Jeśli opisujemy ,,obyczaj w literaturze”

Pareneza biesiadna

Łańcuch utworów może być długi, a niewątpliwie ogniwem pierwszym może być pareneza biesiadna i wiersz ,O zachowaniu się przy stole Słoty. Pareneza biesiadna – to przecież gruby nurt literatury średniowiecznej nie tylko w Polsce, ale i w Europie. Jest częścią obyczaju rycerskiego – bo to przecież rycerzy i damy pouczano, jak ucztować, a nie lichych kmieci. Czasy to tak odległe, że można napisać o nich z nutą humoru – bardzo zmieniły się ludzkie obyczaje przez stulecia i uczty już nie te same. Eleganckie biesiadowanie rycerstwa wymagało modlitwy przed posiłkiem, zajęcia odpowiedniego miejsca za stołem (słusznie kojarzymy Pana Tadeusza – ta hierarchia przetrwała), a także mycia rąk. Dziś jeszcze niektórzy i modlą się, i zostawiają honorowe miejsce przy stole gościowi, a mycie rąk zdaje się być potrzebne.

Gdy czytamy, że należało odzywać się taktownie – nigdy przed starszymi, jeść powoli i bez nadmiaru, damom przysługiwała ,,obsługa” i zabawianie ze strony sąsiada – a stół uginał się od mięsiw, trunków i deserów – myślimy, gdzie czasy owe i kulturalni przodkowie! Ale gdy słyszymy zakazy: nie wycierać nosa w serwetę, nie rzucać kości pod stół, nadgryzionego chleba we wspólnej misie nie maczać, w nosie, oczach ani uszach nie dłubać i na stół nie spluwać – o, możemy czuć się daleko bardziej cywilizowani i kulturalni.

Pareneza biesiadna obowiązuje do dziś! I przez stulecia obowiązywała, choć oczywiście inaczej to nazywano. Savoir-vivre, zasady dobrych obyczajów – mnóstwo poradników można znaleźć i w prasie, i w księgarniach. Wiele rzeczy zanikło: do niedawna osobnik płci męskiej siedzący przy kobiecie (stojącej) uznany zostałby za wzór chama, nie mówiąc o tym, który odpycha niewiastę od drzwi, depcze jej pantofelki, by wejść pierwszy. Mogło być nieco kłopotliwe, gdy przy stole (to już wiek XX) wstawali wszyscy mężczyźni, jeśli tylko kobieta została na chwilę – ale miłe. Dodajmy, że ta kobieta nie obgryzała paznokci i nie używała słów wulgarnych… I że o obyczajach przy stole można snuć długie opowieści, że wiele z dawnych konwencji przeminęło, ale jedną znamy i uwielbiamy – tę mianowicie, której wymaga stół wigilijny. U cioci na imieninach nie ma już tej atmosfery, a na relaks wyskakuje się na dwa chrupkie ciasteczka, polane czekoladą… O tempora, o mores! A może właśnie dobrze?

 

Obyczaj staropolski

Nie rycerz, a szlachcic niech zagości w naszej wyobraźni. Znamy go doskonale – brzuchacza (albo chudeusza) w kontuszu, pasie słuckim, szablą, kuflem, sumiastym wąsiskiem i na własnej zagrodzie.

  • To zapobiegliwy Rej – gospodarz – człowiek poczciwy. Dzięki niemu wiemy, jak spokojne, sielskie życie ziemianina winno przebiegać.
  • To także Pasek – awanturnik i pieniacz, wojak i gospodarz – sarmata siedemnastowieczny. Dzięki niemu wiemy być może, jak ów żywot przebiegać nie powinien… przynajmniej w niektórych sprawach.
  • To, dalej: Sędzia i Jacek Soplica, i Horeszkowie z Pana Tadeusza, to postacie z komedii Fredry, to Zagłoba i polscy ,,muszkieterowie” z Trylogii itd., itd. Ich życie rozgrywało się na dwóch płaszczyznach: albo wojaczki, albo ziemskiego gospodarowania. Tu panował obyczaj szlachecki, tradycja krzepła z latami i stawała się bardzo silną oznaką polskości – czego dowodem i literackim wzorcem pozostanie na zawsze Pan Tadeusz.

Uwaga!
Zestaw powyższych lektur pokrywa się z doborem potrzebnym do tematów takich jak:

  • Obrazy szlachty polskiej w literaturze.
  • Motyw dworku polskiego w prozie i dramacie.
  • Dyskusja o sarmatyzmie polskim.
  • Oddany z sentymentem, poddany krytyce lub deformacji – obraz Polski szlacheckiej zachwyca barwą, różnorodnością obyczaju, budzi szacunek przywiązaniem do tradycji.

Staropolska obyczajowość w Panu Tadeuszu

Co uderza, gdy obserwujemy stare dzieje?

Prawo gościnności

Ujawnione i w Panu Tadeuszu, i w Nad Niemnem. Goście przyjmowani byli z otwartymi ramionami, a ,,rezydenci” – czyli dalecy krewni, a nawet i obcy, którzy nie mieli się gdzie podziać – pozostawali w gościnnym dworku po kres swoich dni. Spotykano się także przy okazji polowań, świąt, po mszy, po sąsiedzku – i oczywiście przy trunku, pełnym stole: gadano, gadano, gadano. Do obowiązków gospodarza należało witać gości w progu domu, uroczyście wprowadzić do bawialni – pan domu mężczyznę, a żona – kobietę. Należało witać go komplementami – układano specjalne przemowy. Aby gościa nie wypuścić, wymyślano rozmaite sposoby: albo tak długo powtarzano ,,strzemiennego”, że nie był w stanie wyruszyć, albo upijano woźnicę, albo zgoła zdejmowano koła z wozu i chowano tak, że gość ich nie znalazł. Czasem uziemiony szczęściarz podawał swego gospodarza do sądu – tak mu ta gościnność dogryzła. Hucznie obchodzono imieniny! Traktowano je bowiem również jako hołd złożony świętemu patronowi, zewsząd na dwór zjeżdżali się goście i przywozili dary (co nam pozostało do dziś, podczas gdy większość narodów świętuje urodziny). Tyle że wówczas darowywano konie i psy myśliwskie, broń, a nawet klejnoty… Młodzi skromniej – kawaler pannie kwiaty, a ona mu chusteczkę haftowaną.

Uczty

To w wieku siedemnastym nieopanowane spożycie alkoholu stało się modą i regułą obowiązującą na ucztach. Piciu towarzyszyły toasty, a rytuał tłuczenia kielichów po uprzednim opróżnieniu bardzo lubiano. Tłuczono taki kielich dlatego, by nikt już nie tknął naczynia, którym wypito zdrowie zacnej osoby, albo gdy otrzymano go od ważnej osobistości. Byli tacy, którzy rozbijali owo naczynie o własną głowę. Stoły były suto zastawiane, apetyt bowiem sarmatom także sprzyjał, strojono je także serwetami i zastawami. Pamiętamy opis serwisu z Pana Tadeusza… Otóż nie od razu uznano u nas porcelanę. Używano naczyń cynowych, srebrnych – potem dopiero fajansu. Pamiętamy hierarchię sadzania gości za stół – według godności, urzędu, wieku, co czasem budziło dyskusje, a potrawy stygły. Nie tylko zresztą poczucie godności, ale i apetyt mogły doznać uszczerbku – do gości ,,gorszych miejsc” dochodziły czasem zaledwie resztki.

Polowanie

Doskonały opis znajdujemy w Panu Tadeuszu. Wspomina też o polowanku Rej w Żywocie człowieka poczciwego: ,,ano myśliwiec wrzeszczy, trąbi (…). Wypadnie zajączek – aż go nie rozkosz poszczwać, za nim sobie pobiegać, a jeszcze lepsza do łęku go przywiązać i do domu przywieść…” Bohaterowie Mickiewicza mają większe ambicje: polują na niedźwiedzia. Polowano też na sarny, lisy, ptactwo – zwierzyny było w bród, a zresztą uznawano gonitwę za szarakiem za niegodną szlachcica, co zaznacza też Wojski. Kłótnia Asesora i Rejenta o ukochane psy obrazuje miłość szlachty do psów myśliwskich, dla których budowano psiarnie, szczególnie powodzenie miały ogary i charty.

Zaręczyny i śluby

W Panu Tadeuszu Zosia i Tadeusz, Klara z Albinem, Aniela z Guciem u Fredry, Walery i Teresa u Niemcewicza – itd., itd. Losy par literackich kończą się szczęśliwie, zawsze jednakże konieczna była do tego finału zgoda rodziców. Rzadko udzielano jej tak, jakby chciała literatura – dwojgu kochającym się ludziom. Baczono na majątek i koligacje, a wówczas nawet wiek nie odgrywał roli – bywały mężatki dziewięcio- i czternastoletnie. Właściwie to rodzice obojga narzeczonych dogadywali się między sobą – dzieci musiały wypełnić ich wolę.

Zajazdy

Ostatni zajazd na Litwie, jak wiemy odbył się w roku 1812, i opisał go dokładnie Mickiewicz w Panu Tadeuszu – z łezką sentymentu, z dawką humoru. Zajazdy nie były bynajmniej fikcją literacką. Szlachta była krewka i dumna, byle co mogło stać się obrazą honoru, która pociągała za sobą pojedynek, albo najazd sąsiedzki. ,,Najeźdca” czasem uprzedzał nawet pisemnie swojego wroga. Po czym dwór zagrożony zamieniał się w warownię, a sąsiad organizował napad zbrojny – brał sąsiedzką rodzinę w niewolę, czasem zabierał łupy, ustalano warunki pokoju. Rzecz była poważna, były to bowiem swoiste wojny domowe… ,,Zdarzało się, że namiętności nie zatrzymały się u progu kościoła. Tak np. w r. 1624, w trzeci dzień Bożego Narodzenia bracia Fredrowie zamordowali Jana Orzechowskiego, modlącego się w kościele w Nowym Mieście (…) wpadli oni z czeladzią uzbrojoną do kościoła, rzucili się z szablami ku klęczącemu, a czeladź dała ognia” – pisze Jan Bystroń w „Dziejach obyczajów w dawnej Polsce”. Nie zawsze jednak zajazdy kończyły się tak tragicznie – często zgoda przemieniała się we wspólną pijatykę zwaśnionych.

Strój szlachecki na podstawie Pana Tadeusza Adama Mickiewicza

Obrzędy i święta w naszej literaturze

Znalazły swoje miejsce i w poezji, i w dramacie. Poeci i pisarze pragnęli je zarejestrować, utrwalić jako obraz pięknej tradycji, traktowali je także jako przyczynek do refleksji o człowieku, o życiu wiejskim czy o moralności. I tak:

Sobótki

Ten zwyczaj utrwalił Jan Kochanowski w Pieśni świętojańskiej o Sobótce. Dwanaście panien śpiewa tam swoje pieśni, opiewają uroki wsi, sławią bliskość natury – słowem mamy do czynienia z sielanką. Sobótki – dziś prawie zanikłe, były dawniej bardzo popularne. W wigilię świętego Jana palono ogniska – na cześć świętego. Niemniej święto ma rodowód pogański (na cześć słońca i miłości) – i dlatego co surowsi mocno je krytykowali, a młodzi – bawili się wesoło całą noc:

Jan Święty Chrzciciel przyszedł. Więc palą sobótki,
A wkoło niej, śpiewając, skaczą wiejskie młódki.

pisze Jan Gawiński, wołając o uszanowanie starych obyczajów. Niemniej wydawano nawet zakazy (zarazem przeciwpożarowe), a na przykład Rej pisał o sobótkach pogardliwie, że ,,czary, błędy na ten czas się dzieją”.

Dziady i obyczaj litewski

Część II Dziadów Adama Mickiewicza oddaje w pełni stary obrzęd dziadów. Przywoływanie dusz zmarłych, by pomóc odnaleźć im drogę do nieba, dary przynoszone na cmentarz, posiadają rodowód pogański, ale połączono je z chrześcijańską uroczystością Wszystkich Świętych. Pozostało zapalanie ogni na grobach zmarłych – zanikł element uczty i darów, oraz to, że obrzęd dziadów odprawiano dwa razy do roku: na wiosnę i jesienią. Był to obyczaj rozpowszechniony na Litwie i Białorusi. Zwraca to uwagę na fakt, że obyczaj litewski odegrał w naszej literaturze niebagatelną rolę.

O twórczości Mickiewicza mówić nie trzeba – i Dziady, i ballady, i Pan Tadeusz pełne są litewskich tradycji. Warto może natomiast przytoczyć Dolinę Issy Czesława Miłosza – wieszcza współczesnego. Tam Litwa z początków naszego stulecia (po I wojnie światowej) jawi się jako świat starych tradycji, może nawet zabobonów, kraina tajemnicza, dzika i piękna – oglądana oczami dziecka. Z jednej strony tradycje ziemiańskie, z drugiej folklor, obrzęd wiejski budują tę jedną z tzw. ,,małych ojczyzn” naszej literatury.

Boże Narodzenie i św. Mikołaj

Obyczaj staropolski uznawał 6 grudnia, czyli Mikołajki za święto pasterskie – pasterze pościli w przeddzień, a w samo święto zanosili ofiary do kościoła, by wybłagać u patrona ochronę swoich trzód. Natomiast zwyczaj, który znamy – mikołajkowych podarków jest zwyczajem, który przeszedł do nas z Niemiec aż w XIX wieku. Podobnie było z choinką. Wigilia staropolska znała wszelkie obyczaje, które do dziś kultywujemy – ale bez choinki. Boże Narodzenie pojawia się w literaturze polskiej co raz. Świętowane na wsi znajdujemy w Chłopach Reymonta. Pastorałki Tytusa Czyżewskiego to próbka folkloru bożonarodzeniowego w poezji. Pastorałki Leona Schillera – to teatralna realizacja tradycji. Święta te, cofając co rok ludzi do radosnego dnia narodzin Dzieciątka, są symbolem zgody i wzajemnego przebaczenia. Natomiast dodatkową rolę i wagę zyskują w chwilach grozy, w czasach wojny, okupacji, w obozie koncentracyjnym czy łagrze.

Literatura wojenna rejestruje obrazy wigilii czasów niewoli:

  • Tadeusz Gajcy – Noc wigilijna
  • Krzysztof Kamil Baczyński – Pieśń wigilijna (dedykowana matce)
  • Tadeusz Borowski – Kolęda obozowa

Nie jest to poezja radosna. Odnotowany w niej czas świąt posiada wprawdzie swoją niezwykłą atmosferę, przeniknięty jest jednak wojną; śmiercią i cierpieniem. Choinka przybiera kształt szubienicy, w ogniach – ciemnieje ojczyzna, ,,golgoty gwiazd – objawień”, ,,mamy serca pełne smutku, rozpaczy i bólu” – piszą poeci. Opisuje także wigilię w łagrze Gustaw Herling-Grudziński w Innym świecie. Oczywiście odbywa się w wielkiej tajemnicy, wśród łez, czasem chleb zastępuje opłatek, a czasem wystarczyć muszą życzenia wolności.

Moc tradycji staje się w warunkach niewoli niezwykle ważna: ocala pamięć o wolności i poczucie własnego człowieczeństwa.

Wesela

Wesela odegrały w polskiej literaturze ważną rolę! Pewnie dlatego, że świetny to pretekst do tego, by poruszyć bardzo ważne kwestie, a przy okazji ukazać obyczaj, barwę folkloru, ludzi w wirze zabawy. Wesele w tytule nosi jeden z naszych największych dramatów narodowych.

  • Stanisław Wyspiański wykorzystał weselisko inteligenta z chłopką (Wesele), by poddać ocenie naród, zrewidować prawdy o możliwościach zrywu narodowego.
  • Władysław Reymont – łącząc starego Borynę z młodą, kwitnącą Jagną zaprezentował obyczaj wiejski w detalach: tańce i stroje, oczepiny i przyśpiewki można znaleźć w Chłopach.
  • Po wojnie podjęli ten motyw Maria Dąbrowska i Sławomir Mrożek, w sposób zupełnie odmienny. Na wsi wesele Dąbrowskiej ukazuje wieś nową, powojenną, Wesele w Atomicach Mrożka – fantastyczną, wioskę przyszłości… Wprawdzie bardzo wiele się w realiach tych przestrzeni zmieniło, ale pewne mechanizmy wciąż pozostają te same.
  • Wcześniej jeszcze, w Panu Tadeuszu sięga Mickiewicz po obyczaj zrękowin, by ukazać optymizm i wolę walki o wolność doby napoleońskiej. ,,Poloneza czas zacząć” – sławny cytat utrwalił się w naszej świadomości narodowej jako radosny finał epopei. Bo i było weselisko świętem radosnym w Polsce szlacheckiej; ceremoniałem bogatym w obrzędy, które miały zagwarantować młodej parze bogactwo, potomstwo, szczęście itd.

Wesele musiało być huczne, a odbywało się jesienią lub w karnawale. Im więcej gości – tym większe szczęście młodych, których zresztą mało pytano o zdanie. Już wówczas słano swaty do rodziców dziewczyny. Jeśli odmawiali ręki córki – to symbolicznie. Na przykład Jacek Soplica w Panu Tadeuszu otrzymał czarną polewkę. Można było też wręczyć wieniec grochowy albo poczęstować kawonem (stąd ,,dostać arbuza”). A jeśli odpowiedź brzmiała ,,tak”… rozsyłano zaproszenia, objeżdżano dwory, zapraszano osoby dostojne – a wesele trwało wiele dni. Panna odbywała swój ,,dziewiczy wieczór”, ubierano ją do ślubu, a gdy wyjeżdżano do kościoła – panna powozem, we łzach, a obok konno – kawaler. Po ślubie ucztowano i tańczono. Noc poślubna wcale nie miała tej wymowy co dziś – kościół bowiem nakazywał zachowanie czystości w tę noc. Oczepiny – czyli przyjęcie panny do grona mężatek odbywały się przy przyśpiewkach, kiedy obcinano jej włosy, a nakładano czepiec. Po przenosinach do męża przyjmowano młodą parę chlebem i solą – co także dziś znamy. Jak widać wiele obrzędów powyższych w takiej czy innej formie przetrwało do dziś – co jako bywalcy wesel z pewnością możecie zbadać.

Również z czasów staropolskich pochodzi powiedzonko ,,siać rutkę” – o starych pannach. Wzięło się stąd, że panny na wydaniu hodowały kwiaty w oknach i ogródkach – m.in. rutę na wieńce. Te które wychodziły za mąż – kończyły z ogrodnictwem, te, które wciąż wyglądały narzeczonego siały tę rutkę i siały… Powiedzonko zostało, ale zwyczaj nie przetrwał, a i status starej panny dziś już nie ten sam.

Prace pisemne o obyczajach i tradycji

,,Nieraz Obyczaj stary zawadziłem” – przyznaje się Norwid i choć trochę szydzi z ,,zaklętych formuł” – obdarza obyczaj wielką literą, jako coś wielkiego, coś niezwykłego w dziejach ludzi. Bo i jest to rzecz ważna. Obyczaj zespala ludzi silną więzią, tradycja to jeden z elementów definiujących naród. To wielki temat i ozdoba literatury.

Tematy prac

  • 1. ,,Pan Tadeusz” A. Mickiewicza i ,,Chłopi” Reymonta a ,,Ferdydurke” W. Gombrowicza – czyli o roli kultury w życiu człowieka polemicznie. Do głosu pisarzy dołącz także swój głos na ten temat.
  • 2. Świat dworski i świat ziemski w poezji renesansu polskiego.
  • 3. Kultura ludzka, pamięć narodowa zasadza się na tradycji. Odwołując się do utworów literackich i dzieł sztuki, udowodnij słuszność tej tezy.
  • 4. ,,Skąd przyjdzie odrodzenie do nas, którzyśmy skazali i spustoszyli cały glob ziemski? Tylko z przeszłości, jeżeli ją kochamy” (S. Weil)
    Rozważ rolę tradycji w kształtowaniu postawy ludzi współczesnych na podstawie wybranych utworów literackich z różnych epok.
  • 5. Obraz przemijającego świata w utworach epickich romantyzmu, pozytywizmu i Młodej Polski.
  • 6. Józef Czechowicz sformułował myśl, że dzieło sztuki to mikrokosmos odbijający epokę. Rozważ tę opinię, odwołując się do wybranych przez siebie przykładów z literatury i innych dziedzin sztuki.
  • 7. Zmierzamy do wspólnej Europy. Co kultura polska (np. film, literatura) może proponować mieszkańcom Starego Kontynentu?

 

Kultura – tradycja – obyczaje

Pierwszy z tematów – interesujący, choć nie łatwy zestawia trzy reprezentatywne dzieła naszej literatury. W każdym z nich tradycja odgrywa bardzo ważną rolę – w każdym nieco inaczej jest przedstawiona.

Obyczaj szlachecki u Mickiewicza, wiejski u Reymonta stanowią trwałą wartość i tak są postrzegane – z szacunkiem, może wręcz z zachwytem. U Gombrowicza poddane zostały parodystycznej deformacji, która nasuwa pytanie, czy aby nasza tradycja i obyczaj narodowy nie są czasem… starą, skostniałą i zużytą formą. Można porównywać, zastanawiać się, oceniać… Ważne jest to, że należy się również osobiście wypowiedzieć na temat roli kultury w życiu człowieka.

Niezmiennie interesująca może być refleksja, jak to wygląda dziś – w polskim społeczeństwie, wśród młodzieży, na wsi i w mieście? Jak kształtuje się nasza obyczajowość, jak pielęgnujemy naszą kulturę i tradycję? Czy tylko podczas Świąt Bożego Narodzenia i Wielkanocy? Czy powstały obyczaje nowe? Być może dla takich rozważań należy jasno postawić kwestię terminologii. Używamy sobie wymiennie: obyczaj – tradycja – kultura, a wiadomo, że to samo to to nie jest, choć coś te pojęcia łączy.

Słownik języka polskiego

  • Obyczaj – powszechnie przyjęty, umowny, najczęściej utwierdzony tradycją sposób postępowania w danych okolicznościach, właściwy dla danej grupy ludzi, terenu, czasu. Na przykład: ludowe, słowiańskie, wiejskie, wschodnie. Ale, dodajmy, słowem: obyczaje możemy też określić zachowanie się danego człowieka – sposób bycia, postępowania.
  • Kultura – całokształt materialnego i duchowego dorobku ludzkości gromadzony, utrwalany, wzbogacany w trakcie jej dziejów. Np. antyczna, grecka, kultura danego narodu. Może być także w odniesieniu do jednostki: kulturalny – tzn. postępujący zgodnie z normami przyjętymi w danej kulturze za pozytywne, dobrze wychowany, obyty.
  • Tradycja – obyczaje, poglądy, zasady postępowania przekazywane z pokolenia na pokolenie. Może być rodzinna, ale też może być polska, narodowa, tradycja danego regionu. Tradycyjnie – to znaczy w zgodzie z tradycją, tradycyjny jest np. odwieczny zwyczaj dzielenia się opłatkiem w wigilię. Tradycji ,,nowej” stworzyć nie można – musi zostać usankcjonowana przez kilka kolejnych pokoleń.

Zwróć uwagę na temat trzeci. Trzeba udowodnić, jak ważna jest tradycja, jak buduje pamięć narodu, a nawet ogólnie – ludzką kulturę. Do tego tematu potrzebne będą wszystkie te utwory, gdzie u podstaw wartości leży tradycja – tak jak w Panu Tadeuszu, gdzie tradycja szlachecka jest ostoją polskości, gwarancją przetrwania kraju w niewoli.

Temat następny – z cytatem Simone Weil jeszcze większą moc przypisuje tradycji – już nie u podstaw spraw narodu, a ludzkiej moralności kładzie skarby przeszłości. I to można pięknie udowodnić sięgając choćby po ideały rycerskie, tradycję wiejską, obrzęd dziadów – moralność ludową czy choćby dyskusyjną tezę Gombrowicza.

Powyższe tematy najtrafniej formułują myśli o obyczaju i tradycji – ten motyw jest podmiotem tematu, ma być istotą pracy. Te tematy, które każą zaprezentować jakiś świat (dworski i ziemski), jego przemijanie przemiany czy przełomy, udowodnić, że literatura odzwierciedla epokę (Czechowicz) – wchłaniają po części temat o kulturze, obyczaju, tradycji. Zauważ: obyczajowość to bardzo ważny element konstrukcji świata – np. ziemiańskiego, nie opiszemy go bez przywołania obrzędów. Przemijająca epoka zabiera ze sobą swój konwenans, jest polem wkraczania innowacji, przemiany w kulturze danej społeczności. Obraz przemijającego świata to także zmiana w modzie, w uznanych zachowaniach w traktowaniu świąt itp., itd. A jeśli literatura odbija epokę – to także jej obyczaj, kulturę i tradycje.

Temat ostatni. Pisać tu można o wszelkich osiągnięciach – od noblistów po teatr czy film. Ale można też rozważyć, czy rdzennie polskie tradycje, kultura narodowa nie będą właśnie tą najciekawszą specyfiką – i część pracy jej właśnie poświęcić.

Wyobrazić sobie jeszcze inne sformułowania tematów:

  • Staropolski obyczaj tematem i ozdobą literatury narodowej.
  • Obrazy polskiej obyczajowości w literaturze – stosunek do niej twórców i czytelników.
  • Czy można ,,stworzyć nową tradycję”? Na czym polega wartość narodowej i ogólnoludzkiej tradycji?
  • Tradycja i obyczaje wczoraj i dziś. Co przeminęło, a co pozostało w naszej kulturze?
  • Literatura opowiada o dawnej Polsce. Które z obrazów tradycji i obyczajów najbardziej utkwiły w twojej wyobraźni?

Kierunki poszukiwań

Praca opisowa

cel:

  • zestawić i zaprezentować obrazy i sceny obyczajów z literatury;
  • ukazać malowniczość i różnorodność tradycji;
  • przedstawić swój stosunek do tematu.

Potrzebne będą liczne literackie przykłady różnych obyczajów:
Np.:
– O zachowaniu się przy stole
– Pieśń świętojańska o Sobótce
– satyra ,Pijaństwo
– Pan Tadeusz
– Wesele
– Chłopi
– Konopielka

Praca problemowa

  • Jaka jest rola tradycji w życiu ludzi?
  • Jak obyczaj wygląda dziś?
  • Kto polemizował z mitem tradycji, parodiował obyczaj i czy miał rację?

cel:

Ukazać różne postawy twórców wobec tradycji, ujawnić własne poglądy, twórczą i wartościującą postawę wobec świata i literatury, zaprezentować polemikę w sprawie kultury, zarysowaną w literaturze polskiej.

Potrzebne będą zestawienia porównawcze:

  • obyczaj wczoraj i dziś;
  • tradycja jako świętość – tradycja sparodiowana;
  • obyczaj w czasie pokoju – w czasie niewoli;
  • własne obserwacje i przemyślenia.

Np.:
– Pan Tadeusz
– Wesele
– Ferdydurke
– Chłopi
– Konopielka

Uwaga 1.
Temat może wyodrębnić dany typ obyczaju: np. wesele lub obrzędy świąteczne. Może też skupić uwagę na obyczajowości wiejskiej – wówczas należy dobrze rozpatrzyć kwestię włączenia w pracę tradycji szlacheckich. Jeśli chodzi o wieś jako terytorium, ziemiaństwo ma prawo na nim się znaleźć, jeśli o mentalność, życie i obyczaje chłopa – to już nie, Pan Tadeusz się nie przyda, Wesele i Chłopi – na pewno.
Uwaga 2.
Obejrzyjcie komedię pt. Miś – w reżyserii Barei, ze Stanisławem Tymem w roli (rolach?) głównej. Realia Polski Ludowej same w sobie mogą wydać się krainą parodii, chodzi wszakże o coś innego: o próbę żonglowania pojęciem tradycji, pomysł ,,tworzenia tradycji nowej” (nawet dziewczynka otrzymuje tam imię Tradycja), oraz scenę – wypowiedź końcową przechodnia – myśliciela. Jest to doskonała definicja tradycji.

Obyczaj szlachecki znajdziemy w:

  • Żywocie człowieka poczciwego – wzór pracy, rozrywek, edukacji i kolejnych etapów życia
  • Pieśni świętojańskiej o sobótce – obraz obrzędu świętojańskiego
  • Pamiętnikach Paska – portret sarmaty i jego poglądów
  • Satyrach Krasickiego – krytykę wad szlacheckich, m.in.: pijaństwa, ulegania modzie, pychy.
  • Panu Tadeuszu – panoramę szlacheckich obyczajów doby napoleońskiej.
  • komediach Fredry – jak wyżej, obyczaje dworku szlacheckiego, świetne typy bohaterów, perypetie zamążpójścia, stosunków starsi-młodsi itp., itd.
  • Nad Niemnem skontrastowane przestrzenie dwór – zaścianek. Pierwsza z pretensjami do manier wielkiego świata, druga bliższa folklorowi ludowemu. Niemniej zauważyć można, że na przykład gościnność jest pierwszym prawem w obu strefach (obserwujemy szlachtę XIX w.)
  • Przedwiośniu Stefana Żeromskiego – portret ziemiaństwa i jego obyczajów z czasów dwudziestolecia międzywojennego.
  • Granicy – epizod Bolimowa prezentuje tę samą przestrzeń.
  • Ferdydurke – mit dworku szlacheckiego i jego obyczajów poddany zostaje parodii – tu napotyka Józio na Formę cioci i wujaszka, i parobka, i panienki… Osoby i zachowania postrzega jako, szablony, utarte schematy, w które automatycznie ,,stroją się” ludzie – według własnych przyzwyczajeń i oczekiwań świata.

 

Materiał literacki

Średniowiecze

Przecław Słota – O zachowaniu się przy stole (pareneza biesiadna)
epika rycerska

Renesans

Mikołaj Rej – Żywot człowieka poczciwego
Jan Kochanowski – Pieśń świętojańska o Sobótce
Szymon Szymonowic – Sielanki
Łukasz Górnicki – Dworzanin polski

Barok

Jan Chryzostom Pasek – Pamiętniki
Wacław Potocki – Moralia

Oświecenie

Ignacy Krasicki – Satyry, Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki
Adam Naruszewicz – Chudy literat
J.U. Niemcewicz – Powrót posła
F. Zabłocki – Fircyk w zalotach

Romantyzm

Adam Mickiewicz – Dziady, Pan Tadeusz
Aleksander Fredro – komedie
Zygmunt Krasiński – Nie-Boska Komedia

Pozytywizm

Bolesłąw Prus – Lalka
H. Sienkiewicz – Trylogia
E. Orzeszkowa – Nad Niemnem

Młoda Polska

Stanisław Wyspiański – Wesele
Władysław Reymont – Chłopi
Gabriela Zapolska – Moralność pani Dulskiej

Dwudziestolecie międzywojenne

Maria Dąbrowska – Noce i dnie
Witold Gombrowicz – Ferdydurke
Maria Kuncewiczowa – Cudzoziemka
Zofia Nałkowska – Granica

Literatura współczesna

Sławomir Mrożek – Tango, Wesele w Atomicach
Czesław Miłosz – Dolina Issy
Melchior Wańkowicz – Czerwień i amarant
Tadeusz Konwicki – Bohiń
Maria Dąbrowska – Na wsi wesele
Edward Redliński – Konopielka
Witold Myśliwski – Pałac

 

Zobacz:

Tradycja i obyczaje

Tradycja

Przeszłość – tradycja – korzenie

Tradycja – cytaty

Jakie obyczaje rycerskie zostały przedstawione w Krzyżakach Henryka Sienkiewicza?

Jak pisać o tradycji i obyczajach