Motyw literacki – człowiek

Człowiek jest zdumiewający, ale arcydziełem nie jest – zawyrokował Joseph Conrad, angielski pisarz, polskiego pochodzenia. Miał rację. Gdzież nam, zwykłym ludziom, do arcydzieł? Są wprawdzie jednostki wybitne, ale są też potwory, świadczące o jakimś kosmicznym błędzie!

Zresztą różne zdarzają się opinie na ten temat:

  • W ludziach więcej rzeczy zasługuje na podziw niż na pogardę – upiera się Albert Camus, inny wielki obrońca etyki w literaturze.
  • Ludzie są słabi, występni, nędzni i zbuntowani – szydzi tropiciel zła, Fiodor Dostojewski.
  • Człowiek nosi w sobie większego od siebie – woła za to optymista A. Saint-Exupéry.
  • A zapewne najwięcej racji miał Feuerbach, gdy rzekł: Człowiek jest tym, czym jest.

Wnioski
Czego dowiedzieliśmy się o człowieku z literatury, do jakich doszliśmy wniosków, myśląc o naturze ludzkiej, co jest dla nas człowieczeństwem?

Powtórka według ujęć problemowych – koncepcje filozoficzne

Antyk

  • „Człowiek jest miarą wszystkich rzeczy” – tak powiedział Protagoras i może warto zapamiętać tę wypowiedź. Oznacza bowiem w konsekwencji, że nie należy poszukiwać innego świata niż ludzki, odrzuca metafizykę, bo każde poznanie ma sens tylko ze względu na człowieka. Jest to teoria sofistyczna.
  • Platon z kolei, mówiąc o różnicach między człowiekiem a zwierzęciem, wskazuje na pewną ułomność człowieka! Jest to swoisty brak zdolności biologicznych – nie umiemy bronić się naturalnie przed innymi gatunkami, gorącem lub zimnem – i tu na pomoc człowiekowi przyjść muszą dobra kultury. Dlatego wg sofistów człowiek – to źródło kultury.
  • Sokrates mówił inaczej, szukał definicji człowieka w sferze etyki: człowiek to ten, który rozpoznaje dobro i powinien je czynić.

Średniowiecze

wypracowało teologiczno-chrześcijańską, dość złożoną naukę o człowieku. Zarówno św. Augustyn, jak i św. Tomasz uznawali rolę człowieka jako pośrednika – ogniwo między stworzeniami, między ziemskim czasem a wiecznością.

  • Filozofia św. Augustyna jest teocentryczna, wg niej Absolut (najwyższa doskonałość) to Bóg, a człowiek może dokonać samorealizacji tylko przez kontemplację w Absolucie, odrzucając materię, ciało i zmysły.
  • Chrześcijaństwo odwoływało się też do koncepcji zawartych w Biblii. Jedna z nich nakazuje podziwiać człowieka jako niezwykłą i potężną istotę, bo niewiele tylko ustępującą aniołom. To człowiek w pewien sposób sprawuje na ziemi władzę w imieniu Boga. Tę właśnie teorię głoszą słynne Psalmy (np. Psalm 8).
  • Jest jednakże Pieśń Koheleta – ta o „marności nad marnościami” – która skutecznie niweczy ludzką pychę. Prochem jesteś, w proch się obrócisz, życie twoje przemija – oto nuta, którą podchwycą myśliciele baroku.

Renesans

ze swoim antropocentryzmem i humanizmem oczywiście kontynuuje ten nurt, który głosi potęgę i godność człowieka. Nawet w dyskusyjnej teorii Machiavellego na temat władzy tkwi wiara w twórcze możliwości jednostki, w moc panowania człowieka nad rzeczywistością.

  • Swoistą „detronizacją Boga” była filozofia Giordana Bruna, który, jak wiemy, przypłacił ją życiem. Cóż tak groźnego było w jego poglądach? Oto Bruno śmiało popatrzył w gwiazdy, poza ziemski krąg i uznał istnienie innych światów niż ziemski. Człowiek miał być mieszkańcem wszechświata: „wszystkie rzeczy znajdują się we Wszechświecie, a Wszechświat we wszystkich rzeczach, my w nim, a on w nas” – pisał. Odrzucił wizję raju w niebiosach, a otchłani piekielnej pod ziemią. Człowiek wg tej koncepcji nie jest skazany na pokorę, ale też nie ma prawa do pychy, nie jest ani sługą Bożym ani królem stworzenia. Jest istotą należącą do otaczającego go świata.

Barok

  • Za istotę człowieczeństwa Kartezjusz uznał fakt myślenia, rozumowania, nawet jeśli to rozumowanie było zwątpieniem. Jego teoria stała się platformą racjonalizmu i myśli oświeceniowej.
    Zapamiętaj! Cogito ergo sum – słynne kartezjańskie myślę, więc jestem, (jedyną rzeczą niewątpliwą jest to, że wątpię) – uczyniło myśl ludzką wyróżnikiem człowieczeństwa. Wielki filozof uważał zwierzęta za maszyny! Człowiek zaś – jeśli wziąć pod uwagę ciało – to też maszyna, ale myśląca – rozum i dusza to istota człowieka – substancja myś­ląca.
  • Ale już myśl Blaise’a Pascala była odmienna. To on rozpropagował słynną metaforę człowieka – jako kruchej, myślącej trzciny, zmagającej się z wichrami świata, samotnej w ogromnym kosmosie. To dla odmiany stało się punktem wyjścia dla późniejszego egzystencjalizmu.
  • John Locke – angielski filozof wniósł do nauki pojęcie tabula rasa – czysta tablica. Tak obrazowo nazwał naszą świadomość – czystą idealnie, gdy się rodzimy i zapisywaną w miarę doświadczenia zdobywanego w życiu. Czy faktycznie człowiek rodzi się „czysty”? Co wówczas z teorią dziedziczenia? I znów – różne są odpowiedzi autorytetów.
  • Gottfried Leibniz wierzył w wiedzę wrodzoną i w swojej optymistycznej filozofii głosił, iż żyjemy na najlepszym ze światów. I mimo że Wolter zawzięcie z tym pomysłem polemizował – to filozofowie oświecenia tę optymistyczną wizję przejęli i kontynuowali.

Wiek oświecony

  • Jak na taki przystało – wierzył w człowieka i nie zepchnął go w otchłań zapomnienia. Wyraźnie antropocentryczna była filozofia Dawida Hume’a. Wiedza o człowieku powinna być ośrodkiem i stolicą nauki! Należy odrzucić urojenia i spojrzenia poza granice ludzkiego życia. A życie trzeba ograniczyć do świata, który dany jest człowiekowi w codziennym poznaniu! Człowiek staje się ośrodkiem myśli – głównym celem poszukiwań i najważniejszą siłą.
  • Wolter głosi prawo do wolności słowa – w ten sposób dowartościowuje człowieka.
  • Jan Jakub Rousseau rozpatruje zagrożenia, jakie niosą postęp i cywilizacja, szukając ratunku w naturze.
  • Denis Diderot głosi, że człowiek jest jednością, integralną cząstką świata, pragnie szczęścia i ma obowiązek być szczęśliwym.

 

Z późniejszych koncepcji filozoficznych

  • Pesymizm Arthura Schopenhauera (XIX wiek). Warto zwrócić na to uwagę, bowiem myśl Schopenhauerowska odcisnęła piętno na literaturze i światopoglądzie modernistów europejskich. Splin, dekadentyzm, nirwana i bierność były pochodną tej filozofii. W dziele Świat jako wola i wyobrażenie ­Schopenhauer zawarł główne tezy dotyczące człowieka i sensu ludzkiego ­istnienia. ­Niezbyt pocieszające – bo oto życie ludzkie jest pasmem cierpień. Człowiek to istota, która dąży do szczęścia, cierpi a na końcu drogi spotyka ją śmierć. W świetle takich wniosków trzy tylko dziedziny mogą człowiekowi ulżyć w cierpieniach: natura, sztuka lub całkowity niebyt (nirwana).
  • Nietzscheanizm przydać się może jako specyficzna koncepcja ,,nadczłowieka”, czyli silnej, aktywnej jednostki, uprawnionej do decydowania o losach słabszych jako rasa panów. Jej twórca Fryderyk Nietzsche wprowadził pojęcie woli mocy, ale termin nadczłowiek jest starszy o stulecia, ponieważ używał go już Lukian.
    Zapamiętaj! Übermensch – nadczłowiek, wg Nietzschego, to silna jednostka pełna afirmacji życia, radząca sobie z przeciwnościami losu – dzięki umiejętności użycia woli mocy. Nadczłowiek potrafi przezwyciężyć nijakość i słabość – nie jest zaś wyróżniony przez urodzenie lub majątek.
  • Psychoanaliza i pomysł Zygmunta Freuda silnie wpłynęły na literaturę ogniskującą swoje zainteresowania wokół człowieka. Freud zaprezentował nowy ,,portret” psychiki ludzkiej, uznał, że istotę ludzką budują trzy składniki: id, ego i superego. Tylko ego to pierwiastek uświadamiany sobie przez człowieka. Id (instynkty i popędy) oraz superego (wzór idealnego, kulturowego postępowania) wrysowane są w ludzką nieświadomość. Ich konflikty mogą powodować zaburzenia psychiki ludzkiej. Podstawowy popęd – seksualny – może przetwarzać się w energię twórczą. Psychoanaliza, czyli badanie podświadomości, snu, stanów hipnotycznych – nie tylko leczy, ale prowadzi do prawdy o istocie ludzkiej. Na tym gruncie wyrosła literatura i sztuka surrealizmu.
  • Surrealizm (nadrealizm) – to nurt w literaturze i sztuce, który wydobył na światło dzienne obrazy zamieszkałe w ludzkiej podświadomości. Majaki senne, wizje, halucynacje – jak się okazało mogą być świetną materią poezji i prozy. Świadczą o tym doskonale płótna Salvadora Dali, utwory André Bretona, Louisa Aragona.
  • Behawioryzm – to inne dwudziestowieczne spojrzenie na człowieka. Jest to pogląd, wg którego można badać i opisywać istotę ludzką tylko na podstawie obserwacji zewnętrznej, to znaczy – tylko badając zachowanie człowieka, obserwowane niejako z zewnątrz. Dzieje się tak dlatego, że według behawiorystów (m.in. J.B. Watson) świadomość, wnętrze psychiki ludzkiej jest niedostępne badaniom. Któż bowiem wedrze się w głąb myśli drugiego człowieka? Tak więc jest to jakby odwrotna do psychoanalizy teoria, ale też silnie wpływająca na literaturę. Najlepszy przykład to proza Ernesta Hemingwaya, a u nas – Marka Hłaski. Rozpoznać ją łatwo: przedstawia bohatera ,,z zewnątrz”, poprzez czyny i wartkie dialogi, unika natomiast introspekcji.
  • Egzystencjalizm. Ta dwudziestowieczna teoria sięga korzeniami filozofii Pascala z XVII wieku i Kierkegaarda z wieku XIX. Definiuje człowieka jako istotę samotną we wszechświecie, wolną, ale bolesną, pozbawioną jakiegokolwiek wsparcia. Nurt ten bada egzystencję – istnienie człowieka, bo to jest wartość, która istnieje bezdyskusyjnie. ,,Człowiek jest egzystencją” – to myśl egzystencjalistów, którzy także ściśle związani są z literaturą. Dość wspomnieć Jeana Paula Sartre’a, który nie tylko sam pisał, lecz analizował twórczość pisarzy, albo Alberta Camusa.
  • Dekonstrukcjonizm – to znów teoria, z której zechcą być może skorzystać osoby bardziej zainteresowane tematem. Oto wśród tak wielu teorii nowych i coraz nowszych, przybrał na sile antyhumanizm (nurt we współczesnej refleksji filozoficznej). Przedstawicielem jest Jacques Derrida, a ciekawostką fakt, że ostrze tej myśli kieruje się przeciw humanizmowi. Bowiem cały czas człowiek doświadcza swojej bezradności, niemocy wobec zewnętrznego świata. Siły tego świata – i przyrodniczego, i cywilizacji – działają na jednostkę ludzką, która jest raczej przedmiotem ich działań niż jakimkolwiek kreatywnym podmiotem.

 

Najważniejsze dzieła literackie

  • Dramaty Williama Szekspira – Makbet, Hamlet prezentują złożoność ludzkiej natury. W dziejach bohaterów – przecież zupełnie różnych – Szekspir uważnie śledzi wpływ, jaki mają na człowieka żądze i namiętności, przemianę psychiczną, jaka dokonuje się w bohaterze, wreszcie wahania i rozterki osób. Makbet i Hamlet są różni: Makbet to człowiek czynu, Hamlet przeżywa męczarnie duchowe i właśnie niemoc czynu jest jego problemem. A przecież duński królewicz jest wrażliwy i szlachetny. Być może niezdolny do sprawowania władzy i do aktu zemsty.
  • Don Kichot Miguela Cervantesa to powieść, która porusza inny jeszcze dylemat związany ze zdefiniowaniem człowieczeństwa. Kim jest człowiek szalony? Czy jest nim Don Kichot, bo postrzega wiatraki jako wrogie olbrzymy, a prostą Dulcyneę jako damę – panią swego serca? Czy ów samotny marzyciel, fantasta, błędny rycerz to szlachetny wariant człowieka, czy też odszczepieniec i szaleniec, który za reprezentanta ludzkości uznany być nie może? Czym w ogóle jest szaleństwo – czy innym sposobem widzenia świata? Nie tylko Don Kichot, także król Lear, także Myszkin z Idioty Fiodora Dostojewskiego każą o tym myśleć.
  • Przypadki Robinsona Crusoe Daniela Defoe mogą się przydać przy ,,badaniu” człowieka, bo przecież to bohater, którego poddano niezwykłemu eksperymentowi: odizolowany od cywilizacji, zagubiony i samotny musi walczyć o swoje przetrwanie.
  • Oto – ,,robinsonada” nie musi być koniecznie związana z mitem bezludnej wyspy. Pojęcie stało się metaforą samotności człowieka, wędrówki i zdania na własne siły, nawet wśród tłumów. Dotyczy ono Wilka stepowego Hermana Hessego, bohaterów Ulissesa Jamesa Joyce’a, a nawet Malowanego ptaka Jerzego Kosińskiego.
  • Faust Johanna Wolfganga Goethego – w jakiej mierze dramat o starym uczonym, który zaprzedał się diabłu, by zyskać wieczną młodość i nieśmiertelność, jest filozoficzną refleksją o człowieku? Owszem, jest, bowiem przywołuje pytania stawiane przez ludzkość od wieków i od wieków pozostawione bez odpowiedzi. Pytania najistotniejsze: o istotę bytu, o przemijalność i tajemnicę śmierci. Czyli o strefę, do której umysł ludzki wedrzeć się nie potrafi. Obok zaś stawia Goethe siłę ksiąg i wiedzy – wszak Faust jest uczonym i wszystko, co człowiek wiedzieć może, już ogarnął. Powstaje pytanie – tak pasujące do naszego tematu – czy wiedza i możliwości rozumu rzeczywiście stwarzają potęgę człowieka? Czy też – pozbawiony danych o tym, co najistotniejsze, bo o własnej sytuacji we wszechświecie, wciąż marzący o nieśmiertelności i wciąż odprawiany z kwitkiem od wrót tej wiedzy – jest śmieszną kukiełką w nieznanych rękach?
  • Literatura łagrowa, lagrowa i wojenna. Ta literatura jest przede wszystkim świadectwem historycznym i dziejową przestrogą. To oczywiste. Ale też – choć to straszne – prezentuje swoisty dziejowy eksperyment, godzinę wielkiej próby, przed którą stanął człowiek. Zwykłe zagrożenia nie są w stanie równać się z warunkami łagru czy ciągłym wojennym zagrożeniem życia. I cóż wtedy dzieje się z jednostką ludzką? Spod maski codzienności wyłania się twarz: zdrajcy, bohatera, donosiciela, wiernego przyjaciela.Przykładów literackich można przywołać bez liku, ale wniosek pozostaje taki: warunki skrajne zupełnie rujnują ustalony system wartości, odwracają i degradują uznawane zasady, kompromitują cały, wzniosły humanizm… i ujawniają, że jednostka ludzka zdolna jest do najwyższego humanizmu.Gdy zajrzymy w głąb tej literatury, szeregiem staną osoby:
    • cyniczny Tadek, któremu pozostała tylko miłość do narzeczonej,
    • matka, która wyrzeka się własnego dziecka,
    • ludzie zobojętniali na gwałt, ból, głód,
    • donosiciel z Innego świata, Bronek Blutman z Początku,

    ale też:

    • Kostylew broniący swego człowieczeństwa przez samookaleczenie,
    • Grudziński i jego towarzysze podejmujący głodówkę protestacyjną,
    • sieć polsko-żydowskiej konspiracji (Początek, Zdążyć przed Panem Bogiem Hanny Krall) – ratująca życie ludziom.

    Popatrzmy też na zjawisko wojny i obozów z zewnątrz – ten hańbiący eksperyment to dzieło ludzkich umysłów. Zatem człowiek potrafi być potworem. A z kolei, gdy przywołamy cień Janusza Korczaka lub Maksymiliana Kolbego, powiemy – nie, człowiek jest święty, człowiek to rzeczywiście brzmi dumnie! Stwierdzenie zaś, że jest i taki, i taki – kiepsko rozwiązuje sprawę, bo niechybnie prowadzi do podziału na ludzi bardziej ludzkich i „nieludzkich”. A może – to, że człowiek ma prawo wyboru drogi, w jakiś sposób rozwiązuje sprawę?

 

Ujęcia groteskowe i parodystyczne

  • Witold Gombrowicz – w Ferdydurke kreuje groteskową wizję człowieka. Kształtuje też definicję Formy – czyhającej na każdego osobnika, na różnych etapach rozwoju. Groteskowe czyny bohatera Józia potwierdzają niemożność uwolnienia się człowieka od Formy – cokolwiek uczyni, realizuje jakiś znany stereotyp: przybiera formę ucznia, buntownika, uciekiniera, kuzynka itd., itd. W świetle takiej filozofii – czy w ogóle istnieje coś takiego jak natura ludzka? Czy tylko łańcuch Form, przez które przechodzi się od urodzenia do śmierci?
  • Tadeusz Różewicz – w Kartotece konstruuje bohatera biernego, przyjmującego pozycję horyzontalną wobec świata. To człowiek, który ma rozsypaną kartotekę życia, reprezentant ludzkości po kataklizmie dziejowym. Bohater Kartoteki cały czas leży w łóżku na środku sceny – oto groteskowa wizja ludzkiej egzystencji.
  • Samuel Beckett – w swoich dramatach (Czekając na Godota) także kreuje groteskową wizję człowieka. Groteską jest choćby umieszczenie bohaterów w kubłach na śmieci, by tak zobrazować absurd ludzkiej egzystencji, beznadziejności i niewoli w życiu.
  • Stanisław Ignacy Witkiewicz – w Szewcach i innych dramatach posługuje się groteską w wielu celach. Wśród dziwnych postaw bohaterów, niezgodności tego, co mówią, z tym, co robią, niezwykłych imion – rozpoznajemy charakterystykę natury ludzkiej, prawidła typowe dla ludzkości, choć w tak oryginalnej szacie, że nigdy byśmy się z nią nie utożsamili.

 

Wnioski z literatury

Człowiek jest kłębowiskiem namiętności

Rządzą nim:

  • ambicja (Makbet),
  • zazdrość (Otello),
  • pożądanie pieniądza i kariery (bohaterowie Balzaka – Rastignac, Vautrin),
  • miłość (Wokulski).

Człowiek potrafi całkowicie poświęcić się idei – bez względu na skutki

  • Młody Ekdal z Dzikiej kaczki – walczy o ideę prawdy ponad wszystko,
  • Hamlet pragnie sprawiedliwości losu,
  • Wokulski jest idealistą miłości,
  • Judym – ideowcem – społecznikiem,
  • doktor Rieux poświęci się idei ratowania ludzi.

Za każdym razem, w przypadku każdej z powyższych biografii opłata za wierność swojej idei będzie wysoka.

Człowiek – zabija drugiego człowieka

Jest zatem zbrodniarzem.

  • Zabija jak Makbet – dla władzy i ukrycia swoich zbrodni,
  • jak Hamlet – z zemsty,
  • jak Otello – z zazdrości.
  • Zabija jeszcze z innych pobudek – np. jak Raskolnikow ze Zbrodni i kary – z racji poczucia własnej wyższości, ulegając instynktowi zbrodni.
  • Zabija – przyjmując w odpowiednich warunkach historycznych rolę kata – jak Jürgen Stroop z Rozmów z katem,
  • jak bohaterowie – oprawcy z li­teratury łagrowej i lagrowej.
  • Człowiek zabija też w majestacie prawa – wydając wyroki śmierci, wywołując wojny i rewolucje.
  • Zabija prawem tłumu – jak w opowiadaniu Grudzińskiego Drugie przyjście – heretyka, (choć nie dosłownie) lub sycylijskiego nauczyciela w Wieży.

Człowiek heroicznie ratuje drugiego człowieka lub własną godność

Czyli jest bohaterem, rzecznikiem humanizmu, idei miłości bliźniego.

  • To doktor Rieux z Dżumy, Maksymilian Kolbe (opisany w eseju Święty Jana Józefa Szczepańskiego), Janusz Korczak, który nie pozostawił swoich wychowanków w obliczu śmierci.
  • To także łańcuch ludzi, którzy podjęli walkę z okupantem – np. bohaterowie ­powstania w getcie ze Zdążyć przed Panem Bogiem lub Rozmów z katem.
  • To także Kostylew z Innego świata – jego samookaleczenie jest heroiczną walką o własną, ludzką godność.
  • Równie trudną walkę z cierpieniem podejmuje trędowaty Lebbroso z Wieży Grudzińskiego i potrafi sprostać – chorobie i osamotnieniu, okrucieństwu ludzi.
  • Bohaterowie prozy Antoine de Saint-Exupery’ego także dowodzą powyższej tezie. Nie tylko mają odwagę zmierzyć się z żywiołem – ratują kolegów, sami walczą o przetrwanie.

Człowiek jest bezradny wobec losu i rzeczywistości

Nie może nic. Prawa ludzkiej egzystencji, los, fatum, siła rzeczywistości podejmują za niego decyzje. Co może jednostka wobec wybuchu wojny czy trzęsienia ziemi?

  • Co mógł poradzić na rozwój i zakończenie swojego procesu Józef K. – bohater Procesu Franza Kafki. To najlepszy chyba przykład bezradności ludzkiej wobec świata – a przecież dzieje Józefa K. to wielka metafora ludzkiego życia i śmierci.

Bezradni wobec losu, przemijania, umierania – to wymiar egzystencjalny zagadnienia. Ale przecież jest bardziej realny: co zdziała wobec choroby, wobec aresztowania, uwięzienia, przemocy? Bezradność ofiary w całej krasie prezentuje literatura łagrowa, lagrowa i wojenna. Czasy, w których rządzi prawo silniejszego – natychmiast eksponują bezradność słabego. Tę słabość istoty ludzkiej wobec wyższych decyzji wyraża antyczne rozumienie fatum, dyskutuje o niej też Szekspir w Makbecie – stawia bowiem u początków zbrodni bohatera siły piekielne i przepowiednie.

Człowiek nie zna siebie – nie przewidzi swoich reakcji

Czyli słowami noblistki mówiąc: „tyle wiemy o sobie ile nas sprawdzono”. Dopóki nie nastąpi godzina próby, nie wiadomo, czy człowiek okaże się tchórzem, bohaterem, donosicielem itd. Losy bohaterów literackich z powieści opisujących dziejowe eksperymenty są tu najlepszym materiałem – postacie z Dżumy Camusa, bohaterowie literatury czasów wojny. Strach, głód, pragnienie przeżycia wydobywają z głębi psychiki ludzkiej nieprzewidywalne reakcje. Człowiek, który przeżyłby spokojne życie w czasie pokoju, nagle okazuje się zdrajcą lub donosicielem. Inny – w zwykłych warunkach nieprzejawiający żadnych oznak bohaterstwa – niespodziewanie nawet dla siebie okaże hart ducha i zdolność do poświęceń.

  • Tadek z Opowiadań Tadeusza Borowskiego jest przykładem przemiany psychiki w zupełnie zmienionych warunkach egzystencji. Jest też dowodem na inną tezę o człowieku, iż: „przystosuje się do wszelkich warunków” i „potrafi znieść więcej, niż myśli”. Jeśli tak – to znaczy, że okoliczności i rzeczywistość kształtują człowieka.
  • Tutaj egzemplum może być niejaki Jürgen Stroop, którego wojna wywindowała na stanowisko szefa gestapo i mordercy ludzi – a w czasach pokoju przeżyłby zapewne życie jako spokojny, przyzwoity człowiek…

Uwaga!
Z dziejów wielu postaci wynika, że błąd, grzech, słabość są cechami czysto ludzkimi, niepodważalnym elementem człowieczeństwa. Czasem prowadzą do przemiany i uszlachetnienia – czasem nie. Cechą ludzką jest też umieć wybaczyć – warto pamiętać o tym w chwili wydawania sądów.

Dwie wizje człowieka

Kim jest człowiek?

„Marnym prochem”

  • – pobrzmiewa szyderczo literatura – Księga Koheleta, metafizyczna poezja baroku, szatan z literatury modernistycznej, Woland z Mistrza i Małgorzaty, sędzia z Procesu. Nawet portret Doriana Graya, który starzał się zamiast właściciela, w końcu ujawnił klęskę człowieka w rozgrywkach z zagadką wieczności.
    Zauważ, że często przy tym kierunku rozmyślań pojawia się w literaturze postać szatana, wizja piekieł, fantastyczne rozwiązanie kompozycyjne. Szatan towarzyszy człowiekowi bardziej niż Bóg – być może ucieleśnia jakieś ukryte, ludzkie oblicze? Być może właśnie te namiętności, które Freud nazwał potem „id”?

Może jednak – „król stworzenia”?

  • Ziemia, planeta ludzi i inne utwory Antoine de Saint-Exupéry’ego oraz podobnych mu moralistów, dowodziłyby, że tak – że człowiek jest twórczy, jest wspaniały potęgą swoich wartości. Walczy z żywiołem. Potrafi zachować wierność wzniosłym zasadom: przyjaźni, miłości, danemu słowu, obowiązkowi. Jest odważny do granic możliwości.
  • Tak jak bohaterowie Dżumy Alberta Camusa.
  • Jak wierne „kilku prostym zasadom” postacie z prozy Josepha Conrada.
  • Jak więźniowie obozów i łagrów, którzy nie złamali się i nie dali upodlić. Jak Lebbroso z Wieży – sam złożony chorobą, ale heroicznie znoszący swoje cierpienia, wciąż pamiętający, by nie zarazić innych.

Warto pamiętać może, że właśnie tę ułomność człowieka: kalectwo, cierpienie, słabość ciała wyodrębnił Bolesław Leśmian jako cechy czysto ludzkie. Podjęcie trudu życia, aktywność wbrew własnej słabości nazwał – heroicznym humanizmem. Być może tu właśnie, w umiejętności pokonania siebie, w wierności etyce tkwi potęga człowieka – nie w dokonaniach nauki i podbojach na polu techniki? Dlatego być może pisarze tak często, by zapytać o człowieka, odwołują się do sytuacji skrajnych, chwil zagrożenia, jak choroba, wojna, żywioł, lubią „eksperymentować” – prezentują i analizują sytuacje niecodzienne.

Czarodziejska góra – Tomasza Manna to oczywiście nie jedyne dzieło, w którym pisarz wnikliwie obserwuje pewną odizolowaną grupę ludzi. Nawet nie „obowiązkowe” dzieło, ale – jakże przydatne do rozważań o naturze ludzkiej. Odizolowani w sanatorium w Davos gruźlicy, skazani raczej na śmierć niż na uzdrowienie, stanowią mikrospołeczeństwo – mały, ludzki świat skupiony pod szkłem mikroskopu. Ujawniają namiętności, dyskutują o losach Europy i wartości postępu. Nawet choroba otrzymuje różne wykładnie. Settembrini głosi, iż choroba nie jest stanem „ludzkim”, z kolei Naphta jest zdania, iż jest stanem naturalnym… Wiadomo, że jest wyzwaniem, próbą człowieczeństwa, czasem dowodem bezsilności człowieka, innym razem świadectwem jego mocy.

Znów nasuwa się na myśl Dżuma Alberta Camusa (także literacki eksperyment odizolowanej społeczności) – wzniosła postawa doktora Rieux, który broni honoru ludzkości. Ale przypomina się też Wieża Grudzińskiego – tam trąd wzbudza lęk i nienawiść u mieszkańców Aosty. Przyjmują oni tak nieludzką (ludzką?) postawę, że kamieniują psa, który wymknął się z wieży trędowatych. A przecież choroba jest „sprawdzianem” zesłanym odgórnie, przez los lub siły nieznane. Tymczasem historia dostarczyła innej próby – własnoręcznie przygotowanej ludzkości przez człowieka.

 

Trudy stawania się człowiekiem

To dzieła o tych bohaterach, którzy błądzili, ale potrafili przełamać swoje słabości, udowodnić swoje człowieczeństwo. Gdzie ich szukać? Najpewniej tam, gdzie los organizuje ludzkości wielkie eksperymenty, ale i w literaturze, która też mówi o wyborach codziennego życia. Najtrafniej rozważyć czyny i losy następujących bohaterów:

  • Lord Jim z powieści Josepha Conrada. Czy „błąd młodości” – czyli ucieczka z Patny i jej konsekwencje – stały się dla Jima lekcją człowieczeństwa?
  • Nauczyciel z Sycylii z Wieży Herlinga-Grudzińskiego odmawia poświęcenia swojego życia, choć myślał, że nie chce żyć. Jak oceniasz tę decyzję i jej skutki?
  • Zenon Ziembiewicz z Granicy Nałkowskiej gorzko zapłaci za błąd młodości – romans z Justyną Bogutówną. Jaką naukę o naturze ludzkiej niesie jego przypadek?
  • Hrabia Henryk z Nie-Boskiej komedii także pokutuje za błąd młodości, ale przekształca się w szlachetnego obrońcę tradycji i czułego ojca. Czy można wybaczyć mu przeszłość?
  • Gregers Ekdal z Dzikiej kaczki stara się za wszelką cenę walczyć o prawdę. Ujawnia więc grzechy przeszłości swego ojca, Giny – teraz żony Hjalmara Edgara. Rujnuje wszystkim życie, ale niszczy też fałsz. Czy ma rację, że człowiek nie powinien błądzić w kłamstwie?
  • Robert Rambert z Dżumy pragnie uciec z miasta, myśli tylko o własnym życiu, o ukochanej, która pozostała w Paryżu. W końcu jednak rezygnuje z ucieczki, bierze udział w walce z epidemią – odnajduje być może w ten sposób sens człowieczeństwa.

 

Poetycki portret człowieka

Jest bardzo różnorodny. Zapamiętajmy kilka najważniejszych ujęć.

Wizja renesansowa
Jak na humanizm przystało daje portret pełen dumy i wiary w człowieka. To spadkobierca władzy boskiej na ziemi, to pan swoich myśli i czynów, gotów pytać Boga o swoje prawa.

  • Taką wizję znajdziemy w poezji Jana Kochanowskiego – w Pieśniach,
  • w tłumaczeniu Psalmów,
  • nawet w Trenach, kiedy buntuje się przeciw boskiej decyzji. Kończy zaś je przesłaniem „ludzkie przygody ludzkie noś”, co ma być nakazem godzenia się ze swym losem, myślą, że cierpienie jest składnikiem ludzkiego istnienia.

Mikołaj Sęp-Szarzyński – choć zapowiada już barok, to w strofach swoich zawarł obraz człowieka silnego, gotowego walczyć ze złem i zwyciężać. Przeczuwamy już atmosferę baroku – choćby w przedstawionej hierarchii wartości, ale przecież pisze Szarzyński: „będę wojował i wygram statecznie”.

Wizja barokowa

  • „Dźwięk, cień, dym, wiatr, błysk, punkt” – to życie ludzkie wg Daniela Naborowskiego.
  • „Człowiek jest trzciną najsłabszą w przyrodzie, ale to trzcina myśląca” – twierdził Blaise Pascal i poezja potwierdzała ten portret: człowieka słabego, przemijalnego, postawionego wobec zagadki bytu w pełni niewiedzy. Zwłaszcza poeci metafizyczni podkreślali w swoich strofach kruchość ludzkiej kondycji.
  • Naturalistyczny wręcz obraz ludzkiego ciała jako obszaru zgnilizny i rozmaitych nieczystości dał w poezji Wacław Potocki:
    Co jest głowa – Gęstego garniec błota.
    Co nos? Odchód plugastwa, że mówić sromota…
    I dalej w tym duchu wiersz Człowiek dobitnie definiuje wartość istoty ludzkiej – cielesnej.

Nie ma, jak widać, szacunku dla życia i człowieka w baroku. Śmierć, nędza, bagno, błoto – to mniej więcej skojarzenia z życiem doczesnym.

Koncepcja Norwidowska

To ludzkość podróżująca, a człowiek – pielgrzym, szukający drogi „co przed wiekami zrobiona”.

Przecież i ja – ziemi tyle mam,
Ile jej stopa ma pokrywa
Dopokąd idę
(Pielgrzym)

Czasem ludzkość przybiera postać długiego pochodu, budzącego uśpione grody – jak w Bema pamięci żałobnym rapsodzie. Wierny kultowi wielkiej jednostki, choć świadom, że społeczeństwo nie przyjmie jej od razu. Norwid wierzy w potęgę człowieka, wraca do biblijnej wizji namiestnika Bożego na ziemi.

Koncepcja młodopolska:

Mrówka na szynach w poezji Kazimierza Przerwy-Tetmajera:

Walka? Ale czyż mrówka wrzucona na szyny
może walczyć z pociągiem nadchodzącym w pędzie?
(…)
Jakaż jest przeciw włóczni złego twoja tarcza
Człowiek z końca wieku?… Głowę zwiesił niemy.
Koniec wieku XIX

Jak widać, portret to nader pesymistyczny, zgodny z wykładnią filozofa epoki – mianowicie Arthura Schopenhauera.

  • Pochód podążający do otwartej czeluści grobu – to ludzkość wg Hymnów Jana Kasprowicza.
  • Pełen energii „nadczłowiek”, potężny, wykuwający mężne serce – to bohater Leopolda Staffa z wiersza Kowal. Tym razem mamy do czynienia z poetycką realizacją filozofii Fryderyka Nietzschego.

Heroiczny humanizm – Bolesława Leśmiana

To bardzo interesująca, choć pełna bolesnej dumy koncepcja postrzegania człowieka. Poeta widzi człowieczeństwo w tym, co „nie-boskie” – w kalectwie, ułomności, niewiedzy o wszechświecie, lęku przed nim. To nie są cechy Boga, lecz człowieka. I mimo tych ułomności – człowiek podejmuje trud aktywnego życia, walki o szczęście, walki ze złem.

W poezji współczesnej

Małgorzata Hilar – brak uczuć:

My z drugiej połowy XX wieku
rozbijający atomy
zdobywcy księżyca
wstydzimy się
miękkich gestów
czułych spojrzeń
ciepłych uśmiechów…

Tadeusz Różewicz – samotność:

zaczynamy żyć coraz samotniej
odległość od człowieka do
rośnie pod neonami
w przeludnionych miastach
ocierając się o siebie do krwi
żyjemy jak na wyspie
(Zielona róża)

 

Kim jest człowiek?

Człowiek może się zmienić!

Przemiana, przeistoczenie, przeobrażenie, a jeszcze ładniej: metamorfoza. To przytrafia się bardzo często bohaterom literackim.

Przykład literacki:

  • Jacek Soplica z Pana Tadeusza Adama Mickiewicza.
    W młodości porywczy hulaka, pyszałek, narwaniec. A potem? Roztropny patriota, skromny emisariusz i kochający ojciec. Przemiana do tego stopnia pozytywna, że bez mrugnięcia okiem wybaczamy mu grzechy młodości, z zabójstwem włącznie.
  • Andrzej Kmicic z Potopu Henryka Sienkiewicza.
    Początek znajomości z czytelnikami i Oleńką miał nieszczególny – pijaństwo i bijatyki, wymordowanie wsi, spalenie domostw, do tego jeszcze piętno zdrady. Człowiek – to marna istota – powiemy na przykładzie wczesnego Kmicica. Ale w finale widzimy bohatera, patriotę, odważnego do granic wyobraźni, skromnego, pokornego i zrehabilitowanego.
  • Marcin Borowicz z Syzyfowych prac Stefana Żeromskiego
  • Tytułowy bohater Małego Księcia Saint-Exupéry’ego.

Oto dowód, że człowiek może się zmienić. A dzieje się to najczęściej w trakcie dojrzewania i zdobywania coraz to nowych doświadczeń życiowych.

Człowiek zaskakuje sam siebie

Człowiek tak naprawdę nie zna siebie i swoich reakcji w trudnych chwilach próby. Wisława Szymborska napisała słowa: tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono.

Jeśli nie mieliśmy okazji wykazać się bohaterstwem lub tchórzostwem, lepiej nic światu nie obiecywać, ostrożnie potępiać tchórzy, a z czcią wielbić bohaterów.

Przykład literacki

  • Pewien młody oficer marynarki, pierwszy oficer na pokładzie statku „Patna” roił sobie marzenia o własnym bohaterstwie. Wyobrażał sobie, jak ratuje kobiety i dzieci, jak walczy z żywiołem morskim. Kiedy naprawdę doszło do katastrofy i „Patna” zaczęła tonąć – był pierwszym, który skoczył do łodzi ratunkowej, w jakimś niezrozumiałym odruchu ratowania własnego życia, instynktu ucieczki z rejonu zagrożenia. Myślał, że wszyscy pasażerowie utonęli i nie mógł sobie wybaczyć swego czynu. Nie wybaczył mu też sąd ani autor powieści, bowiem całe zdarzenie jest punktem wyjścia jednej z najważniejszych powieści Josepha Conrada Lord Jim.

Człowiek to brzmi dumnie!

Człowiek jest zdolny do poświęceń. Stać go na heroiczne czyny na rzecz całej ludzkości czy też innego człowieka, choćby jednego i zupełnie zwykłego.

Przykłady:

  • Maksymiliana Kolbego, który w obozie koncentracyjnym oddał swoje życie za innego więźnia wyznaczonego na śmierć.
  • Janusza Korczaka – wielki pedagog, opiekun dzieci i pisarz dziecięcych lektur. Poszedł na śmierć razem ze swoimi wychowankami, do końca dodawał im otuchy, nie chciał pozostawić dzieci w tej strasznej, ostatniej chwili. Zginął razem z nimi.

Oto postacie potwierdzające, iż człowiek to brzmi dumnie, że zdolny jest do wielkich czynów.

Przykład literacki

  • Stasia Bozowska z Siłaczki, doktor Judym z Ludzi bezdomnych Stefana Żeromskiego. To społecznicy, którzy poświęcili swoje życie, by pomagać innym. To również heroiczny gest, choć może nie tak tragiczny jak decyzje ojca Kolbego czy Korczaka.I jeszcze inni szlachetni bohaterowie, broniący honoru ludzkości.
  • Jurand, który wybacza swoje krzywdy (Krzyżacy),
  • młodzież walcząca z okupantem podczas II wojny światowej (Kamienie na szaniec, Ziele na kraterze),

Wojna dostarczyła wielu ludziom możliwości obrony imienia człowieka. Ale przecież to ludzie ludziom zgotowali ten los, obok bohaterów jak złe cienie postępują złoczyńcy i zbrodniarze.

Człowiek jest zbrodniarzem

  • Wywołuje wojny, skazuje na śmierć, zabija.
  • Wszczyna rewolucje.
  • Zazdrości, zabiera, niszczy.
  • Jest chciwy, egoistyczny, żądny władzy (Makbet Wiliama Szekspira, Balladyna Juliusza Słowackiego).
  • Ekstremalne warunki (wojna, obóz, strach) w jednych ludziach wywołują niepojęte pokłady siły i heroizmu, natomiast w innych nienawiść i podłe instynkty. To ludzie byli donosicielami, to ludzie wymyślili obozy i piece krematoryjne.

Szereg zbrodniarzy wojennych pokazuje literatura odnosząca się do czasów II wojny – też ich znasz, a czasem nawet ich motywację, ich głębokie przekonanie, że czynią dobrze, np. z Niemców Kruczkowskiego. Niestety czeka Ciebie w przyszłości wiele lektur, które będą obnażać zło tkwiące w człowieku, co chwila eksplodujące zdradą, przemocą, zbrodnią.

  • Albert Camus nazwał je dżumą. Pisarze literatury łagrów i obozów pokażą, jak kwitnie w takich wytworach totalitaryzm.
  • Umberto Eco w Imieniu róży zaprezentuje uosobienie zła – inkwizytora Bernarda Gui.

Bardzo to smutne i negatywne dla ludzkości, ale też są to prawdy o człowieku.

Zbyt wieleśmy widzieli zbrodni, byśmy się dobra wyrzec mogli – napisze Czesław Miłosz, a w innym wierszu Do polityka zapyta:

Kto ty jesteś człowieku? Zbrodniarz czy bohater?

Przypomnijmy sobie przesłanie Tadeusza Różewicza:

Kochani ludożercy
nie patrzcie wilkiem
na człowieka
(…)
Kochani ludożercy
nie zjadajmy się Dobrze
bo nie zmartwychwstaniemy
Naprawdę

Uwaga!
Z dziejów wielu postaci wynika, że błąd, grzech, słabość są cechami czysto ludzkimi, niepodważalnym elementem człowieczeństwa. Czasem prowadzą do przemiany i uszlachetnienia – czasem nie. Cechą ludzką jest też umieć wybaczyć – warto pamiętać o tym w chwili wydawania sądów.

 

Najważniejsze utwory

  • William Szekspir – Makbet, Hamlet, Otello
  • Johann Wolfgang Goethe – Faust
  • Honoriusz Balzak – Komedia ludzka
  • Henryk Ibsen – Dzika kaczka, Nora
  • Fiodor Dostojewski – Zbrodnia i kara
  • Bolesław Prus – Lalka
  • Stefan Żeromski – Ludzie bezdomni
  • Joseph Conrad – Lord Jim

Wiek XX

  • Thomas Mann – Czarodziejska góra, Doktor Faustus
  • Franz Kafka – Proces
  • Antoine Saint-Exupéry – Ziemia, planeta ludzi, Mały Książę
  • Hanna Krall – Zdążyć przed Panem Bogiem
  • Albert Camus – Dżuma
  • Gustaw Herling-Grudziński – Wieża, Inny świat
  • Tadeusz Borowski – Opowiadania
  • Witold Gombrowicz – Ferdydurke
  • Zofia Nałkowska – Granica
  • Kazimierz Moczarski – Rozmowy z katem
  • Jan Józef Szczepański – Przed nieznanym trybunałem
  • Tadeusz Różewicz – Kartoteka

Kim jest człowiek?

  • pole namiętności
  • zabija – jest zbrodniarzem
  • jest egoistyczny
  • bezradny wobec losu
  • depcze ludzką godność
  • jest niczym wobec tajemnic istnienia
  • kształtuje rzeczywistość
  • potrafi kochać bliźniego
  • ratuje innych – jest bohaterem
  • poświęca się całkowicie idei
  • aktywny wobec zła
  • walczy o ludzką godność
  • jest potężny dzięki osiągnięciom w dziedzinie techniki i nauki
  • rzeczywistość obnaża jego najgorsze cechy

Czym jest życie?

Oto słynne słowa Makbeta:

Życie jest cieniem ruchomym jedynie,
Nędznym aktorem, który przez godzinę
Pyszni i miota się po scenie,
aby umilknąć później na zawsze,
jest bajką opowiedzianą przez głupca, pełnego
furii i wrzasków, które nic nie znaczą.

Oto parę prostych zasad Conrada:

  • honor
  • wierność danemu słowu
  • odpowiedzialność
  • gotowość niesienia pomocy
  • heroizm

Kilka rad:

  • Aby ukazać złożoność natury ludzkiej – zestawiajmy czyny i postacie skrajnie różne: świętych i zbrodniarzy. Najlepiej, gdy te kontrasty zamykają się w jednym człowieku!
  • Aby rozważać sens życia ludzkiego – szukajmy w utworach parabolicznych – od biblijnych przypowieści po Becketta.
  • Aby zapytać o postawy ludzkie w chwili próby – przywołajcie literaturę o czasach niecodziennych, tę o wojnie, obozach, łagrach, walce z żywiołem i chorobą.

 

Facebook aleklasa 2