Autor

Joseph Conrad (1857-1924) – powieściopisarz angielski polskiego pochodzenia. Przez sporą część życia był marynarzem (dosłużył się nawet stopnia oficerskiego) i jego najbardziej znane utwory wiążą się z tematyką morską. Pisał utwory dotyczące ludzkiej kondycji, miejsca człowieka w świecie jawiącym się jako absurdalny żywioł. Spadkobierca ideałów romantycznych.
Najważniejsze dzieła:

  • Lord Jim
  • Nostromo
  • W oczach Zachodu
  • Zwycięstwo

Geneza utworu

Jądro ciemności zostało wydane w 1902 r. w tomie zatytułowanym Młodość i inne opowiadania. Oprócz Jądra ciemności i Młodości zawiera on jeszcze opowiadanie U kresu sił.

Utwór powstawał w bardzo trudnym dla pisarza okresie. Lata 1897-1910 to czas nie tylko wytężonej pracy, ale także licznych kłopotów osobistych i załamań nerwowych. Pisanie było wtedy dla Conrada męką. Tworzył z ogromnym wysiłkiem, wśród licznych wątpliwości i rozterek. Bardzo dbał o kształt stylistyczny swoich utworów – był perfekcjonistą – ale angielski (w tym języku pisał) ciągle sprawiał mu problemy. Nic dziwnego – zaczął się go uczyć jako prawie dorosły człowiek i do końca życia mówił z cudzoziemskim akcentem. Powstanie każdej książki wiązało się dlań z ogromnym wysiłkiem – psychicznym, stylistycznym i językowym – każdą z nich Conrad poważnie „odchorowywał”.

Opowiadanie w znacznym stopniu oparte jest na własnych przeżyciach i przemyśleniach pisarza podczas pobytu w Kongo. Tak jak Marlow starał się Conrad o pracę w Afryce, w prężnie działającej Belgijskiej Spółce Akcyjnej do Handlu z Górnym Kongo. Warunki tej afrykańskiej wyprawy były bardzo trudne: zabójczy klimat (gorące dni i przeraźliwie zimne noce, ataki moskitów, brak świeżej wody, febra). Wszystko to dość wiernie odtworzył w opowieści Marlowa.

Jądro ciemności wiąże się z tematyką morską. Niedługo po nieudanej próbie samobójczej (powód to oczywiście długi i wiążąca się z nimi depresja), Conrad zaciągnął się na brytyjski parowiec jako marynarz. Niecałe 10 lat później zdał egzamin na kapitana.

Opowiadanie Conrada jest jednym z pierwszych głosów na temat okrucieństw i nadużyć, jakich dopuszczali się wysłannicy króla Leopolda II w epoce rozkwitu kolonializmu. Wieści o postępowaniu wysłanników dotarły do europejskiej opinii publicznej. Belgijska Spółka Akcyjna została powołana do eksploatacji największych bogactw Kongo – kości słoniowej i kauczuku. Rezultaty jej działalności były katastrofalne dla mieszkańców Konga: egzekucje „niepokornych”, palenie wsi, przymusowe daniny, a nawet… posługiwanie się plemionami ludożerców do poskramiania niechcących podporządkować się woli Europejczyków. Joseph Conrad opisywał to zjawisko jako „najwystępniejszą pogoń za zyskiem, jaka kiedykolwiek oszpeciła sumienie ludzkości i dzieje odkryć geograficznych”.

Gatunek

Jądro ciemności to mikropowieść albo rodzaj dłuższego opowiadania. Książka ma bardzo ciekawą szkatułkową konstrukcję, rozgrywa się na kilku piętrach. W główną opowieść o piątce przyjaciół wyruszających w rejs po Tamizie na żaglowcu Nelly wpisana jest historia wyprawy do belgijskiego Konga, którą podczas oczekiwania na odpływ opowiada jeden z marynarzy, kapitan Marlow. Jego barwna, nierzadko epatująca makabrą relacja pozwala spojrzeć na Jądro ciemności jak na książkę podróżniczo-przygodową. Zmienia się jednak w powieść psychologiczną, staje się podróżą wewnętrzną w sferę ludzkiej psychiki. Czytelnik będzie miał okazję wejrzeć w mroczne zakamarki ludzkiej duszy. To, co zobaczy, może przerazić i zaszokować.

Tytuł

Sens tytułu jest wieloznaczny.

  • W dosłownym znaczeniu odnosi się do miejsca wydarzeń. Jądro ciemności to jądro Czarnego Lądu, centrum Afryki, czyli belgijskie Kongo, które w czasie dziejącej się akcji było prywatną własnością króla Leopolda II.
  • Symboliczny sens tytułu odsyła do ciemnej, strony ludzkiej natury, zła, jakiemu może ulec każdy człowiek pod wpływem sprzyjających okoliczności. Mrocznym instynktom ulegli angielscy kolonizatorzy i Kurtz. Brak kontaktu z bliskimi i ojczyzną, dzika przyroda, dokuczliwe upały obudziły w nich zachowania, o które wcześniej się nie podejrzewali.

Forma utworu

  • Jądro ciemności to dłuższe opowiadanie.
  • Jest dwóch narratorów: narrator pierwszy przedstawia Marlowa i nakreśla sytuację. Drugim narratorem jest Marlow, który snuje przerywaną niekiedy dygresjami opowieść o Kurtzu, człowieku, który tak bardzo go zaintrygował.
  • W jego opowieści mieszają się realizm z symbolizmem i ironia z tragizmem.
  • To dzieło można nazwać opowieścią paraboliczną – jej tematem jest poszukiwanie wartości, granic dobra i zła.

Bohaterowie

Charlie Marlow – stary wilk morski, doświadczony marynarz. Doskonały obserwator, ma dar opowiadania. Inteligentny, czasem sprawia wrażenie trochę zgorzkniałego – ale w końcu sporo w życiu przeszedł. To narrator trzech utworów Conrada: Jądra ciemności, Młodości i Lorda Jima.

Kurtz – jeden z głównych agentów francuskiej spółki handlowej, człowiek bardzo inteligentny, szlachetny, obdarzony charyzmą. Przez długi czas był obiektem zawiści i podziwu. Pod wpływem władzy zmienia się – zaczyna traktować ludzi jak przedmioty, lekceważy tak ważne dla niego kiedyś zasady moralne. Staje się okrutnym despotą, nie zna żadnych hamulców. Tubylcy otaczają go czcią godną bóstwa, a ten niegdyś tak kryształowy człowiek dobrze się z tym czuje. Śmierć otwiera mu oczy. Ostatnie wypowiedziane przez niego słowo to „zgroza”.

Narzeczona Kurtza – pełna godności i wdzięku kobieta. Skromna, łagodna, opiekuńcza (zajmowała się chorą matką). Niezachwianie wierzy w miłość, wierność i kryształowy charakter Kur­tza. Nic dziwnego – takim go zapamiętała. Marlow, z natury raczej zdystansowany i cyniczny, darzy ją tak wielkim szacunkiem, że decyduje się okłamać kobietę, by oszczędzić jej niezasłużonych cierpień.

 

Charakterystyka Bohaterów

Marlow

Charlie Marlow – marynarz z zacięciem filozoficznym i znakomity, refleksyjny gawędziarz, występuje jako narrator w czterech utworach Conrada (Młodość, Jądro ciemności, Lord Jim i Gra losu).

Jeden z kolegów Marlowa charakteryzuje go jako nietypowego żeglarza – z „typowymi” żeglarzami łączyła go tylko skłonność do długich opowieści. Jednak temu mężczyźnie historie opowiadane przez Marlowa wydają się dziwne, bo pozbawione (jego zdaniem) celu i wyrazistej puenty. Towarzysze rozmaicie reagują na historie Marlowa – niektórzy po prostu zasypiają.
Miał Marlow zapadłe policzki, żółtą cerę, wyglądał melancholijnie i był bardzo szczupły. Miał w sobie coś z ascety i przypominał czasem pogańskiego bożka.

Sceptyczny, nieufny i ostrożny w formułowaniu ostatecznych sądów, ale także bardzo wrażliwy i obdarzony pewnym talentem psychologicznym. Był także konsekwentny i uparty w dążeniu do celu – nawiązanie współpracy z Belgijską Spółką Akcyjną do Handlu z Górnym Kongo wymagało od niego zachodu. O jego konsekwencji świadczy też fakt, że o dalekich podróżach marzył już od dziecka. Ma także doskonałą pamięć – ze szczegółami potrafi opisać dawne wypadki i wygląd poznanych osób. Wyczulony na krzywdę ludzką i fałsz – bezbłędnie wyczuwa cwaniaków i fałszywe typki. Choć niektóre czyny Marlowa mogą wydawać się kontrowersyjne (jak wyrzucenie zabitego sternika za burtę), kierują nim szlachetne pobudki.

Kurtz

To człowiek, o którego poznaniu Marlow marzył, jeszcze zanim na dobre zaczęła się jego podróż. Był pewien, że to niezwykła postać – poznani reprezentanci spółki zgodnie mówili o nim „wybitny człowiek”. Potem zaś zaczęli nazywać go łajdakiem, co jeszcze bardziej intrygowało Marlowa. Gdy w końcu doszło do ich spotkania, Kurtz był już bardzo słaby i chory, zachował jednak dźwięczny, głęboki i silny głos, który kontrastował z jego wynędzniałym ciałem. Był obdarzony charyzmą i darem wpływania na innych. Marlow twierdzi, że

(…) nie był to człowiek pospolity. Miał władzę pociągania za sobą pierwotnych dusz – przez swój czar czy też grozę – w straszliwy, szatański taniec na własną cześć.

Marlow podkreśla także, że nieraz Kurtz wydawał mu się dziecinny, pełen pychy i spragniony zaszczytów, a przy tym naiwny jak dziecko. Dowiaduje się także, że Kurtz był niezłym muzykiem; sam zaś mógł przekonać się, że mężczyzna miał pewne zdolności literackie i plastyczne. Spotkanie z nim Marlow określa jako kulminacyjny punkt swoich przeżyć. Był Kurtz idealistą – poddany wszak został próbie moralnej, której wynik był przerażający. Nie jest to tylko jego „wina” – nie miał w kim szukać oparcia; władza nad dzikimi plemionami wynaturzyła go i zmieniła w potwora i tyrana, typowego faszysty. Jego idealizm przerodził się w kult własnej osoby energia i pracowitość – w chciwość i żądzę łupów. W chwili śmierci uświadomił sobie własne zwyrodnienie i okrucieństwo. O jego pysze świadczy też fakt, że już bardzo chory i osłabiony, doczołgał się do rzeki. Chciał się utopić, aby pomyślano, że przeniósł się między bogów…

Międzynarodowe Towarzystwo Tępienia Dzikich Obyczajów powierzyło mu napisanie referatu jako wytycznej w postępowaniu z dzikimi plemionami. Kurtz pokazuje Marlowowi swoje „dzieło”, całkiem niezłe pod względem literackim i zaangażowane. Dopisał pod nim jednak: „Wytępić te wszystkie bestie!”.

Kurtz jest bohaterem niejednoznacznym. Można go nazwać postacią tragiczną.

Rosjanin

Młody człowiek w ubraniu pokrytym łatami i w dziurawych butach. Ma dziecinną, chłopięcą twarz bez zarostu i małe niebieskie oczy. Jego skarbem była jedyna książka: Badania dotyczące pewnych zagadnień marynarskich, która powstała ok. 60 lat temu. Był miły i życzliwy. To 25-letni Rosjanin, marynarz. Fanatyczny wielbiciel Kurtza – jest mu bardzo oddany – z poświęceniem pielęgnował go podczas choroby. Wspominał porywające monologi Kurtza i niezwykłe rozmowy z nim.

Narzeczona Kurtza

Kobieta pojawia się w ostatnich scenach opowiadania. Piękna, cicha i pełna godności. Nosiła żałobę, choć od śmierci narzeczonego upłynął blisko rok. Zdaniem Marlowa „Czuło się w niej dojrzałą zdolność do wierności, do zaufania, do cierpienia”. Dla niej Kurtz umarł dopiero wczoraj. Sprawiała wrażenie w pewien sposób dumnej ze swojego bólu, „(…) jakby chciała powiedzieć: ja – ja jedna umiem opłakiwać tego człowieka, jak na to zasługuje”. Podczas nieobecności Kurtza opiekowała się jego ciężko chorą matką. Trwała w przekonaniu, że jej narzeczony był godny największego podziwu i szacunku, że mógł być wzorem dla wszystkich. Marlow podziwia jej przywiązanie i miłość – nie ma odwagi powiedzieć kobiecie prawdy.

 

Co się dzieje?

  • Marlow – bohater-narrator udaje się w głąb Afryki i staje się świadkiem prawdy o kolonizacji Czarnego Lądu. Opis praktyk imperialnych, jakich dopuszczają się zdobywcy pod pretekstem niesienia cywilizacji, budzi grozę. Pierwsze zderzenie bohatera z afrykańską rzeczywistością uświadamia mu, że wkroczył w otchłań ziemskiego piekła. Ujrzał dantejskie sceny: niewolników skutych łańcuchami, zmuszanych do katorżniczej pracy, zwłoki murzyńskie leżące w krzakach, nieludzkie okrucieństwo białych wobec czarnych. Oddaleni od kraju angielscy kolonizatorzy poczuli się bezkarni w środku afrykańskiej dżungli, zamienili się w żądne zysku bestie. Człowieczeństwo, zasady moralne przestały się dla nich liczyć. „W tym kraju można zrobić wszystko” – powie bezczelnie jeden z nich, świadomy braku jakichkolwiek konsekwencji. Biali zdobywcy okażą się paradoksalnie bardziej nieucywilizowani niż rdzenni mieszkańcy nazywani przez nich dzikusami.
  • Główny bohater to Kurtz – jeszcze niedawno niezwykle skuteczny agent handlowy, zajmujący się dostawami kości słoniowej do Europy. Z czasem zdobył znaczne wpływy wśród rdzennej ludności i stał się dla tubylców białym bogiem, tyranem tępiącym dzikie obyczaje. W środku afrykańskiej dżungli stworzył swoje własne państwo i ustanowił własne, okrutne prawo. Uważny za szlachetnego bohater jest okrutnikiem, szaleńcem, gromadzi bogactwa. Gdy chory umiera na parowcu – wypowie ostanie słowa – „zgroza”. Ale Marlow skłamie jego narzeczonej, mówiąc dziewczynie, że ostatnim słowem, jakie wypowiedział bohater przed śmiercią, było jej imię, nie wspomni też o pięknej kochance Kurtza. Narzeczona zachowa w pamięci iluzję, a nie rzeczywisty portret Kurtza – dla jednych skutecznego handlowca, dla innych szaleńca lub geniusza, a może wręcz boga.

.

Przebieg wydarzeń

Marlow opowiada swoim kolegom marynarzom pewne zdarzenie – twierdzi, że rzuciło ono

(…) jak gdyby pewien rodzaj światła na to, co mnie otaczało i na moje myśli.

Powrócił do Londynu po dłuższej żegludze po Oceanie Indyjskim. Choć spędził tak 6 lat, spotkania z rodziną i ze znajomymi zaczęły go nużyć. Marzył o Kongu – to miejsce interesowało go już od dzieciństwa. Dowiedział się o istnieniu wielkiego towarzystwa handlowego – Belgijskiej Spółki Akcyjnej do Handlu z Górnym Kongo.

Dzięki znajomościom swojej ciotki szybko udało mu się dostać tam pracę. Zanim wsiądzie na statek, ma dwa dziwne przeżycia. Pierwsze to spotkanie z dwiema kobietami – Parkami, drugie zaś to wizyta u lekarza, który ma ocenić stan jego zdrowia przed podróżą. Medyk ma do niego taką samą prośbę, jak do innych swoich pacjentów – pyta, czy może zmierzyć Marlowowi czaszkę i dokonuje zdumiewająco dokładnych pomiarów.

W końcu nasz bohater wyrusza i po około 30 dniach żeglugi dociera do ujścia wielkiej rzeki. Tu ma miejsce przerwa w podróży. W jej trakcie Marlow widzi, jak Murzyni są zmuszani do wyniszczającej pracy, głodzeni, ubrani w łachmany. Powoli umierają. Zawiera także znajomość z eleganckim, pilnym i sumiennym księgowym. Podziwia jego wytworny wygląd, zwłaszcza że warunki pracy tego człowieka są okropne. Te widoki rodzą w nim nieufność co do poczynań i interesów Spółki. Księgowy opowiada mu o Kurtzu, kierowniku stacji we właściwym kraju kości słoniowej. Nazywa go „wybitnym człowiekiem”.

Gdy Marlow dociera w końcu do swojej stacji, okazuje się, że jego parowiec zatonął. Zanim wypłynie, miną 3 miesiące. Dyrektor stacji robi na nim nie najlepsze wrażenie – to pospolity pod każdym względem człowiek. Jeszcze gorsze wrażenie robi na nim przybyły niedługo potem wuj dyrektora, kierownik Wyprawy Odkrywczej Eldorado – łupieżca i cwaniak o „sennej przebiegłości” w oczach. Pewnej nocy słyszy dziwną rozmowę dyrektora i jego wuja, w której mówią o Kurcie inaczej niż do tej pory, nie jako o „uniwersalnym geniuszu”, lecz „łajdaku” i człowieku, który „wodzi wszystkich za nos”.

W końcu Marlow może wyruszyć razem ze swoją półdziką załogą. Podróż jest bardzo ciężka i dziwna.
Drogę do Kurtza wskazuje Marlowowi młody, sympatyczny Rosjanin w połatanym ubraniu. Widać, że czci i uwielbia Kurtza.
Gdy w końcu dochodzi do spotkania Marlowa i Kurtza, ten jest już bardzo chory. Nie może już chodzić i jest bardzo słaby, zachował jednak wspaniały, silny głos: „uroczysty, głęboki, wibrujący – a zdawałoby się, że ten człowiek nie jest zdolny do szeptu”.

Marlow widzi, że Kurtz opętany jest pragnieniem władzy i zaszczytów – okrutny i pyszny. I tak jest w rzeczywistości. Marlow dowiaduje się prawdy – zamiast kierować misją handlową – Kurtz objął władzę wśród tubylców i zorganizował sobie minipaństwo totalitarne, oparte na terrorze i władzy absolutnej.

Teraz wszak jest umierający – daje Marlowowi fotografię swojej narzeczonej, listy i referat o obyczajach dzikich z prośbą o przechowanie.

Marlow towarzyszy mu w ostatnich chwilach. Duże wrażenie robi na nim fakt, że ostatnie słowa wypowiedziane przez mężczyznę brzmią „Zgroza! Zgroza!”. Dopiero na łożu śmierci Kurtz pojmuje, że zachowywał się jak łajdak i potwór, że ma na sumieniu straszne czyny. Marlow tak interpretuje ten krzyk umierającego:

Było to potwierdzenie, moralne zwycięstwo okupione licznymi klęskami, obrzydliwym przerażeniem, obrzydliwym dosytem. Ale to było zwycięstwo!

Po powrocie z kraju kości słoniowej Marlow przechowuje papiery Kurtza, nie bardzo wiedząc, co z nimi zrobić. Matka zmarłego także już od jakiegoś czasu nie żyje. W końcu Marlow postanawia oddać je narzeczonej Kurtza.

Pełna godności i wiary w niemalże świętość narzeczonego kobieta ubrana na czarno robi na nim duże wrażenie. Gdy prosi, by wyjawił jej, jakie były ostatnie słowa ukochanego, po krótkim wahaniu decyduje się skłamać i mówi, że to było jej imię… Dzięki temu kobieta jest wzruszona i szczęśliwa. I w tym momencie kończy się opowieść Marlowa.

Przedstaw przebieg wydarzeń Jądra ciemności Conrada

Obraz Afryki

Afryka jest trzecim bohaterem opowiadania. Jest to też miejsce, gdzie ludzie muszą skonfrontować się z własnymi, wyznawanymi wcześniej zasadami. Marlow tak opisuje Afrykę: „bezludzie: ani jednego człowieka, ani jednej chaty”. Z pokładu widzi tylko podupadłe stacje handlowe. To miejsce, w którym natura jest tak nieprzenikniona, że zmusza do głębokiej refleksji nad sobą. Afryka to też przestrzeń śmierci: „przyczajona śmierć, ukryte zło, głęboka ciemność”. Jest to Afryka pozbawiająca godności ludzi mieszkających tam od stuleci. Przyjazd białych, wyzysk, głód, upokorzenia sprawiły, że ludzie mieszkający tam od setek lat zdają się nie być już istotami ludzkimi. Ale jednocześnie Afryka jawi się przed oczami podróżnych tysiącami barw, bogactwem roślinności, nieprzeniknioną naturą.

Jądro ciemności porusza bardzo ważny problem opozycji natury i cywilizacji. W noweli aż kipi od piękna i bogactwa przyrody afrykańskiej, wśród której ludzie żyli sobie spokojnie, respektując jej prawa, od wieków. Przyjechali jednak Europejczycy, którzy chcieli im „pomóc”, „ucywilizować” ich teoretycznie dla ich dobra. Tymczasem ci, którzy uważali się za lepszych, niosących oświatę i kulturę, okazali się brutalnymi mordercami i złodziejami, wykorzystującymi podle czarnych, traktując ich gorzej niż zwierzęta, pragnąc wyłącznie bogactwa. Zniszczyli bogactwo kultury dzikich, dając im w zamian jedynie cierpienie i męki.

 

Budowa utworu

Choć przeżycia Marlowa są podobne do przeżyć samego Conrada, nie powinno się utożsamiać jego głosu z głosem autora. Conrad podkreśla dystans, który dzieli go od współbohatera i narratora Jądra ciemności, głównie poprzez ironię. Oto dwa przykłady: Marlow twierdzi, że nie umie kłamać, ale oszukuje narzeczoną Kurtza. Mówi jej, że ostatnim słowem wypowiedzianym przez umierającego Kurtza było jej imię. Doskonale wie, że to właśnie chciała usłyszeć, podczas gdy tak naprawdę Kurtz zawołał „Zgroza!”.

Marlow mówi także, że podbój ziem nie jest wprawdzie „rzeczą piękną”, ale może go odkupić przyświecająca ludziom idea – w tym wypadku idea cywilizacji i postępu. Ale dalszy ciąg jego opowieści jest totalnym oskarżeniem tej idei.

W utworze mamy dwóch narratorów. Jednym z nich jest słuchacz Marlowa, marynarz. On prezentuje nam postać opowiadającego. Potem włącza się co jakiś czas, gdy Marlow robi sobie przerwy w opowiadaniu dla „nabrania oddechu” lub pogrąża się w swoich myślach. Drugi narrator to oczywiście Marlow, który wspomina swoje dawne przeżycia w gronie towarzyszy. Na początku dzieła znajdujemy się we współczesności, potem (opowieść Marlowa) cofamy się w czasie, następnie znów znajdujemy się we współczesności.

Struktura dzieła – zdaniem interpretatorów – narzuca interpretację symboliczną. Zwrócili oni uwagę na pewne zbieżności motywów między dziełem Conrada (podróż do wnętrza czarnej Afryki) a Eneidą Wergiliusza (przeprawa Eneasza przez Styks) i Boską komedią Dantego (zwiedzanie piekła).

Z symbolami mamy do czynienia choćby wtedy, gdy Bruksela zostaje ukazana jako „pobielany grób”, a kobiety spotkane przez Marlowa w biurze spółki jako Parki snujące nić ludzkiego życia. Jedna z nich tajemniczo i zarazem złowieszczo uśmiecha się do marynarza.

 

Problematyka

  • Jądro ciemności jest opowieścią o zniewolonej Afryce, bestialstwie człowieka, który za cenę własnych korzyści jest w stanie zrobić wszystko. Odkrywa prawdę o ludzkich instynktach i możliwościach czynienia zła. Autor przywołał w niej serię drastycznych scen nie po to, by odbiorcę zaszokować ogromem makabry, ale by zmusić do refleksji, odsłonić prawdę o historii europejskiego kolonializmu.
  • Książka Conrada to również genialne studium psychologiczne, próba zgłębienia fenomenu jednostki nieprzeciętnej i despotycznej, która potrafi zawładnąć umysłami innych i zmusić do bezwzględnej uległości. Portret psychologiczny Kurtza to ponury obraz człowieka we władzy szaleństwa. Autor próbuje przyjrzeć się zmianom, jakie zaszły w jego psychice, zrozumieć przyczyny narastającego obłędu.
  • To także pytanie o prawdę. Kurtz – tak różnie oceniany przez rozmaitych ludzi – jest przykładem tego, jak trudno dokonać obiektywnej, pewnej oceny. Jak silna bywa, gdy zastępuje prawdę.

 

Kompozycja

Kompozycja Jądra ciemności jest bardzo ciekawa i warto ją zapamiętać. To kompozycja ramowa.

  • Początek i koniec opowieści wydają się nie mieć właściwie związku z głównym opowiadaniem. Utwór zaczyna się od realistycznego opisu przymorza Tamizy. Na żaglowcu spotyka się grupa przyjaciół. Jeden z nich rozpoczyna opowieść, przedstawia bohaterów, wspomina wydarzenia przeszłości. W końcu oddaje głos towarzyszowi o nazwisku Marlow. To on opowiada zasadniczą historię – o swojej wyprawie do Konga i spotkaniu z Kurtzem. Opowiadanie kończy bezimienny narrator, który opisuje morze i nazywa szlak prowadzący do krańców ziemi: „drogą do jądra niezmierzonej ciemności”.
  • Kompozycja ramowa to dwustopniowy układ świata przedstawionego dzieła – fabuła, w obrębie której opowiadana jest jakaś inna fabuła. Zazwyczaj bohater pierwszej fabuły staje się narratorem drugiej. Fabuła pierwszego stopnia stanowi ramę kompozycyjną opowiadań znajdujących się w drugim stopniu. Jeśli mamy do czynienia z fabułą wielostopniową, nazywamy ją szkatułkową.

 

Narracja

Warto zwrócić uwagę na sposób prowadzenia narracji w utworze. Pierwszy narrator przedstawia narratora głównego – Marlowa i zakreśla sytuację narracyjną. Marlow z kolei snuje retrospektywną opowieść, naszpikowaną dygresjami, charakteryzującą się nielinearnym tokiem narracji. Marlow, jako narrator pierwszoosobowy, zwraca się czasem do słuchaczy, przerywa swą opowieść, pyta. Sam ma do opowiadanych przez siebie zdarzeń stosunek ambiwalentny. Podkreśla, że wszystko, co przeżył, było „dość ponure i żałosne i nie bardzo jasne”. Na narrację Marlowa składają się różne formy narracji: opowiadanie, opis, dialogi w formie mowy zależnej i niezależnej.

W Jądrze ciemności łączy się realizm z symbolizmem, styl poetycki z uogólnieniami i egzystencjalną refleksją, rzeczowość opisów z patosem monologów Marlowa, ironia z tragizmem. Narrator – Marlow, opowiadając, posługuje się wieloma symbolami, metaforycznymi skojarzeniami, emocjonalnymi i sensualnymi opisami. Ważna jest gra świateł, obrazująca zdarzenia, o których opowiada bohater.

 

Poszukiwanie prawdy o sobie

Jądro ciemności to opowiadanie o poszukiwaniu prawdy o sobie. Pokazuje, jak cienka jest granica między dobrem a złem i że w odpowiednio sprzyjających warunkach każdy człowiek może stać się zdolny do potwornych, niegodnych czynów.
Przeanalizuj postawę Kurtza, człowieka, który do Afryki wyjeżdżał jako ideał ludzki, poważany i ceniony przez wszystkich, kryształowy, zetknął się ze światem, którym dzięki swym umiejętnościom mógł zacząć rządzić. I stał się bestią. Przekroczył granice cywilizacyjne.

Jest to postawa, która może cechować bohaterów stojących wobec niesłychanie trudnych dylematów moralnych: życie własne albo zło (opowiadania Borowskiego, Inny świat Herlinga-Grudzińskiego).

Ważne: Jądro ciemności to opowieść o drzemiącym w ludziach potencjale zła. Opisywana w opowiadaniu Afryka przeraża okrucieństwem białych ludzi wykorzystujących, mordujących i okradających tubylców. Co więcej, Conrad na przykładzie Kurtza pokazuje, że zasady, którymi się kierujemy, nie wystarczają w życiu: Zasady nie wystarczą. To nabytki, stroje, ozdobne łachmany – łachmany, które opadną przy pierwszym porządnym wstrząsie.

 

Paraboliczna opowieść

  • Jądro ciemności to paraboliczna opowieść o podróży Marlowa w poszukiwaniu wartości, utwór o kryzysie cywilizacji o granicach dobra i zła, historia o usprawiedliwionym kłamstwie i zakłamanej prawdzie. Można też odczytywać to opowiadanie jako rzecz o bezdusznej ekspansji europejskich kolonizatorów w Afryce pod pretekstem szerzenia postępu. To także rzecz o utraconych złudzeniach tych, którzy wierzyli w duchową, moralną i ekonomiczną odpowiedzialność Europy za świat dzikich.
  • Jądro ciemności to opowieść o przekraczaniu granic, nie tylko tych geograficznych. Chodzi głównie o granice człowieczeństwa. Postawione w książce pytanie: „Czy można oddychać wonią zdechłego hipopotama, a jednak się nie zatruć?” staje się kluczowym problemem, o którym jest mowa w opowiadaniu. Z takim problemem zmierzył się Kurtz i przegrał. Stawić mu czoło musiał także Marlow – jemu się udało. Choć jego światopogląd został zachwiany, pozostał wiernym samemu sobie i wyznawanym wcześniej zasadom. Conrad szuka odpowiedzi na pytanie, czy źródłem zbrodni, okrucieństwa i szaleństwa są warunki zewnętrzne, czy też stałe i wieczne elementy ludzkiej natury, które zwykle ukryte są pod maską cywilizacji, ujawniają się w granicznych sytuacjach życiowych.

Zapamiętaj!
Parabola
to utwór, w którym opowiedziana historia nie jest ważna sama przez się, ale jako ilustracja pewnych ogólnych prawideł ludzkiego losu. Żeby zrozumieć opowieść paraboliczną, należy przejść od dosłownego znaczenia jej fabuły do ukrytego sensu alegorycznego lub moralnego.
Zwróć uwagę na inne słynne dzieła będące opowieściami parabolicznymi. Do najbardziej znanych należą: Proces Franza Kafki, Dżuma Alberta Camusa, Stary człowiek i morze Ernesta Hemingwaya.

 

Konteksty

  • Dzika kaczka Henryka Ibsena – ważną rolę w obu dziełach odgrywa prawda. Zastanów się, dlaczego Marlow nie wyjawił narzeczonej Kurtza prawdy o ostatnich chwilach jej ukochanego.
  • Cesarz Ryszarda Kapuścińskiego – studium władzy absolutnej.
  • Lord Jim Josepha Conrada – i Kurtz, i tytułowy bohater powieści zostają postawieni w ekstremalnej sytuacji, muszą dokonać trudnych wyborów.
  • Zdobywanie i sprawowanie władzy może zmieniać ludzi, czynić z nich potwory; tę tezę mogą ilustrować np. Makbet Williama Szekspira i Balladyna Juliusza Słowackiego.
  • Przeżycia graniczne odgrywają ważną rolę np. w opowiadaniach obozowych Tadeusza Borowskiego i w Innym świecie Gustawa Herlinga-Grudzińskiego.
  • Inne dzieła o parabolicznym charakterze: Dżuma Alberta Camusa, Proces Franza Kafki.

 

Jądro ciemności jako dzieło o:

  • opozycji natury i cywilizacji;
  • wyborze drogi życiowej, poszukiwaniu prawdy o sobie samym, prawdy o człowieku;
  • honorze;
  • krzywdzie i poniżeniu;•
  • granicach dobra i zła;
  • przekraczaniu granic człowieczeństwa;
  • fascynacji obcością, obcą kulturą;
  • władzy, upojeniu nią – co może prowadzić do klęski moralnej;
  • drzemiącym w ludziach potencjale zła;
  • prawdzie i kłamstwie.

Tematy, z którymi można powiązać Jądro ciemności:

  • apokalipsa,
  • piekło,
  • podróż/ wędrówka,
  • przemiana,
  • natura/ cywilizacja,
  • władza,
  • zło.

Ta lektura jest ważna bo:

  • Jest głosem przeciwko podbojom kolonialnym, zniewoleniu, haniebnym praktykom imperialnym Europejczyków w Afryce.
  • Odkrywa wstrząsającą prawdę o ludzkich instynktach i możliwościach czynienia zła.
  • Stanowi genialne studium psychologiczne ukazujące fenomen nieprzeciętnej jednostki.
  • Uświadamia, jak bardzo złożona i niejednoznaczna w ocenie bywa prawda o człowieku.

 

Twórczość Josepha Conrada

jest bardzo interesująca i oryginalna. Wyrasta na dwóch podłożach – osobistych przeżyć (morze, zmaganie się człowieka z żywiołem i z losem) oraz romantycznych ideałów. Conrad w całej swej twórczości w sposób niezwykle ciekawy i nieporównywalny z innymi twórcami zastanawia się nad kondycją ludzką, okrucieństwem świata, rolą honoru i odpowiedzialności człowieka.

Najważniejszą cechą twórczości Conrada jest wizja świata jako miejsca pozbawionego ładu, nieprzewidywalnego. Los człowieka w tym świecie jest naznaczony samotnością i tajemniczością. To zazwyczaj los tragiczny.

Morze często pojawia się w utworach Conrada, ale nie jako „bohater”. Jest tłem dla pokazania zmagań bohaterów z samym sobą. Morskie tło – życie marynarzy jest trudne i pełne wyrzeczeń – pozwalało mu stawiać bohaterów w trudnych sytuacjach wymagających silnej woli, walki z żywiołem i z samym sobą.

Często były to sytuacje praktycznie bez wyjścia, kryzysowe, o bardzo poważnych konsekwencjach, sytuacje „ostateczne” – inaczej sytuacje conradowskie.

Conrad – marynista

Większość z nas (jeśli nie wszyscy!) uważa Conrada za pisarza marinistycznego. W rzeczywistości jednak utwory związane z tematyką morską nie stanowią nawet połowy jego dzieł… Ukończył bowiem 44 utwory, a tylko 11 z nich dotyczy morza „w całości”, a 7 częściowo. Pisarza denerwowali krytycy uważający go za marynistę.

Morze często pojawia się w utworach Conrada, ale nie jako „bohater”. Jest tłem dla pokazania zmagań bohaterów z samym sobą. Morskie tło – życie marynarzy jest trudne i pełne wyrzeczeń – pozwalało mu stawiać bohaterów w trudnych sytuacjach wymagających silnej woli, walki z żywiołem i z samym sobą.

Często były to sytuacje praktycznie bez wyjścia, kryzysowe, o bardzo poważnych konsekwencjach, sytuacje „ostateczne” – są to sytuacje conradowskie.

Psychologia

Josepha Conrada nie powinno określać się jako psychologisty. Zauważ, że jego bohaterowie to pewne typy ludzi, a nie wielkie indywidualności. Działają w typowych dla Conrada sytuacjach „ostatecznych” i w symbolicznym streszczeniu ukazują rodzaje wyborów, przed którymi może stanąć człowiek (np. honor czy szczęście). Nie są dla niego ważne jednostkowe motywacje, ale moralne okoliczności i konsekwencje podjęcia takiej, a nie innej decyzji.

Powieść psychologiczna podkreśla indywidualizm bohatera, kładzie nacisk na to, czym się różni od innych ludzi. U Conrada jest inaczej – uwydatnione zostaje to, co łączy i wiąże bohatera z innymi ludźmi. To swego rodzaju paradoks – gdyż bohaterowie Conradowskich utworów to ludzie samotni, mający gorzką świadomość swojej sytuacji.

Moralista

W Oczach Zachodu Joseph Conrad napisał, że Przedmiotem każdej opowieści powinno być jakieś odkrycie moralne.

Sam Conrad odżegnywał się od miana moralisty, którym bywał określany. Wbrew jego woli tak właśnie został zaklasyfikowany – zawdzięcza to nowatorstwu sztuki narracyjnej oraz wnikliwości rozważań etycznych. Uważał, że prawdy o moralności czy niemoralności czynów nie można szukać na drodze introspekcji – trzeba ją śledzić oczyma innych (i stąd właśnie w jego utworach rozmaitość perspektyw narracyjnych). Stały element w jego utworach to konfrontacja wyobrażeń bohatera o sobie samym i sądów innych ludzi na jego temat.

Unikał podawania czytelnikom gotowych rozwiązań etycznych – preferował „moralne odkrycia”, a nie gotowe tezy. Ukazywał ideały w tragicznych splotach wypadków, pułapek i niebezpieczeństw. Nie ukrywał, że dążenie do pewnych ideałów niesie ze sobą ryzyko wypaczeń i klęsk, a nawet prowadzi do tragicznych skutków (tak było z tytułowym bohaterem powieści Lord Jim i z Kurtzem, bohaterem Jądra ciemności). Nie oznacza to jednak kompromitacji tych ideałów. Hołdowanie wysokim ideałom nie było dla niego jednoznaczne z powodzeniem życiowym.

Zaskakujący może wydawać się fakt, że Conrad był sceptykiem, który w gruncie rzeczy… nie wierzył w człowieka. To ludzie ustalają, co jest dobre, a co złe – lecz są z natury słabi i tchórzliwi. Moralna obojętność wszechświata sprawia, że wszystkie nasze ideały są niczym innym, jak robieniem dobrej miny do złej gry.
Bardzo ważne pojęcie związane z osobą tego pisarza to etyka conradowska

w hierarchii wartości Conrada najważniejszy jest honor, zaraz po nim zaś: wierność, lojalność, odwaga cywilna, przyjaźń, wytrwałość.

Narracja w utworach Josepha Conrada

Joseph Conrad stworzył własny, charakterystyczny typ narracji z motywem podstawionego narratora, który często jest także współbohaterem. Inna ważna cecha jego trybu opowiadania to liczne inwersje czasowe.

Bardzo ważne pojęcie

związane z osobą tego pisarza to etyka conradowska – w hierarchii wartości Conrada najważniejszy jest honor, zaraz po nim zaś: wierność, lojalność, odwaga cywilna, przyjaźń, wytrwałość.

Moralista

W Oczach Zachodu Joseph Conrad napisał, że Przedmiotem każdej opowieści powinno być jakieś odkrycie moralne.

Sam Conrad odżegnywał się od miana moralisty, którym bywał określany. Wbrew jego woli tak właśnie został zaklasyfikowany – zawdzięcza to nowatorstwu sztuki narracyjnej oraz wnikliwości rozważań etycznych. Uważał, że prawdy o moralności czy niemoralności czynów nie można szukać na drodze introspekcji – trzeba ją śledzić oczyma innych (i stąd właśnie w jego utworach rozmaitość perspektyw narracyjnych). Stały element w jego utworach to konfrontacja wyobrażeń bohatera o sobie samym i sądów innych ludzi na jego temat.

Unikał podawania czytelnikom gotowych rozwiązań etycznych – preferował „moralne odkrycia”, a nie gotowe tezy. Ukazywał ideały w tragicznych splotach wypadków, pułapek i niebezpieczeństw. Nie ukrywał, że dążenie do pewnych ideałów niesie ze sobą ryzyko wypaczeń i klęsk, a nawet prowadzi do tragicznych skutków (tak było z tytułowym bohaterem powieści Lord Jim i z Kurtzem, bohaterem Jądra ciemności). Nie oznacza to jednak kompromitacji tych ideałów. Hołdowanie wysokim ideałom nie było dla niego jednoznaczne z powodzeniem życiowym.

Zaskakujący może wydawać się fakt, że Conrad był sceptykiem, który w gruncie rzeczy… nie wierzył w człowieka. To ludzie ustalają, co jest dobre, a co złe – lecz są z natury słabi i tchórzliwi. Moralna obojętność wszechświata sprawia, że wszystkie nasze ideały są niczym innym, jak robieniem dobrej miny do złej gry.

Tradycje literackie

Joseph Conrad niewiele zawdzięcza tradycjom literatury angielskiej. Na jego twórczość wpłynęły przede wszystkim polska literatura romantyczna i francuski realizm.

Zafascynowanie dziełami Juliusza Słowackiego, Adama Mickiewicza i innych romantyków jest trudno uchwytne – brak bowiem u Conrada bezpośrednich zapożyczeń. Romantykom zawdzięcza jednak opisywanie przyrody jako współgrającej z nastrojami ludzi, podniosłą retorykę rozważań filozoficznych, politycznych i moralnych oraz wiele problemów moralnych. Powiedział nawet w jednym z wywiadów: „Polskość (…) wziąłem do dzieł swoich przez Mickiewicza i Słowackiego”.

Natomiast wpływ francuskich realistów dotyczył warsztatu pisarskiego – wzorem właściwej realistom sumienności wobec opisywanego świata i odpowiedzialności za słowo był dla niego Gustav Flaubert. Niemniej ważny był jednak dla Conrada Guy de Maupassant. Wpływy obu tych pisarzy są widoczne zwłaszcza we wczesnych utworach, takich jak Szaleństwo Almayera i Wyrzutek.

Problemy z tytułem

Słowa „ciemność”, „mrok” i pokrewne wielokrotnie pojawiają się w tekście; po raz pierwszy już w drugim akapicie dzieła:
Powietrze było ciemne nad Gravesend, a jeszcze dalej w głąb zdawało się zgęszczać w ponury mrok, skupiony w posępnym bezruchu nad najbardziej rozległym i najpotężniejszym miastem świata.

Motyw ciemności jest rozwijany stopniowo, począwszy od zmierzchu, który zapada na początku opowiadania i zostaje przywołany w ostatnim jego zdaniu, jest symbolem naczelnym. Niedookreślenie tego symbolu i liczne możliwości jego interpretacji do tej pory sprawiają kłopot badaczom twórczości Conrada. Najprostsza i z pewnością częściowo trafna możliwość to identyfikowanie ciemnoś­ci ze złem (ujętym w religijnych kategoriach) albo z brakiem, próżnią, pustką.

Ciemnością, zagadką i mroczną tajemnicą może być też umysł człowieka – zwłaszcza gdy moralne rygory, na straży których stoi przyzwyczajenie, rozluźniają się, gdy tylko człowiek znajdzie się w nowym, obcym, pełnym zasadzek, ale i pokus otoczeniu. Mroczna może być także ludzka psychika – nieznana i niebezpieczna.

 

Facebook aleklasa 2

Zobacz:

https://aleklasa.pl/matura/arcydziela-do-matury/joseph-conrad-jadro-ciemnosci

Kurtz – bohater Jądra ciemności

Charakterystyka Kurtza bohatera Jądra ciemności Conrada

Kurtz – bohater Jądra ciemności

 

Lord Jim Josepha Conrada

Joseph Conrad – Tajfun

Dlaczego Josepha Conrada nazywa się wielkim moralistą literatury światowej?

Jądro ciemności – praca domowa