwo przebrzmiałe, czasy minione, kiedy to ludzie żyli szczęśliwie, w zgodzie z naturą, w spokoju i uczciwej pracy (często wizje arkadyjskie prezentują mit pasterza). Przenośnie zaś Arkadią będzie czas i miejsce szczęścia i spokoju – a może być ono różne dla rozmaitych narodów, tym bardziej dla osób prywatnych. Każdy z nas może mieć własną Arkadię – a to czasy dzieciństwa, a to lata szkolne, a to np. czasy studenckie. Przy okazji wyjaśnimy sobie kłopot z pisownią. Śmiało możemy pisać Arkadię wielką literą – przecież to nazwa państwa! Arkadia małą literą może być napisana tylko wtedy, gdy ewidentnie chodzi nie o miejsce, lecz o przenośne znaczenie – szczęśliwych czasów, abstrakcyjnego pojęcia.

A zatem Arkadia – kraina szczęśliwości. Czym będzie dla Ciebie jako autora pracy i prawie dorosłego człowieka? To każdy sam musi sobie ustalić. Na pewno nie muszą być to dzieje minione (np. błogie dzieciństwo), możemy upatrywać szczęście w przyszłości, na pewno powinniśmy spróbować je zdefiniować. Dla nadania swojej pracy filozoficznego charakteru możemy też używać greckiego terminu eudajmonia, co po grecku znaczy właśnie szczęście, i tego terminu używali starożytni. W swojej pracy możesz wykorzystać znane dzieło Władysława Tatarkiewicza pt. O szczęściu. Przywołanie tej pozycji na pewno podniesie poziom pracy. Autor rozważa wiele znaczeń i cech szczęścia, wreszcie konkluduje: „Szczęście to życie, z którego jest się zadowolonym”, ale także: „szczęście to dodatni bilans życia”.

Przyznasz, że natychmiast rodzi się szereg pytań. Jak osiągnąć owo zadowolenie, ów dodatni bilans? Różne odpowiedzi dawali twórcy naszej kultury.

  • Epikurejczycy głosili, iż szczęściem jest brak bólu – unikanie cierpień, nawet za cenę oddania radości. Niemniej nawoływali do korzystania z przyjemności, „chwytania dnia” i cieszenia się każdą chwilą.
  • Stoicy znajdowali szczęście w spokoju, w braku namiętności, w obojętnym przyjmowaniu zarówno tragedii jak i radości tego świata. „Szczęśliwym nazywamy człowieka, dla którego rozkoszą jest pogarda dla rozkoszy” – głosił Seneka. Innymi słowy, obrazuje to, bardzo niezrozumiały dla współczesnych aforyzm, iż „przyjemność jest wrogiem szczęścia”.
  • Za to głosiciele hedonizmu (np. Arystyp) widzieli szczęście właśnie w użyciu, w przyjemnościach wszelkiego rodzaju, nawet rozpuście. Przyjemność – jak najwięcej i jak najintensywniej.
  • Arystoteles zaś głosił, iż być szczęśliwym to „dobrze żyć i dobrze się mieć”.

Do poglądów starożytnych odwoływali się późniejsi twórcy, lecz nie tylko – także do prawd chrześcijańskich. Tu wypadałoby przywołać dwa autorytety: św. Augustyna i św. Tomasza. Słynne zdanie św. Augustyna: „Chcę poznać Boga i siebie. I nic więcej? Nic więcej!”, a także „szczęśliwym jest człowiek, który posiada to, czego chce, a nie chce nic złego”. Z kolei św. Tomasz twierdził „szczęście jest dobrem najwyższym, które wszystkie dobra w sobie zawiera”.

Faktem jest, że brzmi to nieco abstrakcyjnie. Wygląda na to, że wyboru owych dóbr – stanowiących Arkadię – czyli najwyższe szczęście, musimy dokonać sami. Na przestrzeni dziejów podpisywano pod nie następujące wartości:

  • wierność Bogu, walka z szatanem, życie wieczne
  • świat równości, sprawiedliwości, wartości moralnych
  • bliskość natury, życie w zgodzie z jej prawami, szczerość uczuć
  • wolność ojczyzny
  • szczęśliwa miłość
  • praca
  • dzieciństwo – dom rodzinny.

Powyższe wartości mogą stanowić wykładnik szczęścia lub do niego prowadzić (oczywiście są to zagadnienia wybrane i nie jedyne). Nie możemy też każdemu z nich przyporządkować jednej tylko pozycji, z reguły kilka dzieł literackich podejmuje ten sam problem, i odwrotnie – kilka zagadnień znajdujemy w jednym dziele.

Trzymając się szkolnych doświadczeń, możemy przywołać następujące utwory:

I

  • Kwiatki św. Franciszka z Asyżu
  • Wyznania św. Augustyna
  • Boska komedia Dantego
  • religijna poezja średniowieczna (liryka maryjna)

Tu znajdziemy poszukiwanie szczęścia w jedności z Bogiem, w kontemplacji prawd wiary, w życiu pozagrobowym. Nie należy zapominać, że podobną koncepcję prezentuje także część utworów późniejszych epok np. wiersze Mikołaja Sępa Szarzyńskiego, barokowe utwory Naborowskiego, Raj utracony Miltona, czy choćby współczesna poezja ks. Jana Twardowskiego.

II

  • Żywot człowieka poczciwego Mikołaja Reja
  • Pamiętniki Jana Chryzostoma Paska
  • Podróże Guliwera Jonathana Swifta
  • Kandyd Woltera
  • Utopia Tomasza Morusa
  • Emil, Nowa Heloiza Jana Jakuba Rousseau
  • poezja sentymentalna (np. Franciszka Karpińskiego)
  • Pan Tadeusz Adama Mickiewicza

Utwory skądinąd różne, lecz znajdziemy w nich propozycje mitycznej Arkadii – sposobu na szczęście. W dziele Reja będzie to dworek ziemiański, dobrze gospodarowany przez właściciela (wzorowego ziemianina), który szczęście znajduje w korzystaniu z dóbr swych włości, z przyjemności i obowiązków, i żyje w zgodzie z cyklem przyrody. Ten sam wzór „szczęścia na swoich włościach” w szlacheckim dworku spotykamy w Pamiętnikach Paska, choć tu dochodzi mit sarmacki – szukano świetnej przeszłości szlachty polskiej. Dworek szczęśliwy, oczywiście, odnajdziemy później w Panu Tadeuszu.

Rousseau – ojciec sentymentalizmu – głosi szczerość uczuć i kult natury. To umiłowanie przyrody, pasterskiego żywota znajdzie się w poezji sentymentalnej, i znów w Panu Tadeuszu, potem zaś w Nad Niemnem Elizy Orzeszkowej.

W Kandydzie Woltera i w Utopii Morusa, a także w Podróżach Guliwera Swifta napotkamy sztucznie utworzone, nieistniejące krainy – wzory Arkadii. To Eldorado u Woltera, wyspa Utopia Morusa, koński kraj Houyhnhnm Swifta. Są nieco podobne: wszędzie szlachetność obywateli, sprawiedliwość, pogarda dla pieniądza, równość wobec prawa. Wiadomo, że nierealne, niemożliwe wśród zwykłych ludzi – słowem utopijne.

III

Literatura romantyczna (Dziady Mickiewicza, Balladynę, Fantazego Juliusza Słowackiego, Nie-Boską komedię Krasińskiego, ich liczne wiersze) – to źródło, które prezentuje nam Arkadię wolnej ojczyzny i nieosiągalnej miłości bez przeszkód, obopólnej. Wydaje się, że dwa ideały – wolność i miłość określają literaturę romantyczną.

Pozytywistyczne Nad Niemnem Elizy Orzeszkowej zasługuje na wyróżnienie, bowiem ożywia arkadyjski mit szczęścia osiąganego poprzez uczciwą, ciężką pracę. W świetle tej koncepcji nigdy nie będzie szczęśliwy leniuch – zaś człek pracowity szczęśliwie spędzi życie, miłość też będzie mu sprzyjać.

IV

Mit domu rodzinnego jako Arkadii – krainy szczęścia, w pewnej mierze bierze początek w micie cudownego dworku szlacheckiego. To siedziba Reja, to Soplicowo, to Korczyn z Nad Niemnem utworzyły wzór miejsca powrotów: spokoju, radości, tradycji, dawnych wartości. To do nich – myśląc o Arkadii dzieciństwa odwoływali się:

  • Czesław Miłosz – Dolina Issy
  • Tadeusz Konwicki – Sennik współczesny, Kronika wypadków miłosnych
  • Melchior Wańkowicz – Szczenięce lata, Czerwień i amarant.
  • Nieco inaczej mit rodzinnego domu i dzieciństwa ujmuje w Sklepach cynamonowych Bruno Schulz.

Wydaje się, że wyliczenie i analiza powyższych propozycji sposobu na szczęście i Arkadii daje już dość bogaty materiał. Wystarczy też: przejrzeć, przemyśleć, wybrać. Odpowiedzieć na pytanie: które są mi bliskie, które zaś kompletnie obce.

 

Zobacz:

Pieśń świętojańska o Sobótce Jana Kochanowskiego i Pan Tadeusz Adama Mickiewicza – porównaj dwa sposoby realizacji mitu arkadyjskiego.

Soplicowo jako arkadia romantyków

Motyw polskiego dworu