Mickiewiczowskie

Jest kilka takich scen, które dobrze byłoby zapamiętać. Są Mickiewiczowskie, bo on je wymyślił, ale nasze – czytelników, bo wryły się w pamięć i wyobraźnię, a i późniejsi twórcy co rusz nawiązywali właśnie do tych scen.

• Scena z ballady Romantyczność
,,To dzień biały, to miasteczko”, dokładnie rynek miasteczka, a na nim swoista sensacja: dziewczyna rozmawia ze swoim umarłym kochankiem. Przyczynek do dyskusji o wierze i wiedzy, a strony biorące w nim udział to lud (wierzy głęboko), mędrzec (,,szkiełko i oko”) i poeta. Czy Karusia faktycznie widziała swojego Jasia? Kto wie. W każdym razie scenę powtórzył na swój sposób Wyspiański w Weselu (Marysia i malarz) a nawet Broniewski w rysującym wojenne zgliszcza wierszu ,Ballady i romanse.

• Wielka Improwizacja
Miejsce – cela więzienna, osoby: Konrad, Głosy (anioły i złe duchy) i chyba… Bóg. Jego obecność nie zaznacza się wprawdzie ani cieniem słowa czy gestu, lecz sam Konrad odtwarza milczącą postać swego ,,Rozmówcy”. To jedna z najważniejszych scen polskiej literatury: scena buntu i patriotyzmu, pychy i poświęcenia, a także portret romantycznego poety. Wielki monolog nie raz będzie obiektem nawiązań: już Kordian monologuje na Mont Blanc, potem będą Hymny Kasprowicza i Wyzwolenie Wyspiańskiego i np. Początek Andrzeja Szczypiorskiego.

Noc dziadów – czyli właściwie cała II Część Dziadów. Rozgrywa się w kaplicy, osoby tu zgromadzone to lud, guślarz i duchy zmarłych, które przychodzić będą po dary i przebaczenie. ,,Ciemno wszędzie, głucho wszędzie” – atmosfera pełna grozy sprzyja romantycznemu nastrojowi. Ta scena jest najważniejszym literackim obrazem ludowej moralności i wierzeń, a także aktem spirytyzmu. Wielkim nawiązaniem do tej części Dziadów będzie Wesele – Akt II.

Widzenie księdza Piotra – choć osoba występująca jest jedna, to obrazy, jakie ujrzy określą polskie rozumienie misjanizmu narodowego. To z kolei najważniejsza literacka scena profetyzmu i mesjanizmu, obrazująca hasło ,,Polska Chrystusem narodów”, i wnosząca do świadomości polskiej symboliczne imię zbawcy – ,,Czterdzieści i cztery”.

Mickiewiczowskie klimaty

Inaczej mówiąc rozmaite nawiązania, aluzje, kontynuacje, które późniejsi twórcy popełniali w swoich utworach. Po prostu: twórczość Mickiewicza stała się własnością narodu, czy chciał tego wieszcz czy nie. Zawędrowała pod strzechy – a tym samym znalazła natychmiast oponentów, krytyków, parodystów, bałwochwalców, naśladowców czy wielbicieli.

Przypomnijmy kilka ważnych śladów tradycji mickiewiczowskiej w naszej literaturze.

Nad Niemnem Elizy Orzeszkowej. Istnieje podobieństwo w umiłowaniu i nakreśleniu litewskiego pejzażu. Pisarka podejmuje motyw dworku polskiego – i dworu, i zaścianka. Choć bardziej krytycznie, ale na podobnej zasadzie prezentuje panoramiczną wizję szlachty: od arystokracji po zaścianek. Nawet Zygmunt Korczyński (malarz) swoimi pozami i upodobaniami przypomina Hrabiego z Pana Tadeusza (poetę)

Lalka Bolesława Prusa – to dzieło, w którym wyczuwa się inspirację utworami Mickiewicza. Jeśli IV Część Dziadów nazwiemy wielkim studium miłości w dramacie – Lalka będzie takim studium w prozie powieściowej. W Wokulskim doszukujemy się cech romantyka: jak Gustaw jest porażony swoim uczuciem, jak Gustaw cierpi – i nawet przyczyny są podobne: konwenanse i nierówność społeczna są główną przyczyną niemożności zaistnienia tego związku. Swoisty epizod zajmuje w powieści wiersz Mickiewicza Do M… (,,Na każdym miejscu i o każdej dobie). Był symbolem rozstania za czasów wieszcza, spełnił podobną rolę w życiu starej prezesowej Zasławskiej – zadźwięczy też w życiu Wokulskiego.

Potop Henryka Sienkiewicza – Opracowując tę lekturę, kolejne pokolenia badają zagadnienie: schemat bohatera romantycznego w biografii Andrzeja Kmicica. Wynik badań rok w rok podobny: owszem, życiorys Kmicica przypomina romantycznego bohatera, a najbardziej Jacka Soplicę. I burzliwa młodość, i konieczność pokuty, zmiana imienia i rehabilitacja są analogiczne. Podobne jest także podejście obu autorów do sarmatyzmu, prezentacja dawnej szlacheckiej świetności Polski w jasnych barwach, z nutą sentymentu.

• Wesele – Stanisława Wyspiańskiego
Akt II Wesela i cały przemarsz widm wyraźnie inspirowany jest Dziadami Adama Mickiewicza. W obu dziełach ukazuje się bohaterom uosabiając przestrogi, lęki, czy wartości. Światy pozagrobowy i realny współistnieją w obu przypadkach ważną rolę odgrywa ludowe, wiejskie tło. I motyw poezji – wielkiej siły stwórczej, zdolnej wznieść się ponad prawa realności. Gość pierwszy – dawny narzeczony Marysi, i scena ich spotkania jako żywo przypominają Mickiewiczowską Romantyczność.

Wyzwolenie – Stanisława Wyspiańskiego
Tu aluzje są wyraźne i świadomie wskazane widzowi. Samo imię głównego bohatera: Konrad, jego próba zmierzenia się z dwoma koronnymi tematami romantycznymi: poezją i wyzwoleniem, nie pozostawiają wątpliwości. Ten utwór koresponduje, a nawet polemizuje z Dziadami.

Róża – Stefana Żeromskiego
Utwór dramatyczny (największy Żeromskiego) dotyczy rewolucji 1905 r. Niemniej zawiera mnóstwo analogii wobec Dziadów: sceny więzienne lub bal, czy też niesceniczność utworu, próbę charakterystyki społeczeństwa polskiego, motywy fantastyczne. Zresztą w ogóle w twórczości Żeromskiego znajdzie się więcej tradycji Mickiewiczowskiej: atmosfera dworku ziemiańskiego w Nawłoci (Przedwiośnie) kojarzy się z Panem Tadeuszem, Popioły podobnie jak epos przywołują dobę napoleońską, a Wierna rzeka wskrzesza romantyczną miłość zniszczoną przez nierówność społeczną – choć to panna – szlachcianka nie przystaje do rodu arystokraty – powstańca.

Czarna wiosna – Antoniego Słonimskiego
Pisał tak: Ojczyzna moja wolna, wolna więc zrzucam z ramion płaszcz Konrada.
Możemy zatem uznać ów głos młodzieńczej poezji skamandryty za wyraźną aluzję do tradycji mickiewiczowskiej, i to z wyraźnym, prowokacyjnym postulatem odrzucenia. Taki postulat przyświecał, młodym twórcom dwudziestolecia –  zwłaszcza w początkach epoki.

Ferdydurke Witolda Gombrowicza – także powieść, jak wiemy, nieobojętna wobec romantyzmu. Autor nazywa romantyczne mity formami, narodowymi stereotypami i ukazuje niemożność wydobycia się z uwięzienia w tychże szablonach. O ile na początku bierze się za Słowackiego, o tyle w końcu utworu odtwarza soplicowski dworek, a nawet panienkę nazywa Zosia. Bezlitosny wróg konwencji i stereotypu stara się ośmieszyć i ziemiańską obyczajowość, i dworkową miłość, i – przy pomocy groteski całkiem udatnie mu to wychodzi.

Noce i dnie Marii Dąbrowskiej – motyw dworu polskiego, panorama społeczna szlachty, która w części przekształca się w inteligencję, zachwyt dla polskiego krajobrazu – wszystko to przywołuje kontekst Pana Tadeusza. Romantyczny motyw hrabiego Toliboskiego, który narwał Basi naręcze nenufarów, mocząc się przy tym po pas – przywraca motyw romantycznej miłości, której nigdy z pamięci wykruszyć się nie da. Zwłaszcza z pamięci Basi.

Dolina Issy Czesława Miłosza – to też powieść, którą śmiało zaliczymy do ,,pokrewnych” Mickiewiczowym dziełom. Litwa urodziwa jak w Panu Tadeuszu i pełna zabobonnych zjawisk, obrzędów i widm jak z Dziadów. I także jest krajem lat dziecinnych – dla narratora powieści Tomaszka, dla Miłosza, jaką była dla Mickiewicza: ,,kraj lat dziecinnych! On zawsze zostanie / święty i czysty jak pierwsze kochanie”.

Latarnik Henryka Sienkiewicza – ta nowela w bardzo wzruszający sposób ukazuje znaczenie Pana Tadeusza dla narodu polskiego – zwłaszcza dla rozrzuconych po świecie emigrantów – tułaczy. Wszyscy pamiętamy smutną biografię latarnika, dla którego świętą księgą, niemal objawieniem okazał się właśnie narodowy epos.

Syzyfowe prace  – Stefana Żeromskiego. Kolejna powieść ukazująca dorobek romantyzmu jako symbol polskości,  sposób na przetrwanie niewoli. Następne pokolenie, które musi bronić się przed rusyfikacją, sięga po działalność konspiracyjną – powraca do utworów romantycznych. Słynna lekcja, dzięki której Marcin Borowicz rozpozna swoją tożsamość – to nic innego jak recytacja Reduty Ordona Mickiewicza przez Rygiera.

Tango Sławomira Mrożka przywołuje typ bohatera romantycznego – w osobie Artura, który na swój sposób usiłuje zbawić świat – i to w dodatku sam jeden. Ponosi fiasko. Trzeba jednak pamiętać, że Mrożek należy do ,,szyderców romantyzmu”, i prześmiewcą wizję tradycji narodowej zawierają także inne jego dramaty (np. Indyk i Śmierć porucznika) Inni szydercy: Gombrowicz, Gałczyński, Bryll, Dygat)

 

Poezja Mickiewicza na maturze

• Oda do młodości

  • Zapamiętaj chociaż pierwszy wers ,,Bez serc, bez ducha to szkieletów ludy”. Tak Mickiewicz widzi zaskorupiałą starość. Cytat słynny i być może ktoś przeczyta kiedyś wiersz Przybosia, który zaczyna się: ,,Bez serc, bez ducha, bez mięsa od kości…”. Od razu domyśli się aluzji literackiej, choć tym razem to Oda do turpistów.
  • Wiersz jest apoteozą młodości – głównej adresatki apostrof.
  • Sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem. I ten cytat zasłyszycie zapewne w przyszłości. Tu podkreśla izolację i samolubstwo, ale często używany jest jako hasło samodzielności lub samotności.

Tam sięgaj gdzie wzrok nie sięga;
Łam, czego rozum nie złamie;
Młodości! orla twych lotów potęga
Jako piorun twoje ramię.

Jeden z najbardziej znanych romantycznych okrzyków, pełen entuzjazmu, optymizmu i wiary w młodość, często przytaczamy (nawet żartobliwie) – także w cytatach tematów maturalnych.
Finał utworu: ,,Witaj, jutrzenko swobody, za tobą zbawienia słońce”. Jutrzenka swobody zaistnieje od tej pory samodzielnie jako symbol nadziei na nadchodzące wyzwolenie. Całą wypowiedź też znajdzie się w późniejszych utworach – choćby w finalnej scenie Nocy Listopadowej Wyspiańskiego. Tam refren ów ma szczególnie tragiczny wymiar – jako tło kaźni Waleriana Łukasińskiego.

Romantyczność

Programowa ballada rozgrywa się jako jedna scena (pamiętacie: miasteczko, rynek, dziewczyna i duch jej kochanka, lud, mędrzec i poeta). Zapamiętajcie początek: ,,Słuchaj dzieweczko! – Ona nie słucha -”. Tak zacznie swoje Ballady i romanse Władysław Broniewski. I, oczywiście, każdy maturzysta zna te oto słowa:

Czucie i wiara silniej mówi do mnie
niż mędrca szkiełko i oko,

a potem ,,Miej serce i patrzaj w serce”. Tak rozstrzygnął spór pomiędzy wiedzą a wiarą poeta – romantyk, ale nie tylko o to chodzi. Te cytaty zadomowiły się w naszej kulturze, świadomości i podświadomości same w sobie, funkcjonują często poza macierzystym wierszem – warto zatem pamiętać ich adres literacki.

• Sonety krymskie

  • Obraz stepów akermańskich. Ta niezwykle ceniona metafora: suchego przestwór oceanu, krajobraz zarysowany poprzez ciszę, zmrok, ruch, i tę słynną, pełną goryczy końcówkę – słowa poety, który na chwilę wytężył słuch w stronę ojczystego kraju: Jedźmy, nikt nie woła (Stepy akermańskie).
  • Obraz poety na skale Judahu – czysto romantyczny portret, a zarazem rzecz o poezji. ,,Lubię poglądać wsparty na Judahu skale” – zwierza się poeta. Nie tylko on: Kordian na Mont Blanc, Manfred na Jungfran, itd… To po prostu wizerunek samotnego romantyka, poety ponad tłumami zwykłych śmiertelników (Ajudah).
  • Obraz ,,geniusza śmierci” zstępującego wśród sztormu na pokład statku. Warto go zapamiętać – może ze względu na moc ekspresji, lub siłę wyobraźni, uderzającą wizję żywiołu… Sonet ,,Burza” daje niesamowity, fantastyczny obraz morza, ludzi i wizji splątanych chwilą grozy.

Do matki Polki

Wiemy już, jaki ma być młody Polak i jak powinno się go wychowywać: na konspiratora, straceńca, tego, który całkowicie poświęci się ojczyźnie. W wiersz wrysowany jest też profil matki – dziwna rola przypada tej kobiecie: nie czułej opiekunki, lecz cierpiętnicy, córy narodu, która przygotowuje przyszłego bojownika. Czasem brzmi to niemal sadystycznie: ,,wcześnie mu ręce okręcaj łańcuchem”… Warto zapamiętać ostatnią zwrotkę –

Zwyciężonemu za pomnik grobowy
Zostaną suche drewna szubienicy
Za całą sławę krótki płacz kobiecy
I długie nocne rodaków rozmowy.

Ten model postępowania przyjęliśmy za charakterystyczny dla polskiego narodu, a ,,nocne rodaków rozmowy” stały się przysłowiowe.

• Reduta Ordona

  • Obraz pola bitwy. Opisany z epicką rozlewnością, stanowi zarazem panoramę batalistyczną jedyną w swoim rodzaju w polskiej poezji – opowiadanie adiutanta, które otwiera słynne Nam strzelać nie kazano.
  • Portret cara – despoty wrysowany w wiersz. Zarazem jest to obraz potęgi rosyjskiej władzy i krótka charakterystyka uległego, wyszkolonego narodu Rosjan. ,,Car dziwi się – ze strachu drżą Petersburczany, Car gniewa się – ze strachu mrą jego dworzany”. Ale sypią się wojska, których Bóg i wiara jest Car. – Car gniewny: umrzem, rozweselim Cara”. Refleksja na temat Cara jest właściwie dygresją od opisu bitwy, niemniej najbardziej znany fragment – to wersy symbolizujące naszą dumę narodową i niezgodę na niewolę:

Warszawa jedna twojej mocy się urąga
Podnosi na Cię rękę i koronę ściąga
Koronę Kazimierzów, Chrobrych z twojej głowy
Boś ją ukradł i skrwawił synu Wasilowy!

Całe pokolenia Polaków uczyły się tych słów na pamięć, dlatego przypominam ich wzniosłość i piękno w obszernym cytacie.

  • Koniec utworu – czyli wysadzenie reduty wraz z jej dowódcą Ordonem (tak sądził Mickiewicz). ,,On będzie patron szańców, bo dzieło zniszczenia w dobrej sprawie jest święte jak dzieło stworzenia”. Tak prorokuje w finale poeta i te słowa także do skarbnicy poezji polskiej.

• Gęby za lud krzyczące

Jest to utwór tak krótki, że można go cytować w całości. Wobec wymienionych wyżej wydaje się też mniej znany. A jednak sporo jest aluzji nawiązujących do tego sześciowiersza. Prawdopodobnie dlatego, że krótko, lecz obrazowo pokazał Mickiewicz prawidła rewolucji, wielkich przemian dziejowych wzniecanych pod wielkimi hasłami, a kończących się zawsze tak samo.

Gęby za lud krzyczące sam lud w końcu znudzą (…)
Ręce za lud walczące sam lud poobcina
Imiona miłych ludowi lud pozapomina
Wszystko przejdzie, po huku, po szumie, po trudzie
Wezmą dziedzictwo cisi, ciemni, mali ludzie.

• Nad wodą wielką i czystą

Krajobraz jakby z widokówki: wielka woda, wzniosłe skały i trzy ujęcia: spokoju, odbicia obłoków, odbicia grzmotu i piorunu burzy. Trzy kadry, trzy nastroje: statycznego trwania, potem coś się dzieje (pędzą obłoki), a potem dynamiczna kulminacja – grom, błysk i znów cisza. Po co takie obserwacje? Dla refleksji na temat poezji i poety. Właśnie jako tę wodę postrzega poezję Mickiewicz, pisząc:

Skałom trzeba stać i grozić,
Obłokom deszcze przewozić,
Błyskawicom grzmieć i ginąć,
Mnie płynąć, płynąć, płynąć

Nieco inaczej popatrzy na tę samą scenę Tadeusz Różewicz.

• Polały się łzy

To taka słynna ,,klamerka” zamykająca w pięciu wersach życie wieszcza. Właściwie smutna autobiografia, bo tylko dzieciństwo ocenia jako sielskie, anielskie. Młodość już – górna i durna, a wiek męski – wiek klęski. Dzieje literatury inaczej oceniały dorobek poety, lecz nie wiedział on o tym, że nawet w tym wierszyku my – potomni dostrzeżemy mistrzostwo rymów wewnętrznych, syntetycznego ujęcia i lirycznego nastroju.

 

Poezja współczesna wobec Mickiewicza

Któż by zliczył aluzje, motywy, nawiązania ze współczesnych wierszy poetów, dotyczące utworów Mickiewicza! Na szczęście nie musimy ich liczyć, możemy natomiast pomyśleć, jakie utwory mogą zostać zestawione na maturze. Na przykład:

  • Nad wodą wielką i czystą i  Liryki lozańskie Tadeusza Różewicza
  • Fragment Epilogu Pana Tadeusza ,,Ten kraj szczęśliwy, ubogi i ciasny” i W mojej ojczyźnie Czesława Miłosza
  • Romantyczność i Ballady i romanse Władysława Broniewskiego
  • Jan Lechoń Mickiewicz zmęczony i Jarosław Iwaszkiewicz Mickiewicz w Rzymie

Zobaczmy, jak wygląda zestawienie liryku Mickiewicza Nad wodą wielką i czystą i wiersza Tadeusza Różewicza pt. Liryki lozańskie.

Krzyż bez ramion
miłość bez wiary

poeta

nad wodą wielką
martwą czystą
czeka na przyjście
szarlatana

poezja

jak otwarta rana
ostatnie krwi płynienie

znieruchomiały
obraz świata

O liryku lozańskim pt. Nad wodą wielką i czystą wspomnieliśmy nieco wyżej, mamy więc w pamięci, że głównym tematem – motywem centralnym jest poezja i rola poety. W wierszu Różewicza również – poeta, poezja są ośrodkami rozważań, podmiotami umieszczonymi w scenerii, w lot ,,nad wodą wielką, martwą, czystą”. Różewicz jawnie nawiązuje do utworu Mickiewicza – już tytułem, tak jakby mówił: moje spojrzenie jest inne. Nawet do głównego krajobrazu wprowadza swój element. Mickiewicz napisał ,,nad wodą wielką i czystą”, Różewicz – ,,nad wodą wielką/ martwą czystą”. Dodatkowy epitet przemienił nieco pejzaż, dodał mu grozy, określił nastrój jako grobowy, pozbawiony życia.

,,Tę wodę widzę dokoła” – pisał Mickiewicz sytuując się w centrum krajobrazu. Inaczej Różewicz: patrzy z boku, obserwuje poetę nad tą naszą niezmienną wodą. Kogo widzi? Samotnika (zgodziłby się Mickiewicz), pesymistę (miłość bez wiary?), oczekującego na szarlatana. Uczucie i wiara były w romantyzmie nierozerwalnie zrośnięte, a wieszcz zapewne pojąłby oczekiwanie na szatana – ale na szarlatana? Szarlatan nie kryje w sobie złych mocy, żadnej romantycznej potęgi, nijakiego pierwiastka buntu – ale oszustwo i wykorzystanie naiwności. Czy był szarlatanem Mickiewicza Towiański? Czy takie skojarzenie ma prawo bytu? Tamten mówił o uporządkowanej konstrukcji świata, na którym wszystko ma swoje miejsce i rolę: skała, błyskawica i woda, i poeta. Ten mówi o czekającym, w świecie, gdzie wszystkiemu czegoś brakuje: krzyż jest bez ramion, miłość bez wiary, aż się prosi zapytać, czego brak poecie. Może tego romantycznego żaru? A poezja? U Mickiewicza woda, która trwa. Odbija chmurę i grom – sama zaś płynie i płynie. Motyw ,,płynięcia” podchwytuje Różewicz – ale tu płynie krew, jest to ostatnie płynienie, a poezja to otwarta rana i znieruchomiały obraz świata. Znów punkt styczny i zarazem odmienny – jest obrazem świata, jak Mickiewiczowska woda, tyle że obrazem znieruchomiałym. Mickiewicz: przejrzysta woda, czysta woda. Różewicz: martwa woda, znieruchomiały obraz. Mickiewicz określa cel: płynąć, płynąć, Różewicz nazywa to ,,ostatnim krwi płynieniem” – tak jakby poprzednie nadzieje i wartości okazały się niewypałem, złudą. Dlaczego tak się stało, co wkradło się w losy świata tak, że zmieniło pełne wiary proroctwa Mickiewicza? Czy wojny, czy zbrodnie dwudziestego wieku? Być może to zbyt konkretne rokowania. Jedno jest pewne – w Mickiewiczowską przestrzeń przecudnego krajobrazu Różewicz wprowadza motyw cierpienia Chrystusowego. Świadczy o tym krzyż i ,,oczekiwanie na przyjście”. Tyle że krzyż jest bez ramion, jak słup pustelników, a zamiast Mesjasza przychodzi szarlatan. Czy w sceptycznej wizji nie ma ocalenia? Może jedynie ta poezja, której Mickiewicz nadał moc utrwalającą (ocalającą – rzekłby Miłosz). W wierszu Różewicza jest otwartą raną – a zatem źródłem i cierpienia, i strumienia krwi. Czy to poeta jest ranny? Chyba tak – okaleczony jak cały świat, który odziedziczyliśmy po przodkach. Nawet woda, choć tak samo wielka i czysta – teraz już jest martwa.

Oba utwory zapraszają do dalszych poszukiwań i interpretacji. Cierpienie – poezja – miłość to niebagatelne motywy twórczości ludzkiej, ,,motywy podawane przez pokolenia z rąk do rąk”.

Powyższe zestawienie zostało przytoczone, by pokazać jak silnie związane mogą być utwory współczesny i dawny, i jak  poezja współczesna  prowadzi dialog z Mickiewiczowską tradycją. Pisząc o tym, pamiętaj, jak silna jest ta tradycja, i jak wielkiego dzieła utrwalenia dokonał wieszcz polskiej literatury.